YANKEE CANDLE FROSTY GINGERBREAD  | Zimowa kolekcja Q4 2018
YANKEE CANDLE FROSTY GINGERBREAD  | Zimowa kolekcja Q4 2018

YANKEE CANDLE FROSTY GINGERBREAD | Zimowa kolekcja Q4 2018

Kilka zapachów bezsprzecznie kojarzy się z grudniem i magicznym, świątecznym czasem. Soczyste pomarańcze z goździkami, mandarynki, choinka i pyszne pierniczki! Te ostatnie zaserwował Nam w tym roku Yankee w postaci Frosty Gingebread Yankee Candle. Zapach idealny dla fanów pierników i aromatycznych przypraw!

YANKEE CANDLE FROSTY GINGERBREAD blog, opinie - zimowa kolekcja Q4 2018

YANKEE CANDLE FROSTY GINGERBREAD

Frosty Gingerbread Yankee Candle to mieszanka cynamonu, wanilii, gałki muszkatołowej, imbiru, goździków i piernika. Jak łatwo się więc domyśleć, jest bardzo aromatycznie i nie brakuje tu rozgrzewających, intensywnych przypraw. Zapach to typowe pierniczki i to w bardzo intensywnej odsłonie. Pomimo dużej intensywności aromat nie gryzie w nos ani nie drażni, jak to często bywa w przypadku podobnych zapachów. Tutaj jest miło i przyjemnie. Po dłuższym czasie w kominku, przyprawowe nuty powoli ustępują miejsca przyjemnej, mleczno - waniliowej mieszance, która mocno go łagodzi i dodaje odrobiny słodyczy.

Jak podsumowałabym Frosty Gingerbread Yankee Candle? Zapach typowych pierniczków! Mocny, intensywny, aromatyczny. Może to nic odkrywczego, ale na pewno to jedna z najlepszych odsłon piernikowych aromatów Yankee.


Pozostałe zapachy z kolekcji Q4 2018:

Znacie Frosty Gingerbread Yankee Candle i inne zapachy z kolekcji Q4 2018? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
Prawidłowe mycie twarzy podstawą w pielęgnacji
Prawidłowe mycie twarzy podstawą w pielęgnacji

Prawidłowe mycie twarzy podstawą w pielęgnacji


Prawidłowe mycie twarzy podstawą w pielęgnacji


Prawidłowe mycie twarzy podstawą w pielęgnacji

Choć w naszych kosmetyczkach i łazienkowych szafkach zapewne gości niejeden ujędrniający krem, niejedna nawilżająca maseczka i odżywcze serum, o którego cenie lepiej nie wspominać, wszystkie te specyfiki w niczym nie pomogą naszej skórze, jeśli najpierw nie zadbamy o jej prawidłowe mycie. Odpowiednie oczyszczanie buzi wymaga pewnej wiedzy, odpowiednich preparatów, a przede wszystkim systematyczności. Dlaczego warto? Nie tylko dlatego, by poczuć się świeżo.

Codzienne oczyszczanie skóry twarzy owocuje atrakcyjnie promienną i naturalnie rozświetloną cerą, rzadziej pojawiającymi się wypryskami i niedoskonałościami oraz znacznie lepszym przyswajaniem substancji odżywczych pochodzących z pielęgnacyjnych kosmetyków. Regularnie myjesz buzię, ale zastanawiasz się, czy robisz to dobrze? A może w codziennym pędzie życia często zapominasz o obmyciu swojej cery? Poznaj nasze wskazówki dotyczące tajników mycia twarzy i przekonaj się, że prawidłowe mycie jest jednym z fundamentów idealnie zadbanej skóry.


Jak prawidłowo myć twarz?


Dla jak najlepszej kondycji skóry twarz powinno myć się dwa razy dziennie – rano, tuż po wstaniu, oraz przed udaniem się na nocny spoczynek. Czy tego chcemy, czy też nie, nasza skóra nieustannie produkuje sebum, złuszcza niepotrzebne komórki naskórka oraz pokrywa się z pozoru niedostrzegalną warstwą zanieczyszczeń, takich jak choćby kurz, pot, opary smogu, czy samochodowe spaliny. Ten brudny i utrudniający skórze oddychanie film należy systematycznie usuwać, by nie dopuścić do sytuacji, w której cera zyska ziemisty, niezdrowy koloryt oraz uciążliwe wypryski. Błędem jest jednak zbyt częste, intensywne oczyszczanie skóry twarzy w ciągu dnia. Jeśli potrzebujesz odświeżenia, delikatnie spryskaj buzię wodą termalną zamiast wykonywać kilkukrotny demakijaż i ponowny makijaż – takie działanie osłabia płaszcz hydrolipidowy skóry i nie sprzyja jej dobrej kondycji.

Myjąc buzię, zawsze stosuj odpowiednie do tego celu preparaty i używaj wody o letniej temperaturze. Łagodnie masuj skórę, kierującymi się lekko ku górze ruchami od środka do zewnątrz twarzy. Nie zapominaj także o delikatnym umyciu skóry nosa, który jest zwykle podatny na pryszcze i zaskórniki. Kończąc ablucję możesz opłukać twarz schłodzoną wodą, by zamknąć pory naskórka. Po umyciu buzi nie trzyj i nie szoruj jej mocno szorstkim ręcznikiem, tylko delikatnie osusz przy użyciu ręcznika z papieru lub miękkiego i świeżego ręcznika z miękkiej bawełny.

Aby przeciwdziałać wypryskom i stanom zapalnym skóry ręcznik, którym wycierasz twarz należy często prać w wysokiej temperaturze i nie dzielić go z innymi osobami. Wieczorem, po całym dniu spędzonym w bardziej lub mniej warstwowym make-upie, podstawowym etapem oczyszczania twarzy jest oczywiście staranny demakijaż. Nawet nie próbuj go zaniedbywać, bo skutki pomijania tej części pielęgnacji prędzej czy później dadzą o sobie znać. Podczas zmywania kolorowych mazideł, zacznij od oczyszczenia delikatnych okolic oczu. Nigdy nie szarp i nie naciągaj skóry, traktuj swoją buzię w delikatny sposób, a o poranku nie powitają Cię podrażnienia i zaczerwienienia. Przed rozpoczęciem konkretnej pielęgnacji, warto jednak dowiedzieć się, jaki masz typ cery, aby odpowiednio dobrać kosmetyki.

