CLOCHEE: krem - maska pod oczy i lekki krem nawilżająco - rewitalizujący

CLOCHEE: krem - maska pod oczy i lekki krem nawilżająco - rewitalizujący

Dzisiaj przychodzę do Was z wpisem, na który czekało sporo z Was. Gdy pokazywałam nowości stycznia, to właśnie te produkty wpadły Wam najbardziej w oko i pisałyście, że jesteście bardzo ciekawe ich recenzji. Także dzisiaj przychodzę z moją opinią na ich temat. Poznajcie krem - maskę pod oczy i lekki krem nawilżająco - rewitalizujący Clochee.

Krem - maska pod oczy Clochee i lekki krem nawilżająco - rewiltalizujący Clochee

CLOCHEE to polska marka kosmetyków naturalnych, organicznych i ekologicznych. W ofercie posiadają produkty do pielęgnacji twarzy i ciała. Przyjrzałam się całemu asortymentowi i wybór jest całkiem spory. Ja dzięki Topestetic miałam okazję poznać dwa z nich - intensywnie regenerujący krem pod oczy i lekki krem do twarzy. Jeżeli jeszcze nie znacie Topestetic, to jest to sklep internetowy zajmujący się sprzedażą dermokosmetyków najwyższej jakości. Znajdziecie tam wiele marek, w tym takich, których na próżno szukać w innych sklepach. Ja znalazłam tam sporo ciekawych nowości. Sam sklep mogę pochwalić za błyskawiczną i profesjonalną obsługę zamówienia. Paczka w następny dzień po zamówieniu była już u mnie. Dodatkowo znalazło się w niej sporo próbek. Przejdźmy jednak do tego, co w dzisiejszym wpisie najciekawsze. Do produktów Clochee.

Lekki krem nawilżająco - rewiltalizujący Clochee blog, opinie

Lekki krem nawilżająco - rewitalizujący Clochee

Na pierwszy ogień idzie lekki krem nawilżająco - rewitalizujący. Ma on za zadanie nawilżać i odświeżać skórę nadając jej zdrowego i promiennego wyglądu. Przeznaczony jest do skóry mieszanej i tłustej. Głównymi składnikami aktywnymi zastosowanymi w kremie są komórki macierzyste jabłka, które spowalniają procesy starzeniowe oraz ekstrakt z róży demasceńskiej, który wygładza skórę oraz działa antyoksydacyjnie. 

Wskazania:
  • cera mieszana, tłusta
  • utrata jędrności i elastyczności
  • podrażnienia
  • rozszerzone naczynka
  • zmarszczki

Więcej o kremie możecie przeczytać tutaj -> lekki krem nawilżający Clochee

Opakowanie: 50ml
Cena: 129zł


Lekki krem nawilżająco - rewiltalizujący Clochee skład, działanie

Jak przystało na krem dla skóry mieszanej i tłustej, krem nawilżająco - rewitalizujący Clochee ma lekką i szybko wchłaniającą się konsystencję. Pachnie bardzo przyjemnie zielonym jabłuszkiem, które idealnie pasuje do produktu opierającego swoje działanie na komórkach macierzystych jabłka. Pierwszą rzeczą, która bardzo zwraca uwagę jest solidne i eleganckie, szklane opakowanie z pompką. Wygląda ekskluzywnie i profesjonalnie! 

W kremie nie znajdziemy parabenów, silikonów ani olei mineralnych. Tak jak wspominałam jest lekki, dzięki czemu łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze. Taka konsystencja sprawia, że jest idealnym kremem na dzień. Po nałożeniu skóra staje się gładka i odpowiednio nawilżona. Nie obciąża jej i nie zapycha. Krem jest również świetną bazą pod makijaż. Podkład wygląda na nim bardzo dobrze. Na początku stosowałam go solo, jednak ostatnio zaczęłam nakładać go na serum i w takim połączeniu spisuje się rewelacyjnie. Myślę, że będzie świetny latem, gdy skóra potrzebuje lekkości i nawilżenia.

Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Benzyl Alcohol*, Sorbic Acid*, Xanthan Gum**, Sodium Hydroxide, Parfum***, Aqua**, Cetearyl Alcohol**, Caprylic/Capric Triglyceride**, Inulin**, Decyl Oleate*, Lecithin**, Glycerin**, Tocopheryl Acetate***, Glyceryl Stearate*, Salicylic acid*, Glyceryl Stearate Citrate*, Sodium Hyaluronate*, Rosa Damascena Flower Extract**,Malus Domestica Fruit Culture Extract** *Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils

Krem - maska pod oczy Clochee blog, działanie, skład, opinie

Intensywnie regenerujący krem maska pod oczy Clochee

Drugim produktem, który miałam okazję poznać jest intensywnie regenerujący krem pod oczy Clochee. Krem jest hipoalergiczny, dzięki czemu nada się nawet do bardzo wrażliwej skóry. Nie podrażnia również wrażliwych oczu. Tak jak w przypadku kremu do twarzy, krem pod oczy Clochee opiera swoje działanie na komórkach macierzystych jabłka. Wspomaga je ekstrakt z lilii wodnej, który rozjaśnia skórę poprzez hamowanie działania tyrozyny wykazującej aktywność pigmentotwórczą.

Krem pod oczy Clochee znajduje się w takim samym eleganckim opakowaniu z pompką jak krem do twarzy. Zapach ma delikatny, ale bardzo przyjemny, jednak bardzo ciężki do opisania. Jest trochę słodki, trochę owocowy i odrobinę kwiatowy. Konsystencja jest gęstsza i treściwsza, jednak nadal szybko się wchłania. Krem tak jak poprzednik świetnie wygładza skórę i odpowiednio ją nawilża. Nie nazwałabym go maską czy super odżywczym produktem. Jest natomiast dobrym kremem na dzień i właśnie tak go stosuję.


Więcej o kremie przeczytacie tutaj -> Krem maska pod oczy Clochee

Opakowanie: 15ml
Cena: 129zł

Aqua**, Decyl Cocoate*, Glycerin**, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Argania Spinosa Kernel Oil*, Xanthan Gum**, Linalool**, Glyceryl Stearate*, Cetyl Alcohol**, Malus Domestica Fruit Culture Extract**, Benzyl Alcohol*, Parfum***, Citral**, Lecithin**, Caffeine**, Salicylic acid*, Sorbic Acid*, Cetearyl Alcohol**  *Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils

Krem - maska pod oczy Clochee i lekki krem nawilżająco - rewiltalizujący Clochee blog, opinie

Lekki krem nawilżający i krem pod oczy Clochee to produkty, które polubiłam i które świetnie spisują się u mnie w pielęgnacji porannej. Szczególnie spodobało mi się to, jak dobrze wygładzają skórę i sprawiają, że jest niesamowicie przyjemna w dotyku. Nie mogę też nie pochwalić ich eleganckich opakowań. Aż chce się po nie sięgać! 

Znacie produkty Clochee? 

Pozdrawiam :)





ZAPRASZAM NA:
Co warto zobaczyć w Neapolu? Najciekawsze miejsca i atrakcje cz.2 | Zamek Sant'Elmo, Pałac Królewski, Pompeje, Castel Nuovo

Co warto zobaczyć w Neapolu? Najciekawsze miejsca i atrakcje cz.2 | Zamek Sant'Elmo, Pałac Królewski, Pompeje, Castel Nuovo

W pierwszej części wpisu CO WARTO ZOBACZYĆ W NEAPOLU przedstawiłam Wam najważniejsze informacje o tym pięknym, włoskim mieście i wszystkie moje spostrzeżenia na jego temat. Jeżeli jeszcze nie czytaliście tej pozycji, a chcielibyście wiedzieć, co ciekawego i nietypowego można zastać w Neapolu, to serdecznie Was tam zapraszam. Dzisiaj natomiast skupię się na miejscach, które warto odwiedzić będąc w Neapolu.

