Zakupy: DM, ezebra
21.3.15

Zakupy: DM, ezebra

Hej :)

Ostatnio mało kupuję, zazwyczaj idę do Rossmann, gdy na prawdę czegoś potrzebuję, a czasy zachcianek kosmetycznych powoli przemijają. Ciągle uwielbiam testować nowe produkty, jednak coraz mniej z nich wydaje się być na tyle interesującymi, aby musiała po nie biec do drogerii z wywalonym jęzorem. W ciągu ostatnich dwóch tygodni moje zbiory kosmetyczne powiększyły się o kilka produktów za sprawą wypadu do Czech i jednego zamówienia przez internet.


Zapas żeli Balea musi być ;) Bardzo ładnie i intensywnie pachnie wersja wiśniowa. 


Z Balea skusiłam się jeszcze na balsam do ciala, szampon i olejek pod prysznic. Jest to mój pierwszy balsam pod prysznic i zapewne ostatni, bo dla mnie nawilżenie, które daje, jest za słabe. Wolę po prysznicu nasmarować się czymś, co zapewni mi komfort na cały dzień.


Jak wypad do Czech, to musi być też zapas przepysznej czekolady :D Była jeszcze jedna, ale nie dotrwała do zdjęcia :D


W sklepie internetowym ezebra postanowiłam kupić kilka potrzebnych produktów, przy okazji wpadło coś nadprogramowo. Szampon Joanna przepięknie pachnie, za to zapach Kallosa to dla mnie tragedia... Czuć w nim mega intensywnie męskie perfumy. Nie widzi mi się taki zapach w produktach do włosów...


Podkład Celia bardzo przypadł mi do gustu, Rimmel czeka na pierwsze użycie. Skusiłam się na wysuszacz Sally Hansen, bo Poshe doprowadza mnie do szału. Oby ten okazał się lepszy...


Zazwyczaj kupuję korektor do lakieru z Essence, ale od wielu tygodni brak go w Naturze, dlatego postanowiłam kliknąć jakiś no name za 1,77zł. Nie jest zły, chociaż końcówkę ma trochę dziwnie wyprofilowaną. Kupiłam również polecany puder Max Factor i na wypróbowanie gumkę Invisibobble. Gumka przypadła mi do gustu, bo nie zsuwa się z włosów.


W najbliższym czasie nie planuję większych zakupów kosmetycznych, bo mam wszystko, czego potrzebuję :)

Pozdrawiam :)