4/06/2018 07:23:00 PM

ULUBIEŃCY MARZEC 2018 | Biotaniqe, Holika Holika, Buna, Wibo

Było już denko, były nowości, czas więc na ulubieńców. Przeglądając kosmetyki, których używałam najczęściej w zeszłym miesiąc, byłam w szoku, jak wiele z nich stało się moimi ulubieńcami! Nie chcę jednak tworzyć tasiemca, dlatego wybrałam 5 z nich, najlepszych z najlepszych. Nie przedłużając, zapraszam na:

ULUBIEŃCÓW MARCA 2018


Ulubieńcy kosmetyczni marzec 2018 - żel micelarny Biotaniqe z witaminą C, żel aloesowy Holika Holika

OCZYSZCZAJĄCY ŻEL MICELARNY BIOTANIQE Z WITAMINĄ C

Pierwszy żel micelarny Biotniqe poznałam już kilka miesięcy temu i od razu go polubiłam, dlatego bez wahania sięgnęłam po 2 nowości - żel micelarny z witaminą C i żel micelarny z węglem aktywnym. Tak przy okazji przypomniało mi się, że nie pokazałam ich w nowościach marca, więc chyba pamięć zaczyna mi szwankować :P Na pierwszy ogień poszła wersja z witaminą C. Stosuję ją dosłownie do wszystkiego - jako produkt do demakijażu, żel do mycia twarzy i do odświeżenia w ciągu dnia. W każdej z tych ról spisuje się rewelacyjnie - dobrze oczyszcza, domywa skórę i nie podrażnia. Ogólnie makijaż nie stanowi dla niego problemu, żel radzi sobie błyskawicznie nawet z tuszem do rzęs. Jestem z niego bardzo zadowolona i bardzo ciekawi mnie wersja węglowa, ale nie planuję jej otwierać, dopóki nie skończę tego żelu. O innym żelu micelarnym Biotaniqe pisałam również tutaj:


WIELOFUNKCYJNY ŻEL ALOESOWY HOLIKA HOLIKA

Drugim produktem, który zachwycił mnie w marcu, jest również kosmetyk wielofunkcyjny i na pewno wielu z Was znany, chociażby z widzenia. Żel aloesowy Holika Holika to hit wielu osób i ja dołączyłam do ich grona. Wcześniej używałam zazwyczaj żelu aloesowego Gorvita, ale przyznaję, że ten działa jeszcze lepiej. Podoba mi się w nim wszystko, od opakowania po działanie i zapach. Pachnie pięknie ♥ Opakowanie wiadomo, bardzo bajeranckie, jak przystało na produkty koreańskie, które mają cieszyć nie tylko ciało ale również oczy. Dla mnie pomysł ze zrobieniem go w kształcie liścia aloesu to strzał w dziesiątkę. Mam wrażenie, że na prawdę sięgam po soczysty miąższ z aloesu. Wygląd wyglądem, zapach zapachem, ale najważniejsze jest działanie. Tutaj również bardzo na plus - żel dobrze nawilża, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Używam go dosłownie do wszystkiego, do włosów, ciała, twarzy, a nawet stóp. Świetnie sprawdza się również w gorącym klimacie, bo nawilża, ale nie oblepia skóry. No co tu więcej mówić, na pewno postanę mu wierna!

Ulubieńcy kosmetyczni marzec 2018 - maseczki do twarzy Buna, puder bananowy Wibo

MASECZKI DO TWARZY BUNA: ALOES I MELISA

Produkty Buna to nowość na rynku, którą możemy dostać w sklepach internetowych i stacjonarnie w Drogeriach Natura. Przyznaję, że gdy zobaczyłam je po raz pierwszy, to nic nie wpadło mi w oko. Dopiero pozytywne opinie w internecie, przekonały mnie do tego, żeby dać szansę maseczkom do twarzy. Do wyboru są 4 warianty maseczek. Ja skusiłam się na dwa z nich: łagodzącą z aloesem i odżywczą z melisą. Obie ładnie pachną, mają bardzo przyjemną konsystencję i nie trzeba ich zmywać wodą, wystarczy zebrać nadmiar wacikiem. Nazwy są jak najbardziej adekwatne do działania. Aloesowa maska dobrze nawilża skórę i łagodzi zaczerwienienia, w sumie bardzo przypomina żel aloesowy. Wersja z melisą jest gęstsza i odżywcza, dobrze nawilża i regeneruje skórę. Składy również mają przyjemne, dlatego za tę cenę to naprawdę świetny produkt. W Naturze kosztują ok. 11zł, a w internecie widziałam je nawet za 7zł (Ezebra). Chętnie skuszę się na dwie pozostałe wersję i kuszą mnie również ich kremy do rąk. Miałyście?

PUDER BANANOWY WIBO

Tego produktu nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To chyba najbardziej pożądany puder Wibo. Ma ładny żółty kolor, dobrze matowi skórę (mat jest satynowy, nie jest płaski) i delikatnie łagodzi zaczerwienienia. Używałam go na wyjeździe samego bez podkładu i moja lekko zaczerwieniona twarz wyglądała bardzo naturalnie, a ja czułam się tylko z nim na twarzy bardzo świeżo i dobrze. Jedynym minusem jest wydajność. Niestety już mi się kończy, dlatego będę musiała zakupić kolejne opakowanie na promocji w Rossmannie na kolorówkę. Mam nadzieję, że uda mi się go dorwać, bo wiem, że jest bardzo rozchwytywany...


Znacie któregoś z moich ulubieńców? Chętnie poznam Wasze zdanie na temat tych produktów!

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)