Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żele pod prysznic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żele pod prysznic. Pokaż wszystkie posty
Puszysta pianka pod prysznic Dove Deeply Nourishing Shower Foam
Puszysta pianka pod prysznic Dove Deeply Nourishing Shower Foam
12.2.18

Puszysta pianka pod prysznic Dove Deeply Nourishing Shower Foam

Jeżeli śledzicie mnie od dłuższego czasu, to na pewno wiecie, że uwielbiam wszystkie nietypowe, gadżeciarskie produkty pod prysznic. Nadal lubię zwykłe żele, jednak mam wrażenie, że nie są już w stanie mnie niczym zaskoczyć oprócz zapachu, a nie będę ukrywać, że lubię być zaskakiwana. To co jeszcze bardziej lubię, to produkty do mycia, które nawilżają skórę, dzięki czemu nie muszę używać balsamu. Obie te cechy posiada nowa pianka pod prysznic Dove Deeply Nourishing Shower Foam, o której wspominałam w ulubieńcach stycznia i o której dzisiaj opowiem Wam coś więcej. 

pianka pod prysznic Dove Deeply Nourishing Shower Foam

Pianka pod prysznic Dove to dosyć nowy produkt, który wpadł mi oko od razu po premierze. Wiele pozytywnych opinii jeszcze bardziej zachęcało do wypróbowania. Ostatecznie pianka sama do mnie dotarła w paczce niespodziance. Ucieszyłam się na jej widok, bo wiedziałam, że w końcu będę miała okazję ją poznać. Pianki Dove występują w trzech wersjach: Deeply Nourishing, Pampering Pistachio (pistacja i magnolia) oraz Revitalizing Pear (gruszka i aloes). Ja miałam okazję przetestować pierwszą z nich, Deeply Nourishing, która zachwyca typowym zapachem kostek myjących Dove. 

pianka pod prysznic Dove Deeply Nourishing Shower Foam - skład, działanie, blog, opinie

Zapach pianki pod prysznic Dove Deeply Nourishing jest niesamowicie przyjemny, intensywny i delikatnie wyczuwalny na ciele. To jeden z tych zapachów, który spodoba się większości. Sama pianka jest bardzo delikatna i mięciutka, aż miło się jej używa. Świetnie rozprowadza się na skórze i dobrze się z niej zmywa. Pozostawia skórę oczyszczoną i przyjemnie nawilżoną. Nie muszę już sięgać po balsam czy masło do ciała. Pompka również sprawdza się świetnie. Bardzo dobrze dozuje produkt i nie zacina się. Ok, pochwaliłam ją bardzo, bo myślę, że na to zasługuje, jednak nie jest to produkt bez wad. Pianka dosyć szybko się kończy. Mi osobiście jej średnia wydajność nie przeszkadza, bo lubię często zmieniać produkty i chciałabym pozbyć się zapasów żeli, które zalegają w szafce, ale jeżeli szukasz produktu, który posłuży Ci na bardzo długo, to możesz się zawieść. 


Puszysta pianka pod prysznic Dove Deeply Nourishing Shower Foam

Bardzo polubiłam piankę pod prysznic Dove Deeply Nourishing i mam ochotę na kolejne warianty zapachowe. Szczególnie kusi mnie gruszka i aleos, bo mam antyperspirant w tej wersji i jestem nim oczarowana. Jeżeli pianka pachnie tak samo i działa tak jak Deeply Nourishing, to musi być rewelacyjna ♥ Jeżeli też macie ochotę wypróbować pianki Dove, to polecam polować na promocje. W regularnej cenie kosztują bowiem 20zł.

Znacie pianki Dove? Który wariant zapachowy najbardziej przypadł Wam do gustu?


INNE PRODUKTY POD PRYSZNIC, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
Borówkowa pianka z peelingiem Nacomi
Borówkowa pianka z peelingiem Nacomi
26.10.17

Borówkowa pianka z peelingiem Nacomi

Hej :)

Nacomi ostatnio szaleje z ciekawymi nowościami. Słodkie musy, galaretki, peelingi, pianki i pudry do kąpieli to część z tych nowości. Mnie najbardziej zainteresował produkt 2w1, czyli pianka do mycia z peelingiem. Od dawna miałam ochotę na podobne pianki pod prysznic Organique, ale ciągle o nich zapominałam. Gdy zobaczyłam słodkie opakowania produktów Nacomi, wiedziałam od razu, że muszę je mieć. O dziwo znalazłam je na DOZie, gdzie cena jest bardzo przystępna. Przy okazji uzupełniania domowej apteczki zakupiłam więc bardzo ciekawy gadżet pod prysznic. Jak myślicie, czy było warto?

