KALENDARZE ADWENTOWE 2018 dostępne w DM

sobota, listopada 10, 2018

KALENDARZE ADWENTOWE 2018 dostępne w DM

Ostatnio na blogu pojawiło się zestawienie kosmetycznych kalendarzy adwentowych 2018 dostępnych w Polsce. Dzisiaj dla odmiany przygotowałam przegląd kalendarzy adwentowych dostępnych w DM. Dlaczego akurat DM? Bo wiem, że dużo osób ma dostęp do tych drogerii. Wiele osób ma również niedaleko do najbliższych stacjonarnych DM, które znajdują się m.in. w Niemczech i Czechach. Dodatkowo DM ma ogromny wybór kalendarzy adwentowych swoich marek własnych i marek znanych w Europie lub na całym świecie. Dzisiaj dalej pozostaniemy w tematyce kosmetycznej, ale pojawią się też dwa ciekawe kalendarze adwentowe z herbatą i zdrową żywnością.

KALENDARZE ADWENTOWE 2018 DOSTĘPNE W DM


KALENDARZ ADWENTOWY LOREAL 2018 - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY LOREAL 2018

Zacznę od nietypowej propozycji, jaką jest kalendarz adwentowy LOreal. Czym różni się od innych kalendarzy adwentowych? Tym, że trzeba go złożyć... W pudełku mamy kosmetyki, torebki i naklejki z numerkami. Dzięki temu możemy sami ustalić, co ma się znaleźć w poszczególnym dniu i stworzyć kalendarz na prezent. W kalendarzu znajdują się produkty pielęgnacyjne, makijażowe i do włosów. Zawartość wygląda bardzo obiecująco, jednak nie jest to tani zestaw.

Kalendarz adwentowy LOreal: cena 50€, dostępny TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY BALEA 2018 - opinie, zawartość, cena
KALENDARZ ADWENTOWY BALEA MEN 2018 - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY BALEA 2018 I BALEA MEN

Jednym z najchętniej kupowanych kalendarzy dostępnych w DM jest kalendarz adwentowy Balea. Znajdziemy w nim 24 kosmetyki z serii świątecznej. Na stronie można zobaczyć, co znajduje się w środku. Panowie również nie mogą się czuć pokrzywdzeni, ponieważ stworzono kalendarz adwentowy dla mężczyzn Balea Men z 24 kosmetykami. Kalendarz adwentowy Balea można dostać w Polsce na Allegro. Ceny wahają się w granicy 100-150zł.

Kalendarz adwentowy Balea: cena 15€, dostępny TUTAJ i TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY ALVERDE 2018 - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY ALVERDE 2018

Tym razem propozycja dla fanów kosmetyków naturalnych, kalendarz adwentowy Alverde. 24 okienka kryją w sobie miniatury kosmetyków, 5 okienek z ampułkami i 2 z foremkami. Produkty mają całkiem przyjemne pojemności. Bardzo ciekawi mnie ten kalendarz i gdybym miała okazję wybrać się do DM przed grudniem, to całkiem możliwe, że to właśnie z nim wyszłabym z drogerii. Na Allegro można go kupić za ok. 150zł (już z wysyłką).

Kalendarz adwentowy Alverde: cena 20€, dostępny TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY CATRICE 2018 - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY CATRICE 2018

Następną propozycją jest kolejny kalendarz DIY. Kalendarz adwentowy Catrice zawiera 24 pełnowymiarowe produkty, 24 papierowe torebki w 4 wzorach i 24 złote naklejki. Niestety jest dostępny tylko online na stronie DM.

Kalendarz adwentowy Catrice: cena 35€, dostępny TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY ESSENCE 2018 - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY ESSENCE 2018

W sprzedaży stacjonarnej można za to dostać kalendarz adwentowy Essence, siostrzanej marki Catrice. Plusem jest to, że jest tańszy i nie jest to kalendarz DIY, tylko mamy tu wysuwane pudełeczka z kosmetykami. W kalendarzu znajdują się produkty pełnowymiarowe do makijażu oczu, ust, twarzy i paznokci.

Kalendarz adwentowy Essence: cena 25€, dostępny TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY ESSIE 2018 - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY ESSIE 2018

Dla fanek lakierów tradycyjnych ciekawą propozycją jest kalendarz adwentowy Essie. W środku znajdują się 24 produkty, a wśród nich klasyczne i żelowe lakiery Essie oraz produkty do pielęgnacji paznokci. 7 produktów pełnowymiarowych, 11 miniatur i 6 niespodzianek. Niestety nie należy do najtańszych.

Kalendarz adwentowy Essie: cena 50€, dostępny TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY NIVEA 2018 - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY NIVEA 2018

Kalendarz adwentowy Nivea zawiera 24 produkty, miniatury i kilka akcesoriów. Wszystkie produkty pokazane są na stronie DM. Jest dostępny tylko online.

Kalendarz adwentowy Nivea: cena 30€, dostępny TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY NYX 2018 SUGAR TRIP - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY NYX 2018 SUGAR TRIP

Jednym z kalendarzy dla fanek makijażu jest kalendarz adwentowy Nyx. Znajduje się nim 14 pomadek do ust w formule matowej i błyszczącej oraz 10 cieni do powiek. Niektóre kolory pomadek są naprawdę odważne. Jest niebieska, jest i czarna, znajdzie się też kilka ciemnych odcieni. Cienie głównie w ciepłej tonacji. Zawartość i kolory możecie zobaczyć na stronie.