Jak prawidłowo myć twarz? Czego najlepiej używać do mycia buzi? Błędy w pielęgnacji


Czego najlepiej używać do mycia buzi?


Choć „czysta woda zdrowia doda”, ograniczenie się jednak tylko do poczciwej H₂O podczas mycia twarzy jest według wielu kosmetologów poważnym błędem – woda solo nie zawsze da radę usunąć nadmiar sebum i resztki makijażu. Współcześnie do dyspozycji masz przecież cały arsenał zróżnicowanych specyfików, dzięki którym Twoja twarz będzie zachwycać naturalnym pięknem. Korzystaj z nich mądrze, a skóra odpłaci Ci zdrowiem i estetycznym wyglądem.

Tradycyjne, zwykłe mydło nie jest zalecane do skóry twarzy, ponieważ jego zasadowe pH ewidentnie jej nie sprzyja Jeśli jednak upierasz się przy myciu twarzy mydłem, wybieraj delikatne mydełka dedykowane właśnie tej partii ciała. W przypadku problematycznej cery niezłym pomysłem może być sięgnięcie po mydło siarkowe, dziegciowe, oliwkowe lub biszofitowe, które przy regularnym stosowaniu potrafią odmienić stan skóry na lepsze. Ostatnio pielęgnacyjnym hitem jest też mydło węglowe, które skutecznie wspomaga walkę o wolną od niedoskonałości cerę.

Oprócz tego należy zadbać o odpowiedni preparat do demakijażu. Wśród nich najpopularniejsze są płyny micelarne i mleczka kosmetyczne, które w perfekcyjny sposób usuwają makijaż, pozostawiając miękką i odświeżoną cerę. Aplikuj je przy użyciu płatków kosmetycznych, zmieniając je do tego momentu, aż będą nieskazitelnie czyste. Później możesz stonizować buzię, sięgając po odpowiedni dla typu Twojej skóry tonik lub ziołowy napar. Jeśli jednak Twoja cera należy do wyjątkowo wrażliwych, rozważ konsultację z dermatologiem i stosowanie poleconych przez niego aptecznych pianek i emulsji, które nie wywołają podrażnień i ściągnięcia skóry.

Szukasz niedrogiego specyfiku który obmyje buzię i jej nie przesuszy? Możesz wypróbować jeden z płynów do higieny intymnej. Zwróć uwagę tylko na to, by jego skład był w miarę naturalny, a pH oscylowało w granicach 4,5. Podczas kompletowania produktów do mycia buzi nie sposób też pominąć łagodnych żeli myjących, często zawierających peelingujące drobinki, które usuwają martwe komórki naskórka i zapewniają twarzy delikatny, stymulujący mikrokrążenie masaż.

Jeśli chcesz, podczas oczyszczania buzi możesz także sięgnąć po specjalne silikonowe szczoteczki manualne, które w kilka chwil przywrócą Twojej skórze przyjemną gładkość i świeżość. Wartym rozważenia wydatkiem jest także szczoteczka, dzięki której Twoja oczyszczająca pielęgnacja twarzy będzie jeszcze bardziej efektywna. Lubisz próbować urodowych nowinek? Zainteresuj się wykonanymi z mięciutkiej mikrofibry specjalistycznymi rękawicami do demakijażu, które usuwają make-up tylko przy użyciu niewielkiej ilości wody.

Autorką wpisu gościnnego jest Marta Cieplak - szefowa działu uroda i lifestyle w dwutygodniku VIVA!.

ALOE HYDRA BOMB GARNIER FRUCTIS - odżywka, szampon i krem bez spłukiwania
ALOE HYDRA BOMB GARNIER FRUCTIS - odżywka, szampon i krem bez spłukiwania

ALOE HYDRA BOMB GARNIER FRUCTIS - odżywka, szampon i krem bez spłukiwania

Garnier Fructis to moja ulubiona, drogeryjna marka do włosów. Jakiś czas temu seria powiększyła się o kolejne produkty, które mają zadbać o nawilżanie i lekkość włosów. Są nimi krem bez spłukiwania, szampon i odżywka Aloe Hydra Bomb Garnier Fructis. Mało ich w blogosferze, dlatego dzisiaj przedstawię Wam każdy z nich i podzielę się z Wami moją opinią na ich temat.

ALOE HYDRA BOMB GARNIER FRUCTIS - odżywka, szampon i krem bez spłukiwania Aloe Air-dry Cream opinie

ALOE HYDRA BOMB GARNIER FRUCTIS

Nowa seria do włosów Garnier Fructis Aloe Hydra Bomb została stworzona z myślą o włosach suchych i odwodnionych. Swoje działanie opiera na intensywnie nawilżającym żelu aloesowym i glicerynie pochodzenia naturalnego. Efekty po zastosowaniu to lekkie i nawilżone włosy, które są dwa razy lepiej nawilżone niż po użyciu samego żelu aloesowego. Formuły pozbawione są silikonów, aby nie obciążać włosów. Wszystkie trzy produkty (szampon, odżywka, krem bez spłukiwania) dostępne są w Rossmannie.

ALOE HYDRA BOMB szampon GARNIER FRUCTIS opinie

SZAMPON ALOE HYDRA BOMB GARNIER FRUCTIS

Szampon Aloe Hydra Bomb to typowo żelowy szampon o lekkiej i przyjemnej konsystencji i pięknym zapachu. Szampon świetnie się pieni, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Wydajności sprzyja również ogromne opakowanie - aż 400ml!

Cena: 13,59zł
Pojemność: 400ml

ALOE HYDRA BOMB szampon GARNIER FRUCTIS opinie, skład

Szampon Aloe Hydra Bomb Garnier Fructis to produkt, którego używa się naprawdę przyjemnie. Dobrze myje włosy, nie plącze ich, delikatnie je wygładza ułatwiając rozczesywanie i radzi sobie nawet ze zmyciem olei. Po wysuszeniu włosy wyglądają świetnie, są gładkie, nawilżone i odbite od nasady. Niestety ten efekt utrzymuje się tylko przez jeden dzień, bo włosy zaczynają się przetłuszczać znacznie szybciej niż po innych szamponach. U mnie po 1,5 dnia wyglądają już źle, a zazwyczaj pozostają świeże 2 dni. 

