Denko: sierpień 2014
6.9.14

Denko: sierpień 2014

Hej :)

Kolejny miesiąc za Nami, więc standardowo pora pozbyć się pustych opakowań, zwolnić miejsce dla nowych denek i podzielić się w kilku zdaniach opiniami na temat zużytych produktów :)


Ekspresowa, dwufazowa odżywka bez spłukiwania z olejkami Gliss Kur - KLIK

Nawilżający balsam do włosów z organicznym masłem mango Planeta Organica - KLIK

Suchy szampon Batiste Tropical
Wybawiciel w kryzysowych sytuacjach. Jak na razie ta wersja zapachowa bezkonkurencyjnie pozostaje moim numer jeden.


Żele pod prysznic Balea: borówka i truskawka
Żel borówkowy przepięknie i intensywnie pachniał, do tego miał fajny kolor. Zapach po użyciu roznosił się w całej łazience. Zebrał też sporo komplementów od naszych gości :) Truskawka była zdecydowanym przeciwieństwem, bo zapach był sztuczny i nieprzyjemny, a używanie go nie sprawiało przyjemności. Oba żele dobrze myją i nie wysuszają. Są z edycji limitowanych.

Żele pod prysznic Alverde: oliwka z aloesem i mandarynka z wanilią - KLIK


Peelingujący, truskawkowy żel pod prysznic Yves Rocher - KLIK

Serum ujędrniająco-antycellulitowe 5HD AA
Serum coś tam zdziałało, ale jeżeli chodzi o cellulit to szału nie ma. Skóra była za to dobrze nawilżona. To co mi się najbardziej podobało, to brak właściwości chłodzących, które są często spotykane w tego typu produktach.


Masło Argan Oil The Body Shop - KLIK

Masło z olejem arganowym do skóry bardzo suchej Cece of Sweden  - KLIK

Orzechowy scrub do ciała Farmona
Super peeling, który pięknie pachniał (uwielbiam zapach orzechów laskowych ♥), świetnie zdzierał martwy naskórek i nie pozostawiał tłustej warstwy na ciele.

Savon Noir Organique
Zapach benzyny, dobre oczyszczanie, a czasami jego użycie kończyło się u mnie wyskokiem niespodzianek. Lepsze efekty widzę po użyciu mydła Aleppo z olejem laurowym.


Krem Lysalpha Active
Poprzednią wersję bardzo lubiłam, tej działanie na moją cerę jest słabsze i co tu dużo mówić - za słabe.

Tusz Volume Millions Lashes de Cils L'Oreal
Świetny tusz, od niego zaczęła się moja miłość do VML :) Świetnie pogrubia, co najbardziej cenię w tuszach. Zawiera złote drobinki brokatu, które wydają się zbędne. Na co dzień ich nie zauważałam, dopiero przy zmywaniu dawały o sobie znać - cały wacik był w brokacie :D

Odżywiająca baza pod tusz do rzęs Delia
Lubię i chętnie do niej wrócę. Lepsza niż baza Eveline.


W sierpniu pożegnałam 17 produktów :) Jak tam Wasze denka? :)

Pozdrawiam :)