Kalendarz adwentowy Nyx: cena 49,5€, dostępny TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY MAYBELLINE 2018 - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY MAYBELLINE 2018

Kalendarz adwentowy Maybelline zawiera kosmetyki do makijażu oraz akcesoria typu zalotka, pilniczek, pęseta. Zawartość można zobaczyć na stronie.

Kalendarz adwentowy Maybelline: cena 35€, dostępny TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY TREND IT UP 2018 - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY TREND IT UP 2018

Kolejna marka własna DM, czyli kalendarz adwentowy Trend It Up. Znajdziemy w nim kosmetyki do makijażu (oczy, twarz, paznokcie). Na stronie podany jest tylko spis produktów znajdujących się w kalendarzu. Przyznaję, że wielokrotnie byłam w DM, ale nigdy nie zwróciłam uwagi na tą markę i ich kosmetyki.

Kalendarz adwentowy Trend It Up: cena 28€, dostępny TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY ZE ZDROWĄ ŻYWNOŚCIĄ DM BIO 2018 - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY ZE ZDROWĄ ŻYWNOŚCIĄ DM BIO 2018

Koniec z kalendarzami z kosmetykami, czas na coś do jedzenia! :D Kalendarz adwentowy DM Bio to pyszna propozycja zawierająca 24 zdrowe przekąski. Wszystkie produkty są oczywiście bio i wyglądają bardzo smakowicie. Kalendarz wydaje się też być dobrze wykonany. Co tu dużo mówić, sama chętnie odliczałabym z nim dni do Świąt!

Kalendarz adwentowy DM Bio: cena 23€, dostępny TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY Z HERBATĄ DM BIO 2018 - opinie, zawartość, cena

KALENDARZ ADWENTOWY Z HERBATĄ DM BIO 2018

Na koniec zostawiłam prosty i tani kalendarz adwentowy z herbatą DM Bio. W środku znajdują się 24 różne herbaty w numerowanych torebkach. Pomimo swej prostoty bardzo przypadł mi do gustu. Wyróżnia go również cena, ponieważ kosztuje tylko 3€, a wiele kalendarzy adwentowych z herbatami potrafi kosztować niemałe pieniądze.

Kalendarz adwentowy z herbatą DM Bio: cena 3€, dostępność TUTAJ


Wszystkie wymienione kalendarze dostępne są w drogeriach DM w Niemczech. W innych krajach dostępne są na pewno kalendarze adwentowe marek własnych DM (Balea, Alverde, DM Bio, Trend It Up), jednak nie wiem, czy pozostałe, wymienione kalendarze kosmetyczne również tam będą. Najlepiej przed wybraniem się na zakupy sprawdzić ich dostępność na stronie DM odpowiedniej dla konkretnego państwa.

Co sądzicie o kalendarzach adwentowych dostępnych w DM? Wpadł Wam jakiś w oko? :)

KOSMETYCZNE KALENDARZE ADWENTOWE 2018 dostępne w Polsce

czwartek, listopada 08, 2018

KOSMETYCZNE KALENDARZE ADWENTOWE 2018 dostępne w Polsce

Grudzień i odliczanie do Świąt coraz bliżej, dlatego przychodzę dzisiaj do Was z zestawieniem kosmetycznych kalendarzy adwentowych 2018. Co roku mam wrażenie, że jest ich coraz więcej i wiem, że można się w tym trochę pogubić. Przygotowałam więc zestawienie kosmetycznych kalendarzy adwentowych dostępnych w Polsce, które można kupić stacjonarnie lub online. Znajdziecie tutaj opis zawartości, ceny oraz informacje o tym, gdzie można je kupić. Sama w zeszłym roku miałam kalendarz adwentowy Douglas i w tym roku na pewno kupię go ponownie. Myślę nad zakupem jeszcze jednego, ale wybór jest tak duży, że ciężko się zdecydować. Sami zobaczcie, jakie kalendarze adwentowe z kosmetykami są dostępne w Polsce w 2018 roku:) Poznacie też moją opinię na temat poszczególnych kalendarzy :)

KOSMETYCZNE KALENDARZE ADWENTOWE 2018

THE BODY SHOP KALENDARZ ADWENTOWY ULTIMATE LISEK 2018 - opinie, zawartość, cena, gdzie kupić
THE BODY SHOP KALENDARZ ADWENTOWY DELUXE 2018 - opinie, zawartość, cena, gdzie kupić

KALENDARZ ADWENTOWY THE BODY SHOP 2018

Zacznę od jednej z najciekawszych propozycji, a tym samym również jednej z najdroższych. The Body Shop tak jak w zeszłym roku przygotował 3 wersje kalendarzy adwentowych. Wersje różnią się ceną i oczywiście zawartością. W najtańszej opcji jest sporo akcesoriów, w droższych wersjach dominują miniatury i znajdzie się tam również kilka pełnowymiarowych produktów. Pod względem zawartości ciekawiej wypadają droższe kalendarze, jednak to niemały wydatek. Poniżej znajdziecie zawartość, cenę i link do sklepu TBS, gdzie można je kupić.

Kalendarz adwentowy The Body Shop 2018:
  • wersja 24 dni SOWA - cena: 229,90zł, dostępny TUTAJ
  • Deluxe 25 dni RENIFER - cena: 349,90zł, dostępny TUTAJ
  • Ultimate 25 dni LIS - cena: 499,90zł, dostępny TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY DOUGLAS 2018 - opinie, zawartość, cena, gdzie kupić

KALENDARZ ADWENTOWY DOUGLAS 2018

Tak jak wspominałam na początku, w zeszłym roku miałam kalendarz adwentowy Douglas i byłam z niego bardzo zadowolona. W podlinkowanej recenzji znajdziecie jego zawartość i moją opinię na jego temat. Kalendarz adwentowy Douglas 2018 nosi nazwę Belive in Angels this Christmas. Po raz kolejny znajdziemy w nim 24 okienka głównie z kosmetykami do pielęgnacji. Kalendarz zmienił szatę graficzną, jednak opakowanie pozostało bez zmian. W środku znajdziemy kosmetyki takich firm jak: Abercrombie & Fitch, Starskin, Ariana Grande, Annayake, Daytox, Mercedes-Benz, Hollywood Skin i Douglas. Kilka produktów powtórzy się z kalendarza adwentowego 2017, ale większość to nowości. Nie ma tutaj bezsensownych zapychaczy typu gumki, wstążki, pacynki, czy inne niepotrzebne rzeczy. Są natomiast miniatury kosmetyków pielęgnacyjnych, maseczki, perfumy, lakier do paznokci. Produkty, które dostaniemy w Polsce i również te niedostępne w Naszym kraju, więc to fajna okazja do poznania nowych firm. Często można dostać go na promocji -20%, a świetną okazją do jego zakupu jest Black Friday, który przypada na koniec listopada. W zeszłym roku był dostępny w dużej ilości podczas Black Friday w stacjonarnych perfumeriach Douglas.

Kalendarz adwentowy Douglas 2018: cena: 129zł, dostępność TUTAJ


KALENDARZ ADWENTOWY DOUGLAS 2018 BEAUTY - opinie, zawartość, cena, gdzie kupić
KALENDARZ ADWENTOWY DOUGLAS 2018 LUXURY BEAUTY - opinie, zawartość, cena, gdzie kupić

DOUGLAS KALENDARZ ADWENTOWY 2018 - BEAUTY I MAKE UP

Oprócz standardowego kalendarza adwentowego Douglas, pojawiły się w tym roku 3 inne kalendarze adwentowe z samymi produktami marki Douglas. Dwa tańsze - w jednym dominuje pielęgnacja (plus paznokcie), w drugim makijaż. Różnią się kolorami opakowania - czerwone lub niebieskie. W środku znajdziemy tylko i wyłącznie produkty Douglas. Są w nim nie tylko kosmetyki, ale również akcesoria typu mini pędzle, pęsety, aplikatory, pilniczki, itp. Kalendarze prezentują się naprawdę ładnie, jednak ich zawartość do mnie nie przemawia. Jedynie wersja Luxury Advent Calendar Beauty prezentuje się ciekawie, jednak jej cena trochę zniechęca. Ewentualnie w promocji -20% :)

Douglas kalendarz adwentowy 2018:
  • BEAUTY - cena: 85zł, dostępność TUTAJ
  • MAKEUP - cena: 85zł, dostępność TUTAJ
  • LUXURY BEAUTY - cena: 169zł, dostępność TUTAJ
KALENDARZ ADWENTOWY SEPHORA 2018 - opinie, zawartość, cena, gdzie kupić

KALENDARZ ADWENTOWY SEPHORA 2018

Sephora, ach Sephora... Czemu nie słuchasz opinii swoich klientów? Po zeszłorocznym słabym kalendarzu adwentowym Sephora postanowiła wydać kolejny, słaby kalendarz... Jest mini lusterko, są naklejki, gumki (nawet w dwóch okienkach :D), chusteczki, mini notesik, itp. Część produktów powtarza się z zeszłego roku, mało tam również rzeczy, które naprawdę mogą cieszyć. Pełną zawartość możecie zobaczyć na filmiku Pomalowanej Ani - KLIK. Jedyny plus to fakt, że trochę potaniał.

Kalendarz adwentowy Sephora: cena: 129zł, dostępność TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY RITUALS - opinie, zawartość, cena, gdzie kupić

KALENDARZ ADWENTOWY RITUALS

Kalendarz adwentowy Rituals to propozycja zawierająca dużą ilość miniaturek produktów z różnych serii Rituals oraz 4 świeczki i pilniczek. Część produktów ma spore pojemności, nie są to typowe maluszki. To jeden z kalendarzy, na które mam największą ochotę, bo jest świetną okazją do poznania firmy, która ciekawi mnie od dawna. Jego cena w porównaniu do ilości ciekawych produktów również działa na jego korzyść. Dostępny jest w Sephorze.

Kalendarz adwentowy Rituals: cena: 259zł, dostępność TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY NUXE Beauty Treasures - opinie, zawartość, cena, gdzie kupić

KALENDARZ ADWENTOWY NUXE

Kalendarz adwentowy Nuxe Beauty Treasures to 10 okienek z miniaturami kosmetyków Nuxe. Nie wiem czy jest w tym roku dostępny oficjalnie, ale ciągle można go kupić w kilku aptekach. Lista aptek w linku poniżej.