Widok na Neapol z Castel Sant'Elmo

Zamek Sant'Elmo

Nie ma lepszego miejsca w Neapolu, z którego można zobaczyć przepiękny widok na całe miasto, zatokę neapolitańską i Wezuwiusza. Castel Sant'Elmo znajduje się na najwyższym wzgórzu w Neapolu (wzgórze Vomero). Zamek sam w sobie wygląda bardzo ciekawie i imponująco, jednak to widok na miasto i zatokę przebijają wszystko. Warto posiedzieć tam dłużej i poczekać do zmroku, bo miasto nocą zawsze nabiera uroku. W środku zamku znajduje się muzeum, jednak nie mieliśmy okazji go odwiedzić, bo zostało zamknięte. Podobno to normalne, że często zamykają o innych godzinach niż powinni. Do zamku można dostać się na pieszo lub podjechać kolejką szynową Funicolare. Znajdziecie ją przy przy stacji metra Montesanto.

Bilet wstępu: 5€ normalny / 2,5€ ulgowy

Jeżeli nie macie wchodzić do samego zamku, a chcecie zobaczyć piękny widok na miasto, to tuż przy zamku jest świetny punkt widokowy. 

Zamek Sant'Elmo Neapol Włochy w środku
Czy warto odwiedzić zamk Sant'Elmo Neapol
Widok na Neapol z zamku Sant'Elmo
Widok na Neapol z zamku Sant'Elmo widok na miasto po zachodzie słońca
Neapol Włochy - Pałac Królewski w Neapolu. Palazzo Reale di Napoli

Pałac Królewski w Neapolu | Palazzo Reale di Napoli

Ten niepozorny budynek ze zdjęcia skrywa prawdziwe skarby i zaskakuje swoim bogatym wnętrzem. Jest iście królewsko i z przepychem! W końcu to pałac królewski. To jedno z najciekawszych miejsc, które zobaczyliśmy w Neapolu i bardzo polecam je odwiedzić. Na pewno nie będziecie zawiedzeni tym, co zastaniecie w środku. Pałac znajduje się w centrum miasta na przeciwko Bazyliki. Dokładny adres to Piazza del Plebiscito.

Bilet wstępu: 4€

Neapol Włochy - Pałac Królewski w Neapolu w środku
Neapol Włochy - Pałac Królewski w Neapolu. Czy warto zobaczyć Palazzo Reale di Napoli
Neapol Włochy - Pałac Królewski w Neapolu. Palazzo Reale di Napoli w środku
Neapol Włochy - Pałac Królewski w Neapolu. Palazzo Reale di Napoli wnętrze
Pompeje koło Neapolu. Zwiedzanie ruin starożytnego miasta pomnik

Pompeje

Będąc w Neapolu warto wybrać się w podróż pociągiem i odwiedzić ruiny starożytnego miasta, które przegrało z niszczycielską mocą Wezuwiusza. Miastem tym są znane z podręczników od historii Pompeje. Przyznam szczerze, że zupełnie inaczej sobie je wyobrażałam. Zdecydowanie lepiej i ciekawiej zobaczyć takie miejsce na żywo. Najbardziej zdziwiło mnie to, w jak dobrym stanie zachowały się budowle czy malowidła. Wulkan pokrył je lawą w 79 roku, a my po prawie 2000 tysiącach lat jesteśmy w stanie zobaczyć mniej więcej jak żyli ludzie w tamtych czasach. Niestety nie trafiliśmy z pogodą. Odkąd weszliśmy na teren wykopalisk zaczęło padać i nie przestawało przez wiele godzin. Przez to nie zobaczyłam wszystkiego, co chciałam i czuję ogromny niedosyt. Muszę pojechać tam jeszcze raz i nadrobić! Jeżeli planujecie się tam wybrać, to koniecznie weźcie wygodne buty. Miasto jest ogromne i jest bardzo dużo miejsc do zobaczenia. Zarezerwujcie na to również dużo czasu, najlepiej cały dzień, bo nie da się tego obskoczyć w chwilę. 

