Mój włosowy hit: lniana odżywka Farmona Herbal Care

Hej :)

Nie mam zielonego pojęcia, czemu jeszcze nie napisałam o tej odżywce... Zdjęcia czekały na obróbkę od dłuższego czasu, w końcu zwróciły na siebie moją uwagę i tym sposobem podzielę się z Wami moim absolutnym hitem włosowym! Mowa o lnianej odżywce Farmona Herbal Care.


Obietnice producenta 

 Skład

Działanie 
Odżywkę możemy stosować na dwa sposoby - ze spłukiwaniem i bez spłukiwania. Ja preferują tą drugą metodę. Pierwszą również próbowałam, ale obyło się bez efektu "wow", za to użyta bez spłukiwania to dla moich włosów mistrzostwo - są niezwykle miękkie, zadbane, nawilżone, odżywione, no po prostu idealne. Dopóki jej nie poznałam. nie byłam fanką produktów bez spłukiwania. Może trafiałam wcześniej na nieodpowiednie produkty, ale nigdy efekty nie były na tyle zadowalające, aby mogła powiedzieć, że nie mogę się obejść bez tego typu produktu. Gdy na scenę wkroczyła ta odżywka diametralnie zmieniłam zdanie. Czasami robię test, czy nie wmawiam sobie jej działania i nie używam jej po myciu. Efekt jest taki, że włosy wyglądają gorzej, a wniosek końcowy tylko jeden - jej działanie to nie wytwór mojej imaginacji.

Konsystencja i zapach

Konsystencja nie jest za rzadka, nie przepływa przez palce. Wystarczy niewielka ilość, żeby uzyskać efekt, dlatego używam jej i używam, a końca nie widać ;) Zapach neutralny, ledwo wyczuwalny. 

Jedynym mankamentem jest jej dostępność. W sieciowych drogeriach jej niestety nie dostaniemy. 

Pozdrawiam :)



11 komentarzy:

  1. Również bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widze ten kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdzie nie mogę jej znaleźć w sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam wersję z żeń-szeniem również było efektu wow dlatego głównie używałam ją przy olejowaniu na odżywkę wtedy efekt był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze jej nie widziałam, ale się rozejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również bardzo ją lubię :) U mnie najlepiej sprawdza się ze spłukiwaniam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, ale chętnie spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mega chciałabym spróbować! Siemię lniane to ostatnio mój największy hit :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna szukam dobrej odżywki do włosów bez spłukiwania ! Bez wątpliwości wypróbuję tę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio gdzieś czytałam na temat zbawiennego wpływu lnu na włosy. Zastanawiam się nawet nad kuracją olejową tylko od środka. Odstrasza mnie jedynie wstrętny smak. Cóż, może to się nadaje na postanowienie noworoczne ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)