Kalendarz adwentowy NUXE: cena: ok. 175zł, dostępność TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY YVES ROCHER - opinie, zawartość, cena, gdzie kupić

KALENDARZ ADWENTOWY YVES ROCHER

Kalendarz adwentowy Yves Rocher kryje w sobie 24 szufladki z miniaturami produktów pielęgnacyjnych, kosmetykami do makijażu i dwoma zapachami. Kalendarz jest świetną okazją do poznania firmy i na pewno spodoba się osobom, które lubią ich produkty. Ja poznałam całkiem sporo kosmetyków Yves Rocher, dlatego pewnie się na niego nie skuszę, ale gdybym dostała go w prezencie, to byłabym bardzo zadowolona. W Yves Rocher często pojawiają się fajne zniżki i można upolować go za połowę ceny!

Kalendarz adwentowy Yves Rocher: cena 199zł, dostępność TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY L'OCCITANE 2018 - opinie, zawartość, cena, gdzie kupić

KALENDARZ ADWENTOWY L'OCCITANE

Kolejna ciekawa propozycja to kalendarz adwentowy L'Occitane pełen miniaturek kosmetyków do pielęgnacji i nie tylko. Do wyboru są dwie wersje, które różnią się od siebie ceną i zawartością. Same kalendarze wyglądają na dobrze wykonane. To kolejny kalendarz, który bardzo mnie interesuje, bo nie miałam jeszcze żadnego produktu L'occitane.

Kalendarz adwentowy L'occitane 2018:
  • CLASSIC: cena 229zł, dostępność TUTAJ
  • PREMIUM: cena 429zł, dostępność TUTAJ

KALENDARZ ADWENTOWY MAKEUP REVOLUTION 2018 - opinie, zawartość, cena, gdzie kupić

KALENDARZ ADWENTOWY MAKEUP REVOLUTION

Na koniec propozycja dla fanów makijażu. Kalendarze adwentowe Makeup Revolution występują w kilku wariantach i są dostępne w sklepach internetowych. Znajdują się w nich różne kosmetyki do makijażu lub np. same produkty do ust. Ich ceny są bardzo różne zależnie od sklepu, dlatego warto szukać najlepszej okazji. Na dole znajdziecie linki, gdzie możecie porównać ceny. Różnią się one nawet o 100zł!

Kalendarz adwentowy Makeup Revolution 2018:
  • USTA: cena 130-180zł, dostępność TUTAJ
  • MAKIJAŻ: cena 150-250zł, dostępność TUTAJ


Pomimo, że lista jest długa, to na pewno temat nie został wyczerpany i to nie wszystkie kalendarze adwentowe 2018 dostępne w Polsce. Sama na tę chwilę wiem, że za jakiś czas pojawi się jeszcze kalendarz adwentowy Kiehl's, na YT widziałam również ciekawy kalendarz adwentowy AVON. Jeżeli Wy też kojarzycie jakieś kalendarze, których jeszcze nie wymieniłam, to koniecznie dajcie znać w komentarzu! :)

Dajcie również znać, czy kupujecie kalendarze adwentowe z kosmetykami i które wpadły Wam w oko! Ja na pewno kupię ten z Douglasa i kusi mnie jeszcze jakiś. Ze wszystkich najbardziej chodzi mi po głowie Rituals. Marzy mi się również TBS w wersji Deluxe lub Ultimate, jednak ich ceny nie zachęcają do zakupu... 



Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:
ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIK 2018 | TBS, Dermaquest, Orphica, Goose Creek

wtorek, listopada 06, 2018

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIK 2018 | TBS, Dermaquest, Orphica, Goose Creek

Na zakończenie podsumowań zeszłego miesiąca mam ulubieńców października. Tym razem znalazły się wśród nich 2 maseczki do twarzy, świetny i tani puder, coś do pielęgnacji dłoni i zapach, który umilał mi wieczory i szare dni. Zapraszam :)

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIK 2018


ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIK 2018 - maseczka The Body Shop British Rose i Dermaquest Mini Pumpkin Mask

MASECZKA THE BODY SHOP BRITISH ROSE I DERMAQUEST MINI PUMPKIN MASK

Po nieudanej przygodzie z kremem Bartos przez długi czas walczyłam o lepszy stan cery. Na początku w walce z niedoskonałościami pomogła mi maseczka Eveline, później przyszedł czas na dogłębne oczyszczenie skóry i walkę z przebarwieniami. Produktem, który świetnie sprawdził się w tej roli jest maseczka Dermaquest Mini Pumpkim Mask, którą stosuję zgodnie z zaleceniami, jakie dostałam od kosmetologa. Maseczka zdecydowanie ma moc! Dogłębnie oczyszcza skórę i pomaga pozbyć się starego naskórka, dzięki czemu przyspiesza redukcję przebarwień. Maska wykazuje silne działanie, moja skóra dosyć mocno się po niej łuszczy, dlatego potrzebowałam czegoś, co pomoże ją nawilżyć i złagodzić. Tutaj świetnie spisała się maska The Body Shop British Rose. Przyjemna, łagodząca, o pięknym zapachu i konsystencji (pływają w niej płatki róż). Nawilża też bardzo dobrze, dzięki czemu moja tłusta skóra mniej się przetłuszcza po jej użyciu. Nie jest tania, ale jest za to baaaardzo wydajna. W opakowaniu mamy aż 75ml, a na jeden raz wystarczy niewielka ilość. Za jakiś czas na pewno pojawi się pełna recenzja obu maseczek :)