Zdecydowanie nie jest to szampon dla osób, które mają problemy z przetłuszczaniem się włosów. Może się za to sprawdzić u osób, które myją je codziennie i większość szamponów wysusza im włosy i skórę głowy.

ALOE HYDRA BOMB odżywka GARNIER FRUCTIS opinie

ODŻYWKA ALOE HYDRA BOMB GARNIER FRUCTIS


Odżywka Aloe Hydra Bomb to produkt o przyjemnej, kremowej konsystencji, która świetnie rozprowadza się na włosach i szybko z nich spłukuje. Zapach ma równie przyjemny jak w przypadku szamponu. Smuci jedynie mała pojemność w porównaniu do reszty produktów z tej serii.

Cena: 11zł
Pojemność: 200ml

ALOE HYDRA BOMB odżywka GARNIER FRUCTIS opinie, skład
GARNIER FRUCTIS ALOE HYDRA BOMB odżywka opinie skład

Odżywka Aloe Hydra Bomb Garnier Fructis to produkt, którego używa się z czystą przyjemnością. To również jedna z tych odżywek, które działają ekspresowo. Wystarczy wmasować ją przez chwilę we włosy, spłukać i gotowe. Oczywiście można potrzymać ją dłużej, aby uzyskać lepsze efekty. Ja zazwyczaj właśnie tak jej używałam. Zabrałam ją również do Tajlandii, gdzie bardzo dobrze dbała o moje włosy pozostawiana na nich tylko na minutę.

Włosy po użyciu odżywki są przyjemnie wygładzone, delikatnie nawilżone i łatwo się rozczesują. Przy moich bardzo suchych, farbowanych na blond włosach nie zauważyłam ekstremalnego nawilżenia, ale takie przyzwoite. Za to w połączeniu z kremem bez spłukiwania jest idealnie!

Krem bez spłukiwania Aloe Air Dry Cream Fructis Garnier opinie

KREM BEZ SPŁUKIWANIA ALOE AIR DRY CREAM GARNIER FRUCTIS

Na koniec wisienka na torcie, czyli wspomniany krem bez spłukiwania Aloe Air Dry Cream Garnier Fructis. Produkt, który urzeka swoją lekką, wodnistą konsystencją i świetnym działaniem. To właśnie on spodobał mi się najbardziej z całej serii. Jak działa? Nawilża, wygładza, nabłyszcza i błyskawicznie dyscyplinuje włosy! Przy moich bardzo suchych końcach używam go w większej ilości i nie muszę obawiać się obciążenia lub ich sklejenia. W sumie nie widać, że go użyłam. Zauważalna jest za to duża zmiana w ich wyglądzie.

Szczególnie dobrze radzi sobie stosowany na suche włosy w bad hair day - szybko je wygładza i sprawia, że po chwili od nałożenia mogę zapomnieć o puchu i suchych końcówkach. Można go również używać na mokre włosy jako typową odżywkę bez spłukiwania.

Nie należy do najtańszych, ale opakowanie starczy na wiele miesięcy używania.

Cena: 25zł
Pojemność: 400ml

Aloe Air Dry Cream Garnier Fructis krem bez spłukiwania skład
Aloe Air Dry Cream Fructis krem bez spłukiwania Garnier opinie, test

Seria Aloe Hydra Bomb Garnier Fructis to bardzo przyjemne produkty do pielęgnacji włosów suchych. Do gustu przypadła mi odżywka i krem bez spłukiwania. Szampon natomiast byłby prawdziwym hitem, gdyby włosy pozostawały po nim dłużej świeże. Jak widać nie można mieć wszystkiego.

Znacie serię Aloe Hydra Bomb Garnier Fructis? Co sądzicie o tych produktach?


DOBRE MASKI GARNIER FRUCTIS:
GARNIER FRUCTIS PAPAYA HAIR FOOD


Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
GLITTERING STAR YANKEE CANDLE | Zimowa kolekcja Q4 2018
GLITTERING STAR YANKEE CANDLE | Zimowa kolekcja Q4 2018

GLITTERING STAR YANKEE CANDLE | Zimowa kolekcja Q4 2018

Czas na kolejny zapach z nowej, zimowej kolekcji Yankee Candle Q4 2018 Holiday Sparkle! Po ciekawym i zaskakującym Winter Wonder, czas na równie interesujący Glittering Star Yankee Candle. Co tu dużo mówić, to kolejny wosk, który może znaleźć wielu fanów!

GLITTERING STAR YANKEE CANDLE opinie, blog | Zimowa kolekcja Q4 2018

GLITTERING STAR YANKEE CANDLE

Glittering Star Yankee Candle to kolejny wosk, który zaskakuje kombinacją zapachową. Mamy tutaj mieszankę porzeczki, śliwki, imbiru, gałki muszkatołowej, paczuli, bursztynu, drzewa sandałowego i drewna gwajakowego, czyli kolejny zapach z cyklu "jak to w ogóle może pachnieć?!". Na sucho wosk z niczym mi się nie kojarzył, ale patrząc na etykietę i opis miałam przeczucie, że będzie ciekawie i tak właśnie jest. Na początku wyczuwalne nuty to owoce, które z czasem ze słodkich stają się bardziej wytrawne i nieoczywiste. Wyczuwam tu porzeczki i słodką śliwkę, które powoli przenikają nutą przypraw i drzewa sandałowego, a sam zapach ewoluuje z owocowego do aromatu ładnych perfum. Im dłużej wosk jest w kominku, tym bardziej wyczuwalne są w nim delikatnie męskie nuty zapachowe. Moc wosku jest bardzo dobra. Zapach jest dobrze wyczuwalny, ale też nikogo nie powinien zmęczyć intensywnością.

Jak widzicie Glittering Star Yankee Candle to kolejny zapach, z którym nie można się nudzić, bo zmienia się z czasem i zaskakuje. Ja najbardziej lubię jego pierwsze oblicze, gdy jest bardziej owocowy i powoli przechodzi w zapach perfum. Trzeba jednak przyznać, że sama kompozycja jest bardzo unikalna i ma coś w sobie.


