KILKA NOWOŚCI

Hej :)

Dzisiaj zbiorczy post na temat zakupów i nowych nabytków kosmetycznych (i nie tylko), jakie trafiły w moje ręce w ostatnim czasie. Sporo z nich używam już regularnie, więc jestem w stanie co nieco o nich opowiedzieć.


Evree, regenerujący krem do rąk
Na pierwszy ogień idzie krem do rąk, który jest aktualnie moim ulubieńcem. Skóra po jego nałożeniu jest aksamitnie gładka, czuję prawdziwą ulgę, świetnie radzi sobie z wszelkimi przesuszeniami. Na pewno napiszę o nim coś więcej, jak wykończę opakowanie :) Dostępny w Rossmannie za ok. 8,99zł.

Lovely, Curling Pump Up Maskara
Po kilku niewypałach tuszowych z niższej półki postanowiłam dać szansę jeszcze jednemu. Na początku nie żałowałam tej decyzji, bo nie osypywał się, nie odbijał się na powiece, bardzo ładnie pogrubiał i wydłużał rzęsy, jednak po niecałym miesiącu wszystko się zmieniło i teraz mam głównie z nim problemy. Kosztował niewiele, ale jeszcze nigdy tusz nie starczył mi na tak krótko.

Noni Care Deluxe, truskawkowa pomadka ochronna
Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby nabyć pomadkę ochronną nadającą ustom czerwony kolor ( gustuję w lekkich, naturalnych odcieniach ust), przez co używam jej tylko w domu. Zawiera świecące drobinki. Jeżeli chodzi o nawilżanie, to jest w miarę dobrze, ale bez rewelacji. 

Essence, baza pod lakier Peel Off
Baza, która na prawdę ułatwia życie, zmywanie brokatowych lakierów przestaje być straszne ;)


 



Kolczyki zakupione w Pepco ( te po lewej) i w Rossmannie. Były tanie, a kolczyków nigdy za wiele :D



Podwójny pędzelek do eyelinera Catrice

Perfecta EpiLady, cukrowy wosk w plastrach
Od lat do depilacji pach używam depilatora, jednak ostatnio postanowiłam sprawdzić, czy nie szybciej bądź wygodniej będzie używać plastrów z woskiem. Podczas depilacji nie czułam bólu, jednak po jakiejś godzinie pachy były bardzo podrażnione i długo bolały. Jednak pozostanę przy depilatorze.


Z ostatniej gazetki kosmetycznej z Biedronki bardzo mało rzeczy mnie zainteresowało, a w sumie można powiedzieć, że prawie nic, bo nabyłam tylko dwupak żeli Original Source, ponieważ podobają mi się ich zapachy. Dodatkowo wzięłam sól do kąpieli, ponieważ bardzo je lubię - są tanie i na prawdę ładnie pachną, szczególnie jestem fanką tej o zapachu owoców cytrusowych <3



Alberto Balsam, szzampon i odżywka do włosów zniszczonym i farbowanych  z ekstraktem z borówki i żeń-szenia
Ten duet to owocowa uczta dla nosa <3 Piękne, intrygujące zapachy. Do tego świetnie działają na moje włosy. Odżywki mam już drugie opakowanie i zapewne nie ostatnie - włosy są po niej miękkie, zadbane, puszyste. Szampon jest niezwykle wydajny, bardzo dobrze się pieni, dobrze oczyszcza i nie wysusza. Po ten duet sięgam ostatnio najczęściej.
Dostępne w Tesco za 5,99zł za 400ml.

Cztery Pory Roku, masło do ciała pomarańcza i masło mango
Produkt ten od razu mnie zachwycił! Masło przepięknie pachnie, lubię sobie czasami odkręcić opakowanie, tylko po to, aby je powąchać, albo wmasowuję w dłonie i niucham sobie je od czasu do czasu :D Bardzo szybko się wchłania, super nawilża, jest wydajne i tanie. W składzie ma m.in. masło shea, masło mango, olej kokosy i ekstrakt z papai. Kupiłam je w Tesco za ok. 7-8zł.



Dzięki uprzejmości Extension beauty mam okazję przetestować kilka produktów, m.in. maskę aloesową Natur Vital, którą bardzo ciężko dostać. Dzisiaj będzie jej pierwszy test na włosach.



Pozdrawiam :)

12 komentarzy:

  1. oooo świetne zakupy :) ta płukanka do włosów mnie ciekawi ;o

    OdpowiedzUsuń
  2. zatrzymałam się na tym, że golisz pachy depilatorem *,* podziwiam Cię ;p
    ja mój odstawiłam niestety i nawet nóg nim nie golę, bo wrastają mi włoski :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że na początku depilator, to bolesna sprawa, z czasem jest coraz lepiej. wolałam zagryźć zęby i znieść trochę bólu, niż co chwilę się golić maszynką ;)

      Usuń
  3. Świetne zakupy, to masełko z 4pór roku mnie kusi, ale nigdzie nie mogę go znaleźć;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że wiele dziewczyn zazdrości Ci odżywki Alterry z morelą i pszenicą, która kilka miesięcy temu została wycofana. Od jakiegoś czasu usiłuję upolować bazę peel-off z Essence, ponieważ jestem niecierpliwa i nie lubię zmywać brokatów. Jednak nie mam do niej szczęścia, Muszę się wybrać do Superpharmu na obrzeżach miasta, bo w Hebe tej bazy jeszcze nie widziałam, Możliwe, iż wynika to z jej olbrzymiej popularności;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tej bazy od Essence! Czy faktycznie brokat nie jest straszny z jej użyciem ;] bo jest mnóstwo fajnych lakierów brokatowych, ale powstrzymuję się przed ich zakupem, bo zmywanie to istna męka ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. maska bardzo przyjemna, chociaż bez efektu "wow" :) ale to dlatego, bo moje włosy wolą proteiny, po nawilżaczach efekt przychodzi po dłuższym stosowaniu. bardzo się cieszę, że mam okazję ją przetestować :*

      Usuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)