Bielenda Fruit Bomb - masło do ciała papaja

Hej :)

Maluszki Bielendy opanowały blogosferę - widzę je w wielu recenzjach i rozdaniach. W ofercie mamy 3 masła do ciała: papaja, winogrona i arbuz. Wszystkie brzmią smakowicie. Ja skusiłam się na papaję, sama nie wiem dlaczego padło akurat na tę wersję, ale na pewno swojego wyboru nie żałuję ;)


Opis producenta


Skład


Moja opinia
Masełko zauroczyło mnie od pierwszego użycia swoim zapachem, który jest niezwykle egzotyczny, soczysty i pobudzający, a dodatkowo utrzymuje się na ciele. Zapach jest intensywny, ale na pewno nie drażniący, według mnie idealny na lato. Konsystencja jest kremowa, średnio gęsta, taka w sam raz. Masło bardzo dobrze się rozsmarowuje, szybko wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy na skórze. Po użyciu skóra jest nawilżona i wygładzona. Z ujędrnianiem trochę wyolbrzymiono, chociaż ciężko też stwierdzić, bo opakowanie jest małe, a na takie efekty potrzeba czasu. Na pewno skóra jest bardzo przyjemna w dotyku, aksamitna i odpowiednio nawilżona. Parafina, która widnieje w składzie, nie daje o sobie znać podczas stosowania. Znam masła, w których jest wyczuwalna nawet w zapachu! Tutaj mam wrażenie, jakby w ogóle jej nie było. Myślałam, że masło będzie głównie umilaczem zapachowym, a okazało się, że ma też dużo do zaoferowania w kwestii pielęgnacji skóry.

Produkt idealnie stworzony dla osób, które lubią zmiany - ma tylko 100ml. Mi jego pojemność nie przeszkadza, ponieważ nie sprawia problemu jego zużycie, a niska zawartość przekłada się na niską cenę. Jedno opakowanie już zużyłam, następne czeka w kolejce.


Pozdrawiam :)

16 komentarzy:

  1. Ostatnio kupiłam to masełko w Biedronce za zawrotną cenę -1zł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się załapałam na tą wyprzedaż :)

      Usuń
  2. Masełko świetne :) Cena też niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię małe opakowanie :-) więc jest szansa, że się skuszę, ale raczej na wersje arbuzową :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię takie zapachy w balsamach :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kuszące, ciekawi mnie zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja żadnego z tych masełek nie kupiłam, a teraz nie ma żadnego w mojej biedronce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też bardzo lubię to masełko, ale jednak moim faworytem jest wersja arbuzowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym wypróbowała tą wersję, najpierw muszę wykończyć jednak moje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam inną wersję zapachową tego masła :) muszę wypróbować tą:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam tę wersję i lubię nie tylko za zapach ;) Bałam się trochę parafiny, ale prawda jest taka, że oprócz niej są w składzie są inne świetne pozycje i nie trzeba się zrażać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)