Maska Czarny Detox Tołpa Dermo Face Sebio

25.5.18

Maska Czarny Detox Tołpa Dermo Face Sebio

Kilka dni temu na blogu pojawiła się recenzja peelingu 3 enzymy Tołpa, z którym bardzo się polubiłam. W kwietniu oprócz peelingu w moje ręce wpadła również maska czarny detox Tołpa Dermo Face Sebio i to o niej Wam dzisiaj trochę opowiem.

Maska czarny detox Tołpa Dermo Face Sebio

Maska czarny Detox Tołpa opiera swoje działanie na trzech głównych składnikach oczyszczających: węglu, borowinie i białej glince. Pochłania nadmiar sebum, usuwa zanieczyszczenia, normalizuje pracę gruczołów łojowych, zwęża pory, koryguje niedoskonałości i redukuje zaczerwienienia. 


Przeznaczona jest do skóry wrażliwej, mieszanej, tłustej i trądzikowej.
Należy zużyć ją w ciągu 3 miesięcy od otwarcia.

Cena: 33,99zł
Pojemność: 40ml

Maska czarny detox Tołpa Dermo Face Sebio - działanie

Opakowanie maski czarny detox to tak jak w przypadku peelingu bardzo wygodna, metalowa tubka, która zapobiega dostaniu się do środka bakteriom i powietrzu. Wydobywanie maski nie sprawia problemu i myślę, że łatwo będzie zużyć ją do samego końca. Podoba mi się również szata graficzna, która jest niezwykle udana, dopasowana kolorystycznie i bardzo na czasie, bo liście monstery są ostatnio niezwykle modne. Zdecydowanie wyróżnia się od reszty produktów na sklepowej półce.

Maska czarny detox Tołpa Dermo Face Sebio - opakowanie

Maska czarny detox wbrew nazwie nie jest czarna lecz szara, ale nie robi mi to żadnej różnicy. Konsystencja jest bardzo przyjemna, a sama maska nie sprawia żadnego problemu w czasie nakładania. Ciężko opisać mi jej zapach, ale jest bardzo ładny, świeży i orzeźwiający. Zdecydowanie trafia w mój gust i myślę, że znajdzie wielu zwolenników. Maskę nakłada się na 10 minut i zmywa letnią wodą lub zwilżonym wacikiem. Należy stosować ją 2-3 razy w tygodniu.

Maska czarny detox Tołpa Dermo Face Sebio - skład

Maskę nakładam zawsze w trochę grubszej warstwie, ponieważ cienka dosyć szybko zasycha. Nie daje co prawda nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, ale dla komfortu i lepszego dopieszczenia skóry wolę nałożyć więcej. Można też zastosować coś do jej zwilżenia w trakcie, np. wodę termalną. Po nałożeniu odczuwam przyjemne odświeżenie, a świeży, dobrze wyczuwalny aromat działa na mnie relaksująco. Zdecydowanie zapach ma w sobie coś kojącego i odprężającego, kojarzy mi się trochę ze SPA :)

Maska zmywa się bardzo łatwo. Pozostawia skórę świetnie oczyszczoną, zmatowioną i jednocześnie bardzo delikatną, gładką i miłą w dotyku. Podoba mi się również to, że cera jest uspokojona, a koloryt wyrównany. Co ciekawe jeszcze trochę po użyciu czuję jej przyjemny, odprężający zapach :)

Maska czarny detox Tołpa Dermo Face Sebio - opinie

Jeżeli miałabym wybrać, która z nowości Tołpa przypadła mi bardziej do gustu, to zdecydowanie postawiłabym na maskę Czarny Detox. Podoba mi się jej działanie, zapach, konsystencja, opakowanie... W sumie chyba nie mam ani jednej rzeczy, do której mogłabym się przyczepić ;) Jest relaks, mat i oczyszczenie, czyli wszystko czego od niej oczekiwałam!


Dajcie znać, czy używałyście maski czarny detox Tołpa i co o niej sądzicie. Jestem również ciekawa, czy uległyście modzie na węglowe kosmetyki :)

Pozdrawiam :)





ZAPRASZAM NA:
MISTY MOUNTAINS YANKEE CANDLE | Letnia kolekcja Q2 2018 Just Go

23.5.18

MISTY MOUNTAINS YANKEE CANDLE | Letnia kolekcja Q2 2018 Just Go

Czas zakończyć blogową przygodę z kolekcją Q2 2018 Just Go i przedstawić Wam ostatni zapach. Dzisiaj będzie dosyć krótko, ale konkretnie. Poznajcie Misty Mountains Yankee Candle.

