Mój hit - lekki krem brzozowy Sylveco
4.4.15

Mój hit - lekki krem brzozowy Sylveco

Hej :)

Od zawsze miałam problem ze znalezieniem dobrego kremu na dzień, który zastosowany pod makijaż, nie powodowałby mocnego świecenia. Przy tłustej cerze jest to nie lada wyzwanie. W końcu udało mi się znaleźć produkt, który lekko nawilża, regeneruje skórę i nie powoduje wzmożonej produkcji sebum. Jest nim lekkim krem brzozowy marki Sylveco.


Zanim zdecydowałam się na krem, miałam względem niego mieszane uczucia, bo czytałam bardzo skrajne opinie na jego temat. Sceptyczne nastawienie zostało przełamane w dniu darmowej dostawy, kiedy postanowiłam zapoznać się z marką Sylveco i zakupić kilka ich produktów, w tym m.in. lekki krem brzozowy.





Krem, jak sama nazwa wskazuje, jest lekki, delikatny i szybko się wchłania. Zaraz po posmarowaniu twarzy jestem w stanie nakładać makijaż. To dla mnie ogromny atut, bo rano czas jest na wagę złota, a chociaż minuta snu dłużej jest sporą nagrodą. Krem pomimo swojej lekkości zapewnia komfort mojej cerze, która jest odpowiednio nawilżona i zregenerowana. Mam ogromny problem ze skórą w okolicy oczu i gdy nie zapewniam jej odpowiedniej i skutecznej pielęgnacji, zawsze kończę z podrażnieniem oraz suchą i piekącą skórą, z którą niewiele kremów daje sobie radę. Sylveco uporał się z taką tragedią już po dwóch użyciach! Ponadto zauważyłam, że po użyciu wszelkie zaczerwienienia są złagodzone.


Na mojej tłustej cerze krem sprawdził się super, ale sądzę, że dla cer suchych może być za słaby, bo pomimo że regeneruje, to nie nawilża spektakularnie. Mam już drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie :)


Pozdrawiam :)