piątek, sierpnia 31, 2018

NOWOŚCI SIERPIEŃ 2018 | ROSSMANN, NACOMI, NIVEA, CHILLBOX

Po ogromnych nowościach lipca zdecydowałam, że koniecznie muszę przystopować z zakupami. Nie będę ukrywać, że jestem najzwyczajniej w świecie przytłoczona ilością posiadanych kosmetyków, a przecież nie o to chodzi. Kosmetyki powinny sprawiać radość! Z tego powodu przygotowałam dla Was rozdanie na Instagramie, na które serdecznie zapraszam, bo myślę, że nagroda jest naprawdę fajna (ROZDANIE INSTAGRAM). Teraz już nie przedłużam i zapraszam na sierpniowe nowości :)

BIELENDA MASECZKI JUICY JELLY I BOTANIC SPA ORAZ BALSAM EOS | NOWOŚCI SIERPIEŃ 2018

SIERPNIOWA PROMOCJA ROSSMANN 2+2

Jedynymi zakupami, na jakie pozwoliłam sobie w tym miesiącu, były zakupy na promocji 2+2 w Rossmannie. Zanim poszłam do sklepu, miałam gotową listę rzeczy, które chcę, ale niestety nie było jednej z nich, bananowej maski Garnier Banana Hair Food. Przez to skusiłam się na aż 3 maseczki do twarzy Bielenda. Wzięłam arbuzową i ananasową maseczkę Juicy Jelly oraz nawilżającą maseczkę Botanic Spa Rituals. Standardowo do koszyka wpadł też mój ulubiony balsam do ust EOS, tym razem w wersji Strawberry Sorbet. Po poznaniu różnych, nowych wersji EOS, doszłam do wniosku, że jednak wersje podstawowe są najlepsze :)

NACOMI MASECZKI I PEELINGI | NOWOŚCI SIERPIEŃ 2018

PRZESYŁKA OD NACOMI

W ramach spotkania BeautyWRO w sierpniu dotarła do mnie paczka od Nacomi. Mogłam wybrać kilka produktów i postawiłam na rzeczy, które od dawna miałam ochotę wypróbować. Są nimi dwie maseczki (nawilżający koktajl 3w1 i zmniejszająca zaczerwienia) oraz dwa peelingi do ciała (kawowy w wersji kokosowej i tęczowa pianka ♥)

CHILLBOX LIPIEC 2018 | NOWOŚCI SIERPIEŃ 2018

CHILLBOX LIPIEC 2018

W ramach wspomnianego spotkania dotarł do mnie również lipcowy Chillbox. Zawartość bardzo ciekawa, chociaż jak na razie poznałam tylko dwa produkty - bardzo fajną maseczkę bąbelkującą Purederm (w końcu miałam okazję przekonać się na własnej skórze, jak działają maseczki bąbelkujące i jestem na tak! ;)) i mniej fajny truskawkowy shake Foods by Ann. Shake to liofilizowane truskawki, które dodaje się do wody. Jak dla mnie niesmaczne :P Zamiast płacić za małą saszetkę kilka złotych lepiej zjeść 5 truskawek. Pewnie wyjdzie na to samo, a przynajmniej będzie smacznie :D

NIVEA HAIRMILK NATURAL SHINE SZAMPON I ODŻYWKA

NIVEA HAIRMILK NATURAL SHINE SZAMPON I ODŻYWKA

W nowościach lipca pisałam o tym, że zaczęły do mnie przychodzić paczki z kosmetykami Nivea w ramach klubu Przyjaciółki Nivea. Nie zgłaszałam się tam teraz a jakieś 1,5 roku temu i nie wiedziałam, czy chcę brać w tym udział. Pytałam też Was o to, co sądzicie o całej akcji, ale mało osób się wypowiedziało. Ostatecznie zrezygnowałam z uczestnictwa, ale cieszę się, że mogłam poobserwować, jak to wszystko wygląda. Wiedziałam, kiedy paczki były dostarczane i widziałam również, jak szybko potrafiły się pojawiać recenzje tych produktów. Dla niektórych wystarczył tydzień... Produkty oczywiście spisywały się rewelacyjnie... To jeden z powodów, dla których nie chciałam brać w tym udziału. Drugim jest to, że nie jestem jakąś specjalną fanką produktów Nivea i nie mam ochoty dostawać co chwilę paczki z kolejnymi nowościami. Co za dużo to niezdrowo ;) Także przygodę z Nivea kończę zestawem Hairmilk Natural Shine. Jeszcze ich nie używałam, czytałam za to, że szampon u kogoś wywołał łupież i to mnie do niego bardzo zniechęca. Miałam już podobne, nieprzyjemne przygody z innymi szamponami i nie mam ochoty na powtórkę ;)


Dajcie znać, czy wpadło Wam coś w oko lub czy znacie coś z moich nowości. Jestem też ciekawa, co sądzicie o poruszonym przeze mnie temacie testowania produktów i ekspresowych recenzji ;)

Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)