Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Denko. Pokaż wszystkie posty
DENKO MAJ 2019
DENKO MAJ 2019
31.5.19

DENKO MAJ 2019

To był maj, bardzo zimny maj... Na szczęście już za chwilę czerwiec i przyjemne temperatury, które mam nadzieję, że dodadzą mi energii do działania na pełnych obrotach :) Teraz czas na pierwsze i jedyne podsumowanie tego miesiąca. Nowości pojawią się dopiero w czerwcu, bo nie widzę sensu w pokazywaniu tylko kilku paczek, które do mnie dotarły. Tak, dobrze rozumiecie, nie kupiłam żadnego kosmetyku w maju i sama jestem z tego powodu w szoku :D Chciałam skorzystać z promocji 2+2 w Rossmannie, ale prawie wszystko co mnie interesuje jest cały czas niedostępne, wiec raczej nici z zakupów ;) Może to i lepiej, bo dzięki temu zużywanie nadal idzie mi bardzo dobrze. Tym razem zapraszam na mini recenzje 14 kosmetyków, wśród których standardowo znalazły się hity, buble i średniaki ;)

DENKO MAJ 2019


DENKO MAJ 2019 - zużycia kosmetyczne maja 2019
DENKO KWIECIEŃ 2019
DENKO KWIECIEŃ 2019
3.5.19

DENKO KWIECIEŃ 2019

Dobra passa w zużywaniu kosmetyków trwa w najlepsze, dlatego dzisiaj po raz kolejny przychodzę z dużym denkiem. Znalazło się tu aż 18 produktów! Zużywanie idzie mi ostatnio wyśmienicie, bo mocno ograniczyłam zakupy kosmetyczne i kupuję tylko to, czego aktualnie potrzebuję. Powiem jedno, dobrze mi z tym! Zapasy się kurczą, a myśl o zakupach znowu zaczęła mnie cieszyć. Nie będę ukrywać, że przez pewien czas ilość posiadanych kosmetyków totalnie mnie przytłoczyła. Co za dużo to nie zdrowo. Zrobiłam też mały remont w łazience i teraz mam pięknie poukładane maseczki, co zaowocowało tym, że wiem co posiadam i znacznie częściej po nie sięgam. Jak dawno nie udało mi się żadnej zużyć, tak dzisiaj będą aż 4 i mam w szafce kilka, które dobijają dna. Zrobi się dużo miejsca na nowości :D Dobra, nie przedłużam już i zapraszam na kwietniowe denko :)

DENKO KWIECIEŃ 2019


DENKO KWIECIEŃ 2019 - zużycia kosmetyczne kwietnia

Peeling kawowy Alterra

To chyba najlepszy i najtańszy peeling kawowy, jaki można dostać w sklepach. Ładnie pachnie, całkiem dobrze złuszcza naskórek i przyjemnie nawilża skórę, pozostawiając ją niesamowicie gładką po użyciu. Myślę, że jeszcze nie raz po niego sięgnę i mam nadzieję, że będzie dostępny w Rossmannie przez długi czas.
Recenzja: PEELING KAWOWY ALTERRA

Suchy szampon Batiste Original

Przez lata zużyłam już sporo zapachów Batiste, ale dopiero teraz miałam wersję Original. Nie wiem czemu, ale z góry zakładałam, że będzie miała słaby zapach, a tu spore zaskoczenie, bo pachnie bardzo ładnie i przyjemnie. Działa tak jak reszta szamponów Batiste, czyli bardzo dobrze. Szybko oczyszcza włosy i zostawia na nich piękny zapach. Wybawienie w kryzysowych sytuacjach.

Mleczko do mycia AA Vegan Owies

Bardzo przyjemne mleczko o pięknym zapachu truskawki. Dobrze myje, jest łagodne dla skóry, nie przesusza jej i delikatnie nawilża. Miałam wersję z aloesem i byłam tak średnio z niej zadowolona, ta wypadła znacznie lepiej. Kiedyś na pewno wypróbuję też chwaloną wersję ryżową.

Bielenda ANX serum do rąk z witaminą C i glikolem

Świetny krem do rąk, który dobrze je nawilżał, wygładzał i sprawiał, że były przyjemne w dotyku. Świetne opakowanie z pompką, świetna wydajność i świetna pielęgnacja. Wydrapałam ile się dało ze środka, tak bardzo go polubiłam :D Mam jeszcze resztki wersji różanej, ale ta z witaminą C zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu :)
Recenzja: BIELENDA ANX SERUM DO RĄK

Żel pod prysznic Toni Gard My Honey

Ładnie pachniał, dobrze mył i ślicznie wyglądał (mieniący się brokat), ale ogólnie żel jak żel. Na większe opakowanie pewnie się nie skuszę, za to miniaturka z kalendarza adwentowego Douglas świetnie sprawdziła się na wyjeździe.

Maska Goji Hair Food Garnier Fructis

Bardzo dobra wersja Hair Food o pięknym, słodkim zapachu. Sprawdziła się u mnie jako maska, odżywka i odżywka bez spłukiwania. Kilka dni temu pisałam o niej na blogu, więc po więcej zapraszam do podlinkowanej recenzji :)
Recenzja: GOJI HAIR FOOD GARNIER FRUCTIS

DENKO KWIECIEŃ 2019 - maseczki i pielęgnacja twarzy

Maska Evree Black Rose

Kiedyś powiedziałabym, że to bardzo dobra maska oczyszczająca, ale ostatnio poznałam tyle świetnych maseczek, że ostatecznie ta jest po prostu ok. Na plus to, że nie zasycha, dzięki czemu czas spędzony z nią jest bardzo przyjemny. Niestety nie oczyszcza jakoś spektakularnie i za słabo wspomaga walkę z niedoskonałościami.

Maska torfowa Lumene Purity

Maseczka wyglądowo nie zachęca (wygląda jak kupa :D), ale działanie wynagradza wszystko. Świetnie oczyszcza, wygładza i odświeża skórę, a do tego rzeczywiście zwęża pory. Starczyła mi na bardzo długo, bo w opakowaniu jest aż 100ml. Z przyjemnością sięgnę kiedyś po nią ponownie.
Recenzja: MASKA TORFOWA LUMENE PURITY

Selfie Project 3w1 - peeling, maseczka, żel

To teoretycznie produkt 3w1, ale ja używałam go tylko jako peeling. W tej roli sprawdził się całkiem dobrze, choć do ideału trochę mu brakowało. Gdyby drobinek było więcej, to mógłby to być prawdziwy hit. Fajnie, że znalazła się tu również glinka, bo dzięki temu peeling ładnie oczyszczał skórę z sebum.

Żelowa maseczka Buna Aloes

Tę maskę też na początku bardzo lubiłam, a teraz uważam, że jest ok. Teoretycznie nakłada się ją do wchłonięcia i resztki ściera wacikiem, ale pod koniec zaczęła mnie drażnić lepka warstwa, jaką zostawia i zmywałam ją wodą. Ogólnie jest przyjemna, delikatnie nawilża i koi skórę.

Olejek wielofunkcyjny Annabelle Minerals Stay Pure

Olejek zużyłam już jakiś czas temu, ale zapomniałam pokazać go w denku. Można używać go na kilka sposobów, jednak ja najbardziej polubiłam go jako olejek do demakijażu. Dzięki niemu powróciłam do demakijażu olejkami, co wpłynęło bardzo pozytywnie na stan skóry wokół oczu, z którą mam spore problemy. Olejek zmywa wszystko bez problemu i od razu po kontakcie z tuszem czuć jak dosłownie rozpada się na kawałki i odchodzi od rzęs. Opakowanie jest bardzo fajne, więc je zostawiłam i używam go do robienia własnego olejku myjącego (Przepis na olejek myjący).
Recenzja: OLEJEK ANNABELLE MINERALS STAY PURE

Maska Coco Wow Hello Body

Kolejna, świetna maseczka, która rewelacyjnie sprawdziła się na mojej tłustej cerze. Maska perfekcyjnie oczyszcza, zapewnia idealny mat i wspomaga walkę z niedoskonałościami. Dużym plusem jest to, że nie zasycha na twarzy na skorupę. Bardzo doceniam to w maseczkach odkąd poznałam maskę GlamGlow Supermood, która zasycha w minutę maltretując przy tym skórę...
Recenzja: COCO WOW HELLO BODY

Naomi Campbell Queen of Gold

Bardzo ładny, ciepły zapach z przyjemną nutą wanilii. Po użyciu zapach jest intensywny, jednak na mnie nie utrzymuje się zbyt długo, dlatego nie skuszę się na niego ponownie.

DENKO KWIECIEŃ 2019 - kremy pod oczy i tusze do rzęs

Tusz Make Up For Ever Excessive Lush

O tym tuszu niestety nie jestem w stanie nic powiedzieć, bo przy pierwszym otwarciu okazało się, że jest totalnie zaschnięty. Szkoda, bo byłam bardzo ciekawa jego działania, a szczoteczka wygląda ciekawie i obiecująco.

Tusz YSL Volume Effect Faux Cils

Kolejny tusz, o którym nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Wiem, że sporo osób go lubi, ale moja wersja w ogóle nie pogrubiała, tylko nadawała kolor rzęsom. Czekałam aż podeschnie, ale się nie doczekałam i ostatecznie tusz wysechł. Podobał mi się za to bardzo jego zapach.