Są jeszcze jedne wykopaliska archeologiczne, które można odwiedzić. Miasto Herkulanum tak samo jak Pompeje w 79 roku zostało pokryte lawą. Znajduje się jeszcze bliżej Neapolu i podobno zachowało się lepiej niż Pompeje. Jest też mniejsze, dzięki czemu łatwiej zwiedzić cały teren. 

Do obu miast dojedziecie koleją Circumvesuviana, która odjeżdża z dworca Galibardi w kierunku Soretto. Wysiada się na stacji Pompei Scavi. Trochę wcześniej znajduje się stacja Ercolano Scavi, na której wysiadamy, aby zwiedzić Herkulanum. Dojazd do Pompei zajmuje ok. 30 minut.

Bilet wstępu: 11€

Pompeje koło Neapolu. Zwiedzanie ruin starożytnego miasta obraz i wykopaliska
Pompeje koło Neapolu. Zwiedzanie ruin starożytnego miasta. Ludzie
Pompeje koło Neapolu. Zwiedzanie ruin starożytnego miasta łaźnie
Pompeje koło Neapolu. Zwiedzanie ruin starożytnego miasta
Pompeje koło Neapolu. Zwiedzanie ruin starożytnego miasta ogród
Pompeje koło Neapolu. Zwiedzanie ruin starożytnego miasta stadion

Castel Nuovo

Nieopodal Pałacu Królewskiego znajduje się kolejne ciekawe miejsce, które można odwiedzić lub popodziwiać z bliska. Jest nim piękny Castel Nuovo. My odpuściliśmy, bo nie starczyło czasu, ale gdybym miała wybrać się ponownie do Neapolu, to z chęcią zajrzałabym do środka. 

Bilet wstępu: 6€

Neapol Włochy Castel Nuovo (Nowy Zamek)

To oczywiście nie wszystko, co można zobaczyć w Neapolu. Miasto skrywa również bardzo ciekawą część podziemną. Niestety nie udało mi się tam dotrzeć, czego żałuje tak samo bardzo, jak tego, że nie zwiedziłam dokładniej Pompei... 
Co warto zobaczyć w Neapolu? Najciekawsze miejsca i atrakcje cz.1 | Darmowe zwiedzanie

Co warto zobaczyć w Neapolu? Najciekawsze miejsca i atrakcje cz.1 | Darmowe zwiedzanie

W grudniu w ramach wyjazdu urodzinowego odwiedziłam piękne włoskie miasto - Neapol. Neapol leży w południowych Włoszech i jest 3. największym miastem w kraju. Da się odczuć to będąc na miejscu. Ciągle dużo ludzi i samochodów. To miasto, które nigdy nie śpi. Co ciekawe, to właśnie tutaj wymyślono najcudowniejsze danie na świecie, bez którego nie wyobrażamy sobie życia - pizzę. Tutaj również powstała pierwsza pizzeria na świecie. Teraz możemy spotkać je na każdym kroku, a ceny są zaskakująco przyjemne. Przepyszną pizzę dostaniemy już za 3-4€

Neapol Włochy nocą

Neapol to miasto pięknych, historycznych budowli, wąskich uliczek, szalonych kierowców, śmieci na ulicach i prania wywieszonego za oknem. Tak, to nieszczęsne pranie, które w Polsce uważane jest za faux pas, w Neapolu wisi sobie na widoku i suszy się na wietrze w promieniach słońca nawet zimą. I najwyraźniej nikomu nie przeszkadza. Kierowcy mają natomiast prawdziwy włoski temperament i radzę bardzo na nich uważać. Przechodzenie na zielonym wcale nie oznacza, że nikt Was nie przejedzie! Niestety prawie sprawdzone na własnej skórze. Nastawcie się również na to, że klaksonu używa się zawsze i wszędzie.

