Zakupy z ostatnich 2 miesięcy - Yves Rocher, Avon, Eveline, Isana
5.7.14

Zakupy z ostatnich 2 miesięcy - Yves Rocher, Avon, Eveline, Isana

Hej :)

Pokażę Wam dzisiaj, co zasiliło mój kosmetyczny arsenał w ciągu ostatnich 2 miesięcy. Nie jest tego dużo, bo tak właściwie dwa zamówienie i małe zakupy z ostatniego czasu, ale poznałam sporo nowych produktów, spośród których część mogę zaliczyć do ulubieńców :)

Yves Rocher

Zamówiłam nowy żel peelingujący truskawkowy, który przepięknie pachnie poziomkami i żel kawowy, który jest moim absolutnym hitem zapachowym (KLIK). Zmieniło się jego opakowanie, ale to co najważniejsze, czyli zapach, pozostał bez zmian ♥ Wybrałam też suchy olejek Manoi, mój pierwszy produkt tego typu, który od razu przypadł mi do gustu, do tego pięknie pachnie. Skusiłam się też na serię do cery przetłuszczającej - serum zwężające pory i żel-krem na dzień - ze względu na dobre opinie, ale na razie ciężko mi coś o nich powiedzieć. Widzę, że na zdjęciu zabrakło pomadki regenerującej, a szkoda, bo uważam ją za bardzo dobry produkt.


Jako gratis otrzymałam krem przeciwzmarszczkowy, wodę perfumowaną Moment de Bonheur (50ml), która pachnie przecudownie i wodę toaletową Manoi (100ml), która pachnie jak suchy olejek z pierwszego zdjęcia i razem tworzą bardzo intensywną i długo utrzymującą się mieszankę :)

Avon


Fanką Avon'u nigdy nie byłam, a ich katalogi mnie nie kusiły. Widząc mega niskie ceny tych produktów na allegro i pochlebne opinie o niektórych produktach, postanowiłam wypróbować kilka polecanych pozycji. Wybór padł głównie na maseczki, bo akurat ich potrzebowałam najbardziej. Wybrałam maseczkę z glinką, błotną oraz głęboko oczyszczającą pory. Z każdej z nich jestem zadowolona, a szczególnie z tej ostatniej, która baaardzo dobrze oczyszcza. Wybrałam też peeling enzymatyczny gommage i peeling mechaniczny Clearskin, po który bardzo często sięgam i z którego jestem bardzo zadowolona. O maśle kakaowym naczytałam się wiele pochlebnych opinii, głównie o jego zapachu, który moim zdaniem jest sztuczny, chemiczny i nieprzyjemny i nie dorównuje do pięt naturalnemu masłu kakaowemu. Polecam za to krem do rąk, stóp i łokci, który na dłoniach pozostawia nieprzyjemną warstwę, ale ze stopami robi cuda!


Tutaj najnowsze zakupy. Matującego kremu BB od Eveline używam kilka dni i już wiem, że spędzę z nim całe lato. Pięknie kryje i długo utrzymuje się na twarzy. Mimo że jest teoretycznie matujący, to bez przypudrowania się nie obejdzie. Lotion do rąk Isana jest serią limitowaną, która pojawiła się już jakiś czas temu. W momencie kiedy blogi zalewały recenzje na jego temat w moim Rossmannie ich nie było. Znalazłam je za to kilka dni temu i jestem mega szczęśliwa, bo krem ma piękny zapach i cudowne działanie, a do tego czuję, że będzie niesamowicie wydajny :)

Pozdrawiam :)