Tusz LOreal False Lash Wing

Znalazłam resztki mojego ulubionego tuszu LOreal False Lash Wings i o dziwo udało mi się jeszcze kilka razy go użyć. Zakochałam się w nim na nowo i chciałam zamówić go w necie, a tu dupa, chyba go wycofali :( Szkoda, bo potrafił w chwilę wyczarować piękny wachlarz rzęs. Jak typowy tusz LOreal miał mokrą konsystencję, którą łatwo można było skleić rzęsy, ale po opanowaniu można uzyskać efekt wow już przy jednej warstwie ♥

Krem pod oczy Martina Gebhardt

To moja prawdziwa i jedyna miłość wśród kremów pod oczy ♥ Cudowne nawilżenie, odżywienie i działanie. Jak dla mnie nie ma żadnej konkurencji i serdecznie polecam go wszystkim osobom, które tak jak ja mają bardzo suchą i problematyczną okolicę oczu. To prawdziwe wybawienie ♥
Recenzja: KREM POD OCZY MARTINA GEBHARDT

Arganowy krem pod oczy Nacomi

Przy pierwszym opakowaniu przypadł mi do gustu, ale na drugim kończę z nim swoją przygodę. Wcześniej był dla mnie ok na dzień, teraz okazał się za słaby. Nie wiem, czy coś pozmieniali w składzie, bo nie mam opakowania, ale mam wrażenie, że działanie trochę się zmieniło.
Recenzja: KREM POD OCZY NACOMI

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
DENKO MARZEC 2019
DENKO MARZEC 2019
6.4.19

DENKO MARZEC 2019

Witam po krótkiej przerwie. Gdzie byłam jak mnie nie było? Odwiedziłam po raz drugi Dominikanę ♥ Tym razem zupełnie inny rejon, z inną przyrodą i innymi krajobrazami. Jeżeli chcecie zobaczyć trochę zdjęć z tego miejsca, to zajrzyjcie na mój Instagram. Jest też wyróżniona relacja na profilu :) Teraz wracam do regularnego blogowania, więc możecie spodziewać się częstych wpisów :) Zaczynam od marcowego denka, w którym znalazło się aż 14 produktów, więc myślę, że każdy może znaleźć tu coś dla siebie :)

DENKO MARZEC 2019


DENKO MARZEC 2019 - Alterra, Nacomi, Ecolab, Fanola No Yellow

DENKO LUTY 2019
DENKO LUTY 2019
5.3.19

DENKO LUTY 2019

Czas na duże denko, którego ogarnięcie zajęło mi sporo czasu, ale w końcu się udało. Tworząc je naszła mnie myśl, że zadziwiająco dużo w nim produktów, które przypadły mi do gustu. Będzie pielęgnacja i będzie też kolorówka. W sumie 18 zużytych produktów i 2 których się pozbywam, bo ich nie lubię i leżały długo i niepotrzebnie w toaletce. Nie przedłużam już i zapraszam do czytania :)

DENKO LUTY 2019


DENKO LUTY 2019 Make Me Bio, Lumene, Nacomi, Uriage, Effaclar Duo La Roche Posay

DENKO STYCZEŃ 2019
DENKO STYCZEŃ 2019
1.2.19

DENKO STYCZEŃ 2019

Kolejny miesiąc za Nami, czas więc na podsumowania stycznia. Tym razem zrobię to szybciej niż ostatnio :D Zaczynam standardowo od denka, bo lubię szybko pozbywać się zalegających śmieci ;) W styczniu poszło całkiem dobrze, w sumie mam do pokazania 12 zużytych produktów. Jak zwykle są hity, kity i średniaki. Nie będę przedłużać, sami zobaczcie, jak prezentuje się moje denko styczeń 2019.

DENKO STYCZEŃ 2019

DENKO GRUDZIEŃ 2018
DENKO GRUDZIEŃ 2018
1.1.19

DENKO GRUDZIEŃ 2018

Czas na ostatnie podsumowania 2018 roku. Zaczynam od denka, bo chciałam pozbyć się przed końcem roku pustych opakowań. W końcu po co wchodzić w nowy rok ze stertą śmieci :D Po raz kolejny nie mogę narzekać na moje denko, bo zużyłam sporo produktów w grudniu. Jest ich aż 16. W ostatnich miesiącach skupiłam się na zużywaniu otwartych kosmetyków i zdecydowanie wyszło mi to na dobre. Oby i w 2019 dobra passa mnie nie opuściła :D

DENKO GRUDZIEŃ 2018


DENKO GRUDZIEŃ 2018 - Orphica Touch, Wellness & Beauty, żel Ecolab Thai Mango

ORPHICA TOUCH KREM DO RĄK I PEELING

Zestaw Orphica Touch bardzo dobrze sprawdził się na moich dłoniach. Krem ma ładny zapach, szybko się wchłania i dobrze nawilża skórę. Peeling do rąk ma duże drobinki, których jest mało i są dosyć delikatne, dlatego nadawał się do codziennego użytku. Do ideału brakowało mi tu mocniejszego złuszczania.

OLEJEK POD PRYSZNIC WELLNESS & BEAUTY

Świetny produkt pod prysznic z Rossmanna! Olejek jest bardzo przyjemny i łagodny dla skóry, nie wysusza jej i delikatnie nawilża. Jest fajną alternatywą dla śmierdzioszka z Isany, bo działa podobnie, a pachnie znacznie przyjemniej :)

ŻEL POD PRYSZNIC ECOLAB THAI MANGO

Żele Ecolab to jedne z moich ulubionych produktów pod prysznic i wersja Thai Mango również mnie nie zawiodła. Zapach jest cudny, a żel kremowy i delikatny dla skóry. Na pewno sięgnę jeszcze po niejedną wersję ich żeli, a aktualnie mam pod prysznicem Mexican Guava.

DENKO GRUDZIEŃ 2018 - Garnier Aloe Hydra Bomb, Biovax odżywka 7w1, szampon Natur Vital z aloesem

ODŻYWKA GARNIER FRUCTIS ALOE HYDRA BOMB

Bardzo dobra odżywka do włosów, która działa ekspresowo. Wystarczy chwila na włosach i można uzyskać świetne efekty. Wygładza, nawilża i ułatwia rozczesywanie. Nie obraziłabym się gdyby trochę mocniej nawilżała, ale w połączeniu z kremem bez spłukiwania z tej serii było idealnie :)

BIOVAX ODŻYWKA 7W1

Widziałam sporo pozytywnych opinii na temat tej odżywki, ale na moich włosach się nie sprawdziła. Trzymana na włosach 60 sekund jak zaleca producent lub dłużej nie dawała żadnych pozytywnych rezultatów. Nic, null, zero.

ALOESOWY SZAMPON NATUR VITAL SENSITIVE

Kolejny szampon, który się u mnie nie sprawdził. Niestety przygoda z nim zawsze kończyła się podrażnieniem skóry głowy. Uwielbiam za to ich szampon chmielowy.

DENKO GRUDZIEŃ 2018 - krem do rąk Ecolab, peeling Lumene Puhdas, Marion Miód i Cytryna

KREM DO RĄK ECOLAB Z AWOKADO

To jeden z najlepszych kremów do rąk, jakie miałam okazję używać. Zużyłam już chyba ponad 5 opakowań i na pewno to nie będzie ostatnie. Krem świetnie nawilża dłonie, regeneruje, dba o skórki i jednocześnie jest bardzo lekki. Zaraz po użyciu można wracać do normalnych czynności i cieszyć się zdrową, nawilżoną skórą.

PEELING DO TWARZY LUMENE PUHDAS PURITY

Bardzo dobry peeling do twarzy. Drobinek jest dużo i porządnie złuszczają, a skóra po użyciu jest bardzo gładka i przyjemna w dotyku. Na pewno jeszcze do niego wrócę.
Zobacz również: RECENZJA PEELING LUMENE PUHDAS PURITY

MARION MIÓD I CYTRYNA - MASECZKA I PEELING

Chwalona w blogosferze seria Marion miód i cytryna to produkty, które są według mnie bardzo przeciętne. Maseczka była przyzwoita, ale na pewno do niej nie wrócę, bo znam mnóstwo lepszych masek. Z peelingiem za to się nie polubiłam. Miał mocno złuszczać a dla mnie złuszcza bardzo delikatnie i za słabo. Zużyłam go do ciała, żeby nie zalegał w łazience.