Pozostałe zapachy z kolekcji Q4 2018:

Znacie Glittering Star Yankee Candle i inne woski z kolekcji Q4 2018? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
WINTER WONDER YANKEE CANDLE | Zimowa kolekcja Q4 2018
WINTER WONDER YANKEE CANDLE | Zimowa kolekcja Q4 2018

WINTER WONDER YANKEE CANDLE | Zimowa kolekcja Q4 2018

Choroba przykuła mnie do łóżka, ale okazuje się, że ma to swoje plusy. W końcu mogę zwolnić, nadrobić Netflixa, blogi, Instagramy. Byłoby całkiem przyjemnie, gdyby nie katar, gorączka i brak energii ;) Nie specjalnie idzie mi teraz pisanie, ale na szczęście kilka dni temu udało mi się opisać dwie nowości Yankee Candle z zimowej kolekcji Q4 2018 Holiday Sparkle. W skład kolekcji wchodzą 4 nowe zapachy - Glittering Star, Winter Wonder, Frosty Gingerbread i Icy Blue Spruce. Standardowo każdy zapach z kolekcji jest inny i każdy może znaleźć innych odbiorców. Ja już po cichu mam swoich faworytów, ale nauczona doświadczeniem, nie będę jeszcze wydawać ostatecznego werdyktu. Wiem bowiem, że Yankee podczas palenia może bardzo zaskoczyć! Od czego zaczęłam przygodę z kolekcją Q4 2018? Od Winter Wonder Yankee Candle, który przekonał mnie do siebie przepiękną etykietą ♥

WINTER WONDER YANKEE CANDLE opinie, blog | Zimowa kolekcja Q4 2018

WINTER WONDER YANKEE CANDLE

Winter Wonder Yankee Candle z opisu brzmi bardzo tajemniczo. Zapach to mieszanka cytrusów, mroźnego powietrza, szampana, świerku, wanilii i piżma. Czy ktoś potrafi sobie wyobrazić taki zapach? Ja na pewno nie potrafiłam ;) Bałam się, że zapach może być zawodem jak zeszłoroczny Christmas Magic, w którym dla mnie żadnej magii nie było.. Na szczęście tak nie jest! Winter Wonder to zapach, który bardzo pozytywnie zaskakuje. Dla mnie główne nuty to cytrusy ze sporą dawką słodkiej wanilii i piżmem. Są też delikatne nuty drzewne i akcenty, które sprawiają, że zapach jest wyjątkowy. Jest słodko, otulająco, lekko perfumeryjnie, a czasami nawet i świeżo. To na pewno nie jest jeden z tych zapachów, którymi szybko zaczynamy się nudzić, bo jest nieoczywisty i zaskakuje co jakiś czas innymi nutami zapachowymi. Polecam jednak uważać przy dozowaniu, bo moc ma świetną! Za pierwszym razem przesadziłam z ilością i zaczął mnie trochę drażnić. W mniejszych dawkach jest za to naprawdę ciekawie, niebanalnie i przyjemnie! Może nie jest to zapach dla każdego, ale myślę, że znajdzie spore grono odbiorców. Może być też świetnym pomysłem na prezent świąteczny ze względu na przepiękną, zimową etykietę ♥


Pozostałe zapachy z kolekcji Q4 2018:

Znacie Winter Wonder Yankee Candle i inne woski z kolekcji Q4 2018? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
DENKO LISTOPAD 2018
DENKO LISTOPAD 2018

DENKO LISTOPAD 2018

Po ogromnym, październikowym denku nie spodziewałam się, że listopad również będzie obfitował w zużyte kosmetyki. Stało się jednak inaczej, bo udało mi się zużyć aż 21 produktów! To nie wszystko. Listopad to pierwszy miesiąc od dawna, w którym zużyłam znacznie więcej niż kupiłam (nowości listopada)! Brawo ja :D Część kosmetyków zużyłam w domu, część na wyjeździe. Musicie mi wybaczyć jakość zdjęć z wyjazdu, ale robiłam je w pośpiechu o 1 w nocy w hotelu, tuż przed wyjazdem na lotnisko. Światło marne, ale dobrze widać wszystkie produkty, więc mam nadzieję, że nikomu nie będzie to przeszkadzało. To co, zaczynamy? :D

DENKO LISTOPAD 2018


DENKO LISTOPAD 2018 - LSS 5w1, Make Me Bio, Eveline Botanic Expret, kuracja do stóp Shefoot

ŻELOWY ANTYPERSPIRANT LADY SPEED STICK PRO 5IN1

Żelowy Lady Speed Stick to mój ulubiony antyperspirant od lat. Piękny zapach, świetna ochrona i bezproblemowa aplikacja. Po wersję Pro 5in1 sięgam chyba najczęściej, bo nigdy mnie nie zawodzi. Oczywiście mam już kolejne opakowanie.

WODA RÓŻANA MAKE ME BIO

To również mój ulubieniec i mam już kolejne opakowanie. Woda różana świetnie łagodzi skórę i delikatnie ją nawilża. Zdecydowanie lepiej sprawdza się na mojej tłustej cerze niż typowe toniki.

NAWILŻAJĄCY KREM DO RĄK EVELINE BOTANIC EXPERT

Pisałam o nim niedawno, więc na pewno domyślacie się, że jestem na tak. Duże, wygodne opakowanie, świetny zapach i bardzo dobre nawilżenie skóry. Jeżeli uda mi się jeszcze gdzieś go dostać, to chętnie kupię go ponownie.

KURACJA DO STÓP SHEFOOT REGENERUJĄCO-WYGŁADZAJĄCA

Przed wyjazdem zrobiłam sobie taki oto zabieg do stóp Shefoot. W skład zestawu wchodzi peeling mechaniczny i maska w postaci skarpetek. Po zabiegu stopy były świetnie nawilżone i gładkie. Bardzo fajny dodatek do codziennej pielęgnacji.

