Yankee Candle: Amber Moon i Honey Glow

Hej :)

Z jesiennych nowości Yankee Candle nie paliłam tylko Ginger Dusk, inne zapachy już dobrze poznałam. Dzisiaj przedstawię Wam dwa zapachy, które jako pierwsze wylądowały w moim kominku.


Amber Moon
Nie mogłam się zdecydować, który zapach z nowej kolekcji Q3 odpalić jako pierwszy, więc poprosiłam o pomoc kolegę. Wybrał zdecydowanie Amber Moon. Wrzuciłam kawałek do kominka i na chwilę zapomniałam o wosku, skupiając się na rozmowie, aż nagle dopadła mnie ta cudowna, przepiękna woń… Od razu nie mogłam skupić się na niczym innym. AM pachnie jak bursztyn rozgrzany słońcem z lekką nutą słodyczy lub jak ekskluzywne perfumy. Mam ochotę upajać się tym zapachem bez końca… Trafia on do moich ulubieńców i chętnie przygarnęłabym dużą święcę, o ile pachnie tak samo pięknie jak wosk.


Honey Glow
Honey Glow zaliczyłabym do tej samej kategorii co Amber Moon, czyli do ciepłych, perfumeryjnych zapachów. W porównaniu do AM zapach jest bardziej męski i delikatniejszy. Na dużych powierzchniach może nie dawać pożądanej intensywności. Zapach to mieszanka miodu i wody kolońskiej. Ja wyczuwam bardziej tę drugą. Brakuje mi w tym wosku mocy i przeważające męskie nuty nie do końca trafiają w mój gust. 

Pozdrawiam :)
 

8 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie wpadł w Twój gust ;( Muszę w końcu sobie kupić taki wosk ;)!

    OdpowiedzUsuń
  2. amber moon to mój faworyt z tej kolekcji :) na 100% kupię dużą świece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój również :) w najbliższym czasie wypróbuję Ginger Dusk, ale na sucho nie zapowiada się, żeby pobił AM :)

      Usuń
  3. ciekawi mnie choć lubię intensywne zapachy, wszystkie pomieszczenia w domu mam duże.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno niebawem skuszę się na nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawią mnie te zapachy, nie miałam jeszcze tych wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapachy zapowiadają się ciekawie :) muszę je gdzieś stacjonarnioe obczaić :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Amber Moon to chyba mój ulubiony zapach ever! Jest cudny! Honey Glow mnie bardzo kusi i ciągle myśle żeby wrzucić go do kominka. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)