DENKO GRUDZIEŃ 2018 - Bielenda Cloud Mask, peeling Organic Garden, ampułka Rituals Hydrate, maska Bielenda kurkuma, Lovely Banana Chocolate

PUDER LOVELY BANANA CHOCOLATE

Jest wygodny w użyciu, ładnie ociepla twarz, nadaje jej zdrowego wyglądu, dobrze matuje i świetnie wygląda na skórze. To aktualnie mój ulubiony puder i oczywiście mam już kolejne opakowanie.
Zobacz również: PUDER LOVELY BANANA CHOCOLATE I WHITE CHOCOLATE

BĄBELKUJĄCA MASKA BIELENDA CLOUD MASK MERRY BERRY

Nowe, bąbelkujące maseczki Bielenda Cloud Mask mają tak urocze i wesołe opakowania, że ciężko przejść obok nich obojętnie. Na pierwszy ogień poszła wersja Merry Berry. Maseczka pieni się jak szalona, nie spływa z twarzy, przyjemnie masuje i całkiem dobrze oczyszcza skórę. Kupiłam wszystkie 4 wersje i niedługo pojawi się ich recenzja na blogu :)

AMPUŁKA RITUALS HYDRATE RITUAL OF NAMASTE

Ampułkę znalazłam w kalendarzu adwentowym Rituals. Pojemność jest mała, więc ciężko powiedzieć dużo o produkcie. Muszę jednak przyznać, że zachwycił mnie pięknym zapachem i przyjemnym działaniem na skórę. Ampułka jednak nie jest zbyt wygodna w aplikacji.

PEELING DO SKÓRY GŁOWY ORGANIC GARDEN

Bardzo dobry, naturalny peeling do skóry głowy, w którym znajduje się dużo malutkich drobinek. Drobinek jest tak dużo, że da się nim wykonać konkretny masaż i dokładnie oczyścić skórę głowy. Po użyciu włosy są miękkie i gładkie, a na skórze czuć przyjemne odświeżenie. Więcej możecie poczytać o nim w recenzji, która pod koniec roku pojawiła się na blogu.

MASECZKA BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS Z KURKUMĄ

Na koniec zostawiłam maseczkę z kurkumą Bielenda, której resztki znalazłam w szafce. Maseczka ładnie wyrównuje koloryt skóry, delikatnie oczyszcza i łagodzi podrażnienia. Ma jedną wadę, która mi osobiście zbytnio nie przeszkadza - barwi mocno na żółto. Na twarzy lubię ten efekt, ale gorzej jak dostanie się pod paznokcie lub jakieś resztki wylądują na ręczniku ;)


Znacie jakiś produkt z mojego denka? :)
Przy okazji życzę Wam wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Niech będzie lepszy niż poprzedni! ♥

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
DENKO LISTOPAD 2018
DENKO LISTOPAD 2018
7.12.18

DENKO LISTOPAD 2018

Po ogromnym, październikowym denku nie spodziewałam się, że listopad również będzie obfitował w zużyte kosmetyki. Stało się jednak inaczej, bo udało mi się zużyć aż 21 produktów! To nie wszystko. Listopad to pierwszy miesiąc od dawna, w którym zużyłam znacznie więcej niż kupiłam (nowości listopada)! Brawo ja :D Część kosmetyków zużyłam w domu, część na wyjeździe. Musicie mi wybaczyć jakość zdjęć z wyjazdu, ale robiłam je w pośpiechu o 1 w nocy w hotelu, tuż przed wyjazdem na lotnisko. Światło marne, ale dobrze widać wszystkie produkty, więc mam nadzieję, że nikomu nie będzie to przeszkadzało. To co, zaczynamy? :D

DENKO LISTOPAD 2018


DENKO LISTOPAD 2018 - LSS 5w1, Make Me Bio, Eveline Botanic Expret, kuracja do stóp Shefoot

ŻELOWY ANTYPERSPIRANT LADY SPEED STICK PRO 5IN1

Żelowy Lady Speed Stick to mój ulubiony antyperspirant od lat. Piękny zapach, świetna ochrona i bezproblemowa aplikacja. Po wersję Pro 5in1 sięgam chyba najczęściej, bo nigdy mnie nie zawodzi. Oczywiście mam już kolejne opakowanie.

WODA RÓŻANA MAKE ME BIO

To również mój ulubieniec i mam już kolejne opakowanie. Woda różana świetnie łagodzi skórę i delikatnie ją nawilża. Zdecydowanie lepiej sprawdza się na mojej tłustej cerze niż typowe toniki.

NAWILŻAJĄCY KREM DO RĄK EVELINE BOTANIC EXPERT

Pisałam o nim niedawno, więc na pewno domyślacie się, że jestem na tak. Duże, wygodne opakowanie, świetny zapach i bardzo dobre nawilżenie skóry. Jeżeli uda mi się jeszcze gdzieś go dostać, to chętnie kupię go ponownie.

KURACJA DO STÓP SHEFOOT REGENERUJĄCO-WYGŁADZAJĄCA

Przed wyjazdem zrobiłam sobie taki oto zabieg do stóp Shefoot. W skład zestawu wchodzi peeling mechaniczny i maska w postaci skarpetek. Po zabiegu stopy były świetnie nawilżone i gładkie. Bardzo fajny dodatek do codziennej pielęgnacji.

DENKO LISTOPAD 2018 - szampon Catzy, Petal Fresh, Planeta Organica, żel AA Vegan

SZAMPON PRZECIWŁUPIEŻOWY CATZY DO WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH SIĘ

Miałam dwie wersje tego szamponu, czerwoną, która sprawdziła się u mnie rewelacyjnie i zieloną, z którą już tak fajnie nie było. W czym problem? Szampon tak jak wersja czerwona świetnie oczyszcza skórę głowy (trzymany na niej kilka minut!), jednak moje włosy nie zawsze były zadowolone po myciu i często kończyłam z sianem na głowie. Czerwonej wersji mówię tak, na zieloną na pewno więcej się nie skuszę ;)

SZAMPON PETAL FRESH SOFTENING RÓŻA I WICIOKRZEW

Łagodny i pięknie pachnący szampon, który zapowiadał się naprawdę dobrze, ale tak jak w przypadku wielu szamponów i ten podrażnia moją skórę głowy. Myślę, że sprawdzi się dobrze u osób, które nie mają problemów ze skórą głowy.

NAWILŻAJĄCE MLECZKO DO MYCIA AA VEGAN ALOES

Przyjemny produkt do mycia, chociaż spodziewałam się po nim większych właściwości nawilżających. Mleczko ma przyjemny zapach, dobrze myje, nie wysusza (ale też zbytnio nie nawilża) i niestety nie jest zbyt wydajne (rzadka konsystencja). Na tę wersję się już nie skuszę, ale widziałam, że wersja z ryżem zbiera świetne opinie i całkiem możliwe, że kiedyś ją wypróbuję.

SZAMPON PLANETA ORGANICA MACADAMIA OIL

Jeden z dwóch szamponów, które zapoczątkowały moje problemy ze skórą głowy. Zużyłam do mycia pędzli ;)

DENKO LISTOPAD 2018 - TBS Banana, Prouve, Batiste, Daytox, Dermedic, Ecolab

SZAMPON DO WŁOSÓW THE BODY SHOP BANANA

Świetny i niesamowicie wydajny szampon, który pieni się jak szalony. Oczyszcza, ale nie podrażnia, nie plącze również włosów i ma przyjemny zapach (choć musiałam się trochę do niego przyzwyczaić ;)). Chętnie sięgnę ponownie po kolejne opakowanie.

PŁYN DWUFAZOWY DERMEDIC HYDRAIN3

Dobrze zmywał makijaż, był łagodny dla oczu i zostawiał przyjemną, tłustawą warstwę ochronną, która mi akurat odpowiadała. Nie wiem czy kupię ponownie, bo płyny dwufazowe nie są mi do szczęścia potrzebne, ale na pewno będę go miło wspominać.

PERFUMY PROUVE 57

Zapach z początku mi się podobał, ale szybko zaczął mnie drażnić. Niby jest ok, ale jednak na dłuższą metę nie dla mnie. Wolę markowe zapachy.

MASECZKA DAYTOX CLAY MASK

Miniaturka z kalendarza adwentowego Douglas. Pomimo małej pojemności maska Daytox bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła swoją wydajnością. Starczyłam mi na jakieś 5-6 użyć i zabrałam ją ze sobą na kilka wyjazdów. Działanie też super - bardzo dobrze oczyszcza skórę i nie wysusza jej przy tym na wiór. Po prostu robi to co powinna. Chętnie przygarnęłabym pełnowymiarowe opakowanie.

SUCHY SZAMPON BATISTE ROSE GOLD

Suche szampony Batiste towarzyszą mi od lat i po przetestowaniu różnych szamponów pozostają nadal najlepsze. Ta wersja również spisała się u mnie świetnie. Pomaga szybko odświeżyć włosy i pięknie pachnie. W użyciu mam teraz wersję Original.

ŻEL POD PRYSZNIC ECOLAB AKSAMITNA SKÓRA

Żele i olejki pod prysznic Ecolab to jedne z moich ulubionych produktów pod prysznic. Wersja aksamitna skóra to gęsty żel o pięknym zapachu, delikatny dla skóry, który przyjemnie ją oczyszcza i nawilża. Pomimo łagodności radził sobie dobrze ze zmywaniem ciężkich kremów do opalania. Na pewno jeszcze nie raz u mnie zagości, a teraz pod prysznicem mam inny żel tej firmy o zapachu mango.

DENKO LISTOPAD 2018 - krem do opalania SunDance, Bielenda, Australian Gold

KREM DO OPALANIA SUNDANCE SPF30

Krem, który strasznie mnie drażnił, bo bielił skórę i nieestetycznie się z niej ścierał, przez co wyglądało się dziwnie. Szczególnie było to widoczne po wyjściu z wody. Miał też męczący, alkoholowy zapach i topornie się rozprowadzał. Cieszę się, że udało nam się w końcu zużyć tą wielką butlę.