MISTY MOUNTAINS YANKEE CANDLE | Letnia kolekcja Q2 2018 Just Go

MISTY MOUNTAINS YANKEE CANDLE

"Bezkresna panorama porośniętych sosnami gór spowitych tajemniczą, chłodną mgiełką"

Zapach z opisu brzmi bardzo tajemniczo. Przyznaję, że wzięłam go w ciemno i gdybym bliżej go poznała, to na pewno nie kupiłabym wosku. Dlaczego? Dlatego że jest to typowy, męski zapach, a ja ich nie lubię. Przytłaczają mnie, męczą i często przyprawiają o ból głowy. Podobnie jest z Misty Mountains. Co czuję w samym zapachu? Nie ma porośniętych sosnami gór. Są wyłącznie męskie, eleganckie i mocne perfumy. Co ciekawe na sucho wyczuwam słodkie, delikatne nuty, które mogłyby złagodzić zapach, ale w kominku od razu zanikają, a szkoda. Cóż mogę rzecz, ja Misty Mountains nie polubiłam, ale jeżeli lubicie męskie zapachy, to kto wie, może będzie z tego miłość ;)


Jako że opisałam na blogu już całą kolekcję Q2, czas na mały ranking :

4. Misty Mountains


Na podium niezmiennie pozostaje piękny, słodki, kwiatowy Coconut Splash, a zaraz za nim soczyście owocowy Tropical Jungle. Dwa ostatnie miejsca to woski, które nie przypadły mi do gustu. Także kolekcja pół na pół. 


Dajcie znać, czy polubiliście zapachy z kolekcji Q2 2018 i czy lubicie męskie zapachy :)


Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:
Peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio

22.5.18

Peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio

Promocja na pielęgnację twarzy w Rossmannie trwa nadal, a ja mam dla Was kolejną propozycję produktu, na który warto zwrócić uwagę podczas zakupów. Tym raz będzie to peeling, a konkretnie peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio, który przywiozłam z konferencji Meet Beauty razem z innymi upominkami.

Peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio

Kilka lat temu nie było łatwo znaleźć na półkach drogerii dobrego peelingu enzymatycznego, teraz robi się coraz łatwiej. Jednym z nich jest nowy, limitowany produkt Tołpa. W składzie nie znajdziemy drobinek peelingujących ani kwasów. Peeling enzymatyczny Tołpa opiera swoje działanie na 3 enzymach. Są nimi papaina, bromelaina i keratynaza. Peeling ma za zadanie usunąć martwy naskórek, oczyszczać pory, regulować rogowacenie naskórka, eliminować niedoskonałości i zapobiegać ich nawrotowi.

Przeznaczony jest do skóry wrażliwej, mieszanej, tłustej i trądzikowej.
Należy zużyć go w ciągu 3 miesięcy od otwarcia.

Cena: 33,99zł
Pojemność: 40ml

Peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio - działanie

Opakowanie peelingu 3 enzymy Tołpa od razu wpadło mi w oko. Pierwszy raz spotkałam się z tak fajną, aluminiową tubką z bardzo wygodnym aplikatorem. Samo wydobywanie peelingu jest bajecznie łatwe. Do gustu przypadła mi również tropikalna szata grafika, która świetnie oddaje soczysty, owocowy zapach peelingu.

Peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio - opakowanie

Peeling nakładamy grubą warstwą na skórę i pozostawiamy na 10 minut. Następnie wykonujemy delikatny masaż zwilżonymi dłońmi od szyi w górę. Spłukujemy letnią wodą. Zalecane jest stosowanie go 2 razy w tygodniu.

Peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio - skład

Peeling ma bardzo przyjemną konsystencję żelowej maseczki lub kisielu. Łatwo się go nakłada i równie łatwo zmywa. Tak jak zaleca producent, nakładam grubszą warstwę i trzymam ją na twarzy ok. 10 minut, racząc się pięknym, tropikalnym zapachem. Peeling w chwilę po nałożeniu zaczyna szczypać i mrowić. Przy pierwszym użyciu przestraszyłam się tego efektu i bacznie obserwowałam, czy nic złego nie dzieje się ze skórą i czy nie robi się ze mnie burak. Na szczęście w trakcie i po zmyciu nic się nie dzieje. Teraz już wiem, że on tak po prostu ma i trzeba się na to przygotować. Nie do końca jest to relaksujące, ale najważniejsze jest działanie. I pod tym względem nie mogę narzekać.

