OLEJEK MYJĄCY BIOCHEMIA URODY

Hej :)

Wczoraj wykończyłam olejek myjący z dodatkiem olejku z drzewa herbacianego, więc czas coś o nim napisać :)

Zestaw do zrobienia olejku zamówiłam na BU. W jego skład wchodzą:

 "# Zimnotłoczony olej słonecznikowy z dodatkiem:
- witaminy E (kompleks tokoferoli)
- naturalnego olejku eterycznego z drzewka herbacianego
;
Postać
: płynny, przezroczysty olej roślinny o żółtym kolorze,
# Emulgator – glyceryl cocoate; Postać: bezbarwny, przezroczysty, nieco gęsty płyn,
# Etykietka na gotowy produkt." (źródło)


 
Przygotowanie jest bardzo proste - w ciemnoniebieskiej buteleczce znajduje się olej słonecznikowy z dodatkiem witaminy E i olejku eterycznego, wlewamy do niego emulgator, mieszamy 10 sekund i gotowe. Na opakowanie przyklejamy dołączoną naklejkę, która niestety cały czas mi się odklejała po jednej stronie, ale da się to przeżyć ;) Na etykiecie można napisać sobie datę ważności - ja tego nie zrobiłam, bo wiedziałam, że zużyję produkt przed jej upłynięciem ( ważność 6 miesięcy ). Przez każdym użyciem należy wstrząsnąć zawartość.




 Właściwości:
" » W przeciwieństwie do tradycyjnych środków myjących, zawierających często silne detergenty (substancje myjące), olejek działa łagodnie i nie wysusza skóry, jednocześnie bardzo skutecznie zmywa wszelkie zanieczyszczenia skóry - tłuszcz, makijaż oraz nawet grube warstwy wodoodpornych produktów z filtrami UV.
» Olejkiem można zmywać okolice oczu,
jest on łagodny i nie powoduje szczypania, a dodatkowo zmywa makijaż, także wodoodporny tusz do rzęs.
»
Wbrew pozorom olejek nie pozostawia wrażenia tłustości na skórze ani nie działa w żaden sposób komedogennie (nie zatyka porów), natomiast zmywa się kompletnie po spłukaniu wodą.
»
Olejek daje dobry poślizg, dzięki czemu w trakcie mycia skóra nie jest naciągana.
»
W odróżnieniu od tradycyjnych żeli myjących olejek nie pieni się, co jest również oznaką jego łagodności. Po zmieszaniu olejku z wodą tworzy się mleczno-biała emulsja micelarna, która naśladuje pienienie się i wiąże cząsteczki brudu i makijażu. Wszelkie zanieczyszczenia związane przez micele, są następnie spłukiwane wraz z wodą, pozostawiając skórę czystą i nawilżoną, bez poczucia ściągnięcia i wysuszenia."(źródło)


Olejek ma niezbyt gęstą konsystencję, którą łatwo wydobywa się z opakowania. Nalewamy go na zmoczone wodą dłonie, lekko pocieramy, aż do wytworzenia białej emulsji i nią myjemy suchą twarz. Można używać go też na twarz zmoczoną wodą, ale po takim zastosowaniu miałam wrażenie, że działa zbyt łagodnie. Bezproblemowo zmywa makijaż, nadaje się nawet do demakijażu oka, chociaż przy grubej warstwie tuszu i eyelinerze żelowym trzeba się trochę namęczyć, aby je zmyć, ewentualnie można najpierw nalać go na wacik, zrobić demakijaż oka, jak zwykłym płynem do tego przeznaczonym, a dopiero potem umyć całą twarz. Działa łagodnie i jednocześnie skutecznie, chociaż na dłuższą metę miałam wrażenie, że cera jest za słabo oczyszczona i musiałam raz na jakiś czas użyć czegoś mocniejszego.

Zapach nie jest intensywny, mimo że zawiera olejek z drzewa herbacianego (o którym możecie poczytać TUTAJ ), słynący ze specyficznego i drażniącego niektóre osoby zapachu. 

Ogólnie byłam zadowolona z produktu, jednak niczym szczególnym mnie nie zauroczył, więc teraz przetestuję coś nowego lub wrócę do jakiegoś sprawdzonego żelu. Mimo to uważam, że jest warty wypróbowania :)

Koszt to 11,90zł za 150ml.

Pozdrawiam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)