Może nie brzmi to zbyt zachęcająco, ale musicie mi uwierzyć, że to tylko nieistotna część tego, co Neapol może Wam zaoferować. To w sumie kilka rzeczy, które bardzo rzuciły mi się w oczy od razu po przyjeździe. Samo miasto natomiast jest piękne, klimatyczne i ma wiele ciekawych miejsc do odwiedzenia, a to przecież najważniejsze. 

Neapol Włochy miasto nocą nie śpi
Urok Neapolu - wąskie uliczki

DARMOWE ZWIEDZANIE NEAPOLU

Najlepszy sposobem na poznanie miasta i jednocześnie tym, które nic nie kosztuje jest spacer. Uwielbiam rozpoczynać podróż od reprezentacyjnego centrum miasta (które w Neapolu wpisane jest na światową listę dziedzictwa UNESCO) i zapuszczać się w coraz dalsze i coraz bardziej naturalne zakątki, gdzie nie otacza Nas typowo turystyczna atmosfera lecz prawdziwe życie. Można rozglądać się dookoła, chłonąć atmosferę miasta i obserwować jak wszystko zlewa się w spójną całość. 

Wiadomo jednak, że oglądanie wszystkich atrakcji z zewnątrz nie jest też do końca satysfakcjonujące. Jeżeli nie chcecie wydawać pieniędzy na muzea i wykopaliska archeologiczne w Neapolu i okolicy, to  jest również opcja, aby zrobić to zupełnie za darmo! W każdą pierwszą niedzielę miesiąca wstęp jest darmowy dla wszystkich. Sami skorzystaliśmy z takiej okazji i odwiedziliśmy Pompeje, które pokażę Wam w drugiej części. Tam również przedstawię Wam  inne ciekawe miejsca, które warto odwiedzić.

Neapol - bazylika Basilica Reale Pontificia San Francesco da Paola przy Piazza del Plebiscito
Atrakcje Neapol Włochy
Neapol Włochy zimą - wąkie uliczki i mandarynki na drzewach
Pomnik Neapol Santa Lucia
Park w Neapolu
Wezuwiusz czuwa nad Neapolem
Neapol nocą

NEAPOL ZIMĄ

Dobrą porą na odwiedzenie Włoch jest okres jesienno-zimowy. Mniej turystów, tanie loty i niższe ceny noclegu. Spędziliśmy 4 dni w Neapolu i mieliśmy słońce, deszcz i chmury. Każdy dzień przyniósł inną pogodę, jednak codziennie było ciepło, dopiero wieczorami robiło się chłodno. W porównaniu do polskich mrozów było bardzo przyjemnie. 

Neapol Włochy Zatoka Neapolitańska

Neapol tonie w śmieciach

Jeszcze kilka lat temu bardzo głośno było o ważnym problemie, który zalegał na ulicach Neapolu. Śmieciach. Jak to wyglądało, możecie zobaczyć TUTAJ. Aktualnie problem nadal występuje, ale już nie w takim stopniu. W dzień można zauważyć przepełnione kubły, wieczorami śmieci zaczynają wylewać się na ulice, a rano nie ma po nich śladu. Mimo wszystko dziwnie wychodziło się z hotelu i potykało o odpady. Doceniłam dzięki temu to jak czysto jest w Naszym kraju. 

Śmieci na ulicach Neapol Włochy
Neapol tonie w śmieciach

Zamek Jajeczny - Castel dell'Ovo - darmowy wstęp

Ostatnim miejscem, które możemy zwiedzić całkowicie za darmo jest Zamek Jajeczny, który znajduje się na małej wysepce nieopodal dzielnicy Santa Lucia. Rozpościera się z niego przepiękny widok na miasto i zatokę. Warto zajrzeć, nacieszyć się widokami i zrelaksować choć przez chwilę. 

