Zrobiłam sobie prezent - Golden Snail Skin79, Naomi Campbell

Hej :)

Ostatnio nie mam zbyt dobrego czasu, nic mi nie wychodzi, a do tego spotyka mnie sporo przykrych rzeczy. Nie martwcie się jednak, dzisiejszy wpis nie będzie jęczeniem i marudzeniem, bo tego nie lubię, ale muszę przyznać, że zmotywowało mnie to do zrobienia czegoś dla siebie. Niby błahym sposobem na poprawę nastroju jest zakup czegoś, na co zawsze nie było funduszy, bo znajdowały się inne wydatki, ale muszę przyznać, że trochę działa. Skorzystałam więc z promocji Douglasa -20% na pielęgnację twarzy i zrobiłam sobie prezent w postaci zestawu Golden Snail Skin79. Wczoraj też zawitałam w Rossamannie, aby sprawdzić, czy zostało coś ciekawego w promocji 1+1 i nie wyszłam z pustym koszykiem ;)


Serię Golden Snail znam bardzo dobrze, bo jako gratis do zakupów dostałam kiedyś set miniaturek - toner, emulsję i krem. Moja cera od razu polubiła się z tymi produktami, a ich wydajność niesamowicie mnie zaskoczyła. Takie mini produkty starczyły mi na bardzo długo! Długo zastanawiałam się, czy kupić tylko zestaw toner + emulsja, czy może wziąć jeszcze krem, ale w końcu zdecydowałam się na pierwszą opcję. Trochę żałuję, bo krem działa rewelacyjnie, ale co się odwlecze, to nie uciecze ;) 

Pierwsze co mnie zaskoczyło, to wielkość pełnowymiarowego toneru i emulsji. Te buteleczki są na prawdę wielkie, a produkty mają 130ml, więc wcale nie tak dużo w porównaniu z tym, co w tak duże opakowania mogłoby się zmieścić. Muszę przyznać, że cieszą oko, ale zajmują trochę dużo miejsca ;) Widać, że koreańskie koncerny lubią dopieszczać wygląd swoich produktów. Do zestawu były dołączone również miniaturki po 20ml, co bardzo mnie cieszy, bo na wyjazdy nie chciałabym brać ze sobą tych olbrzymów ;) Za jakiś czas możecie spodziewać się recenzji produktów, bo dosyć dobrze poznałam tę linię i już teraz mogę Wam zdradzić, że jest godna polecenia! Poużywam jednak jeszcze trochę moich nowych nabytków i dopiero wtedy dam Wam znać, co ostatecznie o nich sądzę :)


Bardzo lubię robić zakupy w internetowym sklepie Douglasa, często pojawiają się przyjemne kody rabatowe i dodawane są gratisy. Oprócz standardowych próbek dostałam mini tusz Effet Faux Cils Yves Saint Laurent. Znalazłam również w paczce słodki upominek, ale jakoś nie mam na niego ochoty i tak sobie leży, pewnie w końcu zje go mój facet ;)


W Rossmannie, tak jak się spodziewałam, były tłumy i dosyć wybrakowany asortyment. Większość półek świeciła pustkami, ale akurat to co chciałam było. Czytałam ostatnio o zapachu Pret a Porter Naomi Campbell i po opisie stwierdziłam, że to może być coś dla mnie. Miałam rację, bo zapach jest śliczny i o dziwo nie został wykupiony, a dodatkowo był w promocyjnej cenie 80zł. Użyłam go dzisiaj i czuję go na sobie przez cały dzień ♥ Dobrałam do niego drugie perfumy N. Campbell Queen of Gold w tej samej cenie, więc jeden flakonik wyszedł za darmo. Skusiłam się również na Oleo-kremy. Nie miałam pojęcia, które wybrać, bo o każdym czytałam pozytywne opinie, więc wybrałam na chybił trafił wersję Diamond i Caviar. Wzięłam też olejek do ust Eveline. Polecam go fankom efektu mokrych ust, jeżeli tego nie lubicie, to omijacie go z daleka ;)


