Rossmann promocja -49% / -55% na kolorówkę październik 2017 | Moje zakupy | Co warto kupić? Czego nie polecam?

Hej :)

Już dzisiaj rozpoczęła się wyczekiwana promocja w Rossmannie na kolorówkę. Możemy uzyskać rabat aż -55%, warunkiem jest jednak posiadanie karty Klubu Rossmann. O Klubie Rossmann pisałam TUTAJ. Dla pozostałych osób rabat wynosi -49%, czyli również sporo. Ja jak zwykle przy takich promocjach, wybrałam się na zakupy z samego rana, żeby uniknąć tłumów i spokojnie obejrzeć produkty. Niestety nic z tego nie wyszło. Już godzinę po otwarciu przy szafach zebrało się dużo kobiet, a niektóre produkty były już wyprzedane. M.in. pudry Wibo Banana i Rice, na których bardzo mi zależało. Widać puder bananowy nie jest mi pisany, bo w kwietniu również nie udało mi się go kupić, a po promocji nie było go w Rossmannie przez kilka kolejnych miesięcy.

Głównymi produktami, po które wybrałam się na promocję są balsamy do ust EOS. Uwielbiam je i uważam, że nie ma lepszej okazji do ich zakupu niż promocja -55%, ponieważ w regularnej cenie kosztują 24,90zł. Tym razem skusiłam się na dwie wersje, które są nowością w ofercie - Coconut Milk i Grapefruit z SPF30. Wersja z filtrem przyda mi się na wyjazd do Meksyku, który zbliża się wielkimi krokami. Ponieważ nie było pudrów Wibo, wzięłam zamiennie puder ryżowy Lovely White Chocolate, na który również miałam kiedyś chęć. Wybrałam również pomadkę Lovely Extra Lasting nr 1, ponieważ zbierają dużo pozytywnych opinii, a na promocji kosztują grosze. Po pierwszym użyciu nie jestem do niej przekonana. Lepsze są K-Lips.

Co kupiłam na promocji -49% / -55% na makijaż / kolorówkę Rossmann październik 2017

Przejdźmy do tego, co polecam Wam kupować na promocji -55%. Dla mnie najciekawsze i najbardziej opłacalne są marki własne Rossmanna. Nie kupimy ich nigdzie indziej, są tanie i mocno inspirowane najnowszymi trendami w makijażu. Jeżeli nie chcecie wydawać dużo pieniędzy na kosmetyki kolorowe, to możecie znaleźć tam sporo zamienników. Nawet w takim przedziale cenowym można znaleźć kilka perełek. Kosmetyki z innych szaf dostępne są w większości sklepów internetowych i co to dużo mówić, ich ceny w internecie są często niższe niż po obniżce -55%. Dodatkowo dostaniemy świeży, niezmacany przez milion osób produkt i nie będziemy musieli się o niego bić z tłumem kobiet. Nie ma sensu również kupować niezliczonej ilości kosmetyków, bo kolejna promocja zapewne za pół roku ;)

Czego zdecydowanie nie polecam kupić? Tuszów do rzęs! O tym dlaczego nie kupię nigdy więcej tuszu w Rossmannie pisałam kilka lat temu. Możecie tam zobaczyć, jaki "cudowny" egzemplarz udało mi się kupić! Od tamtej pory już nigdy nie kupiłam tuszu w drogerii. Tusze stamtąd są otwierane, ogrzewane lampami i dodatkowo nie wiemy, ile w takich warunkach tam leżą. Niektórzy potrafią otworzyć nowy tusz i najzwyczajniej w świecie się nim pomalować! Brzmi abstrakcyjnie, ale i takie rzeczy można spotkać... Kupując przez internet dostajemy nowy, świeży produkt. Dodatkowo ceny maskar są tam niższe niż na promocji w Rossmannie. 

Zakupy promocja Rossmann na kolorówkę -49% / -55%. Co warto kupić, czego nie polecam.

Na ostatniej promocji skusiłam się na więcej produktów, dlatego teraz nie szalałam. Wśród zakupów znalazły się kosmetyki, które bardzo polubiłam i takie, które nie są warte zakupu. Zacznijmy od tych dobrych. Wśród nich znalazły się dwa produkty Evree - poziomkowy peeling do ust i pomarańczowy balsam multifunkcyjny. Oba produkty bardzo polecam, a jak jesteście ciekawi ich działania, to zapraszam do podlinkowanych recenzji. Polecam również rozświetlacze Lovely (mam Gold i Silver i oba są świetne), róż Wibo Blush Creme (ładny kolor; wyraźny, ale nieprzesadzony efekt; przyjemna aplikacja), niezawodną pomadkę ochronną do ust Alterra (świetne działanie) i moją ulubioną pomadkę Lovely K-Lips Pink Poison (piękny kolor; trwała; super jakość jak za taką cenę). Nie polecam pomadki Wibo Juicy Color (nic szczególnego; nie wygląda zbyt dobrze na ustach), żelu do brwi Wibo z nową szczoteczką (drapie; nakłada mało produktu; o wiele lepszy jest żel do brwi Lovely w ciemniejszym odcieniu, który pokazywałam w nowościach września) i karmelowego masełka do ust Isana

