Ciasteczkowy mus do ciała Nacomi

Hej :)

Zimą uwielbiam używać kosmetyków o słodkich, otulających nutach, szczególnie tych jedzeniowych. Uwielbiam też porządne nawilżanie i odżywianie skóry, które czuć przez wiele godzin. Obie te cechy łączy dzisiejszy bohater, czyli nawilżający, ciasteczkowy mus do ciała Nacomi


Mus do ciała nawilżający `Ciasteczko ` Nacomi ze specjalnie wyselekcjonowanych surowce. W miękkiej musowej konsystencji znajdują się:

- masło shea - wygładza i nawilża, nadaje skórze miękkości,
- olej z pestek winogron- zmiękcza skórę i działając lekko ściągająco wygładza ją i nadaje sprężystości,
- olej arganowy- intensywnie nawilża i odżywia skórę, zwany jest eliksirem młodości,
- olej słonecznikowy- wzmacnia barierę skórną, zmiękcza i nawilża,
ekstrakt z kakaowca-działa silnie nawilżająco i przeciwutleniająco,
- alkohol cetylowy- pomaga dostać się cennym składnikom w głąb skóry,
- witamina E- chroni przed wysuszeniem oraz osłabieniem elastyczności naskórka.


Spotkałam sporo produktów do ciała, które były nazywane musem, a w praktyce nawet go nie przypominały. Tutaj natomiast mamy typowy mus - lekki, puszysty i niesamowicie przyjemny. Po kontakcie ze skórą zamienia się w olej, co możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Bardzo łatwo rozprowadza się na ciele, pozostawiając błyszczącą, tłustawą powłokę. Potrzebuje chwili, żeby się wchłonął, więc zdecydowanie lepiej sprawdzi się w wieczornej pielęgnacji. Po użyciu skóra jest mięciutka, nawilżona, czuć delikatny, ochronny film, który z czasem zanika, ale skóra nadal pozostaje odżywiona i promienna. Po prostu wygląda bardzo zdrowo. Do aplikacji wystarczy niewielka ilość, dlatego pomimo że ma tylko 150ml, to starcza na długo. Używam go do całego ciała, czasami tylko na dłonie czy stopy, w zależności czego akurat potrzebuje moja skóra. Produkt jest na tyle bogaty w składzie i działaniu, że nie potrzebuję używać go codziennie. Myślę, że rewelacyjnie spisze się u osób z bardzo suchą skórą.

Pora jednak skupić się  na tym, co najlepsze, czyli na zapachu. Ciasteczka, ciasteczka, ciasteczka!! Tak, mamy tutaj prawdziwą ucztę dla zmysłów. Zapach jest intensywny, słodki i dobrze wyczuwalny po rozsmarowaniu. Aż ma się ochotę go schrupać. Lubię czasami otworzyć opakowanie, żeby tylko go powąchać ;)



Polecam miłośnikom słodkości i mocnego nawilżenia, jako urozmaicenie codziennej pielęgnacji oraz dla poprawienia sobie nastroju pięknym, słodkim zapachem w zimne, szare dni :)

Pozdrawiam :)

36 komentarzy:

  1. Od dawna mam chęć na ten mus;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest najlepszy moment, żeby go wypróbować :D

      Usuń
  2. Nawilżenie super, ale nie jestem pewna czy zapach by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, nie każdemu przypadnie do gustu. Trzeba lubić tak słodkie zapachy, bo inaczej może męczyć :)

      Usuń
  3. Myślę, że bardzo spodobałby mi się ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musi mieć piękny zapach :) Nie miałam jeszcze nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam w zapasach borówkową wersję :) muszę w końcu otworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie ciekawi, czy pachnie naturalnie, czy sztuczną pseudo borówką. Jak użyjesz, to daj znać :)

      Usuń
  6. Moja skóra jest ostatnio bardzo sucha więc przydałoby mi się takie dobrze nawilżające mazidełko.Polecam mus z Farmony z serii tutti futro, też cudnie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha sorry słownik mnie poprawił, miało być frutti

      Usuń
    2. A który zapach polecasz? :)

      Usuń
    3. Ja miałam mango i brzoskwinia, ale inne wersje pewnie też cudnie pachną.

      Usuń
  7. Wszystko fajnie, tylko boje się że zapach będzie mi szkodził :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kupiłam taki mus ale biolove o zapachu Brownie.

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam kiedyś. oj, dobrze wiem jak on pachnie!:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Skład jest super, a zapach musi być świetny!

    OdpowiedzUsuń
  11. czuję, że polubiłabym się z nim za sam zapach

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapewne by mi się spodobał 😀

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapewne by mi się spodobał 😀

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam ten mus i jestem w nim zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już tyle słyszę o nim pozytywnych opinii że muszę w końcu go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podobny to tego co robiłam na początku zimy, ale ciasteczkowy zapach to fajny bajer ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam inną wersję zapachową,samo masło jednak jest dla mnie za tłuste na całe ciało,smarowałam nim głównie łokcie,kolana i pięty :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale musi bosko pachnieć, na te zimowe wieczory ;) ja skusiłam się na malinowy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie to pyszne,szkoda że nie do zjedzenia :)

    PS.Zapraszam do rejestracji bloga: Biblioteka urody - spis blogów kosmetycznych

    OdpowiedzUsuń
  20. dawno nie miałam nic od nich, a produkty mają fajne składy i dobre działanie

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię tą markę kosmetyków, mają naprawdę fajne kosmetyki warte bliższego zapoznania. Tego akurat musu nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mmmm, brzmi bajecznie! Uwielbiam kosmetyki Nacomi za cudowne zapachy, działanie i naturalne składy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę go sprawdzić, choćby dla samego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię markę Nacomi i chyba skuszę się kiedyś na ten mus :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)