Karmelowe masełko do ust Isana

Hej :)

Myślałam o tym, żeby skorzystać z aktualnej promocji w Rossmannie 2+2 na żele pod prysznic, antyperspiranty i produkty do higieny jamy ustnej, jednak to co interesowało mnie najbardziej, nie jest objęte promocją. Mowa o olejkach pod prysznic. Skoro nie mogę mieć ich w niskiej cenie, to nie będę brała nic na siłę. Zainwestuję za to w olejek pod prysznic Ecolab, który uwielbiam. Dzisiaj jednak nie będzie o aktualnej promocji w Rossmannie, a o tej na kolorówkę, która była w kwietniu. Jak zawsze obejmowała ona produkty do pielęgnacji ust. Skusiłam się wtedy na masełko do ust Isana z olejem jojoba o zapachu karmelu. W promocji za masełko zapłaciłam coś ok. 2-3zł. Zaraz dowiecie się, czy był to dobry zakup.

Karmelowe masełko do ust Isana

Już na pierwszy rzut oka można domyśleć się, jakim produktem inspirował się producent, tworząc te masełka dla Rossmanna. Ewidentnie są to masełka do ust Nivea. Nigdy nie miałam masełka Nivea, jednak ich wygląd kojarzę bardzo dobrze. W przypadku Isany mamy dokładnie takie samo, metalowe opakowanie. W środku znajduje się 16,7g produktu, który zamiast masła kojarzy mi się bardziej z wazeliną. Sam zapach jest sztuczny i dosyć słaby. Otrzymujemy tutaj płaski, mało realistyczny karmel. Nie ma żadnego smaku.

masełko do ust Isana karmel skład

Produkt nakładamy palcem. Aplikuje się go szybko i bezproblemowo. Na ustach pozostaje długo tworząc warstwę ochronną. Niestety mam wrażenie, że na tym kończy się jego działanie. Nawilża i regeneruje bardzo słabo, znam wiele produktów, które działają o wiele lepiej. Nie przynosi także ulgi, ukojenia i nie poprawia wyglądu ust. Zapewnia tylko sztuczną ułudę nawilżenia, która ulatnia się wraz ze zniknięciem produktu z ust. Dostępna jest jeszcze jedna wersja masełka o zapachu owoców leśnych, która ma taki sam skład, różnią się tylko zapachem. Domyślam się więc, że jest tak samo słaba, jak wersja karmelowa.

masełko do ust Isana karmel konsystencja i działanie

Bardzo zawiodłam się na masełku do ust Isana. Działanie i zapach wypadają bardzo słabo na tle konkurencji. Używanie go nie sprawia również żadnej przyjemności. Nawet za cenę 2-3zł nie opłaca się go kupować. Lepiej zainwestować w coś lepszego.


Używałyście masełek do ust Isana? Jakie produkty do ust lubicie najbardziej? U mnie wygrywa EOS ♥

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:

44 komentarze:

  1. Nie lubię tego typu aplikacji mazideł do ust, ale ta wersja Isany mnie kusi odkąd ją zobaczyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie polecam, ale jak jesteś bardzo ciekawa, to czemu nie ;)

      Usuń
  2. Miałam kiedyś karmelowe masełko, ale Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Chyba kiedyś miałam, ale już nie pamiętam, jak działa ;)

      Usuń
  4. Szkoda, że wypadł tak słabo :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, ale na szczęście dużo nie kosztowało :)

      Usuń
  5. Nie miałam, i już mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie dobrze, że wypadł słabo, bo przynajmniej nie będzie mnie kusił :P Ogólnie nie przepadam za balsamami do ust zamkniętymi w tedy typu opakowaniach. Jeśli chodzi o taki codzienny balsam, najbardziej sprawdzają się u mnie Carmexy. EOS też lubię, ale pod pomadki. A na noc stosuję lanomaść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lanomaści nie znam. Muszę poczytać, cóż to takiego :)

      Usuń
  7. Nigdy nie miałam masła do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ogólnie nie używam produktów isana, nie mam zaufania do nich bo kiedyś miałam takie uczulenie że masakra. Dlatego nawet szamponu nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niektóre produkty lubię, o dziwo za tą cenę są nawet dobre. No może poza tym masełkiem :D

      Usuń
  9. Nie miałam słynnych masełek Nivea, a na te z Isany na pewno się nie skuszę, skoro tak słabo wypadają :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię mazidła do ust ale tylko te w sztyfie ;D Nie lubię paluchów tetłać :D hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę to średnio przyjemne, ale mi nie przeszkadza :)

      Usuń
  11. Osobiście jestem ogromną fanką CARMEX'A - jak dla mnie jest niezawodny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może skuszę się na Carmex, bo nie pamiętam już jak działa ;)

      Usuń
  12. Ja lubiłam te z Nivea ;) Jakoś Isana nigdy mnie nie kusiła i teraz widzę, że dobrze :D Za te pieniądze wolę sobie kupić sztyft z Alterry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Alterra to zdecydowanie lepszy wybór! :)

      Usuń
  13. szkoda, że nie sprawdziło się lepiej ja na zimę wracam do carmexów, choć może coś jeszcze innego wpadnie mi w ręce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kolejną osobą, która chwali Carmex :)

      Usuń
  14. Z nivea miałam właśnie masełko karmelowe, ale ze względu na zapach nie do końca mi podpasowało. Teraz mam borówkowe i dużo lepiej się mi sprawdza, na noc grubsza warstwa fajnie nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja koleżanka miała borówkowe i je chwaliła :)

      Usuń
  15. I tak bym nie kupiła, nie lubię grzebać palcem w takich masłach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie każdemu taka forma pasuje ;)

      Usuń
  16. Ja uwielbiam eos :) to mój nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Boże te masełko to dno😌Myślałam że będzie o smaku karmela a to nijakie 😌Za to kocham maselka nivea ❤️

    OdpowiedzUsuń
  18. Ma fajny skład, ale szkoda, że jesteś rozczarowana jego działaniem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działanie najważniejsze, a tu muszę przyznać, że dawno nie miałam tak słabego mazidła do ust :(

      Usuń
  19. Ja nie używam masełek od jakiegoś czasu. Aplikacja takich masełek mnie dobija :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieszczególnie przyjemna, ale mi nie przeszkadza :)

      Usuń
  20. Niestety jak na mesełko do ust to skład jest kiepski. Na początku jest olejek, w środku dopiero masło shea i na końcu jeden olejek :( Szkoda. Ja używam na usta olejek kameliowy 100% i jestem nim zachwycona :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, ze nie spelnia swojego zadania. Karmel brzmi swietnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. No to już wolę moje masełko malinowe z Bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)