DENKO LISTOPAD 2018 - szampon Catzy, Petal Fresh, Planeta Organica, żel AA Vegan

SZAMPON PRZECIWŁUPIEŻOWY CATZY DO WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH SIĘ

Miałam dwie wersje tego szamponu, czerwoną, która sprawdziła się u mnie rewelacyjnie i zieloną, z którą już tak fajnie nie było. W czym problem? Szampon tak jak wersja czerwona świetnie oczyszcza skórę głowy (trzymany na niej kilka minut!), jednak moje włosy nie zawsze były zadowolone po myciu i często kończyłam z sianem na głowie. Czerwonej wersji mówię tak, na zieloną na pewno więcej się nie skuszę ;)

SZAMPON PETAL FRESH SOFTENING RÓŻA I WICIOKRZEW

Łagodny i pięknie pachnący szampon, który zapowiadał się naprawdę dobrze, ale tak jak w przypadku wielu szamponów i ten podrażnia moją skórę głowy. Myślę, że sprawdzi się dobrze u osób, które nie mają problemów ze skórą głowy.

NAWILŻAJĄCE MLECZKO DO MYCIA AA VEGAN ALOES

Przyjemny produkt do mycia, chociaż spodziewałam się po nim większych właściwości nawilżających. Mleczko ma przyjemny zapach, dobrze myje, nie wysusza (ale też zbytnio nie nawilża) i niestety nie jest zbyt wydajne (rzadka konsystencja). Na tę wersję się już nie skuszę, ale widziałam, że wersja z ryżem zbiera świetne opinie i całkiem możliwe, że kiedyś ją wypróbuję.

SZAMPON PLANETA ORGANICA MACADAMIA OIL

Jeden z dwóch szamponów, które zapoczątkowały moje problemy ze skórą głowy. Zużyłam do mycia pędzli ;)

DENKO LISTOPAD 2018 - TBS Banana, Prouve, Batiste, Daytox, Dermedic, Ecolab

SZAMPON DO WŁOSÓW THE BODY SHOP BANANA

Świetny i niesamowicie wydajny szampon, który pieni się jak szalony. Oczyszcza, ale nie podrażnia, nie plącze również włosów i ma przyjemny zapach (choć musiałam się trochę do niego przyzwyczaić ;)). Chętnie sięgnę ponownie po kolejne opakowanie.

PŁYN DWUFAZOWY DERMEDIC HYDRAIN3

Dobrze zmywał makijaż, był łagodny dla oczu i zostawiał przyjemną, tłustawą warstwę ochronną, która mi akurat odpowiadała. Nie wiem czy kupię ponownie, bo płyny dwufazowe nie są mi do szczęścia potrzebne, ale na pewno będę go miło wspominać.

PERFUMY PROUVE 57

Zapach z początku mi się podobał, ale szybko zaczął mnie drażnić. Niby jest ok, ale jednak na dłuższą metę nie dla mnie. Wolę markowe zapachy.

MASECZKA DAYTOX CLAY MASK

Miniaturka z kalendarza adwentowego Douglas. Pomimo małej pojemności maska Daytox bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła swoją wydajnością. Starczyłam mi na jakieś 5-6 użyć i zabrałam ją ze sobą na kilka wyjazdów. Działanie też super - bardzo dobrze oczyszcza skórę i nie wysusza jej przy tym na wiór. Po prostu robi to co powinna. Chętnie przygarnęłabym pełnowymiarowe opakowanie.

SUCHY SZAMPON BATISTE ROSE GOLD

Suche szampony Batiste towarzyszą mi od lat i po przetestowaniu różnych szamponów pozostają nadal najlepsze. Ta wersja również spisała się u mnie świetnie. Pomaga szybko odświeżyć włosy i pięknie pachnie. W użyciu mam teraz wersję Original.

ŻEL POD PRYSZNIC ECOLAB AKSAMITNA SKÓRA

Żele i olejki pod prysznic Ecolab to jedne z moich ulubionych produktów pod prysznic. Wersja aksamitna skóra to gęsty żel o pięknym zapachu, delikatny dla skóry, który przyjemnie ją oczyszcza i nawilża. Pomimo łagodności radził sobie dobrze ze zmywaniem ciężkich kremów do opalania. Na pewno jeszcze nie raz u mnie zagości, a teraz pod prysznicem mam inny żel tej firmy o zapachu mango.

DENKO LISTOPAD 2018 - krem do opalania SunDance, Bielenda, Australian Gold

KREM DO OPALANIA SUNDANCE SPF30

Krem, który strasznie mnie drażnił, bo bielił skórę i nieestetycznie się z niej ścierał, przez co wyglądało się dziwnie. Szczególnie było to widoczne po wyjściu z wody. Miał też męczący, alkoholowy zapach i topornie się rozprowadzał. Cieszę się, że udało nam się w końcu zużyć tą wielką butlę.

ULTRALEKKIE KOKOSOWE MLECZKO DO OPALANIA BIELENDA SPF50

To mleczko do opalania za to bardzo polubiłam. Rzeczywiście jest lekkie, szybko się wchłania, łatwo rozprowadza, delikatnie nawilża skórę i przede wszystkim dobrze ją chroni. Wolałabym jednak opakowanie bez psikacza, bo wcale nie jest on ułatwieniem. Produkt leci na wszystko dookoła i ciężko się go używa mając tłuste ręce od kremu. Kilka razy mi wypadł, więc wolałam go odkręcać i wylewać na rękę niż bawić się w psikanie. Ideałem byłaby większa pojemność i zwykłe opakowanie "do wyciskania".

KREM DO OPALANIA AUSTRALIAN GOLD SPF50

Kolejny krem do opalania, który bardzo przypadł mi do gustu. To tłuścioszek o pięknym zapachu gumy balonowej, który świetnie chroni skórę przed słońcem. Zużyłam już kilka opakowań i jak będę miała okazję, to sięgnę po niego ponownie.

DENKO LISTOPAD 2018 - EOS Grapefruit i krem pod oczy Martina Gebhardt

BALSAM DO UST EOS FRESH GRAPEFRUIT

Przyjemnie nawilża i chroni usta, jednak po czasie grapefruitowy smak zaczął mnie drażnić, a pod koniec bolał mnie czasami brzuch po jej użyciu, dlatego temu wariantowi mówię już nie. Mam za to inne wersje w użyciu.

