Odżywka Goodbye Damage Garnier Fructis

Hej :)

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić odżywkę do włosów, która swoim cudownym i intensywnym zapachem umilała mi ciepłe, letnie dni i wypoczynek nad morzem. Jest to kolejny produkt z linii Garnier Fructis, z którego jestem bardzo zadowolona.


Co obiecuje producent:


Skład


Działanie 



Jak widać na zdjęciu odżywka ma gęstą konsystencję, dzięki czemu jest wydajna i nie trzeba jej dużo nakładać, aby uzyskać pożądany efekt. Po jej użyciu włosy stają się wygładzone (co czuć już przy spłukiwaniu), lśniace, zdyscyplinowane i nie ma najmniejszego problemu z ich rozczesaniem. Z każdym użyciem efekt się wzmacnia. To, co najbardziej ją charakteryzuje, to bardzo intensywny, fenomenalny zapach, który utrzymuje się na włosach od mycia do mycia (w moim przypadku dwa dni)! Jeszcze nigdy nie spotkałam się z odżywką, po której włosy tak długo pachną!

Na pewno nie usunie rocznych zniszczeń w tydzień, jak insynuuje producent, nie sądzę, aby w ogóle je usunęła, bo to tylko odżywka, ale uważam, że to dobry produkt, który na pewno zagości jeszcze w mojej łazience.


Pozdrawiam :)

9 komentarzy:

  1. Mam serum i je kocham :) teraz czas na odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię odzywki Garniera, szkoda tylko, że cierpią na tym zwierzęta :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam szampon i też był bardzo fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam, ale ciągle szukam odpowiedniej odżywki ;) Muszę wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za Fructisem ale czytałam już sporo dobrych opinii na jej temat. Ja jednak wolę waxa, po nim też włosy pięknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A można tą odżywkę używać z innym szamponem czy tylko z szamponem garnier fructis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że można z innym ;)

      Usuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)