Pianka z peelingiem Nacomi słodka borówka Scrub & Wash

Do wyboru był kokos z bananem i słodka borówka. Gdyby pierwsza wersja była dostępna, to na pewno skusiłabym się na nią, bo to zdecydowanie moje klimaty. Pozostała mi borówka, ale nie narzekam, bo zapach również jest fajny. Podobno to borówkowy sernik, ale ja czuję tylko borówkę. Zapach niestety trochę zmienia się po kontakcie z wodą, ale dalej jest przyjemny. Widziałam też, że niedawno pojawił się nowy wariant zapachowy - słodkie mango.

Pianka z peelingiem Nacomi słodka borówka Scrub & Wash konsystencja, działanie, blog, opinie

Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo podobają się opakowania nowej serii kosmetyków do ciała Nacomi. Są słodkie, kolorowe i cieszą oko. W opakowaniu oprócz pianki znalazłam również szpatułkę. Bardzo fajny pomysł ze względu na higienę i zachowanie trwałości produktu, jednak nie będę ukrywać, że nie chce mi się z niej korzystać. Jest dosyć mała, więc nabieranie nią produktu trwałoby wieczność, a ja nie lubię marnować czasu na zbędne czynności. Bardzo podobają mi się za to angielskie napisy na opakowaniu: "Hi! I'm vegan and stuffed with natural goodies" czy "Let's take care of your skin now!". Zachęcają do sięgnięcia po produkt!

Pianka peelingująco - myjąca, czyli borówkowy żel pod prysznic i peeling w jednym. Skład, działanie, opinie, blog

Przejdźmy jednak do najważniejszego, czyli do działania. Pianka peelingująco - myjąca Nacomi dobrze złuszcza naskórek. Drobinki cukru są malutkie, ale jest ich całkiem sporo, a sam masaż jest bardzo przyjemny. Oczyszcza również bardzo dobrze, przy czym nie podrażnia i nie wysusza, dzięki zastosowaniu łagodnych substancji myjących. W kontakcie z wodą staje się przyjemną, pieniącą się emulsją. Nie używam jej codziennie, tylko kilka razy w tygodniu. Wydajność oceniam na średnią, ale całkiem możliwe, że używam jej w zbyt dużej ilości ;)

Pianka z peelingiem Nacomi słodka borówka Scrub & Wash blog, opinie, działanie

Jeżeli tak jak ja lubicie wymyślne produkty pod prysznic, to polecam Wam sięgnąć po pianki Nacomi. Zgodnie z obietnicami producenta pianka z peelingiem sprawdza się jako żel pod prysznic i peeling. Dobrze oczyszcza skórę, nie przesuszając jej i jednocześnie dobrze złuszcza martwy naskórek. Fajna konsystencja i przyjemny zapach umilają chwile pod prysznicem. Gadżeciary powinny być z niej zadowolone.

Dajcie znać, czy używałyście tych pianek lub innych produktów z nowości Nacomi :) 

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab
Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab
28.8.17

Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab

Hej :)

Nie lubię nudy pod prysznicem, dlatego z przyjemnością testuję masła, olejki, galaretki, pianki, musy i inne cuda, jakie do tej pory wymyślono. Aby pozytywnie przeszły testy muszą posiadać kilka podstawowych cech - dobrze oczyszczać i nie wysuszać, a najlepiej żeby nawilżały skórę. Dodatkowo miłym i bardzo pożądanym atutem jest piękny zapach. Jednym z ostatnich, testowanych przez mnie produktów jest odżywczy, karaibski olejek pod prysznic Ecolab. Czy udało mu się wkupić w moje łaski? Już na wstępie zdradzę Wam odpowiedź. Tak!

Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab - recenzja

Karaibski olejek pod prysznic – odżywczy - zawiera ponad  95 % składników pochodzenia roślinnego. Wysoka zawartość naturalnych olei (ponad 10%) zapewnia odpowiednie nawilżenie i natłuszczenie skóry ciała, dzięki czemu nie trzeba po kąpieli używać mleczka lub balsamu. Wchodzące w jego  skład - zielona herbata, olej jojoba, organiczny olej z pestek brzoskwini, ylang ylang, ekstrakt plumerii białej – aktywnie odżywiają, nawilżają, tonizują, odmładzają i ujędrniają skórę ciała. Olej ma  delikatną teksturę i trwały, przyjemny  zapach.
Produkt nie zawiera  silikonów i parabenów oraz syntetycznych barwników i konserwantów.
Składniki aktywne:
  • Olejek jojoba - zawiera witaminę E, która stymuluje proces regeneracji komórek skóry.
  • Organiczny ekstrakt ylang - ylang - wykazuje silne właściwości odmładzające, tonizuje skórę, zwiększa elastyczność i jędrność.
  • Olejek z frangipani (plumeria) - chroni i przywraca naturalny poziom nawilenia skóry, sprawia, e staje się delikatna i jędrna.
Składniki INCI: Avena Sativa Water, Green Tea Floral Water, Simmondsia Chinensis Oil, Organic Prunus Persica Kernel Oil, Organic Extract, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Coco-Sulfate, Plumeria Alba Flower Extract, Glycerin, Xanthan Gum, Perfume, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid 

Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab działanie

Karaibski olejek pod prysznic Ecolab wbrew swojej nazwie wcale nie jest olejkiem. Trafniejszym określeniem byłoby mleczko pod prysznic. Olejek ze względu na swoją konsystencję ma mniejszą wydajność niż typowe żele, ale mi to nie przeszkadza, ponieważ nadrabia działaniem. Już podczas mycia czuć jego delikatność, używa się go z przyjemnością. Po prysznicu skóra jest niesamowicie gładka, przyjemnie nawilżona i odżywiona, ale również dobrze oczyszczona. Nie ma tutaj mowy o pozostawianiu warstwy na skórze. Jest ona natomiast niesamowicie przyjemna w dotyku. Po prysznicu nie czuję potrzeby używania balsamu, dlatego uwielbiam stosować go po treningu, gdy jestem zmęczona lub gdy nie mam czasu i chęci na balsamowanie. Jest również świetną opcją na wyjazd, gdy nie mamy ochoty wozić ze sobą dodatkowego nawilżacza. Czytałam, że niektórym osobom nie podoba się jego zapach, co bardzo mnie dziwi, bo uważam go za bardzo przyjemny. Czuć w nim kwiaty (plumeria) i lekką słodycz. Żałuję jedynie, że nie jest intensywniejszy. 

Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab skład, działanie, opinie

Bardzo polubiłam karaibski olejek pod prysznic Ecolab za jego działanie, konsystencję, zapach i to jak cudownie gładką i nawilżoną skórę pozostawia po użyciu. Na pewno skuszę się na inne warianty olejków, a najchętniej przetestowałabym wszystkie z nich, tak bardzo polubiłam się z tym produktem! 

Znacie olejki pod prysznic Ecolab? Czego najczęściej używacie pod prysznicem? :)

INNE PRODUKTY ECOLAB, O KTÓRYCH PISAŁAM:

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
Mus pod prysznic Nivea Malina i Rabarbar
Mus pod prysznic Nivea Malina i Rabarbar
24.8.17

Mus pod prysznic Nivea Malina i Rabarbar

Hej :)

Dzisiaj czuję się znacznie lepiej, jednak nadal mam słabsze momenty. Mimo wszystko staram się normalnie funkcjonować i m.in. nie zaniedbywać bloga, bo pisanie sprawia mi ogromną przyjemność. Nie wiedziałam do końca, o czym mam ochotę dzisiaj napisać, jednak mamy jeszcze lato, dlatego postawiłam na produkt stworzony specjalnie na tę porę roku. Jest nim limitowana, wakacyjna wersja jedwabistego musu pod prysznic Nivea o zapachu maliny i rabarbaru.

Jedwabisty mus pod prysznic Nivea Malina i Rabarbar. Blog, opinie.

Poczuj zapach lata w nowej limitowanej edycji jedwabistych musów do mycia ciała NIVEA Care Shower Silk mousse o zapachu Rabarbaru i Maliny. Pielęgnuje skórę dzięki ekstraktom z naturalnego jedwabiu, pozostawiając ją miękką i gładką. Dzięki formule lekkiego piankowego musu pozwala na przyjemną pielęgnację i wystarcza na 2 razy dłużej niż tradycyjne produkty.
  • Nowa innowacyjna aplikacja
  • Dwa razy większa wydajność
  • Uczucie jedwabiście miękkiej skóry
  • Niepowtarzalny zapach
  • Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie

Mus pod prysznic Nivea Malina i Rabarbar konsystencja, opinie, blog

Musy pod prysznic Nivea nie są dla mnie nowością, ponieważ wcześniej miałam dwie wersje podstawowe. Były całkiem przyjemne, jednak brakowało mi w nich czegoś - różnorodnych, ciekawych zapachów. Pachniały typowo dla Nivei, jednak mnie ten zapach nie zauroczył i dosyć szybko zmęczył. Dlatego ucieszyłam się, gdy zobaczyłam letnie, owocowe wersje musów. Mój teoretycznie pachnie maliną i rabarbarem. Teoretycznie, bo ja ich nie wyczuwam, ale nic straconego, bo zapach i tak jest bardzo przyjemny. Słodki, owocowy, z domieszką typowego zapachu Nivei. O wiele lepszy niż wersje podstawowe. Sam mus jest jedwabisty, pianka długo utrzymuje swoją formę, a aplikator nie sprawia problemów podczas użytkowania. Mus odpowiednio oczyszcza skórę, ale jest również dla niej delikatny. Pianka przyjemnie rozprowadza się na skórze, jest bardzo miękka i puszysta. Po umyciu zapach musu przez jakiś czas jest wyczuwalny na skórze. Na duży plus można zaliczyć jego wydajność. 