KREM POD OCZY MARTINA GEBHARDT AWOKADO

Kto śledzi mojego bloga ten wie, że to mój ideał wśród kremów pod oczy! Cudowne nawilżenie, odżywienie i regeneracja, a do tego idealny, naturalny skład. Oczywiście mam już kolejne opakowanie.

DENKO LISTOPAD 2018 - krem Dermedic Hydrain3, maska The Body Shop Banana

KREM DERMEDIC HYDRAIN3 HIALURO

To chyba najlepszy, nawilżający krem do twarzy z niższej półki cenowej. Ma przyjemną, żelową konsystencję, piękny, niebieski kolor, cudny zapach i przede wszystkim naprawdę nawilża. U mnie idealnie sprawdzał się jako krem na dzień. Jak będzie do tego okazja, to chętnie sięgnę po niego ponownie.

MASKA DO WŁOSÓW THE BODY SHOP BANANA

Maska do włosów, która urzekła mnie swoim działaniem od pierwszego użycia. Pięknie nawilża włosy, wygładza i dodaje im blasku. Ma również świetną, gęstą konsystencję i piękny, bananowy zapach. Zdecydowanie chcę kolejne opakowanie!


Zużyć w tym miesiącu bardzo dużo, ale o dziwo szybko udało mi się opisać wszystkie produkty :D Dajcie znać, czy znacie coś z mojego denka! :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Pielęgnacja, makijaż, włosy, paznokcie, podróże i świece zapachowe. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
ULUBIEŃCY LISTOPADA 2018 | Nacomi, Lumene, Skin79
ULUBIEŃCY LISTOPADA 2018 | Nacomi, Lumene, Skin79

ULUBIEŃCY LISTOPADA 2018 | Nacomi, Lumene, Skin79

W gronie ulubieńców listopada znalazły się 3 produkty. Mniej niż zawsze, ale za to jakie fajne! Jest pięknie pachnący peeling, uniwersalny żel aloesowy i świetny żel do mycia twarzy. Mogłabym tutaj zaliczyć również żel pod prysznic Ecolab, ale niestety nie mam już opakowania. Przeczytacie o nim za to w denku ;)

ULUBIEŃCY LISTOPADA 2018


PEELING NACOMI MROŻONA KAWA - ICED COFFEE BODY SCRUB - recenzja, opinie, blog

PEELING NACOMI MROŻONA KAWA - ICED COFFEE BODY SCRUB

Wiele miesięcy temu zmieniłam typowe żele pod prysznic na produkty, które są łagodne dla skóry i nawilżają ją podczas mycia. Zaowocowało to tym, że nie czuję potrzeby regularnego balsamowania i nawilżania skóry. Nie potrzebuję również sięgać tak często jak kiedyś po peelingi do ciała. Myślę, że można to również zauważyć po moich denkach, w których peelingi goszczą rzadko. Czasami jednak trafiam na produkt, który tak mi się spodoba, że używam go z czystą przyjemnością, częściej niż tego potrzebuję. Takim produktem jest peeling kawowy Nacomi Refreshing Iced Coffee Body Scrub, który zniewala pięknym, intensywnym zapachem i zachwyca swoim działaniem. Jeżeli jesteście fankami kosmetyków o zapachu kawy, to koniecznie sprawdźcie ten peeling, bo jego zapach to jest coś! Sam peeling to połączenie cukru i kawy z dodatkiem olejów i maseł. Nie jest to jednak peeling, w którym drobinki pływają w oleju. Drobinki złuszczające odgrywają tutaj główną rolę, jest ich mnóstwo i są połączone ze sobą niewielką ilością substancji nawilżających. Dzięki temu peeling to prawdziwy zdzierak, który zaspokoi potrzeby wszystkich fanów porządnego złuszczania! Moje na pewno w pełni zaspokoił ;) No i ten zapach, mmm ♥

Zobacz również:

ŻEL ALOESOWY SKIN79 JEJU ALOE - recenzja, opinie, blog

ŻEL ALOESOWY SKIN79 JEJU ALOE

Kolejny produkt, który zdominował moją pielęgnację w listopadzie, to żel aloesowy Skin79. Kupiłam go ze względu na wyjazd do Tajlandii i muszę przyznać, że sprawdził się tam genialnie. Stosowałam go głównie po opalaniu, dzięki czemu ani ja ani mój facet nie zaznaliśmy żadnych nieprzyjemnych skutków przebywania na słońcu. Oczywiście to nie tylko jego zasługa, podstawą jest wysoki i skuteczny filtr nakładany regularnie i w odpowiedniej ilości. Żel natomiast pięknie łagodził skórę rozgrzaną słońcem i wysuszoną od soli morskiej. Sprawdził się również świetnie w pielęgnacji włosów i stóp. Żel aloesowy to dla mnie podstawa pielęgnacji oraz produkt, który świetnie sprawdza się jako dodatek do innych kosmetyków, a ten ze Skin79 jest również miłą odmianą od regenerującego żelu Aloesove ;) Szkoda jedynie, że nie jest łatwiej dostępny.

Zobacz również:

LUMENE PUHDAS PURITY ŻEL OCZYSZCZAJĄCY DO MYCIA TWARZY - recenzja, opinie, blog

OCZYSZCZAJĄCY ŻEL DO TWARZY LUMENE PUHDAS PURITY

Na koniec coś do oczyszczania twarzy, czyli oczyszczający żel do mycia twarzy Lumene Puhdas Purity. Żel otrzymałam gratis do zakupu produktów Lumene i o dziwo to on zaciekawił mnie najbardziej ze wszystkich zakupionych kosmetyków. Żel już od pierwszego użycia przypadł mi do gustu i mocno mnie zaskoczył. Dlaczego? Bo to żel, który się nie pieni. Tworzy za to przyjemną, żelową emulsję, która myje twarz delikatnie i jednocześnie bardzo skutecznie. Skóra jest miękka, gładka i idealnie oczyszczona z sebum i zanieczyszczeń. Bardzo przyjemnie mi się z niego korzysta, a do pełni szczęścia brakuje mi opakowania z pompką, bo przy tym łatwo wylać więcej niż potrzeba. Mimo wszystko jestem baaaaardzo na tak!