Neapol Włochy Zamek Jajeczny. Castel dell'Ovo
Neapol Włochy Zamek Jajeczny. Czy warto odwiedzić Castel dell'Ovo
Neapol Włochy Zamek Jajeczny. Castel dell'Ovo widok

A co robią młodzi Włosi w grudniowe poniedziałki na wagarach? Pływają w morzu! :D

Promenada Neapol Włochy Santa Lucia

Przy okazji muszę pochwalić mój telefon. Jestem zachwycona tym, jak piękne potrafi zrobić zdjęcia ♥

Neapol Włochy Zamek Jajeczny. Castel dell'Ovo mewa

To już koniec pierwszej części zdjęć i informacji na temat Neapolu. W niedzielę pojawi się kolejna. Znajdą się w niej ciekawe miejsca do odwiedzenia w samym Neapolu i okolicy.
Pozdrawiam :)





ZAPRASZAM NA:
SLOW BEAUTY

SLOW BEAUTY


Slow beauty
Slow life, slow fashion – to trendy, które podbijają nie tylko internet, ale przede wszystkim nasze serca. Dlaczego? W dobie cywilizacyjnego pędu minimalizm w ubiorze i życiu jest jak wytchnienie dla zmęczonych umysłów i ciał. Skoro zaś mowa o naszej cielesnej stronie… ona także domaga się pielęgnacji w stylu zen.
SLOW BEAUTY

Jak być slow beauty – czyli produkty z piękną filozofią
Pielęgnacja skóry, włosów i rzęs przestaje być ofensywna.
Na czoło wysuwają się produkty, które nie tylko upiększają, ale również pielęgnują i odżywiają od stóp po same koniuszki rzęs. Innymi słowy: pielęgnacja w duchu slow beauty pozwala nam czerpać z kosmetyków maksimum korzyści, przy minimum wysiłku. To zabiegi upiększające połączone z naturalną pielęgnacją i satysfakcją płynącą z ich używania.
Typowym przykładem takich substancji są naturalne olejki: nie tylko w pełni bezpieczne i naturalne, ale również wszechstronne. Masło shea czy olejek kokosowy to mikstury upiększające o szerokim spectrum zastosowań: nadają się do pielęgnacji całego ciała, twarzy, skóry pod oczami, można wykonać nimi demakijaż, nałożyć na włosy jako maskę, a olejek kokosowy można w dodatku ssać, aby wybielić nim zęby.
Innym rewolucyjnym produktem w duchu slow beauty jest odżywka do rzęs. Jest jak magiczna różdżka, spełniająca marzenie o pięknych, długich rzęsach. Śmiem twierdzić, że z chwilą jej powstania era sztucznych i przedłużanych rzęs dobiegła końca. Odżywka do rzęs sprawia bowiem, że możemy eksponować swoje własne, naturalne piękno i wyhodować włoski sięgające nieba. Jej używanie nie nastręcza żadnych problemów, użycie jest szybkie i nie zajmuje więcej niż minutę.
Co jeszcze zapewni nam beauty przy jednoczesnym slow dla ducha?
Naturalne mydła i pięknie pachnące, naturalne peelingi oraz sole do kąpieli, a także hit w ogólnie pojętej pielęgnacji, czyli mineralne glinki – nadają się do ciała, twarzy i włosów, a są tak naturalne, że można by rzec, iż sama matka natura maczała palce w ich powstawaniu. Slow beauty mogę polecić każdemu, kto uważa, że pielęgnacja ciała może być jednocześnie stanem umysłu.
Woski  zapachowe z Tesco - F&F Home Lavender & Iris i Peach & Passion Fruit

Woski zapachowe z Tesco - F&F Home Lavender & Iris i Peach & Passion Fruit

Witam jak co środę w poście zapachowym. Dzisiaj jednak dosyć nietypowo, bo nie będzie Yankee Candle. Będą za to zapachy, które kupiłam jakiś czas temu w Tesco, a konkretnie wosk zapachowy F&F Home Lavender & Iris i Peach & Passion Fruit