Mus pod prysznic Nivea Malina i Rabarbar skład, opinie, blog

Mus pod prysznic Nivea Malina i Rabarbar to produkt o przyjemnym, słodkim zapachu, który dobrze oczyszcza i nie wysusza skóry. Nie jest to może produkt szczególnie wyjątkowy, ale jest fajną odmianą od typowych żeli pod prysznic, dlatego chętnie sięgam po niego pod prysznicem. Widziałam w zapowiedziach Rossmanna, że od października będzie dostępna wersja wanilia i karmel. Jestem jej bardzo ciekawa, bo to idealne połączenie na jesień i zimę. 


Poznałyście nowe, wakacyjne wersje musów pod prysznic Nivea? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
Atopis Novaclear - płyn do mycia i krem do twarzy i ciała | Pielęgnacja skóry atopowej, suchej i wrażliwej
Atopis Novaclear - płyn do mycia i krem do twarzy i ciała | Pielęgnacja skóry atopowej, suchej i wrażliwej
10.7.17

Atopis Novaclear - płyn do mycia i krem do twarzy i ciała | Pielęgnacja skóry atopowej, suchej i wrażliwej

Hej :)

Od miesiąca testuję produkty Atopis Novaclear - płyn do mycia i krem natłuszczająco - nawilżający do twarzy i ciała. Jeden z nich już mi się skończył, dlatego najwyższa pora podzielić się z Wami opinią na ich temat. Na blogach znajdziecie sporo recenzji tych produktów, jednak i ja dorzucę swoje 3 grosze. Dermokosmetyki Atopis Novaclear zostały stworzone z myślą o osobach borykających się z suchą, wrażliwą i atopową skórą. Jeżeli cierpisz na wymienione problemy skórne, to może znajdziesz tu coś dla siebie. Produkty mają delikatną formułę, nadają się do codziennego stosowania i nie zawierają drażniących substancji chemicznych. Zawierają olej konopny i ekstrakt z lukrecji.


Pierwszym produktem jest płyn do mycia twarzy i ciała. Używałam go tylko pod prysznicem, bo do twarzy preferuję produkty lepiej oczyszczające. Żel ma konsystencję glutka i jest lekko ciągnący. Niestety przez tą konsystencję łatwo o straty podczas wydobywania produktu z opakowania. Nie pieni się zbytnio, ale to akurat na plus w przypadku produktów przeznaczonych do skóry atopowej. Nie jest bezzapachowy, ale nie dodano do niego sztucznych substancji zapachowych. Wyczuwam za to zastosowane składniki. Żel jest bardzo łagodny dla skóry - odpowiednio ją oczyszcza, nie wysusza, nie podrażnia i nie wpływa na nią w żaden sposób negatywnie. Czuć jego delikatność. 



W zestawie znalazł się również krem do twarzy i ciała. Tak jak w przypadku żelu, kremu nie stosowałam do twarzy tylko do ciała. Produkt ma odpowiednią konsystencję, jednak po rozsmarowaniu bieli i trzeba go dobrze rozmasować. To sprawiało, że nie sięgałam po niego, gdy potrzebowałam szybkiego nawilżenia. Po dokładnym rozsmarowaniu krem szybko się wchłania. Czasami czułam też, że lepi się na skórze, jednak za chwilę wchłaniał się do końca i zamiast lepkości pojawiała się gładkość i miękkość. Po jego zastosowaniu czuć na skórze warstwę ochronną. Tak jak i w przypadku żelu, zapach jest również wyczuwalny, ale nie są to sztuczne substancje zapachowe. W składzie znajdziemy parafinę, co nie każdemu się spodoba. Ja nie obraziłabym się, gdyby zastąpiono ją czymś innym.



Z testowanej dwójki produktów Atopis Novaclear najbardziej polubiłam płyn do mycia twarzy i ciała za jego delikatność i odpowiednią pielęgnację. Myślę, że polubi się z nim skóra atopowa. Fanką kremu niestety nie zostanę, bo męczy mnie jego rozsmarowywanie, ale nie uważam, żeby był to zły produkt. Po prostu przyzwyczaiłam się do szybszej i wygodniejszej aplikacji.