Lubicie robić sobie same prezenty? Co Was najbardziej uszczęśliwia, gdy nic nie idzie po Waszej myśli? No i oczywiście najważniejsze pytanie - czy znacie produkty Skin79 i serię Golden Snail oraz co sądzicie o preparatach ze śluzem ślimaka? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

Pozdrawiam :)

22 komentarze:

  1. Zakupy to świetny pomysł na poprawę humoru, też pocieszam się czasem w taki sposób, do tego kubek herbaty, dobry serial, maseczka na twarzy i relaks pełną parą :) Zaciekawiłaś mnie tym zestawem z Skin79, lubię krem BB i maseczki z tej marki, ale poza tym nie miałam nic do pielęgnacji cery.
    W Rossmannie nie byłam, ale to może i lepiej bo mam trochę zapasów do zużycia, a tak to kupiłabym z pewnością kolejne żele pod prysznic i coś do włosów :D
    Olejek do ust z Eveline miałam kiedyś, ale w innej wersji, przyjemny produkt i okazał się bardzo pomocny podczas przeziębienia, kiedy usta były przesuszone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne preferencje, co do umilania sobie czasu, bo również uwielbiam herbatę, seriale i maseczki :) Najlepiej jeszcze, żeby nikt w tym czasie nie przeszkadzał ;)

      Skin79 ma na prawdę fajne produkty. Też używam ich BB i bardzo je lubię, aktualnie mam Intense Classic Balm i jestem zachwycona naturalnym efektem jaki daje i jednoczesnym mega kryciem. Z pielęgnacji znam tylko serię Golden Snail, ale myślę, że na niej się nie skończy :)

      Bardzo miło widzieć tak obszerny i wyczerpujący komentarz :)

      Usuń
  2. Zestaw ze ślimakiem najbardziej mi się spodobał i chyba jak wykończę to co mam w zapasie, to skuszę się chociaż na krem z tej serii. Moja siostra ma serum z tego i też chwali, więc może i u mnie się tak dobrze sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne produkty! Prezenty sama sobie robię i bardzo to lubię ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, chyba też sobie sprawię prezent, choć dzień kobiet już za nami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie polubiłam oleokremów....
    ale zakupy sama dla siebie bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię Skin79, ale tych ślimakowych produktów akurat nie znam, jakoś nie mogę się przemóc, zważywszy, że ślimaki mnie brzydzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej o nich w ogóle nie myśleć i niczego sobie nie wyobrażać :D

      Usuń
  7. Zakupy umilają mi czas i chętnie wybieram się do Rossmanna. Tych kosmetyków nie znam, jedynie L'biotica - korzystam teraz z ich szamponu, ale szybko mi się po nim włosy przetłuszczają więc średnio jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. golden snail bardzo mnie ciekawi, ile taki zestaw kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 249zł, dlatego warto czekać na promocje :)

      Usuń
  9. Mam tę wodę toaletową i bardzo ją lubię, za zapach jak również za trwałości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na promocji 1+1 skusiłam się jedynie na szampon i odżywkę Alterry ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze produktów ze śluzem ślimaka ale myślę, że przy mojej suchej cerze mogłyby fajnie się sprawdzić. Mam BB Skin 79 Snail i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię prezenty ode mnie dla mnie. Znam kosmetyki Skin79, lecz jeszcze nie miałam przyjemności ich używać.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie zakupy to zdecydowanie mogą uszczęśliwić. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Taki prezent sama bym sobie zrobiła :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Och takie prezenty sobie sprawić to czysta przyjemność :) Śluz ślimaka ma świetne działanie.
    Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Akurat przymierzam się do zakupu właśnie tych miniaturek ze Skin 79, także przydatny dla mnie post :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Baardzo mnie ciekawi ten zestaw ze Skin79, bo testuję coraz więcej azjatyckich produktów. Na promocji w Rossmannie też dorwałam m.in. wodę toaletową Naomi. A ten olejek z Eveline mam, tylko w wersji waniliowej, ale nie zostałam fanką :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ślimaczki mam, ale miniaturki :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)