Woski  zapachowe z Tesco - F&F Home Lavender & Iris i Peach & Passion Fruit

Na woski F&F Home trafiłam przypadkiem. Do działu z zapachami zawitałam, aby sprawdzić zapach świecy polecanej w jednej z grup na FB dla świecomaniaków. Świecy nie było, za to w oko wpadły mi pachnące krążki. Wzięłam je do ręki bez większych emocji, bo z góry założyłam, że będą słabe i niewarte uwagi. Szybko jednak zmieniłam zdanie, gdy poczułam ich zapach! Ładne, intensywne i mające coś w sobie. Oczywiście nie mówię o wszystkich zapachach, bo niektóre nie przypadły mi do gustu. Mówię o tych dwóch, które od razu trafiły do koszyka - Lavender & Iris i Peach & Passion Fruit. 

Woski F&F Home nie zachwycają wyglądem, postawiono na prostotę. Kojarzą mi się trochę z takim dziwnymi odświeżaczami w kostce, które można czasami spotkać w toaletach. Tymi, które Melman z Madagaskaru wyjadał z toalety na dworcu Grand Central nazywając je miętuskami. Kto kojarzy tę scenę? :D Zachwycają natomiast ceną. Koszt jednej sztuki to tylko 2,99zł, a na promocji można dostać je za 1,99zł. Myślę, że to niezwykle atrakcyjna cena. Sam wosk przypomina trochę ten z Yankee Candle. Jest suchy i trochę się kruszy. Na sucho woski pachną bardzo intensywnie, a jak jest, gdy wylądują w kominku? Przejdźmy do poszczególnych zapachów. 

Wosk  zapachowy  F&F Home Lavender & Iris

Wosk F&F Home Lavender & Iris

Lavender & Iris to zapach, który spodobał mi się najbardziej ze wszystkich dostępnych wosków. Kojarzy mi się bowiem z pięknym, delikatnymi perfumami. Słodkimi, kwiatowymi i niezwykle przyjemnymi. Zapach jest dokładnie taki, jaki wyczuwamy na sucho. Po wrzucenia go do kominka nie ma żadnego zaskoczenia - aromat jest ciągle taki sam, jednak z czasem robi się mniej intensywny. Moc wosku niestety nie powala. Jest dobry do małego/średniego pokoju, jednak dużego salonu nie wypełni pięknym aromatem. Zapach również dosyć szybko się kończy. Wrzucałam po pół wosku na raz i po ok. 2h stawał się już bardzo delikatny.

Wosk  zapachowy  F&F Home Peach & Passion Fruit

Wosk F&F Home Peach & Passion Fruit

Ten wosk to mieszanka pełna owocowej świeżości i energii. Czuć wyraźnie słodką brzoskwinię i kwaskowatą marakuję, jednak to brzoskwinia gra pierwsze skrzypce. Bardzo ładna, owocowa mieszanka. Tak jak w przypadku poprzednika, zapach w kominku jest dokładnie taki sam, jak na sucho i niestety nie powala intensywnością podczas palenia. To kolejny kandydat do mniejszych/średnich powierzchni.


Jak podsumowałabym woski F&F Home? Jakość Yankee Candle to to nie jest, ale jak na produkt za 2-3zł nie jest też źle! Są przyjemne, ładnie pachnące i nie obciążają portfela. Sprawdzą się w małych pomieszczeniach i dla osób, które nie lubią zbyt mocnych zapachów. 


Znacie woski F&F Home? 