ULTRALEKKIE KOKOSOWE MLECZKO DO OPALANIA BIELENDA SPF50

To mleczko do opalania za to bardzo polubiłam. Rzeczywiście jest lekkie, szybko się wchłania, łatwo rozprowadza, delikatnie nawilża skórę i przede wszystkim dobrze ją chroni. Wolałabym jednak opakowanie bez psikacza, bo wcale nie jest on ułatwieniem. Produkt leci na wszystko dookoła i ciężko się go używa mając tłuste ręce od kremu. Kilka razy mi wypadł, więc wolałam go odkręcać i wylewać na rękę niż bawić się w psikanie. Ideałem byłaby większa pojemność i zwykłe opakowanie "do wyciskania".

KREM DO OPALANIA AUSTRALIAN GOLD SPF50

Kolejny krem do opalania, który bardzo przypadł mi do gustu. To tłuścioszek o pięknym zapachu gumy balonowej, który świetnie chroni skórę przed słońcem. Zużyłam już kilka opakowań i jak będę miała okazję, to sięgnę po niego ponownie.

DENKO LISTOPAD 2018 - EOS Grapefruit i krem pod oczy Martina Gebhardt

BALSAM DO UST EOS FRESH GRAPEFRUIT

Przyjemnie nawilża i chroni usta, jednak po czasie grapefruitowy smak zaczął mnie drażnić, a pod koniec bolał mnie czasami brzuch po jej użyciu, dlatego temu wariantowi mówię już nie. Mam za to inne wersje w użyciu.

KREM POD OCZY MARTINA GEBHARDT AWOKADO

Kto śledzi mojego bloga ten wie, że to mój ideał wśród kremów pod oczy! Cudowne nawilżenie, odżywienie i regeneracja, a do tego idealny, naturalny skład. Oczywiście mam już kolejne opakowanie.

DENKO LISTOPAD 2018 - krem Dermedic Hydrain3, maska The Body Shop Banana

KREM DERMEDIC HYDRAIN3 HIALURO

To chyba najlepszy, nawilżający krem do twarzy z niższej półki cenowej. Ma przyjemną, żelową konsystencję, piękny, niebieski kolor, cudny zapach i przede wszystkim naprawdę nawilża. U mnie idealnie sprawdzał się jako krem na dzień. Jak będzie do tego okazja, to chętnie sięgnę po niego ponownie.

MASKA DO WŁOSÓW THE BODY SHOP BANANA

Maska do włosów, która urzekła mnie swoim działaniem od pierwszego użycia. Pięknie nawilża włosy, wygładza i dodaje im blasku. Ma również świetną, gęstą konsystencję i piękny, bananowy zapach. Zdecydowanie chcę kolejne opakowanie!


Zużyć w tym miesiącu bardzo dużo, ale o dziwo szybko udało mi się opisać wszystkie produkty :D Dajcie znać, czy znacie coś z mojego denka! :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
DENKO PAŹDZIERNIK 2018
DENKO PAŹDZIERNIK 2018
4.11.18

DENKO PAŹDZIERNIK 2018

Wspominałam w poprzednim denku, że zapewne w październiku denko będzie spore, bo kończy mi się dużo produktów. Miałam rację, ale nie spodziewałam się również, że będzie aż tak duże! W sumie znalazło się w nim aż 28 produktów i nie wliczam tu żadnych próbek czy saszetek! Nie będę ukrywać, że sama jestem w szoku, że jest tego aż tyle. Tym razem dla odmiany jest tu również kolorówka i standardowo jak się kończy to wszystko na raz :D Cieszę się natomiast, że udało mi się zużyć sporo zalegających produktów. Nie przedłużam już, bo i tak będzie długo i zapraszam na październikowe denko :)

DENKO PAŹDZIERNIK 2018


DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - puder Wibo Banana, Lovely HD, pomada Wibo, tusz Pierre Rene

PUDER WIBO BANANA LOOSE POWDER

Bardzo fajny, żółty puder, który dobrze matuje skórę i nadaje jej ładnego, zdrowego koloru. Pewnie kupiłabym kolejne opakowanie, gdybym nie poznała bananowej czekoladki Lovely, która w działaniu i funkcjonalności przebija Wibo :)

PUDER LOVELY HD LOOSE POWDER

Kolejny dobry i tani puder, który zapewnia przyjemny, satynowy mat oraz świetnie wygładza skórę. Fajnym dodatkiem jest słodki smak i zapach.

POMADA WIBO BLONDE

Pomada, która potwierdza, że nie trzeba wydawać mnóstwa pieniędzy, aby ładnie podkreślić brwi. Kolor idealny dla średnich i ciemnych blondynek. Do plusów zaliczam kolor, łatwość użycia i świetną trwałość. Jedyną wadą jest to, że szybko wysycha, ale jest tania, więc jej to wybaczam. Mam już kolejne opakowanie.

TUSZ PIERRE RENE SUPER CURLY MASCARA

Z tym tuszem miałam love-hate relationship. Zazwyczaj pięknie unosił rzęsy, pogrubiał je i wydłużał, jednak czasami mocno je sklejał i ciężko było to naprawiać. Pod koniec mocno się też osypywał. Po kolejne opakowanie nie sięgnę, ale nie mogę powiedzieć, że to zły produkt, bo zazwyczaj efekt był bardzo fajny.

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - korektor LOreal, Catrice, podkład Lumene Matt, Irena Eris, BB Holika Holika,

KOREKTOR LOREAL TRUE MATCH VANILLA

Korektor ma ładny, jasny, żółty odcień. Kryje dobrze, ale nie jakoś super mocno, więc do dużych cieni pod oczami pewnie się nie nada. Na moje potrzeby jest jak najbardziej ok. Podoba mi się również to jak wygląda na skórze. To moje drugie opakowanie i pewnie jeszcze nie raz po niego sięgnę.

KOREKTOR CATRICE LIQUID CAMOUFLAGE 020

To mój hit wśród korektorów. Używam go na niedoskonałości i przebarwienia. Świetnie kryje, nie ciemnieje i ładnie wygląda na skórze. Zużyłam już wiele opakowań i na pewno kupię kolejne.

PODKŁAD IRENA ERIS PROVOKE MATT IVORY

Podkład ma mocne krycie i bardzo dobrze matuje skórę, chociaż po czasie wymaga przypudrowania. Świetnie wygląda na dobrze nawilżonej skórze.

KREM BB SWEET COTTON HOLIKA HOLIKA 02

Azjatyckie kremy BB sprawdzają się u mnie bardzo dobrze i tak samo było i z tym. Świetnie wygląda na twarzy, matuje na długo i ma mocne krycie. Trzeba jednak pamiętać o dobrym nawilżeniu skóry przed nałożeniem, bo może podkreślić skórki. Plusem jest również jego kolor, bo nie jest bardzo jasny i ziemisty jak większość azjatyckich kremów BB.

PODKŁAD LUMENE MATTE FOUNDATION

Matujący podkład Lumene to mój ulubieniec wśród podkładów! Uwielbiam go za to jak pięknie wygląda na twarzy oraz za dobre krycie i niesamowitą trwałość. Na tym podkładzie mogę zawsze polegać! Oczywiście mam już kolejne opakowanie :)

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - szampon Catzy, odżywka Dove, Basiclab blond, żel VisPlantis

SZAMPON PRZECIWŁUPIEŻOWY CATZY HEALING

Pisałam ostatnio o szamponach Catzy i o ciekawej paczce, w której do mnie dotarły ;) Ta wersja szamponu bardzo przypadła mi do gustu. Szybko pomaga zniwelować swędzenie, dobrze oczyszcza skórę głowy, a do tego domyka łuski włosów, dzięki czemu pięknie lśnią! Chętnie sięgnęłabym po kolejne opakowanie.

ODŻYWKA W SPRAYU DOVE NOURISHING OIL CARE

Kiedyś często sięgałam po odżywki w sprayu, teraz jakoś o nich zapominam. Znalazłam w szafce końcówkę Dove i postanowiłam w końcu ją zużyć. Odżywka ma ładny zapach, ułatwia rozczesywanie, wygładza włosy i dodaje im blasku. Ogólnie nie mam jej nic do zarzucenia.

ODŻYWKA BASIC LAB DO WŁOSÓW BLOND

Bardzo dobra odżywka dla blondynek, która delikatnie ochładza kolor i jednocześnie świetnie dba o włosy. Chętnie sięgnęłabym po kolejne opakowanie i ciekawi mnie również szampon z tej serii :)

ŻEL POD PRYSZNIC VISPLANTIS

Bardzo polubiłam działanie tego żelu. Dobrze oczyszczał i dodatkowo nawilżał skórę, czyli tak jak lubię najbardziej. Nie podoba mi się jednak jego zapach. Na opakowaniu napisano, że jest egotyczny i owocowo-kwiatowy. Niestety nic z tych rzeczy! Żel pachnie jak połączenie proszku z płynem do płukania! Typowo praniowy zapach, który nie pasował mi pod prysznicem. Gdyby nie zapach to mógłby stać się moim ulubieńcem ;)

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - żel Marion, Garnier Botanic Therapy, micel Aloesove, krem Scandia, Evree Soda Clean

MIODOWY ŻEL MARION MIÓD I CYTRYNA

Przyjemny żel do mycia twarzy, który dobrze oczyszcza i nie wysusza skóry. Radzi sobie również ze zmyciem makijażu. Generalnie nie jest jakiś wow, ale zdecydowanie robi co ma robić.

