Zakupy: Skarby Syberii, Yankee Candle, Village Candle

Hej :)

Ostatnio sumiennie zużywałam zalegające mi w szafce produkty do włosów, czego efekty zobaczycie w majowym denku. Udało mi się opróżnić szafkę prawie do zera - został tylko Kallos keratynowy, który drażni mnie swoim zapachem i kuracja do włosów Isana, którą chyba komuś oddam, bo mi zupełnie nie służy. Jako że zrobiło się puste miejsce, to musiałam je czymś zapełnić i zrobiłam większe zamówienie ze Skarbów Syberii. Moim włosom bardzo służą rosyjskie kosmetyki, dlatego takie zakupy są niesamowitą przyjemnością. Drogeryjne produkty nie robią już na mnie specjalnego wrażenia, ale testy nowych produktów, szczególnie tych bogatych w naturalne składniki, są mile widziane :D Jak też na mnie przystało, pojawiły się też nowości zapachowe ;)


Z masek i odżywek do włosów postawiłam na sprawdzoną serię Planeta Organica z naturalnymi olejami. Miałam już odżywkę z olejem awokado (KLIK) i z masłem mango (KLIK). Obie spisywały się rewelacyjnie, więc chętnie do nich powróciłam. Dokupiłam też do nich maski do włosów i jestem bardzo ciekawa, czy będą jeszcze lepsze niż odżywki. 


Musiałam też uzupełnić braki w szamponach i padło na szampon 7 cudów miodu "Odżywienie i ochrona", czarny szampon przeciwłupieżowy i szampon z olejem z orzechów włoskich i oliwą z oliwek. W użyciu mam czarny szampon przeciwłupieżowy, bo chyba poprzedni szampon zafundował mi takie nieprzyjemne atrakcje i powiem Wam, że jestem szalenie z tego produktu zadowolona. Nie spodziewałam się po nim niczego szczególnego, a już po pierwszym użyciu włosy zaczęły się mniej przetłuszczać, wytrzymują nawet 3 dni, a ostatnio miałam mocny problem i często po jednym dniu już zaczynały źle wyglądać. Super! Zobaczymy jeszcze, jak sobie poradzi z łupieżem :)


W oko wpadły mi też produkty Ecolab. Nie znałam wcześniej tej firmy, ale bardzo spodobały mi się składy. Miałam ochotę kupić dużo więcej, ale większość była wykupiona. Ostatecznie kupiłam maskę do włosów "Aktywator wzrostu" i francuskie mleczko do ciała, które świetnie nawilża i pięknie pachnie! Na pewno kiedyś przetestuję więcej kosmetyków tej firmy :)


Tak jak wspominałam - nie mogło też zabraknąć nowych nabytków zapachowych :D Kupiłam świecę Just For You Village Candle, która na sucho pachnie pięknie, ale zobaczymy, jak będzie po zapaleniu oraz jako gratis dostałam świecę Salted Caramel Yankee Candle. Posiadam dużą świecę SC, ale już się dobija do dna, więc to idealny moment na "nową" :D


Kiedyś do zakupów innych wosków dostałam próbkę wosku Summer Slices Village Candle i się zakochałam! Zapach jest na prawdę ciekawy, przyjemny, naturalny i ma moc. Nie ma nic wspólnego z często dostępnymi, nieprzyjemnymi wersjami arbuzowo - melonowymi. Idealny zapach na letnie, ciepłe i słoneczne dni. Tylko gdzie się one podziały...? :(

Pozdrawiam :)

13 komentarzy:

  1. fantastyczny gratis dostałaś, super nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie bardzo marka ecolab, czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam rosyjskie kosmetyki :D. Powiedz mi gdzie kupiłaś świece VC?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dziewczyny z grupy fanów świec zapachowych na FB :)

      Usuń
  4. Same wspaniałości tu widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam tą odżywkę z awokado niestety na moje włosy jakoś szczególnie nie działała :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Salted Caramel to zapach, który wywołuje u mnie sprzeczne uczucia: albo go lubię, albo szczerze nie cierpię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowności!!! PO też mam, ale czekają na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze nic z Village candle :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogrom świetności do Ciebie dotarł:) Fajny gratis:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)