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:
EOS balsam w sztyfcie Vanilla Bean

EOS balsam w sztyfcie Vanilla Bean

Jak wiecie uwielbiam balsamy do ust EOS i mam ich całkiem sporo. Dotychczas sięgałam jednak po typowe jajeczka EOS. Na stronie Rossmanna wypatrzyłam, że wkrótce pojawi się nowość, balsamy do ust EOS w sztyfcie. Premiera planowana jest na marzec tego roku. Oczywiście sztyfty EOS od jakiegoś czasu dostępne są w sklepach internetowych, jednak planowałam ich zakup w Rossmannie na promocji -49%, bo wtedy można je kupić w najbardziej korzystnej cenie. Los się jednak do mnie uśmiechnął i stałam się posiadaczką jednej wersji już w grudniu. Znalazłam ją bowiem w kalendarzu adwentowym Douglas! Dzięki temu już dzisiaj mogę się z Wami podzielić moją opinią na temat balsamu w sztyfcie EOS Vanilla Bean. Jak myślicie, czy przebił kultowe jajeczka EOS? 

EOS balsam w sztyfcie Vanilla Bean

Nie będę ukrywać, że pokochałam EOS m.in. za te fajne, gadżeciarskie opakowania w formie jajeczek, którymi inne firmy bardzo chętnie się inspirują. Niektórzy nie lubią korzystać z jajeczek, dla mnie natomiast są bardzo wygodne. Chociaż czasami koledzy dziwnie się na mnie patrzą i zastanawiają się, co to jest i co ja z tym robię :D Tym razem bez kontrowersji, dostajemy typowe opakowanie dla produktów do ust - sztyft. Wykonany jest z solidnego, typowego dla EOS plastiku. Opakowanie nie niszczy się i nie rysuje. Sam sztyft gładko sunie po ustach i łatwo się na nich rozprowadza pozostawiając delikatny blask. Jak przystało na EOS, balsam w sztyfcie Vanilla Bean bardzo dobrze radzi sobie z nawilżeniem, regeneracją i ochroną ust przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznym. Miałam ostatnio bardzo wysuszone i podrażnione wargi, dlatego uznałam, że będzie to idealny moment na zrobienie ostatecznego testu balsamowi. Zdał go rewelacyjnie! Po kilku użyciach w ciągu dnia usta wróciły do stanu normalności. Używany regularnie zapewnia, że mogę zapomnieć o takich chwilach i za to najbardziej lubię ich produkty. Czas jeszcze podsumować skład. Jak zwykle jest świetny, naturalny i pełen dobroczynnych substancji. Znalazł się w nim również ekstrakt z wanilii.

Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Beeswax/Cera Alba (Cire d’abeille)*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Flavor (Aroma), Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax/Cire de carnauba*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Vanilla Planifolia Fruit Extract *, Tocopherol, Stevia Rebaudiana Leaf/Stem Extract*, Beta-Sitosterol, Squalene, Anisyl Alcohol1.

EOS balsam w sztyfcie Vanilla Bean - blog, opinie, działanie, skład

Czy po przeczytaniu tej recenzji nie miałaś wrażenia, że o czymś zapomniałam? O czymś niezwykle charakterystycznym dla balsamów do ust EOS... Tak, nie wspomniałam jeszcze o zapachu i smaku! Nie stało się to bez przyczyny. Otóż nie są one tak intensywne i charakterystyczne jak te znane z jajeczek. Balsam nadal pachnie naturalnie i bardzo przyjemnie, ale jak dla mnie zapach mógłby być intensywniejszy. Jestem bardzo ciekawa, jak prezentuje się to w przypadku pozostałych wersji, które mają pojawić się w Rossmannie - Pomegranate Rospberry i Strawberry Sorbet. Może z ciekawości skuszę się na któryś z nich i zrobię małe porównanie.

Komu najbardziej polecam balsam w sztyfcie EOS? Osobom, które bardzo polubiły działanie EOS, ale nie lubią ich klasycznych opakowań lub już im się one znudziły. W końcu zawsze fajnie sięgnąć po coś nowego.

Cena: ok. 20zł
Opakowanie: 4g

INNE BALSAMY EOS, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:


Pozdrawiam :)





ZAPRASZAM NA:
Copyright © 2014 Subiektywne Piękno , Blogger