Skóra po użyciu peelingu Tołpa 3 enzymy jest gładka i bardzo miła w dotyku. Martwy naskórek jest dobrze usunięty, co szczególnie zauważam w niektórych miejscach. Mam spory problem z kącikami przy nosie, dlatego zawsze nakładam tam grubszą warstwę peelingu. Po zmyciu po suchych skórkach nie ma śladu. Podoba mi się w nim również przyjemne uczucie odświeżenia i oczyszczenia.

Pomimo, że u mnie produkt się sprawdził, to mam z nim jednak pewnie problem i małą przestrogę dla Was. Na opakowaniu podane jest, że produkt jest przeznaczony dla cery wrażliwej, że jest bezpieczny i przebadany w klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego (domyślam się, że wrocławskiego UM). Wiem jednak, że część osób podrażnia i skóra po użyciu jest dłuższy czas czerwona, a nie tak powinien działać produkt dla skóry wrażliwej. Także wrażliwcom radzę na niego uważać, bo nie do końca może być dla Was tak bezpieczny jak obiecuje producent. Pozostali nie powinni się go obawiać.

Peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio - recenzja, opinie

Bardzo polubiłam peeling Tołpa 3 enzymy za dobre oczyszczanie, skuteczne i nieinwazyjne usuwanie martwego naskórka, uczucie świeżości, piękny zapach i świetną szatę graficzną. U mnie sprawdził się bardzo dobrze, ale wiem, że nie u wszystkich może być tak samo, dlatego osobom o wrażliwej cerze polecam podchodzić do niego z dużą dozą ostrożności.


Zobacz również: MASKA CZARNY DETOKS TOŁPA DERMO FACE SEBIO

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:
Urządzanie mieszkania - krzesła designerskie

20.5.18

Urządzanie mieszkania - krzesła designerskie

Kiedy przyszło mi urządzać mieszkanie, nie wiedziałam że napotkam przy tym tyle problemów. Z pozoru wszystko wydaje się łatwe. Kupujesz, remontujesz, urządzasz. W praktyce możecie mi wierzyć, że nigdy nie jest łatwo, szybko i bezproblemowo. No chyba że kupujesz nowe, w pełni urządzone mieszkanie i jedyne co robisz, to się do niego wprowadzasz. W innym wypadku czeka Cię dużo pracy i dużo ciężkich wyborów. I ja też tak miałam.

Urządzanie mieszkania - krzesła designerskie

Kiedy doszło już do wyboru mebli i dodatków z jednymi było banalnie łatwo, przy innych zaczęły się schody. Nie lubię zbyt wielu przedmiotów, lubię dużo przestrzeni. Nie lubię jednak pustki i minimalizmu w najczystszym wydaniu. To wszystko trzeba było ze sobą pogodzić, co nie jest łatwe, bo granicę w obie strony łatwo przekroczyć. Wśród mebli największy problemem stanowiły dla mnie krzesła. Z pozoru taki prosty wybór był tym, nad którym spędziłam najwięcej czasu. Wybór modeli jest ogromny, co tylko potęgowało problem z wyborem. Od klasyki po nowoczesne, designerskie propozycje. Jednak nie liczy się tylko wygląd, ale również ich funkcjonalność i łatwość utrzymania. Muszą pasować do wnętrza, cieszyć i nie sprawiać problemów w użytkowaniu. 

Urządzanie mieszkania - krzesła designerskie kuchnia

Nie podpowiem Wam jakie krzesła wybrać, bo jak widzicie sama mam z tym na ogół problem. Jeżeli szukacie natomiast inspiracji do nowego mieszkania i interesują Was krzesła designerskie, możecie zajrzeć na stronę Malo Design. Widziałam tam sporo ciekawych propozycji, które dodadzą wnętrzom stylu i charakteru.


Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:
Maska LOreal Czysta Glinka - czerwona, zielona i czarna

20.5.18

Maska LOreal Czysta Glinka - czerwona, zielona i czarna

Obok produktów LOreal przechodziłam obojętnie, do czasu aż w sklepach pojawiła się seria Czysta Glinka. Maseczki zaciekawiły mnie od razu. Wiedziałam, że czysta glinka to to nie będzie, ale opinie wskazywały na fakt, że jednak warto się nimi zainteresować i dać im szansę. Poczekałam więc na większą promocję i kupiłam od razu wszystkie trzy wersje - czerwoną wygładzającą, zieloną oczyszczającą i czarną rozświetlającą. Są ze mną już od wielu miesięcy, niedługo czas będzie się pożegnać, dlatego najwyższa pora napisać coś o nich na blogu. 

Maski LOreal Czysta Glinka - czerwona, zielona i czarna

Maski LOreal Czysta Glinka zamknięte są w bardzo ładnych, szklanych słoiczkach. Pod nakrętką znajduje się dodatkowe wieczko, które chroni maseczkę przed wyschnięciem. Opakowanie jest bardzo wygodne w użytkowaniu i przyjemnie się z niego korzysta. Oprócz tego że jest praktyczne, cieszy również oko. 

Każda z nich zawiera 50ml maski, którą należy zużyć w 12 miesięcy od otwarcia. Muszę przyznać, że mam je już długo i żadna z nich nie zaschła w opakowaniu, wiec myślę, że nawet i te 12 miesięcy są w stanie przetrwać. Nakładamy je na 10 minut i zmywamy wodą. Maski mają bardzo ładne zapachy. Wszystkie starczają na przynajmniej 10 aplikacji.


Ich działanie oparte jest na 3 glinkach:
  • Koalin - absorbuje zanieczyszczenia i sebum,
  • Montmorylonit - redukuje niedoskonałości,
  • Ghassoul - rozjaśnia skórę.

Cena: 34,99zł

LOreal Czysta Glinka - czerwona maska wygładzająca
Czerwona maska LOreal Czysta Glinka - skład, działanie, opinie

LOREAL CZYSTA GLINKA - CZERWONA MASKA WYGŁADZAJĄCA

Zacznę od maski, która jest najciekawsza z całej trójki, ponieważ zawiera w sobie drobinki peelingujące. Nie są duże, ale dosyć dobrze złuszczają naskórek. Nikt na pewno nie zrobi sobie nimi krzywdy. Nakładając maskę robię delikatny masaż, tą samą czynność powtarzam przy spłukiwaniu. Dzięki temu mam produkt 2w1 - maskę i peeling. Maska zasycha na twarzy, ale w żadnym stopniu nie powoduje uczucia ściągnięcia. Łatwo się ją zmywa. W produkcie znajdziemy ekstrakt z czerwonych alg.

Jak działa na skórę? Dobrze ją oczyszcza i intensywnie wygładza. Jest najłagodniejsza dla skóry ze wszystkich wersji, dlatego myślę, że sprawdzi się u większości. 

LOreal Czysta Glinka - zielona maska oczyszczająca
Zielona maska LOreal Czysta Glinka - skład, działanie, opinie

LOREAL CZYSTA GLINKA - ZIELONA MASKA OCZYSZCZAJĄCA 

Ta wersja charakteryzuje się mocnymi właściwościami oczyszczającymi. Po nałożeniu odczuwam delikatne i niegroźne mrowienie. Uczucie odświeżenia towarzyszy od samego początku. Zasycha najszybciej z całej trójki, dlatego dobrze mieć przy sobie coś do zwilżania twarzy w trakcie stosowania, np. wodę termalną, wodę różaną, hydrolat lub zwykłą wodę w butelce z atomizerem. Bez zwilżania może nieprzyjemnie ściągać skórę. Jako dodatek do glinek zastosowano tutaj ekstrakt z eukaliptusa. 

Jak działa na skórę? Oczyszcza, matuje i intensywnie odświeża. Nie podrażnia skóry.  Pomaga również w walce z wypryskami. Jest idealna dla cery tłustej i mieszanej. Wrażliwcom polecałabym ją unikać, bo jest mocna. 