Zobacz również:


Znacie któregoś z moich ulubieńców? Wpadło Wam coś w oko? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Pielęgnacja, makijaż, włosy, paznokcie, podróże i świece zapachowe. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
Nowości listopad 2018 | Semilac, Rossmann, Skin79, Vianek, Yankee Candle, Goose Creek
Nowości listopad 2018 | Semilac, Rossmann, Skin79, Vianek, Yankee Candle, Goose Creek

Nowości listopad 2018 | Semilac, Rossmann, Skin79, Vianek, Yankee Candle, Goose Creek

W ostatnich miesiącach chciałam ograniczyć zakupy kosmetyczne, ale jak można zobaczyć w poprzednich nowościach miesiąca, nie do końca mi to nie wyszło. W listopadzie było jednak inaczej. Przez prawie cały miesiąc nic mnie nie kusiło, kupiłam tylko 2 potrzebne rzeczy, a reszta była mi całkowicie obojętna. Przyszedł jednak Black Friday, Cyber Monday i ogólnie cały ten weekend szaleństwa zakupowego i nagle pojawiło się milion zachcianek :D Powstrzymałam się jednak i kupiłam tylko to, co najbardziej było mi potrzebne do szczęścia ;) Kilka kosmetyków, woski zapachowe i nowe lakiery hybrydowe. Dotarła do mnie również jedna paczka niespodzianka. Nie przedłużam już i zapraszam na listopadowe nowości!

NOWOŚCI LISTOPAD 2018


Nowości listopad 2018 - żel aloesowy Skin79, zestaw EOS, Lady Speed Stick 5in1

ZAKUPY KOSMETYCZNE - SKIN79, EOS, LADY SPEED STICK

Standardowo zacznę od zakupów kosmetycznych, których w listopadzie było wyjątkowo mało. Na początku miesiąca kupiłam mój ulubiony antyperspirant żelowy Lady Speed Stick i żel aloesowy Skin79. Jak wiecie mam regenerujący żel Aloesove, z którym się nie polubiłam i ostatecznie nie chce mi się nawet zużywać go do końca. Żel Skin79 spodobał mi się za to tak bardzo, że na pewno znajdzie się w ulubieńcach miesiąca i za kilka dni opowiem Wam o nim coś więcej :)

Na Black Friday w Rossmannie skusiłam się na zestaw EOS, o którym wspominałam na blogu :)

Semilac Sweater Weather Cold As Ice 549 i Windy Day 548

SEMILAC SWEATER WEATHER

Nowe kolekcje hybryd to moja zmora, bo ostatnio ciężko mi przejść obojętnie obok pięknych nowości. Tym razem skusiła mnie kolekcja Semilac Sweater Weather, z której wybrałam Cold As Ice 549 i Windy Day 548. Z kolekcji podoba mi się jeszcze fiolet, ale niestety nie był dostępny. Chciałabym powiedzieć, że na tym stopuje z nowymi lakierami, ale niedawno pojawiła się cudowna kolekcja Diamonds Collection NeoNail, w której podobają mi się wszystkie kolory bez wyjątku! ♥ Widziałyście te cudeńka? :)

Yankee Candle Glittering Star, Winter Wonder, Frosty Gingerbread, Autumn Pearl

YANKEE CANDLE Q3 I Q4 2018 - JESIEŃ I ZIMA

W końcu doczekałam się nowości Yankee Candle w formie wosku. Mam wrażenie, że w drugim półroczu 2018 postawiono bardzo na świece i co chwilę pojawiały się jakieś kolekcje limitowane, a o nowych woskach można było pomarzyć. W jesiennej kolekcji Q3 2018 zawitał do Polski tylko jeden zapach, Autumn Pearl Yankee Candle. Niespecjalnie miałam ochotę robić zamówienie dla jednego zapachu, więc kupiłam go dopiero teraz. Wzięłam również woski z zimowej kolekcji Q4 2018, czyli świeżutkie nowości - Glittering Star, Winter Wonder, Frosty Gingerbread, Icy Blue Spruce. Recenzje wszystkich zapachów na pewno pojawią się na blogu :)

Woski Goose Creel Peanut Butter Sugar, Banana Pudding, Sunset Sparkle i Candle Warmers Roasted Espresso

WOSKI GOOSE CREEK I CANDLE WARMERS

Oprócz Yankee wzięłam również na wypróbowanie wosk Candle Warmers Roasted Esspresso. Skusiły mnie dobre opinie i niska cena (8zł w promocji). Kupiłam również 3 woski Goose Creek - Sunset Sparkle, Banana Pudding i Peanut Butter Sugar. Wszystkie kusiły mnie w formie świecy, ale uznałam, że może lepiej zacznę od wosków. Świecę Sunset Sparkle prawie udało mi się kupić kilka miesięcy temu w TK Maxx, ale sprzątnięto mi ją spod nosa. Szkoda, bo zapach jest przepiękny! ♥ Banana Pudding również zapowiada się cudnie, za to Peanut Butter Sugar, który jest hitem wielu osób, to dlestety mały zawód. Masła orzechowego brak :(

Paczka od Targi Beauty Days - Full Mellow i pomadki Vianek

BEAUTY DAYS - FULL MELLOW I VIANEK

Na koniec zostawiłam paczkę niespodziankę, która dotarła do mnie od organizatorów Targów Beauty Days. Znalazły się w niej produkty do kąpieli Full Mellow i ich masło do ciała, które pachnie przepięknie ♥ Będę miała również okazję poznać pomadki ochronne Vianek, które chodziły za mną od dawna! :)

Tak jak mówiłam, w listopadzie obyło się bez szaleństw. Zamówiłam jeszcze kalendarz adwentowy Rituals, ale dotarł do mnie 2 dni temu, więc pokażę go już w nowościach grudnia :)

Wpadło Wam coś w oko? Jak tam Wasze listopadowe nowości - szaleństwo czy spokój? No i pytanie za milion - czy znajdzie się ktoś, kto nie kupił nic w Black Friday i nic go nie kusiło? :D

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Pielęgnacja, makijaż, włosy, paznokcie, podróże i świece zapachowe. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
PROMOCJA ROSSMANN 2+2 GRUDZIEŃ 2018 | ZASADY, CO WARTO KUPIĆ?
PROMOCJA ROSSMANN 2+2 GRUDZIEŃ 2018 | ZASADY, CO WARTO KUPIĆ?