Puder bananowy Lovely Banana Chocolate

BANANOWY PUDER LOVELY BANANA CHOCOLATE

Bardzo długo moim numer 1 wśród żółtych pudrów był puder bananowy Wibo, ale znalazłam produkt, który go zdetronizował. Jest nim bananowy puder Lovely Banana Chocolate, czyli żółta czekoladka Lovely. Nad Wibo wygrywa wygodą używania, ładniejszym, delikatniejszym kolorem, lepszym matem i wydajnością - nie muszę używać go dużo, aby ładnie zmatowić skórę i dodać jej zdrowszego koloru. Zapewnia mat na długo i bardzo dobrze trzyma makijaż w ryzach. Przez dłuższy czas używałam pudru Lily Lolo Flawless Matt, ale przed napisaniem recenzji pudrów Wibo i Lovely, zaczęłam intensywnie używać bananowej czekoladki i tak ze mną została do teraz. Dla mnie to nr 1 wśród pudrów Wibo i Lovely :)

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIK 2018 - rękawiczki nawilżające Ophica Touch

NAWILŻAJĄCE RĘKAWICZKI ORPHICA TOUCH

W październiku o dłonie pomogły mi zadbać nawilżające rękawiczki Orphica Touch. Rękawiczki zapewniają intensywną pielęgnację, zmiękczają skórę i nawilżają na długi czas, a skórki po użyciu wyglądają perfekcyjnie. Taki zabieg to również fajny czas na chwilę relaksu. Szkoda tylko, że nie ma ich więcej w opakowaniu :D

Świeca Salted Caramel Cupcake Goose Creek

SALTED CARAMEL CUPCAKE GOOSE CREEK

Na koniec zostawiłam świecę Salted Caramel Cupcake Goose Creek, która w październiku umilała mi szare dni i chłodne wieczory. Może nie będę za bardzo się o niej rozpisywać, bo osoby które regularnie odwiedzają mojego bloga, na pewno nie raz o niej czytały i nie chcę ich zanudzić :D Powiem tylko, że dla mnie to piękny, słodki zapach, który zawsze poprawia mi humor :)


Znacie któregoś z moich ulubieńców? :)

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:
NOWOŚCI PAŹDZIERNIK 2018 | REMINGTON, LUMENE, ECOLAB, ROSSMANN

poniedziałek, listopada 05, 2018

NOWOŚCI PAŹDZIERNIK 2018 | REMINGTON, LUMENE, ECOLAB, ROSSMANN

Wczoraj pokazałam moje ogromne, październikowe denko, dzisiaj czas na wszystkie produkty, które kupiłam w zeszłym miesiącu. Na początku miesiąca wydawało mi się, że będzie ich mało, ale pod koniec trafiłam na fajną promocję na kosmetyki Lumene, przy okazji wzięłam też kilka produktów z Ecolab i tak oto uzbierała się niemała gromadka październikowych nowości. Oprócz kosmetyków znalazła się tu również świeca, która towarzyszyła mi przez cały październik i lokówka, na którą czaiłam się od dawna i cieszę się, że w końcu zdecydowałam się na jej zakup. No to zaczynamy! :)

NOWOŚCI PAŹDZIERNIK 2018


Wibo Rice Powder, Eyebrow Pomade Blonde, Lip Sensation i korektor Lovely Liquid Camouflage

ROSSMANN -55% NA KOSMETYKI DO MAKIJAŻU

Na promocji -55% w Rossmannie skusiłam się na kolejne opakowanie pomady Wibo w odcieniu blonde (tania i naprawdę dobra!) oraz na puder Wibo Rice Powder i błyszczyk Wibo Lip Sensation (ostatnio wolę błysk na ustach ;)). Z polecanych przez wszystkich nowości wzięłam również korektor Lovely Liquid Camouflage i po pierwszym słabym wrażeniu (swatche strasznie ciemniały), teraz mogę śmiało stwierdzić, że jest dobry i wart zakupu. Na twarzy nie ciemnieje i wygląda naprawdę ładnie.

Perfecta węglowy peeling maska Pore Minimizer i Detox

Przy okazji wzięłam również w CND węglowy peeling z maską Pefecta. Kosztował tylko 8zł, a od dawna miałam ochotę wypróbować produkty z tej serii, więc super się złożyło. Zaczarowanaa, jeszcze raz dziękuję za cynk o promocji! :)

Wibo Photogenic Stick, Unicorn Tears, Fixing Powder

ROSSMANN -55% PO RAZ DRUGI

Pod koniec promocji -55% udało mi się wypatrzeć w aplikacji dostępność kilku produktów, które chciałam wypróbować. Wzięłam podkład w sztyfcie Wibo Photogenic Stick, bazę Unicorn Tears i puder Fixing Powder. Jak widzicie na promocji interesowało mnie tylko Wibo i Lovely, bo inne produkty wolę zamówić online w podobnej a może i nawet niższej cenie.

Eveline Botanic Expert krem do rąk nawilżający

EVELINE BOTANIC EXPERT KREM DO RĄK NAWILŻAJĄCY

W Biedronkach od długiego czasu więcej syfu niż produktów, ale ostatnio trafiłam na porządek i wypatrzyłam przy okazji ciekawy krem do rąk Eveline Botanic Expert. Krem jest przyjemny, lekki i typowo nawilżający. Bardzo go polubiłam i używam go nie tylko na dłonie, ale również na stopy :)

Kolekcja Fall in Love NeoNail - Rainy Evening, Hazelnut Butter

KOLEKCJA FALL IN LOVE NEONAIL

NeoNail wypuściło niedawno nową, jesienną kolekcję Fall in Love, która od razu wpadła mi w oko, bo znalazły się w niej kolory, których zdecydowanie brakuje w mojej kolekcji. Ostatecznie skusiłam się na dwa z nich, Rainy Evening i Hazelnut Butter. Rainy Evening noszę aktualnie na paznokciach i pokazywałam już go na blogu. Link do wpisu → RAINY EVENING NEONAIL.

Świeca Salted Caramel Cupcake Goose Creek

ŚWIECA SALTED CARAMEL CUPCAKE GOOSE CREEK

Na początku października w Tk Maxx pojawiło się sporo ciekawych świec. Znalazło się wśród nich dużo ciekawych propozycji, ale gdy zobaczyłam Salted Caramel Cupcake Goose Creek, wiedziałam, że to ten zapach wróci ze mną do domu. Uwielbiam zapach słonego karmelu i wszelkich słodkości i pokochałam również Salted Caramel Cupcake ♥ Towarzyszył mi przez cały październik i wypaliłam już połowę świecy. Szkoda, że tak szybko się kończy...

Garnier Fructis Aloe Hydra Bomb i Selfie Project 3w1

GARNIER FRUCTIS ALOE HYDRA BOMB I SELFIE PROJECT 3W1

Od dłuższego czasu interesowała mnie nowa seria Garnier Fructis Aloe Hydra Bomb i ostatecznie skusiłam się na wszystkie produkty - szampon, odżywkę i krem bez spłukiwania. Jak przystało na serię Fructis urzekają pięknym zapachem ♥ Po pierwszych użyciach moje włosy są na tak, ale więcej napiszę w recenzji :) Wzięłam również Selfie Project 3w1, czyli peeling, maseczkę i żel w 1.

Zobacz również: GARNIER FRUCTIS PAPAYA HAIR FOOD

Ecolab - krem do rąk z awokado, olejek do włosów z jedwabiem
Żele, olejki pod prysznic Ecolab i pędzel do rozświetlacza Golden Rose

ZAMÓWIENIE MAKEUP.PL

Tak jak w poprzednim miesiącu, zrobiłam zamówienie na stronie makeup.pl. Tym razem skusiła mnie promocja -25% na kosmetyki Lumene. Od dawna chciałam przetestować więcej ich pielęgnacji, bo wszystkie produkty, które miałam do tej pory, świetnie się u mnie sprawdziły. Wzięłam również kolejne opakowanie ulubionego podkładu matującego Lumene Matte Foundation. Oprócz Lumene w koszyku wylądowało również kilka produktów Ecolab, który również uwielbiam. Skusiłam się na olejki i żele pod prysznic, jedwabny olejek do włosów, krem do rąk z awokado i mały krem do rąk do torebki. Brakowało mi również pędzla do rozświetlacza, więc wzięłam tani i polecany pędzel Golden Rose. Po pierwszych użyciach wydaje się bardzo fajny.

Żele do mycia twarzy i pianka Lumene Puhdas, Hella, Kirkas
Krem Valo Light Lumene, podkład Matte, maseczka Puhdas i Kirkas
Lokówka Remington Proluxe

LOKÓWKA REMINGTON PROLUXE CI91X1

Na koniec zakup, który chodził za mną od bardzo dawna, jednak długo zastanawiałam się nad tym, jaką lokówkę kupić. Wybór padł na lokówkę Remington Proluxe CI91X1, z której jestem bardzo zadowolona! Od początku wiedziałam, że nie chcę typowych loków i to właśnie dostałam - grube, duże fale. Same z siebie nie trzymają się zbyt długo, ale ze wspomagaczami dają radę. Muszę przyznać, że to mila odmiana od prostych włosów. Nie sądziłam również, że będą mi pasować, ale podobam się sama sobie w takim wydaniu, więc jest dobrze :D Jedynie mam problem z tym, że często nie chce mi się jej używać. Jednak łatwiej przejechać włosy kilka razy prostownicą niż je zakręcić ;)


Wpadło Wam coś w oko? Znacie coś z moich nowości? Dajcie też znać, co ciekawego kupiłyście w październiku :)

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:
DENKO PAŹDZIERNIK 2018

niedziela, listopada 04, 2018

DENKO PAŹDZIERNIK 2018

Wspominałam w poprzednim denku, że zapewne w październiku denko będzie spore, bo kończy mi się dużo produktów. Miałam rację, ale nie spodziewałam się również, że będzie aż tak duże! W sumie znalazło się w nim aż 28 produktów i nie wliczam tu żadnych próbek czy saszetek! Nie będę ukrywać, że sama jestem w szoku, że jest tego aż tyle. Tym razem dla odmiany jest tu również kolorówka i standardowo jak się kończy to wszystko na raz :D Cieszę się natomiast, że udało mi się zużyć sporo zalegających produktów. Nie przedłużam już, bo i tak będzie długo i zapraszam na październikowe denko :)

DENKO PAŹDZIERNIK 2018


DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - puder Wibo Banana, Lovely HD, pomada Wibo, tusz Pierre Rene

PUDER WIBO BANANA LOOSE POWDER

Bardzo fajny, żółty puder, który dobrze matuje skórę i nadaje jej ładnego, zdrowego koloru. Pewnie kupiłabym kolejne opakowanie, gdybym nie poznała bananowej czekoladki Lovely, która w działaniu i funkcjonalności przebija Wibo :)

PUDER LOVELY HD LOOSE POWDER

Kolejny dobry i tani puder, który zapewnia przyjemny, satynowy mat oraz świetnie wygładza skórę. Fajnym dodatkiem jest słodki smak i zapach.