Znacie kosmetyki Atopis Novaclear? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
Odżywczy i nawilżający żel pod prysznic Le Cafe de Beaute
Odżywczy i nawilżający żel pod prysznic Le Cafe de Beaute
3.4.17

Odżywczy i nawilżający żel pod prysznic Le Cafe de Beaute

Hej :)

Wybierając produkty do mycia kieruję się dwiema zasadami - mają dbać o skórę i umilać czas pięknym zapachem. Kiedyś wystarczyło mi, że produkt ładnie pachniał i nie wysuszał, teraz chcę czegoś więcej. Spodobały mi się składy i opisy kremowych żeli pod prysznic Le Cafe de Beaute, więc postanowiłam dać im szansę. Muszę przyznać, że był to bardzo dobry wybór!



 Nawilżający żel z sokiem z truskawki

Nawilżający kremowy - żel pod prysznic na bazie naturalnych składnikach (sok z truskawek, olej avocado, ekstrakt wanilii). Soczysty aromat truskawki poprawi nastrój, przypomni o słonecznych dniach lata. Olej avocado głęboko nawilży skórę, odżywi i nasyci witaminami. Sok z truskawki skutecznie oczyszcza, tonizuje, wygładza skórę, koi i chroni skórę przed negatywnym wpływem otaczającego środowiska.



Składniki: Aqua, Cocamidopropyl Betaine (z oleju kokosowego), Fragaria Moschata Juice Concentrate (sok truskawkowy), Vanilla Planifolia Extract (ekstrakt wanilii),  Sodium Coco-Sulfate (z oleju kokosowego), Aloe Barbadensis Extract (ekstrakt aloesu), Persea Americana Oil (olej avocado), Glycerin (gliceryna roślinna), Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Oil (olej ze słodkich migdałów), Perfume, Styrene/Acrylates Copolymer, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, CI 77015 



  
Odżywczy żel z kakao

Odżywczy kremowy - żel pod prysznic oparty na bazie naturalnych składnikach (ekstrakt kakao, olejek paczuli, mleczko kokosowe). Aromatyczny zapach czekolady pomoże się zrelaksować i zapomnieć o troskach dnia codziennego. Ekstrakt kakao zmiękcza i odżywia skórę, mleczko kokosowe działa antyoksydacyjnie i antybakteryjnie, olejek paczuli tonizuje, posiada działanie liftingujące. 



Składniki: Aqua, Cocamidopropyl Betaine (z oleju kokosowego), Theobroma Cacao Extract (ekstrakt kakao), Cocos Nucifera Milk Extract (mleczko kokosowe), Sodium Coco-Sulfate (z oleju kokosowego), Aloe Barbadensis Extract (ekstrakt aloesu), Pogostemon Cablin Essential Oil (olejek paczuli), Glycerin (gliceryna roślinna), Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Oil (olej ze słodkich migdałów), Perfume, Styrene/Acrylates Copolymer, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, CI 77400  



Wybrałam dwa warianty żeli - wersję odżywczą z kakao i wersję nawilżającą z sokiem z truskawki! Myślę, że łatwo zgadnąć po opakowania, który żel zawiera kakao, a który sok z truskawki. Oba działają bardzo podobnie, są pozbawione silnych detergentów i parabenów, a jedyne co je wyraźnie różni to zapach. W wersji odżywczej otrzymujemy typowe kakao, idealne na chłodniejsze, deszczowe dni, bo przyjemnie otula i relaksuje. Przyznaję, ze po tą wersję sięgałam częściej, ale to głównie zasługa pogody. Wersja nawilżająca pachnie jak słodziutki jogurt truskawkowy, pasujący na cieplejsze, słoneczne dni. Dodaje energii i chęci do życia.

Z działania obu żeli jestem bardzo zadowolona. Dobrze myją, nie wysuszają, sprawiają, że skóra jest bardzo przyjemna w dotyku i odpowiednio nawilżona. Gdy nie mam czasu, nie muszę się martwić o balsamowanie - mogę spokojnie pominąć tą czynność i nie będę odczuwać dyskomfortu. Żel dostatecznie się pienią i mają bardzo przyjemną konsystencję, chociaż nie obraziłabym się, gdyby były trochę gęstsze, ale to już moje widzimisię. Tak jak wspominałam, składy mają bardzo przyjemne. Dodatkowo podoba mi się ich duża pojemność - 400ml pozwala długo cieszyć się produktem.


Muszę przyznać, że korzystanie z tych żeli to niesamowita przyjemność! Nie dość, że pięknie pachną, to jeszcze świetnie dbają o skórę. Na duży plus zaliczam również pojemność i komfort używania. Na pewno skuszę się na inne wersje. Znajdziecie je w sklepach internetowych z rosyjskimi kosmetykami. Cena ok. 18zł. Polecam :)

Używałyście tych żeli? Znacie produkty Le Cafe de Beaute?

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.
Myjące masło pod prysznic Bomb Cosmetics Vanilla Shower Butter
Myjące masło pod prysznic Bomb Cosmetics Vanilla Shower Butter
6.2.17

Myjące masło pod prysznic Bomb Cosmetics Vanilla Shower Butter

Hej :)

Lubię wszelkiego rodzaju wynalazki pod prysznic, szczególnie takie, po których nie trzeba używać balsamu, a jak jeszcze mają cudownie pachnieć, to jestem całkowicie kupiona. Od wielu lat chodziły również za mną produkty do mycia Bomb Cosmetics, dlatego postanowiłam wypróbować w końcu jedno z ich maseł pod prysznic. Sama nazwa masło pod prysznic brzmi zachęcająco, a zapach lodów waniliowych i niższa niż zazwyczaj cena, przypieczętowały zakup. Tak oto stałam się posiadaczką myjącego masła pod prysznic Bomb Cosmetics o zapachu lodów waniliowych i dzisiaj podzielę się z Wami moją opinią na temat tego, czy był to dobry zakup ;)

Bomb Cosmetics masło pod prysznic lody waniliowe - Vanilla Shower Butter

MASŁO POD PRYSZNIC BOMB COSMETICS VANILLA SHOWER BUTTER 

Masło pod prysznic Bomb Cosmetics to produkt o gęstej konsystencji, który ma dokładnie oczyszczać skórę i jednocześnie nawilżać ją i odżywiać. Niewielka ilość masełka wystarczy do umycia całego ciała, a waniliowy zapach otula swoją słodyczą i zapewna przyjemne chwile pod prysznicem.

Cena: ok. 40zł
Pojemność: 320g
Należy je zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia

Bomb Cosmetics masło pod prysznic lody waniliowe - opinie

Zacznijmy od tego, że masło pod prysznic Bomb Cosmetics Vanilla nie było moim pierwszym wyborem i padło na nie tylko dlatego, że wszystkie inne były wyprzedane. Zapach wanilii w produktach już dawno mi się przejadł, ale z drugiej strony lody waniliowe brzmiały równie kusząco, co malinowa rozkosz czy mandarynka z czerwoną pomarańczą, więc pomyślałam, że może być naprawdę przyjemnie - słodko i otulająco. Czym tak na prawdę pachnie masło pod prysznic Bomb Cosmetics lody waniliowe? Na myśl przychodzi mi tylko i wyłącznie ajerkoniak! Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy produkt nie jest zepsuty, ale nic na to nie wskazuje, do tego był oryginalnie zamknięty i jest ważny do 2018 roku. Nie wiem, jak podsumować ten zapach, bo w sumie nie jest najgorszy, ale na pewno nie jest tym, czego mogłabym się spodziewać i co chciałam dostać...

Bomb Cosmetics masło pod prysznic Vanilla Shower Butter - opinie

Zapach okazał się totalnym nieporozumieniem, ale dalej pozostają inne właściwości, którymi masło pod prysznic Bomb Cosmetics mogłoby nadrobić. Już sama nazwa myjące masło pod prysznic kojarzy się z bogatą, odżywczą formuła, która idealnie nawilży i wypielęgnuje ciało. Producent zapewnia, że zawarte w produkcie masło shea powinno Nam to zagwarantować. Jak jest naprawdę? Masełko opiera się na glicerynie, a masło shea w składzie jest dosyć daleko, tuż po zapachu, więc domyślam się, że jego ilości są niewielkie. Po umyciu nie czuję nawilżenia, czy odżywienia, bez balsamu się nie obejdzie. Skóra za to jest dobrze oczyszczona i odświeżona, ale to możemy otrzymać po pierwszym lepszym żelu pod prysznic. Na plus, że nie wysusza.

Żeby nie było, że to aż tak tragiczny produkt, to powiem Wam, że bardzo podoba mi się jego konsystencja. Gęste, zbite masło, które dobrze się pieni i jest niezwykle wydajne, bo nie potrzeba wiele na jedno użycie. Gdyby masło pod prysznic Bomb Cosmetics Vanilla Shower Butter miało lepszy zapach i obiecane właściwości, to byłoby naprawdę fajnym produktem.

Bomb Cosmetics masło pod prysznic lody waniliowe Vanilla Shower Bomb - skład, opinie

Podsumowując, najtrafniej można określić masło pod prysznic Bomb Cosmetics jako gadżet, przy użyciu którego nie można spodziewać się fajerwerków. Co tu dużo mówić, średnio udany zapach, średnie działanie i wysoka cena. Kiedyś miałam ochotę na inne zapachy, ale teraz definitywnie sobie odpuszczam.

Jeżeli chodzi o cenę, to zapłaciłam za nie 29zł, zazwyczaj jednak dostępne jest w sklepach internetowych za ok. 40zł. Tutaj znajdziecie listę sklepów, w których można je kupić → masło pod prysznic Bomb Cosmetics. W niektórych nadal jest dostępne za 29zł.


Inne produkty pod prysznic, o których pisałam:


Używałyście maseł pod prysznic Bomb Cosmetics?

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.
Żel pod prysznic i do kąpieli Pomarańcza i Grejpfrut Le Petit Marseillais
Żel pod prysznic i do kąpieli Pomarańcza i Grejpfrut Le Petit Marseillais
15.6.15

Żel pod prysznic i do kąpieli Pomarańcza i Grejpfrut Le Petit Marseillais

Hej :)

Powoli kończy się akcja ambasadorska Le Petit Marseillais, wiec pora pokazać Wam drugi produkt, który dostałam, czyli żel pod prysznic i do kąpieli o zapachu pomarańczy i grejpfruta. O super pachnącej wersji z cytryną i werbeną możecie przeczytać TUTAJ.


Żel stosowałam tylko pod prysznicem, bo nie mam wanny. Trochę żałuję, bo jestem ciekawa, czy zapach byłby intensywny i czy produkt dobrze się pieni, bo pod prysznicem dobrze się sprawował, ale nie był jakoś szalenie pianotwórczy. Przejdźmy jednak do zapachu. Co tu dużo mówić, nie jest to coś wow, na miarę wersji cytryny z werbeną, ale jest na prawdę przyjemny i bardzo letni. Czuć w nim bardzo mocno grejpfruta, dosyć cierpkiego i naturalnego. Pomarańcza jest mało wyczuwalna. Dzięki tej cierpkości zapach działa pobudzająco i odświeżająco. 


Jeżeli chodzi o działanie, to nie mam się do czego przyczepić, bo żel bardzo dobrze oczyszcza, ale przy tym nie wysusza skóry. Tworzy delikatną pianę, która jest bardzo przyjemna dla skóry. W składzie znajduje się ALS, a nie typowy dla większości produktów pod prysznic SLS bądź SLES. Atutem jest na pewno duża pojemność - aż 650ml.


Podsumowując jest to bardzo dobry produkt, któremu nie mam nic do zarzucenia. Przyjemnie się go stosowało i starczył na dość długo, a używałam go razem z moim S., który również nie miał żadnych zastrzeżeń co do jego działania.


Pozdrawiam :)

Żel pod prysznic werbena i cytryna Le Petit Marseillais
Żel pod prysznic werbena i cytryna Le Petit Marseillais
23.5.15

Żel pod prysznic werbena i cytryna Le Petit Marseillais

Hej :)

Markę Le Petit Marseillais poznałam dzięki otrzymanej pod koniec kwietnia paczce, w której znajdowały się dwa żele, w tym bohater dzisiejszego wpisu, czyli delikatny żel pod prysznic z werbeną i cytryną.


Skupmy się na tym, co najważniejsze w tym żelu, czyli na zapachu. W opakowaniu o pojemności 400ml znajdziemy bombę aromatyczną w postaci cytryny i werbeny. Nie wiem, czy sobie to uroiłam, ale wydaje mi się, że znam cukierki o bardzo podobnym, a może nawet identycznym zapachu! Bardzo przypadł mi on do gustu, jest intensywny, bardzo charakterystyczny i lekko pobudza pod prysznicem. Czuć go wyraźnie podczas mycia, ale niestety nie pozostaje długo na skórze, chociaż bezpośrednio po prysznicu jest lekko wyczuwalny. Zapach zdecydowanie mnie kupił!


Jeżeli chodzi o działanie, to producent obiecuje nawilżenie i odświeżenie oraz łagodność dla skóry. Jak najbardziej mogę potwierdzić delikatne działanie żelu. Nie wysusza on skóry, tworzy przyjemną, lekką pianę, która pomimo swojej lekkości dobrze oczyszcza i zostawia skórę bardzo przyjemną w dotyku. Może nie nazwałabym tego nawilżeniem, ale na pewno jakoś pozytywnie na nią wpływa. 

