Bibułki matujące Selfie Project MattMeNow

Hej :)

Jako posiadaczka typowo tłustej cery nie umiem obejść się bez bibułek matujących. Nieważne jakich kremów, podkładów i pudrów używam, zawsze po czasie moja skóra zaczyna błyszczeć. Czasami po 2 godzinach, czasami po 5, czasami delikatnie a czasami mocno, jednak każdego dnia jakiś błysk się pojawia. Jest tego jeden plus - naturalny glow :D Jednak preferuję mat, dlatego chętnie zaczęłam testować bibułki matujące Selfie Projet MattMeNow.

Bibułki matujące Selfie Project MattMeNow

Bibułki matujące Selfie Project mają zapewnić natychmiastowy efekt matowej cery. Wchłaniają nadmiar sebum, niwelują nieestetyczne błyszczenie, pozostawiają skórę odświeżoną i zmatowioną oraz nie naruszają makijażu. Używamy ich tak jak każdych innych bibułek - przykładamy do skóry i dociskamy. Opakowanie zawiera 100 bibułek. W składzie znajdziemy celulozę i 4 barwniki.

Bibułki matujące Selfie Project MattMeNow opis

Muszę przyznać, że bibułki bardzo dobrze pochłaniają sebum i nie naruszają przy tym makijażu. Skóra staje się bardziej matowa, chociaż u mnie nie jest to 100% mat. Podczas jednego użycia zużywam zazwyczaj 2 bibułki. Osobom z mieszaną cerą, które błyszczą się tylko w strefie T, zapewne wystarczy tylko jedna.

Bibułki matujące Selfie Project MattMeNow

 Bibułki matujące Selfie Project spełniają swoje zadanie, usuwają nadmiar sebum nie naruszając przy tym makijażu, matują i oczyszczają skórę, jednak nie czynią też cudów. Mam wrażenie, że większość bibułek działa tak samo. Miałam kiedyś bibułki Inglot i niestety nie widziałam różnicy pomiędzy nimi a tańszymi bibułkami, dlatego uważam, że lepiej postawić na tańszą opcję. Tutaj cena jest całkiem przyjemna.

Stosujecie bibułki matujące? :)

Pozdrawiam :)






ZAPRASZAM NA:

23 komentarze:

  1. Przerobiłam ich kilka opakowań :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że bardzo je polubiłaś :)

      Usuń
  2. Polubiłam je :) ogólnie na lato to dobra sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie są niezbędne cały rok :)

      Usuń
  3. ja ju od kilku lat mam bibułki z wibo ale nie sięgam po nie bo zazwyczaj moja skóra się nie błyszczy zbyt mocno, nie przeszkadza mi to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatny błysk czasami dodaje zdrowego wyglądu skórze :)

      Usuń
  4. Mam skórę suchą, więc bibułki matujące nie są mi potrzebne, ale moja koleżanka ma cerę tłustą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam cerę mieszaną i zawsze typowo błyszczy mi się czoło... Stosuje bibułki Wibo, ale może kiedyś wypróbuje też i te :)

    OdpowiedzUsuń
  6. słyszałam o tych bibułkach, ale jeszcze nie używałam :) na te upały byłyby w sam raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na upały bardzo dobre, chociaż ja stosuję bibułki cały rok :)

      Usuń
  7. Tych nie znam, ale bibułki Wibo bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tych nie miałam, ale uwielbiam z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kolejną osobą polecającą Wibo. Muszę wypróbować :)

      Usuń
  9. Też lubię bibułki matujące, muszę te wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze się u mnie spisują :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedys kupilam jakies bibulki, ale byly totalnym bublem :P

    OdpowiedzUsuń
  12. wstyd się przyznać, nie używam tego typu produktów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu wstyd, przecież nie każdy musi ich używać :)

      Usuń
  13. Też je mam i jestem z nich bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)

Copyright © 2014 Subiektywne Piękno , Blogger