Yankee Candle: Fruit Fusion i Red Velvet

Hej :)

Kolejna porcja zapachów Yankee Candle :)


Fruit Fusion
Cytrusowa eksplozja wrażeń! Zapach to mieszanka wszelkiego rodzaju cytrusów, w którym nutę główną stanowią limonka, pomarańcza i truskawka. Truskawki w nim nie wyczuwam, za to wyraźnie czuję limonkę i lekko pomarańczę. Ostatnio moja koleżanka zamówiła ze Stanów ten wosk  i w nim wyczuwałam na pierwszy planie pomarańczę, co o wiele bardziej przypadło mi do gustu…  Wosk jest mocno energetyzujący i pobudzający. Nie jest to zapach, w którym mogłabym zakochać się do szaleństwa, ale na pewno znajdzie on swoich fanów :)


Red Velvet
Zapach zagadka – niestety mój wosk był chyba wywietrzały, bo nie czułam w nim niczego :(

Pozdrawiam :)
 

9 komentarzy:

  1. bardzo zachęcające są te woski :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam żadnego z nich, ale jestem ciekawa tego Red Velvet...ciekawe czy taki z niego słabeusz czy Ty trafiłaś na felerny egzemplarz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że to z moim woskiem jest coś nie tak, bo nie sądzę, aby YC wypuściło taką słabiznę ;) czytałam też wiele pozytywnych opinii o tym zapachu :)

      Usuń
  3. Ten pierwszy strasznie mi się podobał, ale było tyle innych pięknych zapachów, że bym zbankrutowała :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Na cytrusowe połączenie chybabym się skusiła. Bardzo lubię takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam ani ich świeczek ani wosków, ale kiedyś na pewno się skusze, bo słyszałam o nich wiele dobrego :)
    Zapraszam na www.kassfit.bloog.pl może coś Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam fruit fusion, przyjemny ale szału nie robi, ostatnio męczę fresh cut roses :) bardzo sympatycznie u Ciebię, chętnie będę wpadać częściej dlatego obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jeszcze nie miałam tych wosków :>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)