Zakupy: Skarby Syberii, Yankee Candle, Village Candle
20.6.15

Zakupy: Skarby Syberii, Yankee Candle, Village Candle

Hej :)

Ostatnio sumiennie zużywałam zalegające mi w szafce produkty do włosów, czego efekty zobaczycie w majowym denku. Udało mi się opróżnić szafkę prawie do zera - został tylko Kallos keratynowy, który drażni mnie swoim zapachem i kuracja do włosów Isana, którą chyba komuś oddam, bo mi zupełnie nie służy. Jako że zrobiło się puste miejsce, to musiałam je czymś zapełnić i zrobiłam większe zamówienie ze Skarbów Syberii. Moim włosom bardzo służą rosyjskie kosmetyki, dlatego takie zakupy są niesamowitą przyjemnością. Drogeryjne produkty nie robią już na mnie specjalnego wrażenia, ale testy nowych produktów, szczególnie tych bogatych w naturalne składniki, są mile widziane :D Jak też na mnie przystało, pojawiły się też nowości zapachowe ;)


Z masek i odżywek do włosów postawiłam na sprawdzoną serię Planeta Organica z naturalnymi olejami. Miałam już odżywkę z olejem awokado (KLIK) i z masłem mango (KLIK). Obie spisywały się rewelacyjnie, więc chętnie do nich powróciłam. Dokupiłam też do nich maski do włosów i jestem bardzo ciekawa, czy będą jeszcze lepsze niż odżywki. 


Musiałam też uzupełnić braki w szamponach i padło na szampon 7 cudów miodu "Odżywienie i ochrona", czarny szampon przeciwłupieżowy i szampon z olejem z orzechów włoskich i oliwą z oliwek. W użyciu mam czarny szampon przeciwłupieżowy, bo chyba poprzedni szampon zafundował mi takie nieprzyjemne atrakcje i powiem Wam, że jestem szalenie z tego produktu zadowolona. Nie spodziewałam się po nim niczego szczególnego, a już po pierwszym użyciu włosy zaczęły się mniej przetłuszczać, wytrzymują nawet 3 dni, a ostatnio miałam mocny problem i często po jednym dniu już zaczynały źle wyglądać. Super! Zobaczymy jeszcze, jak sobie poradzi z łupieżem :)


W oko wpadły mi też produkty Ecolab. Nie znałam wcześniej tej firmy, ale bardzo spodobały mi się składy. Miałam ochotę kupić dużo więcej, ale większość była wykupiona. Ostatecznie kupiłam maskę do włosów "Aktywator wzrostu" i francuskie mleczko do ciała, które świetnie nawilża i pięknie pachnie! Na pewno kiedyś przetestuję więcej kosmetyków tej firmy :)


Tak jak wspominałam - nie mogło też zabraknąć nowych nabytków zapachowych :D Kupiłam świecę Just For You Village Candle, która na sucho pachnie pięknie, ale zobaczymy, jak będzie po zapaleniu oraz jako gratis dostałam świecę Salted Caramel Yankee Candle. Posiadam dużą świecę SC, ale już się dobija do dna, więc to idealny moment na "nową" :D


Kiedyś do zakupów innych wosków dostałam próbkę wosku Summer Slices Village Candle i się zakochałam! Zapach jest na prawdę ciekawy, przyjemny, naturalny i ma moc. Nie ma nic wspólnego z często dostępnymi, nieprzyjemnymi wersjami arbuzowo - melonowymi. Idealny zapach na letnie, ciepłe i słoneczne dni. Tylko gdzie się one podziały...? :(

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.