Zakupy: Hebe, Biochemia urody, Natura, Biedronka
29.10.13

Zakupy: Hebe, Biochemia urody, Natura, Biedronka

Hej :)

Bon z Hebe na 10zł czekał i czekał na swoje użycie, kilka razy planowałam się tam wybrać, ale zawsze wypadało coś ważniejszego. W końcu musiałam już pojechać, bo wprowadzono fajną promocję, w której każdego dnia była zniżka -40% na kosmetyki do makijażu różnych firm. Ja skusiłam się na dzień z obniżką cen produktów Catrice, ponieważ bardzo nakręciłam się na ich lip balmy, ale było mi szkoda dać za nie 20,99zł ;) Odwiedziłam również Naturę.

Oto co kupiłam:

Suchy szampon Batiste chciałam kupić już wcześniej, ale nie był dostępny. Tym razem udało mi się dorwać ostatnie opakowanie :D

Masło do ciała Tutti Frutti karmel&cynamon chciałam mieć odkąd powąchałam kremowy peeling myjący do ciała z tej serii, który pachnie po prostu obłędnie ♥ Niestety masło już tak bardzo zapachem nie urzeka. Czuć w nim głównie cynamon.

Zmywacz do paznokci Essence wzięłam bez zastanowienia, wpadł mi jako pierwszy w oko. W buteleczce pachnie, jak zwykły zmywacz, dlatego myślałam, że zapach to ściema, jednak przy zmywaniu paznokci czuję przyjemne, egzotyczne nuty. Nie wyczuwam na pewno truskawki ;)

Kolejne opakowanie kremu Evree, który na moich dłoniach spisuję się najlepiej i do tego wzięłam krem do rąk Handsan, którego wcześniej nie znałam, ale spodobał mi się jego skład.


Widząc niebieski piasek Catrice od razu wiedziałam, że muszę go mieć. Tak samo było z fioletowym piaskiem z My Secret. Mam go aktualnie na paznokciach i bardzo mi się podoba! Skończyła mi się diamentowa odżywka Eveline i postanowiłam spróbować teraz wersji 8w1.


Zestaw mini błyszczyków z limitki Floral Grunge Essence, to wcześniejszy zakup, ale zapomniałam pokazać ich  na zdjęciu. Są na prawdę mini ;) Błyszczyk Ladycode, czyli produkt Bell pod specjalną nazwą, wyprodukowany dla Biedronki, bardzo przypadł mi do gustu, a w szczególności jego kolor. Opakowanie jednak trwałością nie grzeszy i myślę, że już niedługo po napisie nie pozostanie nawet ślad.

Lip balm Catrice 020 Rusty in Peace ma bardzo ładny kolor, na moich ustach jest dosyć mocny i długo się trzyma. Żałuję trochę, że nie wzięłam jeszcze jednego koloru.

Korektor lakieru do paznokci, to produkt, bez którego nie wyobrażam sobie malowania paznokci. Ostatnio sięgam po ten z Essence. Zmienili w nim zmywacz i teraz ma bardzo ładny zapach.

Odżywko-baza do rzęs Eveline to z kolei produkt, bez którego nie wyobrażam sobie malowania rzęs. Dzięki niej rzęsy wydają się dłuższe i bardziej pogrubione niż z samym tuszem.



Na Biochemii Urody zakupiłam hydrolat oczarowy i z kocanki oraz puder bambusowy. Hydrolaty nie mają zachęcających zapachów, ale dla mnie w ich przypadku ważniejsze jest działanie.

Na razie nie planuję kolejnych zakupów. Czekam za to z niecierpliwością na Dzień Darmowej Dostawy, który w tym roku odbędzie się 2.12. Oj, czuję, że poszaleję trochę :D

Pozdrawiam :)