PROMOCJA ROSSMANN 2+2 GRUDZIEŃ 2018 | ZASADY, CO WARTO KUPIĆ?

Kolejna promocja Rossmann 2+2 gratis rusza już za kilka dni! Tym razem promocja szczególnie ucieszy rodziców, ponieważ objęte są nią produkty do pielęgnacji dziecięcej. Promocja spodoba się również włosomaniaczkom! Poniżej znajdziecie zasady promocji Rossmann 2+2 grudzień 2018 oraz kilka produktów, na które warto zwrócić uwagę.

PROMOCJA ROSSMANN GRUDZIEŃ 2018


PROMOCJA ROSSMANN 2+2 GRUDZIEŃ 2018 | ZASADY, CO WARTO KUPIĆ?

PROMOCJA ROSSMANN 2+2 GRUDZIEŃ 2018

Pielęgnuj tak, jak kochasz


Promocja trwa od 10 do 18 grudnia 2018 lub do wyczerpania zapasów.

Promocja tylko dla członków klubu Rossmann.
Na jedną kartę Rossmann będzie można zrobić zakupy tylko raz.
Lista produktów objętych promocją pojawi się tuż przed startem promocji.

Aby skorzystać z promocji należy kupić 4 różne produkty do pielęgnacji dziecięcej. Kupowane produkty muszą mieć różne kody kreskowe. Płacimy za 2 droższe produkty, a dwa tańsze otrzymujemy gratis, dlatego najbardziej opłaca się wybierać produkty podobne cenowo.


ROSSMANN PROMOCJA 2+2 GRUDZIEŃ 2018 - CO WARTO KUPIĆ?

Niestety nie podpowiem, co warto kupić z myślą o pielęgnacji typowo dla dzieci, ponieważ ich nie mam. Mogę za to polecić kilka produktów, które znam i lubię. Znają je również i polecają włosomaniaczki. Mowa o szamponie BabyDream i olejku BabyDream, który świetnie sprawdza się w pielęgnacji suchej i wrażliwej skóry oraz do olejowania włosów. Sama kilka lat temu używałam go do włosów i byłam z niego bardzo zadowolona. Jest tani i ma przyjemny skład.

Co sądzicie o grudniowej promocji 2+2 gratis? Skorzystacie z promocji? Ja raczej odpuszczam ;)
Eveline Botanic Expert - krem do rąk głęboko nawilżający
Eveline Botanic Expert - krem do rąk głęboko nawilżający

Eveline Botanic Expert - krem do rąk głęboko nawilżający

Nie wiem jak w Waszych Biedronkach, ale w tych koło mnie od dawna panuje bałagan, przez co ciężko tam cokolwiek znaleźć. Teraz od czasu do czasu robią porządki, a moim oczom ukazują się produkty, których wcześniej nie widziałam w ofercie. Tak było z serią Eveline Botanic Expert, której stand wyłonił się po jednym z ogarnięć sklepu. W oko od razu wpadły mi kremy do rąk (są dwa rodzaje), bo akurat jakiegoś potrzebowałam. Spojrzałam na składy i metodą losową wybrałam głęboko nawilżający krem do rąk Eveline Botanic Expert. Skończyłam już całe opakowanie i dzisiaj podzielę się z Wami moją opinią na jego temat.

Eveline Botanic Expert krem do rąk głęboko nawilżający - opinie, blog

EVELINE BOTANIC EXPERT - KREM DO RĄK GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCY

Głęboko nawilżający krem do rąk Eveline Botanic Expert to produkt do codziennej pielęgnacji dłoni oraz miejsc silnie narażonych na przesuszenie (kolana, łokcie, stopy). Przywraca skórze miękkość i zapewnia uczucie komfortu suchej i wrażliwej skórze. Nawilża, odżywia i wygładza naskórek. Składniki aktywne kremu to m.in. masło shea, ekstrakt z nasion lnu, olej awokado, olej arganowy, olej sojowy, olej z kiełków pszenicy, betaina, alantoina, panthenol, witamina E, ekstrakt z rozmarynu.

Cena: 13zł
Pojemność: 200ml

Eveline Botanic Expert krem do rąk głęboko nawilżający - skład, opinie, blog

Krem do rąk Eveline Botanic Expert ma bardzo ładne i wygodne opakowanie z pompką, dzięki czemu fajnie sprawdza się jako typowy krem domowy i w pracy. Konsystencja jest treściwa, jednak po rozsmarowaniu robi się wodnista. Krem szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy na skórze, dzięki czemu od razu po użyciu można wrócić do pracy. Często nazwy kosmetyków bywają mylące, jednak w tym przypadku producent nie kłamał. Jest to typowy krem nawilżający i nie oczekiwałabym po nim jakiegoś wybitnego odżywienia skóry. Ma nawilżać i właśnie to robi. Po użyciu skóra jest dobrze nawilżona i ukojona, czemu towarzyszy przyjemne uczucie komfortu. Używałam go także do stóp, gdzie również świetnie się sprawdził! W sumie producent poleca używać go również na stopy i łokcie, ale doczytałam to dopiero teraz podczas pisania tej recenzji :D Do plusów zaliczam również bardzo ładny zapach i przyjemny skład. Minusy? Chyba nie jestem w stanie znaleźć żadnego. Należy jednak pamiętać, że krem Eveline Botanic Expert głównie nawilża przez co poprawia stan i komfort skóry. Nie oczekujcie po nim też nie wiadomo czego ;)

Eveline Botanic Expert krem do rąk głęboko nawilżający - blog, opinie, recenzja

Bardzo polubiłam nawilżający krem do rąk Eveline Botanic Expert. Jest wygodny w użyciu, świetnie rozprowadza się na skórze, szybko wchłania i rzeczywiście nawilża. Podoba mi się również, że sprawdził się nie tylko w pielęgnacji dłoni, ale również pomógł mi zadbać o stopy. Jeżeli dorwę go jeszcze w Biedrze, to chętnie sięgnę po kolejne opakowanie. Mam też chęć na wersję regenerującą.

Używałyście kremów do rąk Eveline Botanic Expert? Znacie tę serię Eveline? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA: