Sea Air Yankee Candle
16.8.17

Sea Air Yankee Candle

Hej :)

Długi weekend za Nami. Przyznaję, że dawno tyle nie imprezowałam ;) Mam nadzieję, że Wy również dobrze wykorzystaliście ten czas :) Teraz pora powrócić do codziennego rytmu. Mamy środę, więc pora na jakiś zapach. Pozostaniemy w klimacie lata, morza i wakacji. Idealną kwintesencją tego połączenia jest morskie powietrze. Takie właśnie serwuje Nam wosk Sea Air Yankee Candle

Wosk zapachowy Sea Air Yankee Candle. Blog, opinie.

Sea Air

Odświeżająca jak morska bryza kompozycja łączy zapachy morskiej wody, słonego oceanicznego powietrza, róż, cyklamenów i drzewa sandałowego. 

Długo zwlekałam z odpaleniem tego wosku, bo miałam wrażenie, że nie wpasuje się w mój gust zapachowy. Na sucho w wosku nie czułam prawie niczego, jedynie trochę soli. Nie czytałam również opisu, więc nie spodziewałam się, że będą tam również kwiaty i inne dodatki. W końcu nadszedł dzień, w którym powiedziałam sobie, że lato powoli dobiega końca i to ostatni czas na takie zapachy. Tak oto do kominka trafił wosk Sea Air Yankee Candle. Czym pachnie morskie powietrze według Yankee Candle? Dosyć nietypowo, ponieważ oprócz soli morskiej w wosku znajdziemy dużo kwiatów i ... mydło. Tak, sporo w nim mydlanej nuty. Nie jest zła, ale przyznam, że nie spodziewałam się jej w morskim wosku. Zapach jest świeży, wodny, wyraźnie wyczuwalne są nuty kwiatowe. Kojarzy mi się trochę z płynem do płukania, ale takim lepszym, bardziej ekskluzywnym. Wosk jest delikatny, nie przytłoczy zapachem i nie zabije mocą. Ogólnie mogę określić go jako przyjemniaczka, który jest fajny do odpalenia od czasu do czasu.

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA: