Denko: czerwiec 2014
13.7.14

Denko: czerwiec 2014

Hej :)

Połowa miesiąca już prawie za nami, zdjęcia już dawno zrobione, więc pora na krótki opis produktów, które zużyłam w zeszłym miesiącu. Było ich dużo, aż lekko jestem w szoku. Dokładnie 19 produktów. Zapraszam do czytania :)


Szarlotkowy peeling Farmona - KLIK

Pistcjowy żel pod prysznic z olejkami Balea
Świetny żel, po którym nie trzeba używać balsamu. Miałam fazę na takie produkty, ale teraz ponownie wolę posmarować się balsamem/masłem po prysznicu. Mimo to wiem, że chętnie do tego produktu wrócę, tak jak i do drugiej wersji, którą pokazywałam w poprzednim denku.

Żele Balea: Energie, Diamentowe marzenie, Relax
Zużyłam już kilka żeli Balea i wiem jedno - wszystkie są bardzo dobre. Nie wysuszają, dobrze myją, a do tego mamy szeroką ofertę zapachową. Dodatkowo są bardzo tanie. Mimo to, że je lubię, do tych wersji nie wiem czy powrócę, bo najbardziej podobają mi się ich żele owocowe, które zostawiłam sobie na koniec :D


Szampon skrzyp polny Herbal Care
Dobry produkt, który jak wszystkie ziołowe szampony porządnie oczyszcza włosy. Ma jedną, dużą wadę - zakrętkę, którą może być bardzo niebezpieczna dla dłoni. Ja odkręcałam szampon przed myciem, używając ręcznika, bo ostre kanty mogą zrobić krzywdę, gdy za mocno zakręcimy szampon.

Nabłyszczający szampon z morelą i cytryną Alverde
Zużyłam tylko połowę opakowania, bo spowodował u mnie szybsze przetłuszczanie. Resztę wykorzystałam do mycia pędzli.

Odżywka Oleo Repair Garnier
Byłam pewna, że opisywałam kiedyś tą odżywkę, ale jednak tak się nie stało, jedynie o niej wspominałam w poście, w którym pokazywałam pielęgnację włosów. Odżywki Garnier Fructis moje włosy kochają i gdyby były sprzedawane w dużych, ekonomicznych opakowaniach, gościłyby częściej w mojej pielęgnacji. Przy włosach do pasa 200ml to użycie na kilka razy. W każdym razie włosy są po niej piękne, wręcz idealne i ładnie pachną :)

Szampon zielone jabłuszko Balea
Dobry, łagodny szampon o bardzo przyjemnym zapachu. Jest to seria limitowana, ale gdyby się jeszcze kiedyś pojawiła, to chętnie bym się na nią skusiła. 

Odżywka do włosów Deba
Świetna odżywka, miałam zachomikowane jedno opakowanie i żałuję, że nie kupiłam więcej. Włosy po jej użyciu są nawilżone, wygładzone i ogólnie och i ach :)



Płyn micelarny BeBeauty
Tani i dobry micel, ale mój nowy tusz powoduje, że zużywam go dwa razy więcej niż zawsze. Z innymi tuszami radzi sobie bezproblemowo i jego wydajność wypada na duży plus. Teraz zaopatrzyłam się w wersję matującą i chyba kupię kilka opakowań na zapas. 

Żel pod prysznic wanilia Yves Rocher
Fajny żel, przyjemnie pachniał, chociaż ładniejszy wydaje mi się zapach mleczka waniliowego do ciała. Żałuję, że nie kupiłam do niego pompki, na pewno przyjemniej by się z niego korzystało. Na plus również duża pojemność i fakt, że nie wysuszał skóry.

Hydrolat oczarowy i woda różana Dabur 
Wody różnej Dabur nie kupię ponownie tylko dlatego, że zmieniła skład i nie jest to już czysta woda różna, którą uwielbiam.



Maska do włosów spirulina i keratyna BingoSpa
Zdecydowanie jest to odżywka, a nie maska i to dosyć lekka odżywka. Kiedyś działała dobrze na moje włosy, teraz była dla nich za słaba.

Woda perfumowana Evidence Yves Rocher
Dostałam ją jako gratis do zakupów i był to udany prezent. Nie zawsze miałam na nią ochotę, bo zapach jest mocno kwiatowy, ale lubiłam jej używać. Trwałość na plus.

Krem przeciw niedoskonałościom Siquens
Z niedoskonałościami sobie nie poradził, ale nie byłam w stanie używać go regularnie, bo po czasie wzmagał przetłuszczanie cery.

Krem do rąk z shea i olejkiem midałowym Cien
Krem jest często polecany na blogach, u mnie niestety się nie sprawdził. Męczyłam go i męczyłam, na szczęście udało się dobić do dna. Zostawiał nieprzyjemną warstwę na dłoniach, dlatego używałam go tylko na noc. Jakiegoś szczególnego działania pielęgnacyjnego nie zauważyłam.


Tak sobie myślę, że zużywam tyle produktów, a ciągle mam ich dużo - magia? :D

Znacie któryś z tych produktów?

Pozdrawiam :)