ODŻYWKA BEZ SPŁUKIWANIA GARNIER BOTANIC THERAPY

Po pierwszych użyciach wydawało mi się, że się polubimy, ale bardzo szybko przestałam widzieć jakiekolwiek rezultaty jej działania. Zapach za to ma śliczny.

PŁYN MICELARNY ALOESOVE

Bardzo dobry micel z ciekawym składem. Dobrze zmywał makijaż, radził sobie z tuszem do rzęs, nie podrażniał. Stosowałam go do demakijażu i do odświeżenia w ciągu dnia. Jedyne co bym w nim zmieniła to zapach, chociaż po czasie przyzwyczaiłam się do niego i przestał mi przeszkadzać ;)

KREM DO RĄK SCANDIA COSMETICS

Świetny krem o gęstej, treściwej konsystencji. To taki tłuścioszek, który mocno nawilża i regeneruje skórę. Jest też bardzo wydajny. Na pewno sięgnę po kolejne opakowanie.

SODOWA PIANKA EVREE SODA CLEAN

Pianka, która pianką jest tylko z nazwy, ale i tak byłam zadowolona z jej działania. Pomimo tłustej konsystencji dobrze oczyszcza skórę i delikatnie ją nawilża. Lubiłam używać jej w porannej pielęgnacji.

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - rękawiczki Orphica Touch, Garnier Color Sensation 111

RĘKAWICZKI NAWILŻAJĄCE ORPHICA TOUCH

Lubię dbać o dłonie i zapewniać im solidną dawkę nawilżenia. We wrześniu i październiku pomogły mi w tym rękawiczki nawilżające Orphica Touch. Rękawiczki są świetnie wykonane, bardzo przyjemnie się ich używa, a do tego nawilżają skórę na dłuższy czas. Jeżeli ciekawi Was ich wygląd i więcej właściwości, to zapraszam do podlinkowanej recenzji :)


FARBA GARNIER COLOR SENSATION 111

Tania farba, która świetnie rozjaśniła mój ciemny i oporny odrost. Kolor wyszedł bardzo ładny i chłodny. Do tego pięknie wygładziła włosy i generalnie nie mam jej nic do zarzucenia. Na pewno kupię ją jeszcze nie raz. Efekty farbowania możecie zobaczyć w podlinkowanej recenzji :)

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - maska Joanna, Bartos Apple Queen, Eveline węgiel

MASKA JAJECZNA JOANNA TRADYCYJNA RECEPTURA

Polubiłam z tej serii maskę z miodem i proteinami mlecznymi, jednak ta wersja nie sprawdziła się na moich włosach. Efekty były słabe, a włosy nigdy nie wyglądały po niej dobrze. Zużyłam przed myciem, żeby nie zalegała w łazience ;)

KREM ODMŁADZAJĄCY BARTOS APPLE QUEEN

Krem, który spowodował masakrę na mojej twarzy :( Strasznie mnie pozapychał i do tej pory mam mnóstwo przebarwień po naszej nieudanej przygodzie... Zużyłam go do dekoltu i szyi i oceniam jego działanie jako słabe. Pozostawia dziwną warstwę na skórze, nie nawilża jakoś spektakularnie i ogólnie za tę cenę nie opłaca się go kupować. Cieszę się, że udało mi się go zużyć i nie będę musiała już na niego patrzeć ;)

MASECZKA OCZYSZCZAJĄCA EVELINE Z WĘGLEM

Fajna, dobrze oczyszczająca maseczka z węglem, która pomogła mi oczyścić skórę po wspomnianej wyżej przygodzie z kremem Bartos.

DENKO PAŹDZIERNIK 2018 - My Honey, olejek Difeel, Joanna Rzepa, hydrolat Mohani, żel Douglas

PERFUMY MY HONEY TONI GARD

Miniaturka (15ml) z kalendarza adwentowego Douglas, która świetnie sprawdziła się na wyjazdach. Zapach jest bardzo ładny. Może nie na tyle, żebym kupiła duży flakon, ale przyjemnie mi się go używało. Jest też trwały.

OLEJEK DIFEEL VITAMIN E

Olejek ma wręcz genialne opakowanie, dzięki któremu chętniej i częściej olejowałam włosy. Zapach mocny, kwiatowy, przyjemny, ale bardziej podobał mi się zapach w wersji z olejem kokosowym. Działanie bardzo przyjemne, po dłuższym używaniu włosy były nawilżone, wygładzone i wyglądały dużo lepiej.

SERUM DO WŁOSÓW JOANNA RZEPA

Dla moich włosów to serum jest zdecydowanie za słabe. Jedyne co zauważyłam po jego użyciu to delikatne wygładzenie. Na plus to, że kompletnie ich nie obciąża. Mogłam nakładać go w dużej ilości, a i tak włosy wyglądały normalnie.

HYDROLAT Z DRZEWA HERBACIANEGO MOHANI

Hydrolat ma świetne opakowanie, jednak u mnie opcja z atomizerem się nie sprawdziła, bo psikanie hydrolatem z drzewa herbacianego nie służy mojej problematycznej skórze wokół oczu. Używałam go więc klasycznie z wacikiem i byłam zadowolona z działania. Ładnie oczyszczał i odświeżał skórę.

ŻEL DOUGLAS BREATH OF AMAZONIA

To kolejny fajny produkt z kalendarza adwentowego Douglas. Żel miał przyjemny zapach i konsystencję, dobrze mył i nie wysuszał skóry, a małe opakowanie świetnie sprawdziło się na krótki wyjazd. W tym roku też na pewno kupię kalendarz adwentowy Douglas, bo bardzo spodobała mi się jego zawartość, a miniatury kosmetyków jakie tam znalazłam, świetnie sprawdzają się na wyjazdach i służą mi do teraz, a mamy już listopad :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
DENKO WRZESIEŃ 2018
DENKO WRZESIEŃ 2018
2.10.18

DENKO WRZESIEŃ 2018

Kolejny miesiąc za Nami, czas więc na denko! We wrześniu udało mi się tak jak i ostatnio (denko sierpień 2018) zużyć dużo kosmetyków. Co ciekawe październik zapowiada się tak samo dobrze, bo mam już teraz sporo końcówek z pielęgnacji i kolorówki. We wrześniu kolorówki jednak nie będzie, będzie sama pielęgnacja, a wśród niej produkty godne uwagi, buble i takie, które nie zrobiły na mnie specjalnego wrażenia. Nie przedłużam już, bo i tak będzie długo i zapraszam na denko wrzesień 2018. Jak zwykle podlinkowałam recenzje produktów, o których pisałam już na blogu, w razie gdyby ktoś był ciekawy dokładniejszego ich działania :)

DENKO WRZESIEŃ 2018


DENKO WRZESIEŃ 2018 - Clochee, Liqpharm, Nonique, Nacomi

CLOCHEE LEKKI KREM NAWILŻAJĄCO - REWITALIZUJĄCY

Świetny krem dla cery tłustej na cieplejsze pory roku. Nawilża, wygładza, nie obciąża skóry, nie zapycha i dobrze współpracuje z podkładem. Do tego muszę pochwalić jego wydajność i bardzo ładne opakowanie.

SERUM LIQPHARM - LIQ CR Z RETINOLEM I LIQ CC LIGHT Z WITAMINĄ C

Bardzo dobre produkty do twarzy, których używałam już jakiś czas temu i nie wiem, czemu jeszcze je trzymałam. Nie udało mi się zużyć ich w ciągu 3 miesięcy (taką mają datę przydatności po otwarciu) i serum z retinolem zrobiło się glutowate, a to z witaminą C z mlecznobiałego przeszło do pomarańczowej barwy (wit. C się utleniła). Nie zmienia to faktu, że bardzo lubiłam oba produkty i byłam zadowolona z ich działania. Serum Liq CC rozświetlało skórę i wyrównywało jej koloryt, a Liq CR z retinolem bardzo dobrze ją złuszczało i oczyszczało. Chętnie sięgnę kiedyś po kolejne opakowania obu produktów.

ARGANOWY KREM POD OCZY NACOMI

Krem pod oczy Nacomi znają już chyba wszyscy. Ja poznałam go dosyć niedawno i polubiłam na tyle, że mam już kolejne opakowanie. Krem dobrze nawilża, pozostawia przyjemną warstwę ochronną i delikatnie koi skórę. U mnie sprawdza się dobrze stosowany w większej ilości jako krem na dzień.

KREM POD OCZY NONIQUE INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY

Naturalny krem pod oczy w dosyć przyjemnej cenie, który niestety u mnie się nie sprawdził. Za słabo nawilżał i nie byłam go w stanie używać przez dłuższy czas. Po kilku podejściach udało mi się na szczęście zużyć całe opakowanie.

