Majówka (Berlin) + łupy z DM'u ;)

Hej :)

Na miejsce wypoczynku podczas tegorocznej majówki wybraliśmy Berlin. Bilety kupiliśmy kilka dni wcześniej, kiedy pogoda zapowiadała się na bezdeszczową i słoneczną. Jeszcze dzień przed wyjazdem nie przewidywano deszczu, co bardzo mnie cieszyło, bo może być szaro, chłodno, byleby nie padało. Na miejscu oczywiście spotkała nas przykra niespodzianka, bo padało prawie cały czas. Przemokłam bardzo, zmarzłam (nie ma to jak majówka w grubych rękawiczkach i podkolanówkach ;) ), ale mimo to chodziliśmy i zwiedzaliśmy ile się da, bo to zdecydowanie nasz żywioł :D 

Przyznam szczerze, że podczas mojej pierwszej wizyty w tym mieście, która miała miejsce 4 lata temu, zrobiło ono na mnie większe wrażenie. Teraz chyba Paryż podniósł mocno poprzeczkę i Berlin mu nie sprostał. Za mało w nim zieleni, bardzo dużo teraz budują, a w wielu miejscach więcej żurawi niż drzew, o trawnikach nawet nie wspominając ;) Na pewno na odbiór wpłynęła też pogoda, bo szare budynki skomponowane z pochmurnym niebem nie wywołują uśmiechu na twarzy. Mimo tych narzekań uważam, że Berlin to miasto, które warto choć raz w życiu zobaczyć.

Oczywiście nie omieszkałam odwiedzić drogerii DM z cudownymi cenami kosmetyków marki Balea! O tym, co kupiłam, za chwilę, teraz pokażę Wam kilka zdjęć z wyjazdu. Nie zrobiłam ich za wiele, bo przez deszcz nie chciało mi się zbytnio wyciągać aparatu ;)



To miejsce zawsze będzie mi się kojarzyć z Love Parade!







Teraz pora na łupy z DM'u. Nie sprawdzałam wcześniej cen w internecie i będąc na miejscu zaskoczyły mnie ceny marki Balea. Są na prawdę tanie! Żele o dobrych właściwościach i super zapachach oraz szampon za jedyne 0,65€ lub 0,85€, krem do rąk i pomadki ochronne za 0,85€, masło do ciała za 1,25€, balsam za 1,95€. Najdroższe z moich zakupów było jajko Ebelin - 2,45. Tak dla porównania - za skorzystanie z toalety płaci się 0,50€ ;) Zapłaciłam za wszystko 13,8i mimo, że planowałam wydać na kosmetyki 20€, to nie chciałam nic brać na siłę. To co wzięłam na pewno na długo mi starczy, a domowe zapasy same się nie zużyją ;) 





Krem do rąk ma piękną szatę graficzną i zapach oraz dobre właściwości i już żałuję, że nie wzięłam jeszcze jednego opakowania. Jak będziecie kiedyś się zastanawiać, czy warto go kupić, to polecam - cieszy dłonie, oczy i nos :)

Pozdrawiam :)