Dajcie znać, czy skusiłyście się na coś bądź planujecie coś kupić w promocji -49% / -55% na makijaż w Rossmannie :)

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:

36 komentarzy:

  1. od dawna juz nie kupowałam żadnego smarowidła do ust, musze nad tym pomyśleć bo mam strasznie suche usta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam EOSy, balsam Evree albo pomadkę Alterra :)

      Usuń
  2. Kusiło mnie żeby zamówić sobie nowego EOSa, ale dopiero co odpakowałam nowego z poprzedniej promocji. Tym razem postanowiłam nie robić wielkich zapasów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kwietniu pewnie kolejna edycja -55%, więc będzie okazja do zakupu nowego :)

      Usuń
  3. Byłam dzisiaj w ROSSMANNIE - czyste szaleństwo - bez możliwości swobodnego kupienia tego,czego się akurat potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z rana było dużo osób i nie chcę nawet sobie wyobrażać, co dzieje się teraz ;)

      Usuń
  4. Ja również nie kupuję tuszów w Rossmannie, bo raz się nacięłam i kupiłam taki wyschnięty na wiór. Będąc w drogerii nie macam produktów i staram się również ich nie otwierać - ale nie wszyscy tak postępują, a potem takie efekty :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drogeriach dużo produktów jest wymacanych i trzeba się dobrze przyglądać, żeby nie trafić na coś otwartego lub używanego :(

      Usuń
  5. Straciłam tylko 35 zł i to moja ostatnia promocja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle ludzi było, że Ci się odechciało? ;)

      Usuń
  6. Chyba się nie wybiorę tym razem. Muszę wykorzystać zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic straconego, za pół roku będziesz mogła nadrobić :D

      Usuń
  7. Chciałam kupić coś online i po kilku godzinach od zakupów moje zamówienie zostało anulowane :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Chociaż pojawiło się sporo nowości to jednak promocja mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm ja chciałam kupić szminkę, ale jak się dowiedziałam muszą być trzy różne rzeczy w koszyku, więc nie wiem czy będę robić zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zawsze zrobić zakupy z koleżanką :)

      Usuń
  10. Nigdy nie zrozumiem tej wiary kobiet w mit, że kupując online dostajemy świeży nieotwierany produkt ;) Zamawiałam korektor z jednego z najpopularniejszych sklepów internetowych oferujących kosmetyki (wszyscy na pewno go znają) i przyszedł tak upierdzielony jak stół Kamila Durczoka w Faktach, połowy zawartości nie było, a reszta była totalnie zeschnięta. Ostatnio zamawiałam też olejek do skórek w innym super hiper popularnym sklepie i przyszedł z terminem ważności ważnym jeszcze przez... tydzień :P Już nie wspomnę o tym, że niektóre sklepy sprzedają kosmetyki po dacie ważności, ale mało kto sprawdza to na Check Fresh czy Check Cosmetics, więc używają takie "świeżutkie" nierozpakowane 5 letnie podkłady wychwalając zakupy online pod niebiosa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję sytuacji, miałaś niezłego pecha. Chętnie dowiem się, o jakie sklepy chodzi ;)
      Ja zawsze z zakupów online byłam zadowolona i nigdy nie dostałam nieświeżego produktu, więc nie przesadzałabym z tym mitem :)

      Usuń
  11. Też złapałam dzisiaj biała czekoladkę a róż Wibo, który pokazałaś to jeden z moim ulubionych:) Ciężko narobić sobie nim plam, dlatego dla osób z ciężka ręką to zbawienie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie da się zrobić nim krzywdy :)

      Usuń
  12. tym razem ograniczyłam zakupy do minimum ;) i kupiłam tylko podkłady, które miałam na wykończeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nawet nie wybieram się w sumie to nie potrzebuje nic :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam gdzies te pomadke Klips, ale nie uzywam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wybieram się, bo:
    a) nie mam specjalnych potrzeb
    b) nie mam ochoty się przeciskać przez tłum
    c) często na necie można kupić coś w podobnej cenie jak nie niższej i przede wszystkim mam 100% pewności, że kosmetyk jest NOWY

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie się wybieram do Rossmann, ale nie będę dużo kupować. Ciekawe czy u mnie będzie puder bananowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, czy udało Ci się go dostać :)

      Usuń
  17. Chyba mamy całkowicie inne gusta bo k*lips nie cierpię za to Juicy Color jest moja ulubiona pomadka 😀 EOS wg mnie to bardzo przereklamowany ale ładny gadżet . Dużo lepiej sprawdza mi się pomadka rumiankowa z Alterry lub któraś z Sylveco. A na promocje się nie wybieram bo wszystko mam 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie to nie, bo też lubię Alterrę i Sylveco :D Ale nie będę ukrywać, że EOS ma dla mnie więcej zalet niż pomadki tych firm :)

      Usuń
  18. chciałam kupić tą białą czekoladkę wibo, ale nie zdążyłam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja godzinę po otwarciu dorwałam ostatnią, więc chyba sporo osób miało na nią chęć :)

      Usuń
  19. Eoska kupiłam na poprzedniej promocji i przyznaję, że jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też się skusiłam na tą pomadkę z konturówką firmy Lovely i jestem mega zadowolona :) bardzo długotrwały efekt

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)