Balsam do ciała w sprayu Biolove | Gadżet czy użyteczny produkt?

Hej :)

Przyznaję się bez bicia, że jestem gadżeciarą. Uwielbiam nietypowe produkty, wymyślne opakowania, dziwne konsystencje i wszystko, do czego nie przyzwyczaił Nas jeszcze przemysł kosmetyczny. Przetestowałam w życiu dużo kosmetyków, trudno mnie czymś zaskoczyć, a jak już się uda, to jestem z góry pozytywnie nastawiona, bo lubię nowości. Dlatego gdy zobaczyłam w Kontigo balsam w sprayu Biolove, wiedziałam, że muszę go mieć. 

Balsam do ciała w sprayu malina Biolove

Balsam występuje w dwóch wariantach zapachowych, kokos i malina. Używałam testerów obu balsamów i przyznaję, że wybór był ciężki. Wygrała malina, ponieważ zapach kojarzył mi się ze słodką gumą malinową. Na kokosa pewnie też kiedyś przyjdzie pora. Balsam ma lekką konsystencję, atomizer rozpyla przyjemną mgiełkę na ciało, a nie na całe mieszkanie. Chociaż tutaj też trzeba uważać. Balsam jest lekki, błyskawicznie się rozsmarowuje i szybko wchłania.

Balsam do ciała w sprayu malina Biolove działanie, opinie, blog

Największym minusem balsamu w sprayu Biolove jest wydajność. Ubywa go dosyć szybko. Dla mnie akurat jest to plus, bo mam za dużo produktów do ciała, jednak jeżeli szukacie balsamu, który posłuży Wam na dłużej, to Biolove zapewne Was zawiedzie. Używam go na całe ciało. Bardzo dobrze nawilża, łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Po użyciu czuję, że skóra jest odżywiona i gładka przez cały dzień ♥


Jestem w pełni zadowolona z działania balsamu w sprayu Biolove i chętnie sięgam po niego każdego dnia. Skóra po użyciu jest cudownie nawilżona, odżywiona i gładka. Nie mam mu nic do zarzucenia, chociaż wiem, że nie wszystkim spodoba się jego średnia wydajność. Balsam kosztuje ok. 17,50zł, jednak często można go znaleźć w promocji na stronie internetowej Kontigo.

Zapraszam również na recenzję  morelowego masełka do ust Biolove :)

Używacie balsamów w sprayu? Lubicie nietypowe produkty do pielęgnacji?

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:

30 komentarzy:

  1. Ja miałam kiedyś Vaseline w sprayu i był niezły. Bilove uwielbiam, ale wolałabym więcej wariantów zapachowych tego balsamu. Ja tez jestem straszną gadżeciarą i uwielbiam testowanie nowych konsystencji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Vaseline nigdy się nie skusiłam, bo nazwa mnie odstrasza :D

      Usuń
  2. Muszę w końcu sięgnąć po tą markę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poznałam na razie 2 produkty i z obu jestem bardzo zadowolona, widziałam też wiele pozytywnych opinii o ich kosmetykach, więc myślę, że warto się w końcu na coś skusić :)

      Usuń
  3. Akurat w tej formie nie miałam, ale markę trochę znam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten balsam ale w wersji kokosowej.. i niestety nie jestem specjalnie zadowolona. Może to kwestia wersji? Mój nie nawilża specjalnie dobrze.. chociaż w okresie letnim pewnie bym nie narzekała na to.. ale pozostawia tez na skórze jakąś warstewkę, która mi przeszkadza.. niby się nie lepie, ale gdy dotykam skóry to ją czuję.. dziwna sprawa :-|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przyglądałam się składom obu wersji i w sumie nie wiem, czy jakoś znacznie się różnią. Kokosa jednak planuję kiedyś przetestować, więc będę miała porównanie :)

      Usuń
  5. Mam go w zapasach - pachnie niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, ja bym pewnie od razu sięgnęła po kokos :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny skład i formuła. Markę Biolove znam dosyć słabo, ale ich ciasteczkowy mus do ciała bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że Biolove ma też mus ciasteczkowy. Używałam tylko tego z Nacomi i był świetny. Ciekawi mnie teraz, czy to to samo, czy może jednak czymś się różnią :)

      Usuń
  8. Średnio lubię takie wymyślne kosmetyki, ale super, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam go i nawet stał się letnim ulubieńcem :) Uwielbiałam go szczególnie ze wzgl na mega wygodną aplikację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wygodna aplikacja to jeden z jego największych atutów :)

      Usuń
  10. Bardzo mnie kuszą produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tej wersji mam mus zdecydowanie wolę bardziej formę w słoiku lub tubie niż w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy balsam. Aż kusi żeby wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkiem fajne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kokosa (właśnie go skończyłam) i u mnie niestety zacinał się atomizer :( Zgadzam się z wydajnością, słabiutka była.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie atomizer działa bez zarzutu. Byłaś zadowolona z jego działania? :)

      Usuń
  15. Kusisz :D Ogólnie coś z Biolove muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś balsam w sprayu Ziaji i pamiętam że był całkiem fajny :) Na pewno wygodny ;) Ten też wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno dawno temu odkryłam tą markę, wciąż mnie zaskakuje nowościami i zapachami mmm

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie raczej nie skusilby ten produkt

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)