GARNIER SEKRETY PROWANSJI - SKŁADY

Hej :)

Dzisiaj przygotowałam post dla osób lubiących poczytać i analizować, co siedzi w danym kosmetyku ;) Przyznaję, że ja sama szperam często w necie w poszukiwaniu składów różnych produktów, szczególnie tych, które ciężko dostać stacjonarnie i jestem wtedy bardzo wdzięczna za taki wynalazek, jakim jest internet :D




Na tapecie będzie nowa seria Garnier Ultra Doux Sekrety Prowansji - wszystkie odżywki i szampon morelowy. Jak na razie widziałam je tylko w SP ( a tak właściwie, to głównie ich ceny, bo większości produktów nie było na półkach) i w Hebe, gdzie je nabyłam. Wiedząc, że ciężko je dostać, wrzucam dla ciekawskich informacje o tym, co się kryje w środku :)

Garnier, Ultra Doux, Sekrety Prowansji, Szampon do włosów z tendencją do przesuszania "Morela z Rousillon i olejek migdałowy":





Garnier, Ultra Doux, Sekrety Prowansji, Odżywka do włosów z tendencją do przesuszania "Morela z Rousillon i olejek migdałowy":




Garnier, Ultra Doux, Sekrety Prowansji, Odżywka do włosów matowych "Olejek eteryczny z lawendy i róża z regionu Grasse":




Garnier, Ultra Doux, Sekrety Prowansji, Odżywka do włosów normalnych "Olejek eteryczny z rozmarynu i liść oliwny":



Na razie używałam morelowego duetu i pierwsze wrażenia bardzo pozytywne :)

Pozdrawiam :)

ZASZALAŁAM

Hej :)

Jakiś czas temu niespodziewane skończenie się BB cream'u zaowocowało błyskawicznym przeszukanie KWC oraz blogów i wybraniem podkładu, który na pewno zakryje to, co trzeba, a niestety mam przebarwienia, którym często ciężko podołać. Padło na kultowy Double Wear od Estee Lauder i sama nie wiem, czemu akurat zdecydowałam się na niego, bo nigdy fanką drogich kosmetyków nie byłam, nie ciągnęło mnie do nich, ani nawet o nich nie marzyłam...




Czy warto wydać aż tyle na podkład??
Szczerze powiedziawszy nie jestem pewna... Double Wear od pierwszego kontaktu kojarzy mi się z Revlonem CS - konsystencja, zapach, opakowanie, matowienie,  jednak przebija go w kryciu i tu duży plus. Na twarzy wygląda świetnie, ale tylko wtedy, gdy mamy ją w idealnym stanie i odpowiednio nawilżoną. Może to być dobra motywacja do jeszcze większego dbania o cerę, ale mogą też przyprawiać o dreszcze mocno podkreślone suche skórki. Zobaczymy, jak potoczą się dalej nasze losy :D

Ponadto uzupełniając braki nabyłam mój nowy hit - puder Essence All About Matt. Otrzymuję po nim mat z prawdziwego zdarzenia na długo! :D Nie wszystkim może to odpowiadać, ale dla mnie jest to ideał, szczególnie na imprezy.

Wpadł też do koszyka kolejny topper Essence, bo niebieskim kolorom ciężko mi się oprzeć :)



Jako że uwielbiam zapach bzu ( nie mogę się już doczekać, aż zakwitnie mi na działce <3 ) musiałam się skusić na nowy zapach Biedronkowej świeczki i niestety się zawiodłam :( Zapach mało intensywny...


Pozdrawiam :)

ŚLICZNA CZERWIEŃ ZA GROSZE - VIRTUAL FASHION MANIA

Hej :)

Doszły mnie jakiś czas temu słuchy, że lakiery Virtual są sprzedawane w Biedronce aktualnie za jedyne... 1,99zł!  Byłam, zobaczyłam i rzeczywiście tak jest :D Od razu natchnęło mnie to do pokazania pięknej czerwieni, którą posiadam w swojej kolekcji, bo za tą cenę, to dosłownie lakier idealny ;) U mnie zostały jedynie dostępne czerwienie i jakiś róż, ale różu nie toleruję, więc nie udało mi się skorzystać z tak fajnej promocji :P



Lakier ma rzadką konsystencję, bardzo łatwo się nakłada i szybko schnie. Najfajniejsze jest to, że jest mocno kryjący - wystarczy jedna, średniej grubości warstwa! 




Bardzo mocno błyszczy, przez co namęczyłam się, żeby zrobić  mu jakieś sensowne zdjęcia, ale na szczęście się udało :)

Dostępna jest oprócz niego również ciemniejsza wersja czerwieni.


Pozdrawiam :)

ZUŻYCIA LUTOWE

Hej :)

Dzisiaj czas na pokazanie zużyć z lutego. Opakowania już na początku marca zostały wyrzucone, zdjęcia czekały na dysku, w końcu mam i czas, żeby napisać co nieco o każdym z kosmetyków :)



* Sole do kąpieli BeBeauty, bursztyn i owoce cytusowne
Zacznę od tego, że sole z Biedronki są zdecydowanie moimi faworytami w umilaniu kąpieli, głównie ze względu na zapach, który jest na prawdę intensywny - pachnie nimi cała łazienka i przedpokój i to przy małej ilości wsypanej do wanny. Do tego ogromnym atutem jest cena ok. 3,5zł za 600g produktu. Zapachowo wygrywają zdecydowanie owoce cytrusowe, ponieważ pachną naturalnie, w wersji bursztynowej czuć perfumowane aromaty. Na pewno kupię jeszcze jakąś wersję zapachową - muszę korzystać, bo już niedługo nie będę miała wanny i skończy się relaksujące wylegiwanie...