WODA RÓŻANA BEAUTE MARRAKECH

Nie jestem przekonana do tej wody różanej, mam wrażenie, że jest rozwodniona. Dostałam ją razem z Shinybox i sama na pewno nie kupię kolejnego opakowania. Zdecydowanie wolę wodę różaną Make Me Bio ;)

DENKO WRZESIEŃ 2018 - I am Coco Udo Walz, Paul Mitchell

I AM COCO UDO WALZ - SZAMPON I ODŻYWKA

Moje włosy pokochały ten duet. Nie od razu, ale ostatecznie była z tego miłość ♥ Stosowane razem sprawiły, że włosy były w bardzo dobrej kondycji - nawilżone, gładsze, zdrowsze i nabrały blasku. Dla mnie są świetne, ale zdecydowanie nie są to produkty dla osób, których włosy źle reagują na olej kokosowy. W odżywce znajduje się on na drugim miejscu w składzie zaraz po wodzie.

PAUL MITCHELL EXTRA BODY - SZAMPON I ODŻYWKA

Bardzo przyjemny zestaw do codziennego stosowania. Szampon dobrze oczyszcza włosy i delikatnie unosi je u nasady, a odżywka bardzo ładnie je wygładza. Dobrze spisują się używane w duecie.

MASKA DO WŁOSÓW Z KOLAGENEM MEDITERRANEAN

Przyjemna maska do włosów, która z każdym kolejnym użyciem poprawia ich wygląd i wpływa na ich regenerację. Za dużo o niej teraz nie powiem, bo znalazłam resztkę w szafce i postanowiłam ją w końcu zużyć.

DENKO WRZESIEŃ 2018 - Dr. Konopka, Joanna, Chiodo, Buna

DR.KONOPKA'S - REGENERUJĄCA MASKA DO WŁOSÓW I MASECZKA DO TWARZY

Produkty Dr.Konopka's cechują się bardzo ciekawymi składami z ogromną ilością składników aktywnych i swego czasu były dosyć popularne w blogosferze. Ja skusiłam się na dwa z nich i niestety z obu nie jestem zadowolona. Regenerująca maska do włosów sprawiała, że moje włosy były dziwne, sianowate lub zaczynały ciągnąć się jak guma :( Chyba nigdy nie miałam kosmetyku, który działaby na nie tak źle! Regenerująca maseczka do twarzy na szczęście krzywdy mi nie zrobiła, ale nie widziałam też zbytnio jej działania. Tak oto nie mam już w ogóle ochoty na produkty tej firmy ;)

PEELING DROBNOZIARNISTY JOANNA NATURIA BOROWINA

Te małe peelingi Joanna niejednokrotnie pojawiały się w denku. Lubię je za dobre złuszczanie i za to, że są przyjemne w użyciu. Wersja z borowiną nie brzmiała zbyt zachęcająco, ale okazała się bardzo fajna.

KREM DO RĄK CHIODO PRO VENICE KISS

Bardzo przyjemny krem do używania w ciągu dnia. Nawilża, delikatnie regeneruje i szybko się wchłania, a do tego ma wygodne opakowanie z pompką. Znaczy wygodne to ono jest, dopóki produkt nie zacznie się kończyć, bo wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa :D

OLEJKOWY ŻEL POD PRYSZNIC 2W1 BUNA ROZMARYN

Olejkowy żel pod prysznic Buna przeznaczony jest do używania jako żel i płyn do kąpieli, ale wanny nie posiadam, więc używałam go tylko pod prysznicem. Żel ma rzeczywiście trochę olejkową konsystencję i dobrze myje. Zależnie od kondycji skóry działał na nią różnie, czasami nawet ją przesuszał. Zapach to również nie moja bajka - jest mocny i ziołowy. Na początku bardzo mnie drażnił, potem przyzwyczaiłam się do niego i nie zwracałam na niego uwagi. Butla jest ogromna, bo ma ponad 700ml. Generalnie na pewno do niego nie wrócę, bo jest dużo fajniejszych produktów pod prysznic ;)
Zobacz również: KREM DO RĄK BUNA


Znacie coś z mojego denka? Jak tam Wasze zużyciu we wrześniu? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
DENKO SIERPIEŃ 2018 | Duże zużycia kosmetyczne sierpnia
DENKO SIERPIEŃ 2018 | Duże zużycia kosmetyczne sierpnia
3.9.18

DENKO SIERPIEŃ 2018 | Duże zużycia kosmetyczne sierpnia

Byłam pewna, że sierpniowe denko będzie słabe, wpis stworzę szybko i nie będę miała zbyt wiele do pokazania. Pod koniec miesiąca nastała jednak akcja "wszystko kończy się na raz" i tak oto mam do pokazania aż 17 produktów! Nie przedłużam więc i serdecznie zapraszam na:

DENKO SIERPIEŃ 2018


DENKO SIERPIEŃ 2018 - zużycia kosmetyczne sierpnia. Hity, buble i średniaki

Seria Garnier Fructis Hair Food to chyba najpopularniejsze ostatnio w blogosferze maski do włosów. Mi też od razu wpadły w oko i zaraz po premierze skusiłam się na wersję z papają. Co tu dużo mówić, uwielbiam ♥ Piękny zapach, który utrzymuje się na włosach, świetne działanie, duża pojemność i przyjemniejszy niż dotychczas skład, to główne zalety tego produktu. Z chęcią wrócę kiedyś do niej ponownie, a na razie chodzi mi po głowie wersja bananowa, chociaż słyszałam kilkukrotnie, że papaja wypada jednak lepiej.

Ten peeling to hit wielu osób, ja się trochę na nim zawiodłam. Wygląda pięknie, koncepcja jest super, ale działanie i zapach mogłyby być lepsze. Po użyciu skóra jest przyjemnie gładka, ale niestety nie wszystkie suche skórki zostają usunięte. Kiedyś miałam ochotę poznać wszystkie 3 peelingi z tej serii, ale już mi przeszło i cieszę się, że na początek skusiłam się tylko na jeden ;) 

O tym serum pisałam i wspominałam już kilkukrotnie, m.in. w ulubieńcach czerwca. Serum towarzyszyło mi w letnie pielęgnacji, szczególnie w czasie upałów. Jest lekkie, nie obciąża skóry, wygładza i nawilża. 

Ten krem jest moimi ogromnym ulubieńcem i zużyłam już chyba jego 4 opakowania. Cudownie odżywia skórę, nawilża ją, wyrównuje koloryt, nie zapycha i jest wręcz idealnie dopasowany do potrzeb mojej skóry. Na razie staram się zastąpić go kremami, które posiadam, ale czuję, że za chwilę zamówię kolejne opakowanie, bo widzę, że moja skóra źle znosi zmianę kremu :(

Uwielbiam ten żel za wielofunkcyjność i za to jak świetnie nawilża i koi skórę. Spisuje się rewelacyjnie w pielęgnacji włosów, ciała i twarzy, dlatego na pewno sięgnę po kolejne opakowanie. 

DENKO SIERPIEŃ 2018 - Biovax, Lirene, Oillan, Evree, Joanna

O tym peelingu pisałam niedawno na blogu. Bardzo przyjemny produkt, który dzięki zawartości węgla aktywnego wpływa na wydłużenie świeżości. Niestety za mało w nim drobinek peelingujących, aby uzyskać idealne oczyszczenie i ma małą pojemność, która starczyła tylko na 4 użycia, dlatego po kolejne opakowanie pewnie już nie sięgnę.

PEELING DROBNOZIARNISTY JOANNA NATURIA Z WĘGLEM

Bardzo lubię te małe peelingi Joanna. Są tanie, dobrze złuszczają i przyjemnie się z nich korzysta. Tej wersji również nie mam niczego do zarzucenia. 

LIRENE ŻEL MYJĄCO - ENERGETYZUJĄCY Z WITAMINĄ C I D

Wygrzebałam niedawno z szafki resztkę tego żelu i postanowiłam ją dokończyć. Ostatnio sięgam po delikatne żele, dlatego przez pierwsze dni trochę przesuszał mi skórę, ale później było już ok. Żel sam w sobie jest ok. Nie mam mu nic do zarzucenia, no może oprócz słabego opakowania jak na żel do mycia twarzy, ale nie sięgnę po kolejną sztukę, bo niczym mnie nie zachwycił.

OILLAN BABY PŁYN DO MYCIA I KĄPIELI 

Płyn przeznaczony jest dla dzieci, ale zużyłam go sama, bo uwielbiam delikatne produkty pod prysznic. Płyn dobrze mył i nawilżał skórę, która po prysznicu była niesamowicie przyjemna w dotyku. Zużyłam cały z przyjemnością. 

O tym toniku również niedawno pisałam na blogu. Na początku myślałam, że się nie polubimy, ale po czasie zyskał moją sympatię. Ma przyjemny, różany zapach oraz przyjemnie odświeża i koi skórę. Nie wiem, czy kupię go ponownie, bo wolę czystą wodę różaną, ale trzeba mu przyznać, że jest dobrym produktem.

