Włosowe szaleństwo - zamówienie ze Skarbysyberii.pl

Hej :)

Po ostatnim farbowaniu doznałam szoku z powodu kondycji moich włosów... Wypadło ich mnóstwo, a do tego były przeraźliwie suche. Od razu wpadłam w panikę, że zostenę łysa i zaczęłam się zastanawiać, czy nie zafarbować się na jakiś jasny brąz, bo do swojego naturalnego koloru nie mam zamiaru wracać (nie pasuje mi). W ruch poszły oleje i przegląd produktów do włosów. Z przerażeniem stwierdziłam, że nie mam już niczego mocno odżywczego i co teraz?! Na ratunek przyszedł mój S., który zaproponował, że mogę sobie wybrać, co chcę dostać na imieniny. Zaczęłam przeglądać rosyjskie kosmetyki i trochę popłynęłam, ale była promocja -23% i darmowa wysyłka.

Oto co wybrałam:


  • odżywczy szampon Aleppo do wszystkich rodzajów włosów,
  • balsam marokański do wszystkich rodzajów włosów,
  • balsam tybetański - objętość i siła,


  • balsam do wszystkich rodzajów włosów z organicznym olejem z avocado - objętość i połysk,
  • balsam do włosów farbowanych z olejem arganowym - blask koloru,
  • balsam do włosów normalnych z organicznym masłem mango - nawilżający,


  • maska do włosów farbowanych z olejem arganowym - blask koloru,
  • maska do włosów suchych i zniszczonych z organicznym masłem Shea - odżywienie i regeneracja,


  • drożdżowa maska do włosów,
  • szampony: aktywator wzrostu, regeneracja, ochrona koloru,
  • balsam ochrona koloru,
  • ekspresowa maska do włosów regeneracja.
W ruch poszły już: szampon Aleppo, maska z shea, balsam z masłem mango (ma piękny zapach naturalnego mango) i ulubiona maska drożdżowa. Balsamy Planeta Organica mają bardzo niepraktyczne opakowanie, kogoś poniosła wyobraźnia ;) Już przy pierwszym użyciu ciężko się z nich korzysta, nie chcę myśleć, co będzie pod koniec.

Po ponad tygodniowej intensywnej pielęgnacji włosy mają się już lepiej, ale jeszcze długa droga przede mną. W planach miałam podcięcie końcówek, a ostatecznie poszło 15cm i doznałam lekkiego szoku, bo włosy nadal są za zapięcie stanika, co uświadomiło mi, jakie już były długie. Kolejnym planem będzie lekkie przyciemnienie koloru, bo niestety farba mi trochę za mocno rozjaśniła, ale to na pewno nie w najbliższym czasie.

Oby nigdy więcej takich przygód...

Pozdrawiam :)


14 komentarzy:

  1. Zaszalałaś! Same cudeńka

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę sporo smakowitych kąsków :) I faktycznie, te kanciaste butelki zdecydowanie nie wyglądają na najwygodniejsze...

    OdpowiedzUsuń
  3. ejjjj też chce takie prezenty na imieniny! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile ciekawych rzeczy , miłych wrażeń ; )) .

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile wspaniałości <3 Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow ile tego jest ;) nie mialam zadnego z tych kosmetykow, ale z checia bym cos wyprobowala ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Saszetki :D Saszetki miałam wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Konkretne zamówienie! :D Ja jeszcze nie miałam styczności z rosyjskimi kosmetykami, ale kuszą - dlatego dobrze dla mnie, że przegapiłam tę promocję, bo budżet już dogorywa xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest szaleństwo :) Ale widze masę fajnych produktów, ciekawe jak się spiszą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no no masz co testować :D
    ja też lubię tę drożdżową maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie szampon aktywator wzrostu sprawdził się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ile cudowności :) też zrobiłam zakupy na skarbach i czekam na kuriera ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)