Yankee Candle: Vineyard i Sweet Apple

Hej :)

Jako że mamy już środę, to najwyższa pora na prezentację kolejnych zapachów od Yankee Candle. Słońce od kilku dni pięknie świeci, przyroda budzi się do życia i zrobiło się kolorowo, więc dzisiaj będzie o dwóch zapachach, które idealnie wpasowują się wiosenno-letnią w aurę za oknem :)


Vineyard
Zapach słodkich, soczystych winogron, które kojarzą mi się przeszłością – dziadek miał na działce taką pyszną i słodką odmianę. Zapach naprawdę super, chociaż nie pogardziłabym, gdyby był jeszcze intensywniejszy. Bardzo go lubię i chętnie przygarnęłabym dużą świecę :)
 

Sweet Apple
Po nazwie spodziewałam się bardzo słodkiego jabłka, jednak YC nie zagalopowało się tak bardzo i postawiło na bardziej naturalny aromat – nieprzesadzoną słodycz z lekko kwaskową nutą. Zapach jest bardzo przyjemny, soczysty, rześki, intensywny i wypełnia bardzo szybko pomieszczenie. Lubię go palić, gdy jestem zmęczona, bo  nie męczy i jest bardzo przyjemny dla nosa.

Pozdrawiam :)



10 komentarzy:

  1. Vineyard nie widziałam, ale chciałabym przekonać się jak pachnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest dostępny w Polsce :)

      Usuń
  2. Żadnego z nich nie znam, ale "Vineyard" mnie zaciekawił!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zapach Vineyard <3

    OdpowiedzUsuń
  4. O ile jabłkowy znam tak ten winogronowy pierwszy raz widzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten winogronowy wosk, ale jeszcze go nie paliłam. Muszę koniecznie w ten weekend się nim porozkoszować :-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Obydwa zapachy chciałabym poznac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię owocowe wonie, więc pewnie przypadłyby mi do gustu, ale wolałabym je w świecach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)