* Żel pod prysznic Original Source pomarańcza i lukrecja
Żele OS mają bardzo ciekawe i przyjemne dla nosa zapachy, z tym nie było inaczej. Przyzwoity żel, nie wysusza skóry, ale nie wyróżnia się niczym, oprócz zapachu, który niestety nie pozostaje na skórze.


* Masło do ciała Isana orzech włoski i mleko

* Krem do rąk BeBeauty masło Shea i olej kokosowy

Oba produkty wycofane, więc raczej nie ma sensu się na ich temat rozpisywać, ale na pewno szkoda, że nie ma już na rynku dostępnego kremu do rąk, bo miał dobry skład, był tani i wielofunkcyjny - nadawał się do skóry i włosów.


* Rosyjska maska drożdżowa Receptury Babci Agafii 
Mój zdecydowany hit włosowy! Działała na nie cudownie, już po kilku minutach były nawilżone, wygładzone, przyjemne w dotyku. Bardzo rzadka konsystencja, jak na maskę do włosów, może przeciekać przez palce, więc trzeba postępować z nią ostrożnie, ale dzięki takiej konsystencji bardzo łatwo się nakłada i nie trzeba brać jej dużo, żeby rozprowadzić dokładnie na włosach. Na pewno kupię ją ponownie.

* Fitomed, ziołowy szampon do włosów suchych i normalnych - KLIK

* Spray do włosów z octem z malin Marion
Produkt, do którego miałam wiele podejść i dawałam mu wiele szans, ale za każdym razem kończyło się tak samo - brak jakiegokolwiek efektu.

* Mleczna maska do włosów BingoSpa z elastyną
Nie traktowałam tego kosmetyku jak maski, raczej nazwałabym ją odżywką. Niestety na moich włosach nie robiła niczego specjalnego, czasami była nawet niewystarczająca, więc musiałam ją mieszać z półproduktami, żeby efekt był zadowalający.



* Olejek do masażu Alterra migdały i papaja
Uwielbiam te olejki, szczególnie używane do ciała, które idealnie nawilżają. Dodawałam go też do kąpieli, na włosy i z każdej opcji byłam bardzo zadowolona. Od jakiegoś czasu znowu możemy dostać je w Rossmannie, niestety cena dosyć mocno podskoczyła...

* Maseczka oczyszczająca Best Herba Studio
Tania maseczka, dostępna w aptekach. Mamy w niej różową glinkę i ekstrakty ziołowe. Nie jest to typowa glinkowa maseczka w proszku, tylko gotowy produkt, który bezpośrednio nakładamy na twarz, co dla mnie jest dużym plusem. Bardzo dobrze oczyszcza, skóra jest wygładzona i miła w dotyku. Na pewno do niej wrócę.

* Redual +, maseczka z błotem z Morza Martwego BingoSpa
Bardzo mocno oczyszcza skórę, może ją dosyć mocno wysuszyć, dlatego nawilżanie po niej jest niezbędne. Wysycha też szybko na twarzy, więc warto wspomagać się wodą termalną lub hydrolatem i nie dopuszczać do zaschnięcia, bo może za mocno ściągnąć skórę.

* Fitomed, krem nawilżający tradycyjny
Mój hit do twarzy! Żaden inny krem nie radzi sobie u mnie tak dobrze z przesuszoną skórą, szczególnie po kwasach. Długo czekałam, aż będzie znowu dostępny na DOZie, na szczęście w końcu udało mi się zakupić kolejne opakowanie i mam nadzieję, że szybko zapanuję znowu nad twarzą, która ostatnio płata mi figle... Bardzo dobry skład. Nie znam żadnych jego minusów oprócz słabej dostępności.

* La Rive Sweet Rose
Podróbka Amor Amor. Zapach intensywny i nawet długo utrzymuje się na ciele.


Pozdrawiam :)

BLOGERSKA KOLEKCJA WIBO GEL LIKE - 7 BLUE LAKE

Hej :)

Piękna pogoda uraczyła dzisiaj moje miasto, a błękit nieba skusił mnie do pójścia do Rossmanna i zakupu lakieru z blogerskiej edycji Wibo. Na zdjęciach w necie kolor Gosii właśnie z błękitem nieba mi się kojarzył, jednak na żywo jest to mieszanka błękitu i zieleni, bardzo ładny, wesoły i optymistyczny kolor :)



 Lakier ma gęstą konsystencję, przez co może sprawiać trochę problemów przy nadkładaniu. Posiada również mały pędzelek. Mimo wszystko malowało mi się nim dobrze i pomimo aż trzech warstw wysechł w miarę szybko.



Niestety mój aparat również nie potrafi oddać jego koloru.
Na paznokciach wygląda inaczej niż w buteleczce - intensywniej.



 Jestem z niego zadowolona i całkiem możliwe, że skuszę się na jeszcze jeden kolor, a może i dwa ;)


Cena to 5,99zł za 8,5ml.




Pozdrawiam :)