LOreal Czysta Glinka - czarna maska rozświetlająca

LOREAL CZYSTA GLINKA - CZARNA MASKA ROZŚWIETLAJĄCA

Węgiel jest w ostatnim czasie bardzo modny, dlatego nie mogło zabraknąć go również w maseczkach LOreal. Jakiś czas temu głośno było o tym, że producenci oszukują klientów i w ich produktach nie ma nawet węgla lub dodawany jest Carbon Black, czyli substancja pełniąca rolę barwnika. Tutaj znajdziemy prawdziwy węgiel - Charcoal Powder. Maska ma przyjemną konsystencję i bardzo łatwo rozprowadza się na skórze. Zasycha na twarzy, ale nie ściąga skóry tak jak wersja zielona. Chociaż też dobrze mieć przy sobie coś do jej zwilżenia. Nie sprawia problemów przy zmywaniu.

Jak działa na skórę? Ładnie ją oczyszcza i sprawia, że jest niesamowicie przyjemna w dotyku, delikatna i gładka. Ten efekt zaskoczył mnie bardzo, bo nie spodziewałam się tego po masce z węglem. 

Czarna maska LOreal Czysta Glinka - skład, działanie, opinie

Jak widać bardzo polubiłam maski LOreal Czysta Glinka. Wszystkie sprawdziły się u mnie bardzo dobrze. Mój ranking wygląda następująco: 1. Czerwona i czarna, 2. Zielona. Do kolekcji brakuje mi jeszcze niebieskiej maski przeciw niedoskonałościom, którą planowałam kupić podczas aktualnej promocji w Rossmannie na pielęgnację twarzy, ale nie była dostępna. Mam nadzieję, że uda mi się ją jeszcze upolować. Jak nie teraz, to przy okazji jakiejś innej promocji. Jestem również bardzo ciekawa, kiedy dotrze do Nas żółta wersja. Czy znajdzie się tu ktoś kto jej używał? Dajcie również znać, czy polubiłyście tak jak ja Czyste Glinki LOreal :)


Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:
Żel micelarny Biotaniqe z witaminą C i z węglem

17.5.18

Żel micelarny Biotaniqe z witaminą C i z węglem

Już jutro promocja w Rossmannie na pielęgnację twarzy, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z propozycjami ciekawych produktów do demakijażu i oczyszczania. Są nimi żele micelarne Biotaniqe. Pierwszy żel micelarny Biotaniqe miałam okazję poznać prawie rok temu i od razu przypadł mi do gustu. Gdy tylko udało mi się uporać z zapasami produktów do oczyszczania, od razu kupiłam 2 nowe wersje, a konkretnie żel micelarny z witaminą C i oczyszczający żel węglowy Pure Detox i to o nich Wam dzisiaj opowiem. Jak myślicie, czy udało im się dorównać poprzednikowi?

Żel micelarny Biotaniqe z witaminą C i z węglem

Zacznę od tego, co łączy oba produkty. Pierwszą rzeczą jest bardzo wygodne opakowanie z pompką. Na 3 warianty żeli, które miałam, z żadnym opakowaniem nie miałam najmniejszego problemu. Żele mają również bardzo fajne bąbelki. Może to pierdoła, ale dzięki niej produkty wyglądają przyjemniej dla oka i profesjonalniej. Wspólną cechą są również śliczne zapachy, które są bardzo uniwersalne i nikomu nie powinny przeszkadzać. Ja je bardzo lubię.

Oczyszczający żel micelarny Biotaniqe z witaminą C kontrola wieku
Oczyszczający żel micelarny Biotaniqe z witaminą C kontrola wieku - skład, działanie, opinie

OCZYSZCZAJĄCY ŻEL MICELARNY BIOTANIQE VIT C KONTROLA WIEKU

Żel micelarny Biotaniqe z witaminą C ma zadanie oczyszczać skórę oraz przywracać jej energię i nadawać naturalne rozświetlenie. W produkcie znajdziemy witaminę C lewoskrętną oraz witaminę C pozyskiwaną z jagód Camu Camu. Obie zamknięte w liposomach bioC8, które przez 8h po aplikacji uwalniają ją wgłąb skóry.

Teoretycznie według producenta żelu powinno używać się na wacik i delikatnie zmywać makijaż. Taka metoda jest skuteczna, jednak ja zdecydowanie wolę stosować go jako żel do mycia twarzy. Moczę twarz, nakładam na dłoń dwie pompki żelu i dokładnie masuję skórę. Makijaż rozpływa się w mgnieniu oka, dotyczy to również tuszu do rzęs. Demakijaż przebiega szybko, łatwo i przyjemnie. Żel jest bardzo delikatny delikatny dla skóry, nie podrażnia jej. Twarz jest przyjemnie i dokładnie oczyszczona, a dodatkowo odczuwalne jest jej odżywienie i nawilżenie. Muszę przyznać, że to najbardziej nawilżająca wersja żelu micelarnego Biotaniqe ze wszystkich.

Podczas wyjazdu na Kubę, robiłam nim demakijaż wacikiem, a następnie stosowałam go do mycia twarzy. W domu użyłam go często do odświeżania twarzy w ciągu dnia. Spisywał się rewelacyjnie w każdej z tych ról, więc mogę śmiało stwierdzić, że jest skutecznym i bardzo uniwersalnym produktem. 

Oczyszczający węglowy żel micelarny Biotaniqe Pure Detox

OCZYSZCZAJĄCY WĘGLOWY ŻEL MICELARNY BIOTANIQE PURE DETOX

W tej wersji w kuleczkach zamknięto węgiel aktywny, który doskonale oczyszcza i usuwa zanieczyszczenia. Stosuję ją tak samo jak wersję z witaminą C - do demakijażu, mycia twarzy i odświeżania skóry w ciągu dnia. Różnicę między żelami czuć od razu. Wersja z węglem jest mocniej oczyszczająca. Skóra jest świetnie oczyszczona, bardzo świeża, ale mimo wszystko żel również jest delikatny i nie podrażnia jej. Oczyszcza za to dobrze z łoju i zanieczyszczeń, dlatego świetnie sprawdza się przy mojej tłustej cerze. Radzi sobie również dobrze z usuwaniem makijażu, w tym tuszu do rzęs. Węgiel nie brudzi skóry ani umywalki. 

Polubiłam go tak samo jak wersję z witaminą C. 

Oczyszczający węglowy żel micelarny Biotaniqe Pure Detox - skład, działanie, opinie

Wszystkie żele micelarne Biotaniqe sprawiły się u mnie świetnie. Najbardziej polubiłam je za to, że oczyszczają bardzo skutecznie, ale są również łagodne dla skóry. Świetnie radzą sobie stosowane jako żel do mycia twarzy, płyn do demakijażu i do odświeżania skóry w ciągu dnia. Lubię stosować je w wieczornym demakijażu oraz jako żelu do mycia w porannej pielęgnacji. Aktualnie kończę żel węglowy Pure Detox i pozostaje mi czekać na jakiś nowy żel micelarny Biotaniqe, bo poznałam już wszystkie dostępne wersje ;) 

Używałyście żeli micelarnych Biotaniqe? 

Pozdrawiam :)





ZAPRASZAM NA:
Relacja - Pierwsze warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers

15.5.18

Relacja - Pierwsze warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers

W zeszłą niedzielę udałam się na bardzo ciekawe wydarzenie do Warszawy. Były nim pierwsze w Polsce warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers. Na warsztatach mieliśmy okazję poznać nowe zdobienia, triki makijażowe i patenty na olśniewające fryzury. Dzisiaj zapraszam Was na krótką relację z tego wydarzenia. 

Warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers Paul Mitchell
Warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers - hotel Sound Garden
Warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers - Sound Garden
Warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers - Sound Garden Warszawa

I WARSZTATY BLOGERSKIE BEAUTY BY BLOGGERS - 13.05.18 WARSZAWA

Warsztaty Beauty by Bloggers odbyły się w hotelu Sound Garden w Warszawie. Hotel był świetnym miejscem do organizacji tego wydarzenia. Jest ładny, przestronny i dobrze klimatyzowany. Znalazło się nawet miejsce na relaks na świeżym powietrzu. Nie zabrakło również napoi i przekąsek. Sam hotel znam bardzo dobrze, bo mieszkając przez kilka miesięcy w Warszawie, co weekend przejeżdżałam tamtędy w drodze na lotnisko. Czasami łapałam przesiadkę właśnie pod Sound Garden. Wróciło trochę wspomnień ;)

Warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers - Chiodo Pro

Dzień warsztatowy rozpoczął się od zabawy z paznokciami. Razem z Chiodo Pro miałam okazję nauczyć się kilku zdobień. Jak możecie zauważyć na moim blogu, zazwyczaj stawiam na jeden kolor, jednak po warsztatach mam ochotę trochę poszaleć. Zobaczymy na ile starczy mi zapału :D

Warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers - makijaż Paese
Warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers - face chart Paese

Warsztaty makijażowe Paese były sporą dawką trików makijażowych. Miałam również okazję stworzyć swój pierwszy face chart. Do wyboru były oczy albo usta, ambitniejsi zrobili cały makijaż. Jak na mój brak zdolności plastycznych wyszło chyba całkiem dobrze ;)

Warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers - stylizacja włosów Łukasz Urbański
Warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers - stylizacja Paul Mitchell

Na koniec najlepszy kąsek całego wydarzenia, czyli warsztaty Paul Mitchell ze stylistą gwiazd Łukaszem Urbańskim. Co tam się działo! Kto był ten wie, kogo nie było niech lepiej nadrobi, bo naprawdę warto! Nigdy nie byłam na tak szalonych, wesołych i luźnych warsztatach. Atmosfera dla mnie idealna, bo na co dzień jestem z tych mniej poważnych, którzy lubią dużo żartów i śmiechu ;) Tutaj zdecydowanie tego nie za brakło. Nie było oczywiście tylko wesoło, było też merytorycznie. Ja nie wyszłam z warsztatów z nową fryzurą, bo wymagało to wylania na włosy połowy suchego szamponu i lakieru, ale i tak świetnie się bawiłam i nauczyłam kilku tricków. 

Warsztaty blogerskie Beauty by Bloggers - włosy Paul Mitchell

Warsztaty Beauty by Bloggers były naprawdę ciekawym przeżyciem. Świetna atmosfera, dobrze przygotowane warsztaty i przesympatyczne, uśmiechnięte dziewczyny były największymi atutami tego wydarzenia. Cieszę się, że udało mi się dotrzeć do Warszawy, bo stało to w niedzielę pod dużym znakiem zapytania i istniało duże prawdopodobieństwo, że mnie to ominie. Na szczęście gdy tylko dotarłam na miejsce mogłam zapomnieć o wszystkich nieprzyjemnościach i humor szybko mi się poprawił :)

Z warsztatów oprócz zdobytej wiedzy i dobrego humoru przywiozłam również kilka produktów do testów. Wszystkie pokażę Wam w nowościach maja.


Pozdrawiam :)





ZAPRASZAM NA:
Lakier hybrydowy Violet Garden NeoNail | Kolekcja Boho

14.5.18

Lakier hybrydowy Violet Garden NeoNail | Kolekcja Boho

Gdybym miała wybrać jedną kolekcję NeoNail, która podoba mi się najbardziej, to bez wątpienia postawiłabym na kolekcję Boho. Kolory podobają mi się wszystkie, bez wyjątku. Są fiolety, są niebieskości i piękny, przygaszony turkus, który miałam w planach kupić nie raz, ale zawsze był niedostępny. Tak było też podczas ostatnio zakupów, dlatego zamiast niego w moje ręce wpadł inny, piękny kolor - Violet Garden

Lakier hybrydowy Violet Garden NeoNail 5603 z kolekcji Boho.

Violet Garden NeoNail to najlepszy lakier hybrydowy NeoNail, jaki miałam do tej pory. Trafiłam na idealnie przycięty i wyprofilowany pędzelek, dzięki czemu maluje się nim szybko i bezproblemowo. Nakładanie go przy skórkach nie sprawia żadnego problemu. Dodatkowo sam lakier ma świetne krycie. Na upartego mogłabym zostawić jedną warstwę, jednak dla pewności i komfortu psychicznego nałożyłam standardowo dwie cienkie warstwy. Nie miałam nigdy tak dobrze kryjącego lakieru NeoNail. Jeżeli inne kolory z tej serii mają tak cudowne pędzelki i intensywne krycie, to kupuję je wszystkie! Jeżeli miałyście inne kolory z kolekcji Boho, to dajcie znać, czy też są tak przyjemne w obsłudze

Violet Garden to bardzo ładny, elegancki fiolet, którego piękno ciężko oddać na zdjęciach. Zależnie od światła raczy mnie różnymi odcieniami fioletu z delikatnym, różowym blaskiem. Kolor jest bardzo ładny i uniwersalny. Chętnie będę po niego sięgać o każdej porze roku. 

Lakier hybrydowy Violet Garden NeoNail z kolekcji Boho - swatche na paznokciach
Lakier hybrydowy Violet Garden NeoNail 5603 z kolekcji Boho - swatche na paznokciach

Zakochałyście się w Violet Garden NeoNail tak jak ja czy to nie Wasz kolor? A może miałyście inne lakiey z kolekcji Boho? Ja koniecznie muszę kupić jeszcze Turqouise Wave


INNE LAKIERY HYBRYDOWE, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:


Pozdrawiam :)





ZAPRASZAM NA:
Schwarzkopf Pure Color 10.21 Baby Blond | Żelowa farba do włosów | Efekty na włosach ciemny blond

13.5.18

Schwarzkopf Pure Color 10.21 Baby Blond | Żelowa farba do włosów | Efekty na włosach ciemny blond

Od wielu lat jestem blondynką. Kiedyś bardzo jasną, teraz średnią, a z natury mam ciemny, mysi i nijaki blond. Od lat farbuję włosy sama w domu. Zazwyczaj sięgam po sprawdzone i niezawodne farby, ale jak tylko pojawi się na rynku jakaś interesująca nowość, to chętnie ją testuję. Tak też było z nową, żelową farbą do włosów Schwarzkopf Pure Color 10.21 Baby Blond, którą od marca można dostać m.in. w Rossmannie.

Schwarzkopf Pure Color 10.21 Baby Blond | Żelowa farba do włosów

Farba Swchwarzkopf Pure Color to według producenta nowa, żelowa formuła, która ma zapewnić długotrwały, wyrazisty kolor i cudowny blask. Dzięki zawartości aloesu, kaktusa i oleju jojoba ma również nawilżać włosy. Producent obiecuje łatwą aplikacje i zapewnia, że farba nie będzie spływać z włosów podczas farbowania.

Schwarzkopf Pure Color 10.21 Baby Blond - opinie, skład, efekty

W opakowaniu znajdziemy tubkę z farbą, emulsję rozwijającą, odżywkę i rękawiczki. Nie podano na opakowaniu, jaki utleniacz zastosowano. Obstawiam, że jest to 9%, bo ma rozjaśniać do 4 tonów.

Farba ma zapewniać:
  • trwały kolor,
  • rozjaśnianie do 4 tonów,
  • doskonałe pokrycie siwych włosów,
  • włosy cudownie miękkie w dotyku.

Posiadam dwa odcienie farby Schwarzkopf Pure Color: Baby Blond 10.21 i Anielski Blond 10.0. Długo zastanawiałam się, po który kolor sięgnąć jako pierwszy. Podpowiedź znalazłam w ulotce farby. Producent zaleca, aby w przypadku wahania się pomiędzy dwoma odcieniami wybrać ten jaśniejszy i tak też zrobiłam. Wybór padł na Baby Blond 10.21, który na opakowaniu zachwyca pięknym, jasnym i chłodnym kolorem.

Schwarzkopf Pure Color 10.21 Baby Blond - efekty ciemny blond

Samo użycie farby Schwarzkopf Pure Color 10.21 jest niesamowicie proste. Wystarczy wycisnąć zawartość tubki do butelki z aplikatorem, chwilę zamieszać i gotowe. Mieszanka rzeczywiście jest żelowa i łatwo się ją nakłada. Wszystko za sprawą wygodnego aplikatora. Miałam jedynie problem z równomiernym nałożeniem jej na odrost, bo jest na nim mało widoczna. W tej kwestii lepiej wypadają jasne, kremowe konsystencje, gdzie doskonale widać, czy każdy włos został pokryty farbą. Sama farba rzeczywiście nie spływa z włosów, a aplikacja przebiega szybko.

Standardowo trzymałam ją na włosach dłużej niż zaleca producent. 50 minut na odrostach + 10 minut na długości. Farba przyjemnie pachnie i nie podrażnia skóry głowy ani nie powoduje swędzenia. Nie działa również drażniąco na oczy.

Schwarzkopf Pure Color 10.21 Baby Blond - efekty
Schwarzkopf Pure Color 10.21 Baby Blond -efekty farbowania na włosach ciemny blond

Kolor wyszedł ok, nie odznacza się od reszty włosów i wygląda naturalnie. Włosy nie ucierpiały po farbowaniu, nie wypadają i nie uległy przesuszeniu. Zauważyłam również obiecywany przez producenta blask, który można zauważyć również na zdjęciu (szczególnie po prawej stronie odrostu).


Dajcie znać, czy stosowałyście już nowe farby Schwarzkopf Pure Color i czy jesteście zadowolone z efektów.


Inne farby blond, które mogą Cię zainteresować:

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:
Copyright © 2017 Subiektywne Piękno