DENKO SIERPIEŃ 2018 - Martina Gebhardt, Efektima, Difeel, Isae

ISAE ANTYPERSPIRANT

Kupiłam go w Biedronce za grosze, gdy potrzebowałam na szybko jakiegoś antyperspirantu. Myślałam, że będzie lipny i szybko się go pozbędę, ale nic z tych rzeczy. Antyperspirant świetnie chroni, bardzo przyjemnie pachnie i rzeczywiście nie zostawia śladów na ubraniach. Nie jest tak wydajny, jak mój ulubiony, żelowy Lady Speed Stick, ale tak poza tym jest naprawdę ok.  

PEELING WĘGLOWY EFEKTIMA 

Miałam 3 miniaturki peelingów Efektima i muszę przyznać, że żadnego z nich nie polubiłam. Są bardzo delikatne, nie czuć prawie ich działania i ogólnie niczym nie zachwycają. Ta wersja była dodatkowo bardzo syfiasta i miałam trochę sprzątania po jej użyciu. Jak dla mnie nie są warte zakupu, jest dużo lepszych peelingów na rynku. 

To mój zdecydowany ulubieniec, który co kilka miesięcy pojawia się w denku i nowościach, bo zawsze do niego wracam. Genialny nawilżacz, który bezproblemowo radzi sobie z moją bardzo suchą i problematyczną okolicą oczu. Do tego ma naturalny skład i przystępną cenę, jak na krem o tak świetnym działaniu. Na pewno kupię go ponownie!

Bardzo przyjemny olejek do włosów o przepięknym i bardzo intensywnym zapachu Pina Colady ♥ Opakowanie również rewelacyjne i bardzo praktyczne. Sam produkt to mieszanka olei, ekstraktów i zapachu z dodatkiem konserwantu. Po dłuższym używaniu widać, że olejek nawilża, wygładza i regeneruje włosy. Mam jeszcze końcówkę wersji z witaminą E i chyba zostawię sobie opakowanie i wykorzystam do innych, płynnych olei, bo naprawdę wygodnie się z niego korzysta i niczego przy tym nie brudzi :)

KREM WYGŁADZAJĄCY DO WŁOSÓW GLAM

Miałam z tej serii 3 miniaturki, szampon, odżywkę i krem wygładzający. Czytałam, że naprawdę mocno wygładzają i że są super. Niestety nie jestem w stanie tego potwierdzić. Dla mnie wygładzenie było bardzo delikatne, zupełnie nie tego się spodziewałam. Na pewno nie skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie. 

DENKO SIERPIEŃ 2018 - maseczka bąbelkująca Purederm, 7th Heaven Brazilian Mud, wegańskie żelki na włosy

OCZYSZCZAJĄCA MASECZKA BĄBELKUJĄCA PUREDERM

Nie zostawiam do denka saszetek, bo nie lubię zbierać brudnych opakowań i nie lubię pisać o produktach, których z reguły używa się tylko raz. W tym miesiącu zrobiłam jednak wyjątek dla dwóch naprawdę ciekawych i fajnych maseczek. Pierwszą z nich jest maseczka bąbelkująca Purederm. Od dawna chciałam spróbować maseczki bąbelkującej, ale jakoś nigdy nie zdecydowałam się na zakup żadnej z nich. W końcu sama do mnie dotarła w lipcowym Chillboxie i bardzo się z tego powodu cieszę. Maseczka jest naprawdę przyjemna, a samo jej użycie jest fajną odskocznią od tradycyjnych masek (milion razy lepsza zabawa niż przy brokatowych maseczkach Selfie Project :D). Bąbelki tworzą się bardzo szybko i robi się ich naprawdę dużo. Towarzyszy temu przyjemne, delikatne uczucie mrowienia. Maska dobrze oczyszcza skórę i sprawia, że jest bardzo przyjemna w dotyku. Zdecydowanie mam ochotę na więcej :)

MASECZKA Z BŁOTEM NA PŁACHCIE 7TH HEAVEN BRAZILIAN MUD

Maseczka błotna na płachcie, czy to nie brzmi bezsensownie? Tak przynajmniej mi się wydawało, gdy do mnie dotarła. Po użyciu muszę przyznać, że to nawet spoko pomysł i ułatwienie. Po zdjęciu wystarczy tylko delikatnie przemyć twarz wodą, aby usunąć delikatny osad z glinki, więc problem ze zmyciem i nakładaniem odpada. Zaskoczyło mnie również działanie tej maski, bo naprawdę dobrze oczyszcza i nie podrażnia skóry, ładnie wyrównuje koloryt i ogólnie nie mam jej nic do zarzucenia. Podoba mi się również jej intensywny, jagodowy zapach. Z chęcią kiedyś do niej wrócę. 

WEGAŃSKIE ŻELKI NA WŁOSY HAIR CARE PANDA

7-dniowa kuracja do włosów z biotyną w formie żelek w wersji wegańskiej. Sama bym pewnie ich nie kupiła, ale dostałam, więc czemu nie. O wpływie na włosy się nie wypowiem, bo ciężko o efekty po 7 dniach, ale same żelki nie zrobiły na mnie pozytywnego wrażenia. Są strasznie słodkie, taki cukrowy ulepek, do tego niezbyt smaczny. W pierwszym dniu było mi po nich niedobrze, później na szczęście już się to nie powtórzyło. Na pewno nie miałabym ochoty robić nimi dłuższej kuracji ;) 


Znacie coś z mojego denka? Wpadło Wam coś w oko? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
DENKO LIPIEC 2018
DENKO LIPIEC 2018
31.7.18

DENKO LIPIEC 2018

Ostatnie dni lipca rozpieszczają piękną pogodą, co bardzo mi się podoba. Szkoda jednak, że mijają tak szybko... Mój lipiec był dosyć pracowity, udało mi się nawet zrobić remont sypialni, co pochłonęło dużo czasu, ale w ten sposób zajęłam się w końcu ostatnim pomieszczeniem, które wymagało zmian i odświeżenia :) Robię również duże porządki w domu, bo czuję się przytłoczona ilością posiadanych rzeczy. Można się zdziwić, ile przez lata zbiera się niepotrzebnych rzeczy, które tylko leżą i zajmują cenne miejsce. Notatki ze studiów skończonych kilka lat temu, masa niepotrzebnych dokumentów, płyty cd, których nie mam nawet w czym odtworzyć... I można by tak wymieniać.. Jestem ciekawa, czy również znajdujecie u siebie takie cuda, czy może ogarniacie wszystko na bieżąco? :)

Pozostając w temacie porządków, dzisiaj pora na te kosmetyczne. Zapraszam więc na:

DENKO LIPIEC 2018 


DENKO LIPIEC 2018 - olejek Ecolab, masło TBS, Schwarzkopf Anielski Blond, krem Clochee

OLEJEK POD PRYSZNIC ECOLAB
Uwielbiam te olejki za to, że pięknie pachną, dobrze oczyszczają i dodatkowo nawilżają skórę. Na pewno sięgnę jeszcze po niejeden wariant. Pisałam kiedyś o karaibskim olejku pod prysznic Ecolab. Tam możecie poczytać więcej o ich działaniu :)

MASŁO DO CIAŁA THE BODY SHOP ALOE
Bardzo przyjemne masło do ciała, które dobrze nawilża i poprawia wygląd skóry. Dodatkowo dobrze się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy na skórze. Pisałam o nim w ulubieńcach kwietnia

FARBA SCHWARZKOPF PURE COLOR ANIELSKI BLOND 10.0
Lubię żelowe farby Pure Color za łatwość przygotowania i nakładania na włosy oraz za to, że nie podrażniają skóry głowy i oczu, a efekty koloryzacji są bardzo naturalne i bez rudych tonów. Anielski Blond wyszedł na moich włosach bardzo ładnie. Efekty znajdziecie w podlinkowanej recenzji :)

KREM MASKA POD OCZY CLOCHEE
Bardzo przyjemny krem pod oczy, który dobrze nawilża i wygładza skórę. Przy mojej bardzo suchej skórze pod oczami był idealny jako krem na dzień. 

MAROKAŃSKI SZAMPON PLANETA ORGANICA
Od tego szamponu zaczęły się moje problemy ze skórą głowy :( Mocno ją podrażnił i wysuszył, więc zużyłam go do mycia pędzli. W tej roli spisał się świetnie.

DENKO LIPIEC 2018 - Tołpa, Joanna, Loreal Czysta Glinka, Efektima, glutoretka

ŻEL DO MYCIA TWARZY I OCZU TOŁPA DERMO FACE SEBIO
Żel jest bardzo delikatny dla skóry, niestety przy mojej tłustej cerze zdecydowanie za delikatnie oczyszczał i skończyło się wysypem niespodzianek. Zużyłam resztkę pod prysznicem :D

PEELING Z BALSAMEM JOANNA NATURIA OLEJEK ARGANOWY
Bardzo przyjemny peeling, który dobrze złuszcza naskórek i bardzo przyjemnie pachnie. Podoba mi się również jego małe opakowanie, wręcz idealne na wyjazdy. Pomimo, że zawiera dosyć wysoko w składzie olej migdałowy i masło shea, to nie nawilżał mojej skóry, ale nie przeszkadza mi to, bo nadrabiał dobrym złuszczaniem. Mam jeszcze w zapasach inne wersje tego peelingu.

GLUTORETKA DO MYCIA MARION - COLA
Takie dziwne coś kupiłam kiedyś w Biedrze za 3zł. Glutoretka w dosłownym znaczeniu, bo to taki żelowy glut, który pachnie nieziemsko, jak lizaki o smaku coli z dzieciństwa! Zapach piękny, ale w użyciu to średnio przyjemny produkt ;)

WYGŁADZAJĄCA MASKA LOREAL CZYSTA GLINKA
Bardzo fajna maska, która dobrze oczyszcza i wygładza skórę. Zawiera drobinki, dzięki czemu służy jako maska i peeling w jednym. Pomimo, że zasycha na skórze, to nie powoduje nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Bardzo ją polubiłam, tak jak i resztę masek Czysta Glinka.

PEELING ALGOWY EFEKTIMA
Całkiem przyjemny produkt, lepszy niż wersja kokosowa (pisałam o niej w majowym denku), ale dalej bez szału. Przyjemny zapach, delikatne złuszczanie i nic więcej.


DENKO LIPIEC 2018 - Tołpa Czarny Detox, Evree My Super Balm

POMADKA OCHRONNA Z SPF BLOC
Za dużo Wam o niej nie opowiem, bo złamała się przy pierwszym użyciu. Trafiła do mnie razem z pudełkiem ShinyBox, które dostałam gratis do zakupów (pokazywałam Wam je w nowościach czerwca). W pudełku znalazłam przeterminowany batonik i myślałam, że na tym skończą się niespodzianki. Spojrzałam po użyciu na datę ważności tej pomadki i co się okazało? Również przeterminowana... Pozostawię to bez komentarza.

BALSAM MULTIFUNKCYJNY EVREE MY SUPER BALM
Balsam ma wiele zastosowań, ale w ostatnim czasie stosowałam go głównie jako balsam do ust. Ma ładny zapach, bardzo dobrze nawilża i regeneruje skórę. Kiedyś często wcierałam go w skórki wokół paznokci i w tej roli również spisywał się rewelacyjnie.

MASKA CZARNY DETOX TOŁPA DERMO FACE SEBIO
Na koniec maseczka do twarzy, która należy do moich ulubieńców. Za co ją polubiłam? Za relaksujący zapach, świetne oczyszczenie i niesamowicie gładka skórą. Ma też inne zalety, ale to te najważniejsze. Resztę znajdziecie w podlinkowanej recenzji :)


Znacie któryś z tych produktów? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
DENKO CZERWIEC 2018
DENKO CZERWIEC 2018
1.7.18

DENKO CZERWIEC 2018

Lubię ten moment w miesiącu, kiedy zrobię zdjęcia wszystkim zużytym kosmetykom, opiszę je na blogu i mogę pozbyć się zalegających, pustych opakowań. Czuję się wtedy jakbym zrobiła porządek w kosmetykach ;) Ten moment właśnie nastał, dlatego zapraszam Was serdecznie na:

DENKO CZERWIEC 2018


DENKO CZERWIEC 2018 - Natura Siberica, Natural Vital, Joanna, Glam

Peeling Natura Siberica zdecydowanie uwiódł mnie swoim zapachem i konsystencją. Przypomina pięknie pachnący, owocowy dżemik! Dobrze oczyszcza, mocno się pieni, ale dla mnie nie było tutaj efektu wow. Wolę trochę mocniejsze oczyszczanie. Mimo wszystko uważam, że jest wart wypróbowania i na pewno wiele osób bardzo go polubi :)

To mój ulubieniec od wielu miesięcy, który nie raz wybawił moją głowę z opresji. Szampon dobrze oczyszcza i jest jednocześnie łagodny dla skóry głowy. Pewnie jeszcze nie raz po niego sięgnę. Dostępny jest w Naturze.

MASKA DO WŁOSÓW JOANNA TRADYCYJNA RECEPTURA MIÓD
Ta maska to taki mały powrót do przeszłości. Używałam podobnych produktów wiele lat temu, jeszcze w czasach gdy nie blogowałam, a włosomanictwo dopiero się rozwijało. Przyznaję, że fajnie było trochę powspominać te czasy. Uświadomiłam sobie również, jak dużo zmieniło się przez te lata w kosmetykach do włosów. A jak działanie? Bardzo dobre. Maska nawilża, wygładza, ułatwia rozczesywanie. Pachnie również przyjemnie. Będę ją miło wspominać.

SZAMPON I MASKA WYGŁADZAJĄCA GLAM
Zestaw miniaturek Glam świetnie sprawdził się podczas wyjazdu. Szampon dobrze oczyszczał włosy i nie powodował ich przyklapu. Maska całkiem dobrze wygładzała włosy. Mam jeszcze miniaturkę kremu do włosów z tej serii i nie będę ukrywać, że po takim zestawie spodziewałam się trochę lepszego wygładzenia i ujarzmienia włosów. Także raczej nie skuszę się na pełnowymiarowe opakowania.

DENKO CZERWIEC 2018 - Vianek, Balea, Organic Shop

Używałam go jako typowego płynu micelarnego i przez chwilę jako tonik. W tej drugiej roli się u mnie nie sprawdził, bo zostawiał drażniącą warstwę na skórze. Jako płyn micelarny jest ok. Zmywa dobrze makijaż, jednak jest łagodniejszy od innych płynów micelarnych, których wcześniej używałam, dlatego do pełnego demakijażu zużywałam go więcej niż zawsze. Raczej do niego nie wrócę, bo znam lepsze produkty w tej kategorii.

ŻEL POD PRYSZNIC BALEA LICZI I MALINA
Bardzo fajny, delikatny żel pod prysznic. Miał żelową, niepieniącą się mocno konsystencję, ale dobrze mył i był delikatny dla skóry. Zapach czasami przypominał mi malinę z liczi, ale zazwyczaj czułam w nim bardzo przyjemną, delikatną dziką różę. Jak dla mnie super :)

ŻEL POD PRYSZNIC ORGANIC SHOP ACAI I KAWA
Zużyłam już kilka żeli Organic Shop i zauważyłam jedno. Nie różnią się one między sobą niczym poza zapachem. Są delikatne dla skóry, delikatnie również ją nawilżają i dobrze myją. Ja je bardzo lubię. Z zapachami bywa różnie, nie wszystkie są super, ale ta wersja była bardzo przyjemna. Zapach ciężki do opisania, ale miał coś w sobie. Pewnie jeszcze nie raz skuszę się na jakiś żel pod prysznic OS. 

DENKO CZERWIEC 2018 - Lady Speed Stick, Planeta Organica, Biotaniqe

ANTYPERSPIRANT W ŻELU LADY SPEED STICK ALOE
To mój ulubiony antyperspirant i od dawna jestem mu wierna. Lubię LSS za ładne zapachy, dobrą ochronę i brak śladów na ubraniach. 

Wygrzebałam z szafki resztkę tej maseczki. Pewnie nie powinnam jej używać, bo już trochę ze mną jest, ale wyglądała dobrze, pachniała również normalnie, więc zaryzykowałam i bardzo się z tego cieszę, bo miałam szansę przypomnieć sobie o tym, jak ona świetnie działa! Jest to maska oczyszczająca, ale kompletnie nie zasycha na twarzy, dzięki czemu jej używanie jest bardzo komfortowe. Maska świetnie oczyszcza skórę, ale jej nie przesusza, bardzo przyjemnie pachnie, ma fajny skład i jest bardzo wydajna. Z przyjemnością wrócę do niej ponownie. 

Żele micelarne Biotaniqe należą do moich ulubieńców, używałam już wszystkich dostępnych wariantów. Wersja z węglem nie odstaje od reszty swoim działaniem. Żel bardzo szybko usuwa makijaż, jest łagodny dla skóry, nie podrażnia oczu i przyjemnie pachnie. Zdecydowanie wolę używać tych żeli jako żelu do mycia twarzy z wodą niż na wacik. Teraz myślę o powrocie do zielonej wersji żelu micelarnego Biotaniqe.

DENKO CZERWIEC 2018 - Doz Daily, Paul Mitchell, Tołpa 3 enzymy

Pisałam o nim ostatnio. Bardzo dobry i tani krem do rąk. Świetnie nawilża, regeneruje i dba o skórki. Dostępny jest w drogerii DOZ. Pewnie jeszcze kiedyś podczas robienia zamówienia wpadnie do koszyka :)

SUCHY SZAMPON PAUL MITCHELL
Nie zachwycił mnie ten suchy szampon. Nie odświeża tak dobrze jak Batiste, trzeba go dużo zużyć na jeden raz. 

Na koniec jeden z ulubieńców maja. Peeling 3 enzymy zdecydowanie przypadł mi do gustu. Dobrze oczyszcza i wygładza, przyjemnie mi się go używało, podoba mi się również jego zapach i opakowanie. Trochę szczypie, co szczególnie wyczuwałam na początku używania, ale efekty wynagradzały ten mały dyskomfort. Z czasem szczypanie było coraz słabsze, a pod koniec opakowania nie zwracałam już na nie uwagi. Chętnie kiedyś do niego wrócę.


Znacie któryś z tych produktów? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK