Fitomed - krem pod oczy nr 10

Hej :)

Skóra wokół oczu sprawia mi dużo problemów. Zazwyczaj jest przesuszona, podrażniona i mało który krem potrafi sprostać jej wygórowanym oczekiwaniom. Ciągle jestem na etapie poszukiwań kosmetyku, który w pełni ją usatysfakcjonuje i nie zrujnuje mojego portfela. Czy udało się to chociaż trochę kremowi pod oczy Fitomed nr 10?



Odpowiednio dobrane składniki tłuszczowe działają przeciwzmarszczkowo, odżywczo i regenerująco na delikatny naskórek w okolicach oczu. Absolutną nowością jest zastosowanie naparu z herbaty białej, parzonego według oryginalnego chińskiego przepisu. Powszechnie wiadomo, iż na zmęczone oczy najlepiej pomagają okłady z ciepłego naparu herbacianego. Biała herbata jest najcenniejszym gatunkiem wśród różnych rodzajów herbat. Właściwie jest to zielona herbata, która nie ma jeszcze dojrzałych liści, lecz tylko młode pączki. Dla wielu ludzi ten gatunek herbaty wydaje się mało atrakcyjny, gdyż ma zbyt jasny kolor, natomiast pod względem zawartości witamin, soli mineralnych i antyoksydantów herbata biała jest numerem jeden wśród wszystkich herbat. Do każdej partii kremu przygotowywany jest świeży napar i nigdy go nie przechowujemy.


Jeżeli chodzi o mój portfel, to na pewno go nie zrujnuje, bo krem kosztuje ok. 20zł. Za tę cenę dostajemy 15ml wydajnego produktu w bardzo wygodnym opakowaniu typu airless. Wcześniej sprzedawano go w zwykłym słoiczku, więc zmiana na ogromny plus. Sam krem ma bardzo przyjemną, lekką i zarazem treściwą konsystencję, błyskawicznie się wchłania i zostawia skórę niesamowicie nawilżoną, ukojoną i odświeżoną. Tak, to czego na pewno nie można mu zarzucić, to brak nawilżenia, bo tutaj sprawdza się mistrzowsko! Idealnie nadaje się pod makijaż, bo bardzo dobrze współgra z korektorem. Zapach jest praktycznie niewyczuwalny, w sumie przez większość czasu myślałam, że jest bezzapachowy, ale gdy powącha się go z bliska, można wyczuć bliżej nieokreśloną mieszankę zapachów zastosowanych składników. Na uwagę zasługuje jego skład, w którym znajdziemy wiele dobroci, m.in. świeży napar z białej herbaty, olej arganowy, olej z awokado, masło kakaowe, masło shea. Składniki te znajdują się na początku składu. 


Wszystko brzmi ładnie i pięknie, ale jest jeden problem i to dosyć spory... Nie wiem, jak to się dzieje, ale zawsze gdy nakładam go po wieczornym oczyszczaniu twarzy, to pieką mnie oczy, czasami nawet łzawią. Rano jest ideałem, wieczorem zaczyna się katastrofa... Co najciekawsze, kiedyś gdy go używałam, nigdy nie miałam takiej reakcji, a wydaje mi się, że skład się nie zmienił, chociaż mogę się mylić. 


Podsumowując, mógłby być ideałem, ale ostatecznie został produktem, do którego nigdy nie wrócę. 

Pozdrawiam :)

13 komentarzy:

  1. lubię Fitomed ale mam wrażliwe oczy i moje pewnie podobnie by reagowały

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie u mnie też by się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja lubię produkty fitomedu, ale mam wrażliwe oczy więc możliwe, że też bym tak reagowała.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda że łzawią się po nim oczy, u mnie pewnie byłoby to samo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się często tak zdarza, gdy użyje kosmetyku świeżo po kąpieli. Może to kwestia tego, że skóra jeszcze ciepła i mokra inaczej reaguje na kosmetyk ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że coś działa drażniąco na zmęczone oczy.

      Usuń
  6. Ojej, przykra sprawa, wygląda na to, że uczula Cię któryś ze składników, aczkolwiek skład ma piękny! Uwielbiam kosmetyki z białą i zieloną herbatą ( do picia też najchętniej właśnie je wybieram :) )

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten produkt i średnio byłam z niego zadowolona. Mogę Ci polecić produkty z Ziaji, są delikatne i dopasowane do każdego rodzaju skóry i także znajdziesz coś pod oczy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety kremy pod oczy Ziaja nie kojarzą mi się z mocnym nawilżaniem i regeneracją... Również pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Szkoda, że kremik wywołuje takie niepożądane reakcje, mogło być tak pięknie. Znalezienie dobrego kremu pod oczy nie jest łatwe, ja wyjątkowo lubię krem arganowy marki Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze produktów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo osób chwali kremy od fitomed, jak dotąd nie miałam żadnego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)