Muszę przyznać, że miałam pewne zdziwko pod prysznicem, bo pomimo dużej pojemności, żel dosyć szybko zaczął mi się kończyć. Już miałam ochotę uznać go za najmniej wydajny żel, z jakim miałam do czynienia, aż w końcu poznałam powód tak szybkiego jego ubytku - mój S. podbierał mi go sukcesywnie i raczył się jego zapachem podczas porannego prysznica :D


Bardzo spodobał mi się ten żel i po obwąchaniu zawartości paczki ambasadorskiej widziałam, że to on jako pierwszy wyląduje pod prysznicem. Zaciekawił mnie też inny wariant zapachowy - morela i orzech włoski - ale na razie raczę się pod prysznicem wersją z pomarańczą i grapefruitem :)

Znacie żele LPM? Jestem ciekawa Waszej opinii na ich temat. :)

Pozdrawiam :)

Paczka od Le Petit Marseillais / #AmbasadorkaLPM
Paczka od Le Petit Marseillais / #AmbasadorkaLPM
1.5.15

Paczka od Le Petit Marseillais / #AmbasadorkaLPM

Hej :)

W środę odwiedził mnie kurier z przesyłką od Le Petit Marseillais. Ogólnie nie dostałabym tej paczki, gdyby nie telefon od przemiłej Pani z LPM z przypomnieniem, że nie dokończyłam wypełniać ankiety na stronie. Na prawdę miły gest ze strony firmy!


W paczce znalazły się dwa żel, opaska na oczy, mnóstwo próbek i książeczka. Na początku zdziwiła mnie obecność opaski, ale gdy wyjęłam pierwszy produkt, zrozumiałam, że nie umieszczono jej tam przypadkowo. Udało mi się zgadnąć zapach jednego żelu, w drugim wyczułam tylko grapefruita ;) Żel werbena i cytryna to mój faworyt i jako pierwszy wyląduje pod prysznicem. Ogólnie bardzo przyjemnie otwierało się paczkę, firma zadbała o oprawę wizualną i zapewniła Nam trochę rozrywki :)





Pozdrawiam :)

Olejek kąpielowy goździkowiec i cytryna Green Pharmacy
Olejek kąpielowy goździkowiec i cytryna Green Pharmacy
12.10.14

Olejek kąpielowy goździkowiec i cytryna Green Pharmacy

Hej :)

Dzisiaj pora na recenzję olejku kąpielowego o zapachu goździkowca i cytryny Green Pharmacy. Na wstępie przyznam, że sama bym takiego wariantu zapachowego nie wybrała, a że był w zestawie, to wybrzydzać nie mogłam ;)


Olejek możemy stosować jako płyn do kąpieli lub jako żel pod prysznic. Jako że już od ponad roku wanny nie posiadałam, korzystałam z niego pod prysznicem.


Producent raczy Nas obietnicami o pielęgnacji i regeneracji oraz tworzeniu warstwy chroniącej przed wysuszeniem... No cóż, żadna z tych obietnic nie została spełniona, a skóra po użyciu zawsze woła o nawilżenie. Jednak to, co najbardziej mnie w nim drażni, to zapach - mocny, intensywny, bardzo goździkowy i zupełnie nie w moim guście. W połowie butelki olejek przejął mój S. i również stwierdził, że zapach do ładnych nie należy ;) Aromaterapia z jego udziałem ma za zadanie przywracać siły witalne i może coś w tym jest, bo podczas jego użycia myłam się w ekspresowym tempie, aby nie musieć dłużej czuć tego zapachu ;)

Pozdrawiam :)

Żele pod prysznic Alverde: manarynka z wanilią i oliwka z aloesem
Żele pod prysznic Alverde: manarynka z wanilią i oliwka z aloesem
30.8.14

Żele pod prysznic Alverde: manarynka z wanilią i oliwka z aloesem

Hej :)

Zawsze skupiałam uwagę na żelach Balea, ale ciekawość nie pozwoliła mi nie zapoznać się z asortymentem pod prysznic innej marki dostępnej w DM. Tak w moje ręce wpadły dwa żele Alverde: wanilia z mandarynką i oliwka z aloesem.


Po zużyciu obu żeli mogę śmiało stwierdzić, że nie różnią się one niczym oprócz zapachu i składu, więc jak polubiłyście któryś z tej dwójki, to drugi zapewne przypadnie Wam również do gustu. Posiadają one typowo żelową konsystencję i są przezroczyste. Jeżeli chodzi o zapach, to wygrywa dla mnie wanilia z mandarynką. Zapach jest piękny i mocno kojarzy mi się ze świętami. Oliwka z aloesem pachnie nietypowo, ale zapach jest przyjemny.



Żele pienią się średnio, dobrze myją, nie pachną alkoholem jak dostępna u Nas Alterra, ale zostawiają po umyciu nieprzyjemną suchość. Moja skóra po ich użyciu wręcz wołała o nawilżenie. To niestety je dla mnie przekreśliło, bo bardzo nie lubię tego uczucia.

Używałyście żeli Alverde?

Pozdrawiam :)