POMADA WIBO BLONDE

Pomada, która potwierdza, że nie trzeba wydawać mnóstwa pieniędzy, aby ładnie podkreślić brwi. Kolor idealny dla średnich i ciemnych blondynek. Do plusów zaliczam kolor, łatwość użycia i świetną trwałość. Jedyną wadą jest to, że szybko wysycha, ale jest tania, więc jej to wybaczam. Mam już kolejne opakowanie.

TUSZ PIERRE RENE SUPER CURLY MASCARA

Z tym tuszem miałam love-hate relationship. Zazwyczaj pięknie unosił rzęsy, pogrubiał je i wydłużał, jednak czasami mocno je sklejał i ciężko było to naprawiać. Pod koniec mocno się też osypywał. Po kolejne opakowanie nie sięgnę, ale nie mogę powiedzieć, że to zły produkt, bo zazwyczaj efekt był bardzo fajny.

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - korektor LOreal, Catrice, podkład Lumene Matt, Irena Eris, BB Holika Holika,

KOREKTOR LOREAL TRUE MATCH VANILLA

Korektor ma ładny, jasny, żółty odcień. Kryje dobrze, ale nie jakoś super mocno, więc do dużych cieni pod oczami pewnie się nie nada. Na moje potrzeby jest jak najbardziej ok. Podoba mi się również to jak wygląda na skórze. To moje drugie opakowanie i pewnie jeszcze nie raz po niego sięgnę.

KOREKTOR CATRICE LIQUID CAMOUFLAGE 020

To mój hit wśród korektorów. Używam go na niedoskonałości i przebarwienia. Świetnie kryje, nie ciemnieje i ładnie wygląda na skórze. Zużyłam już wiele opakowań i na pewno kupię kolejne.

PODKŁAD IRENA ERIS PROVOKE MATT IVORY

Podkład ma mocne krycie i bardzo dobrze matuje skórę, chociaż po czasie wymaga przypudrowania. Świetnie wygląda na dobrze nawilżonej skórze.

KREM BB SWEET COTTON HOLIKA HOLIKA 02

Azjatyckie kremy BB sprawdzają się u mnie bardzo dobrze i tak samo było i z tym. Świetnie wygląda na twarzy, matuje na długo i ma mocne krycie. Trzeba jednak pamiętać o dobrym nawilżeniu skóry przed nałożeniem, bo może podkreślić skórki. Plusem jest również jego kolor, bo nie jest bardzo jasny i ziemisty jak większość azjatyckich kremów BB.

PODKŁAD LUMENE MATTE FOUNDATION

Matujący podkład Lumene to mój ulubieniec wśród podkładów! Uwielbiam go za to jak pięknie wygląda na twarzy oraz za dobre krycie i niesamowitą trwałość. Na tym podkładzie mogę zawsze polegać! Oczywiście mam już kolejne opakowanie :)

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - szampon Catzy, odżywka Dove, Basiclab blond, żel VisPlantis

SZAMPON PRZECIWŁUPIEŻOWY CATZY HEALING

Pisałam ostatnio o szamponach Catzy i o ciekawej paczce, w której do mnie dotarły ;) Ta wersja szamponu bardzo przypadła mi do gustu. Szybko pomaga zniwelować swędzenie, dobrze oczyszcza skórę głowy, a do tego domyka łuski włosów, dzięki czemu pięknie lśnią! Chętnie sięgnęłabym po kolejne opakowanie.

ODŻYWKA W SPRAYU DOVE NOURISHING OIL CARE

Kiedyś często sięgałam po odżywki w sprayu, teraz jakoś o nich zapominam. Znalazłam w szafce końcówkę Dove i postanowiłam w końcu ją zużyć. Odżywka ma ładny zapach, ułatwia rozczesywanie, wygładza włosy i dodaje im blasku. Ogólnie nie mam jej nic do zarzucenia.

ODŻYWKA BASIC LAB DO WŁOSÓW BLOND

Bardzo dobra odżywka dla blondynek, która delikatnie ochładza kolor i jednocześnie świetnie dba o włosy. Chętnie sięgnęłabym po kolejne opakowanie i ciekawi mnie również szampon z tej serii :)

ŻEL POD PRYSZNIC VISPLANTIS

Bardzo polubiłam działanie tego żelu. Dobrze oczyszczał i dodatkowo nawilżał skórę, czyli tak jak lubię najbardziej. Nie podoba mi się jednak jego zapach. Na opakowaniu napisano, że jest egotyczny i owocowo-kwiatowy. Niestety nic z tych rzeczy! Żel pachnie jak połączenie proszku z płynem do płukania! Typowo praniowy zapach, który nie pasował mi pod prysznicem. Gdyby nie zapach to mógłby stać się moim ulubieńcem ;)

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - żel Marion, Garnier Botanic Therapy, micel Aloesove, krem Scandia, Evree Soda Clean

MIODOWY ŻEL MARION MIÓD I CYTRYNA

Przyjemny żel do mycia twarzy, który dobrze oczyszcza i nie wysusza skóry. Radzi sobie również ze zmyciem makijażu. Generalnie nie jest jakiś wow, ale zdecydowanie robi co ma robić.

ODŻYWKA BEZ SPŁUKIWANIA GARNIER BOTANIC THERAPY

Po pierwszych użyciach wydawało mi się, że się polubimy, ale bardzo szybko przestałam widzieć jakiekolwiek rezultaty jej działania. Zapach za to ma śliczny.

PŁYN MICELARNY ALOESOVE

Bardzo dobry micel z ciekawym składem. Dobrze zmywał makijaż, radził sobie z tuszem do rzęs, nie podrażniał. Stosowałam go do demakijażu i do odświeżenia w ciągu dnia. Jedyne co bym w nim zmieniła to zapach, chociaż po czasie przyzwyczaiłam się do niego i przestał mi przeszkadzać ;)

KREM DO RĄK SCANDIA COSMETICS

Świetny krem o gęstej, treściwej konsystencji. To taki tłuścioszek, który mocno nawilża i regeneruje skórę. Jest też bardzo wydajny. Na pewno sięgnę po kolejne opakowanie.

SODOWA PIANKA EVREE SODA CLEAN

Pianka, która pianką jest tylko z nazwy, ale i tak byłam zadowolona z jej działania. Pomimo tłustej konsystencji dobrze oczyszcza skórę i delikatnie ją nawilża. Lubiłam używać jej w porannej pielęgnacji.

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - rękawiczki Orphica Touch, Garnier Color Sensation 111

RĘKAWICZKI NAWILŻAJĄCE ORPHICA TOUCH

Lubię dbać o dłonie i zapewniać im solidną dawkę nawilżenia. We wrześniu i październiku pomogły mi w tym rękawiczki nawilżające Orphica Touch. Rękawiczki są świetnie wykonane, bardzo przyjemnie się ich używa, a do tego nawilżają skórę na dłuższy czas. Jeżeli ciekawi Was ich wygląd i więcej właściwości, to zapraszam do podlinkowanej recenzji :)


FARBA GARNIER COLOR SENSATION 111

Tania farba, która świetnie rozjaśniła mój ciemny i oporny odrost. Kolor wyszedł bardzo ładny i chłodny. Do tego pięknie wygładziła włosy i generalnie nie mam jej nic do zarzucenia. Na pewno kupię ją jeszcze nie raz. Efekty farbowania możecie zobaczyć w podlinkowanej recenzji :)

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - maska Joanna, Bartos Apple Queen, Eveline węgiel

MASKA JAJECZNA JOANNA TRADYCYJNA RECEPTURA

Polubiłam z tej serii maskę z miodem i proteinami mlecznymi, jednak ta wersja nie sprawdziła się na moich włosach. Efekty były słabe, a włosy nigdy nie wyglądały po niej dobrze. Zużyłam przed myciem, żeby nie zalegała w łazience ;)

KREM ODMŁADZAJĄCY BARTOS APPLE QUEEN

Krem, który spowodował masakrę na mojej twarzy :( Strasznie mnie pozapychał i do tej pory mam mnóstwo przebarwień po naszej nieudanej przygodzie... Zużyłam go do dekoltu i szyi i oceniam jego działanie jako słabe. Pozostawia dziwną warstwę na skórze, nie nawilża jakoś spektakularnie i ogólnie za tę cenę nie opłaca się go kupować. Cieszę się, że udało mi się go zużyć i nie będę musiała już na niego patrzeć ;)

MASECZKA OCZYSZCZAJĄCA EVELINE Z WĘGLEM

Fajna, dobrze oczyszczająca maseczka z węglem, która pomogła mi oczyścić skórę po wspomnianej wyżej przygodzie z kremem Bartos.

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - My Honey, olejek Difeel, Joanna Rzepa, hydrolat Mohani, żel Douglas

PERFUMY MY HONEY TONI GARD

Miniaturka (15ml) z kalendarza adwentowego Douglas, która świetnie sprawdziła się na wyjazdach. Zapach jest bardzo ładny. Może nie na tyle, żebym kupiła duży flakon, ale przyjemnie mi się go używało. Jest też trwały.

OLEJEK DIFEEL VITAMIN E

Olejek ma wręcz genialne opakowanie, dzięki któremu chętniej i częściej olejowałam włosy. Zapach mocny, kwiatowy, przyjemny, ale bardziej podobał mi się zapach w wersji z olejem kokosowym. Działanie bardzo przyjemne, po dłuższym używaniu włosy były nawilżone, wygładzone i wyglądały dużo lepiej.

SERUM DO WŁOSÓW JOANNA RZEPA

Dla moich włosów to serum jest zdecydowanie za słabe. Jedyne co zauważyłam po jego użyciu to delikatne wygładzenie. Na plus to, że kompletnie ich nie obciąża. Mogłam nakładać go w dużej ilości, a i tak włosy wyglądały normalnie.

HYDROLAT Z DRZEWA HERBACIANEGO MOHANI

Hydrolat ma świetne opakowanie, jednak u mnie opcja z atomizerem się nie sprawdziła, bo psikanie hydrolatem z drzewa herbacianego nie służy mojej problematycznej skórze wokół oczu. Używałam go więc klasycznie z wacikiem i byłam zadowolona z działania. Ładnie oczyszczał i odświeżał skórę.

ŻEL DOUGLAS BREATH OF AMAZONIA

To kolejny fajny produkt z kalendarza adwentowego Douglas. Żel miał przyjemny zapach i konsystencję, dobrze mył i nie wysuszał skóry, a małe opakowanie świetnie sprawdziło się na krótki wyjazd. W tym roku też na pewno kupię kalendarz adwentowy Douglas, bo bardzo spodobała mi się jego zawartość, a miniatury kosmetyków jakie tam znalazłam, świetnie sprawdzają się na wyjazdach i służą mi do teraz, a mamy już listopad :)

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA: