Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Kojąco - ochronny krem do rąk Buna szałwia
Kojąco - ochronny krem do rąk Buna szałwia
21.6.18

Kojąco - ochronny krem do rąk Buna szałwia

Wczoraj mogłyście przeczytać na blogu o bardzo dobrym i tanim kremie do rąk (krem do rąk Doz Daily), dzisiaj natomiast przestawię Wam produkt do pielęgnacji dłoni, który nie przypadł mi do gustu. Jest nim kojąco - ochronny krem do rąk Buna.

Kojąco - ochronny krem do rąk Buna - recenzja

Kojąco - ochronny krem do rąk Buna został stworzony w celu ochrony, nawilżenia i ukojenia skóry. Krem jest biały, ma lekką konsystencję, łatwo się rozprowadza i bardzo szybko wchłania. Zapach jest delikatnie ziołowy i słodki za razem, bardzo ładny. Nie jest męczący ani nachalny, czuję go głównie wtedy, gdy zbliżę dłonie do nosa. 

Cena: 6zł
Pojemność: 75ml
Ekstrakt z szałwii oraz 8 składników aktywnych – gliceryna, mocznik, alantoina, masło shea, pantenol, witaminy C i E oraz naturalna wazelina, cudownie koją podrażnioną i przesuszoną skórę. Dzięki zawartości zabezpieczających filtrów UV, krem chroni dłonie przed fotostarzeniem i zapobiega powstawaniu przebarwień. Skóra jest ukojona i otulona kremowym opatrunkiem, który doskonale pielęgnuje dłonie i płytkę paznokcia. Jej suchość zostaje zredukowana. Skóra staje się miękka, nawilżona i delikatna w dotyku.

Kojąco - ochronny krem do rąk Buna - działanie, opinie

Krem do rąk Buna Szałwia kupiłam skuszona opiniami w internecie i po udanej przygodzie z dwiema maseczkami tej firmy (aloes i melisa). Nie jest dostępny w Naturze, tak jak większość ich produktów, dlatego zamówiłam go przez internet przy okazji zakupów na ekobieca. W czasie kiedy go kupowałam była dostępna tam tylko ta wersja, także nie miałam dużego wyboru. Oczywiście nie było również podanego jego składu. 

Krem Buna używałam tak jak wszystkie inne kremy do rąk bardzo regularnie. Z początku byłam nawet zadowolona z jego działania. Po rozsmarowaniu dłonie stają się gładkie i przyjemne w dotyku. Tworzy się delikatna, nieprzeszkadzająca w niczym warstewka ochronna. To uczucie przyjemnej i delikatnej skóry w przypadku moich wymagających dłoni niestety trwa krótko i po czasie mam ochotę znowu posmarować je kremem. Gdy zaczynam używać go regularnie, dłonie stają się suche, a skórki wyglądają jakbym w ogóle o nie nie dbała :( Generalnie mam wrażenie, że ten krem zostawia jedynie warstwę ochronną, która daje złudne uczucie nawilżenia, ukojenia i gładkości. Moje przypuszczenia potwierdza również jego skład. Zaraz po wodzie znajduje się silikon (dimethicone), który na pewno zapewnia świetne wygładzenie, jednak jest to działanie bardzo powierzchowne. 

Kojąco - ochronny krem do rąk Buna - skład, opinie

Bardzo polubiłam maseczki do twarzy Buna, jednak krem do rąk nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia. Z pozoru wydaje się przyjemnym produktem, jednak jego działanie jest bardzo powierzchowne. Nie nawilża dłoni, przez co przy regularnym stosowaniu stają się suche. Może lepiej sprawdziłby się na normalnych, niewymagających dłoniach, bo z suchymi niestety nie daje sobie rady, nawet jako typowy krem do torebki...

Krem do rąk DOZ Daily | Regeneracja i ochrona
Krem do rąk DOZ Daily | Regeneracja i ochrona
20.6.18

Krem do rąk DOZ Daily | Regeneracja i ochrona

Jednym z miejsc, w których nie lubię robić zakupów stacjonarnie są apteki. Zawsze, ale to zawsze, gdy szłam z listą po kilka rzeczy, części z nich nie było i musiałam obejść ich kilka. Ten problem minął, kiedy poznałam DOZ. Teraz raz na jakiś czas składam zamówienie, idę je odebrać i po problemie. Niestety na DOZ oprócz typowo aptecznych produktów, można znaleźć też bardzo duży wybór kosmetyków i zawsze przy typowym uzupełnianiu domowej apteczki wpada coś nadprogramowo ;) Dziś będzie właśnie o takim produkcie. Przy ostatnim zamówieniu miałam deficyt kremów do rąk, dlatego nie było wyjścia, musiałam go uzupełnić ;) Tak oto w moje ręce wpadł niepozorny i bardzo tani krem do rąk DOZ Daily regeneracja i ochrona. Zużyłam już go całego, więc pora Wam o nim trochę opowiedzieć, bo za tą cenę jest godny uwagi :)

Krem do rąk DOZ Daily Regeneracja i ochrona

Krem do rąk DOZ Daily występuje w dwóch wariantach. Jest regenerująco-ochronny krem z miodem i żurawiną do skóry szorstkiej i zniszczonej oraz nawilżająco-ochronny krem z bawełną do skóry suchej. Ja na początek skusiłam się na pierwszą wersję. Krem ma bardzo przyjemną konsystencję, która błyskawicznie się rozprowadza i szybko wchłania. Przez dosłownie chwilę wyczuwalna jest warstewka ochronna, później wchłania się całkowicie i nie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. To bez wątpienia jeden z tych produktów, które nadają się do stosowania w ciągu dnia, bo nie utrudnia pracy. Jego zapach powinien zapewne kojarzyć się z miodem i żurawiną i trochę taki jest, ale czasami czuje w nim kompot jabłkowy :D Taki domowy, naturalny kompot :) Podoba mi się i bardzo kojarzy mi się z późnym latem i jesienią. Nie wiem, w ile trzeba go zużyć od otwarcia, ponieważ albo jestem ślepa, albo nie ma takiej informacji na opakowaniu. Po składzie domyślam się jednak, że to pewnie około 12 miesięcy.

Cena: 5zł
Pojemność: 75ml

Regenerujący krem do rąk DOZ Daily - skóra szorstka i zniszczona

Kremy do rąk to podstawa mojej pielęgnacji, a nawet mogę śmiało stwierdzić, że to moje uzależnienie ;) Sięgam po nie bardzo często, bo nienawidzę uczucia suchych dłoni. Częste używanie kremów do rąk ma też inny, ogromny plus. Sprawia, że skórki wyglądają dobrze, a na pewno każda z Nas wie, że nawet najpiękniej wykonane paznokcie nie będą wyglądały dobrze, gdy mamy suche, niezadbane skórki. Właśnie dzięki sprawdzaniu ich kondycji, wiem czy krem naprawdę działa nawilżająco, czy tylko sprawia takie wrażenie. A jak działa krem do rąk DOZ Daily? Bardzo dobrze! Szybko się wchłania, nawilża dłonie i dobrze je wygładza. Nie mam po chwili uczucia niedostatecznego nawilżenia, wręcz przeciwnie, czuje się bardzo komfortowo. Skórki przy regularnym używaniu cały czas wyglądają bardzo dobrze i nie są przesuszone. Nie wiem, czy sprawdziłby się tak samo dobrze zimą (obstawiam, że przy moich wymagających dłoniach nie dałby rady), ale na wiosnę czy lato jest w sam raz. 

Regenerujący krem do rąk DOZ Daily - skład, działanie, opinie

Regenerujący krem do rąk DOZ Daily był zakupem dosyć przypadkowym, jednak okazał się być dobrym wyborem. Dobrze nawilża, wygładza i dba o skórki. Nie wiem, czy sprawdziłby się zimą, ale teraz zdecydowanie spełnił moje oczekiwania jako krem stosowany w ciągu dnia. Pewnie z ciekawości kupię kiedyś drugi wariant tego kremu. Na razie mam kilka innych kremów do rąk, które muszę zużyć ;)



Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
Vianek - nawilżający krem do rąk i odżywczy płyn micelarny 2w1
Vianek - nawilżający krem do rąk i odżywczy płyn micelarny 2w1
27.5.18

Vianek - nawilżający krem do rąk i odżywczy płyn micelarny 2w1

W ostatnim czasie mało na blogu kosmetyków naturalnych, ale nie myślcie, że przestałam ich używać. Wręcz przeciwnie. Nadal najłatwiej przyciągnąć moją uwagę dobrym, bogatym składem i nie sądzę, aby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Dzisiaj opowiem Wam o dwóch kosmetykach naturalnych polskiej firmy Sylveco. Są nimi nawilżający krem do rąk i odżywczy płyn micelarny Vianek.

Vianek krem do rąk nawilżający i odżywczy płyn micelarny 2w1 opinie

NAWILŻAJĄCY KREM DO RĄK VIANEK

Nawilżający krem do rąk Vianek przeznaczony jest do codziennego stosowania w domu i podróży. Ma za zadanie nawilżać i zmiękczać skórę, a to wszystko dzięki takim składnikom jak ekstrakt robinii akacjowej, olej z kiełków pszenicy, masło shea i mocznik (5%).

Krem do rąk Vianek ma bardzo ładny zapach, co jest dosyć ważne w przypadku produktów Vianek, bo różnie z tym bywa. Szampon nawilżający z tej samej serii, z którym de facto się nie polubiłam, pachniał delikatnie mówiąc dziwnie ;)

Należy go zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia.
Pojemność: 75ml
Cena: 16zł

Vianek nawilżający krem do rąk opinie, blog

Działanie nawilżającego kremu do rąk Vianek

Nawilżający krem do rąk Vianek ma przyjemną, odpowiednią konsystencję. Nie jest zbyt rzadki, nie jest zbyt gęsty, taki w sam raz. Dzięki temu łatwo się nakłada, dobrze rozsmarowuje i szybko wchłania. Nie pozostawia na dłoniach nieprzyjemnej warstwy, jedynie delikatną, przyjemną otoczkę, która po chwili wchłania się całkowicie w skórę. Można spokojnie robić wszystko bez obawy, że coś zabrudzimy. Po użyciu dłonie są nawilżone i odżywione, a skóra staje się gładka i przyjemna w dotyku. Stosowany systematycznie poprawia kondycję skóry, nie jest to działanie tylko chwilowe do następnego mycia rąk i za to bardzo go polubiłam.

Najważniejszym wyznacznikiem skuteczności kremu do rąk jest dla mnie stan skórek po jego używaniu. Jeżeli stają się suche i zaczynają brzydko wyglądać, to krem jest dla mnie za słaby i odechciewa mi się go używać. Szczególnie, że kremu do rąk używam wielokrotnie w ciągu dnia, więc dobry produkt nie powinien mieć z tym najmniejszego problemu. Nawilżający krem do rąk Vianek zdecydowanie radzi sobie w tej kwestii idealnie, dłonie i skórki są bardzo dobrze nawilżone, a samo nawilżenie utrzymuje się przez dłuższy czas.

Muszę przyznać, że na moich suchych dłoniach nawilżający krem do rąk Vianek spisał się rewelacyjnie. Zużyłam już całe opakowanie i chętnie sięgnę po kolejne.

Vianek nawilżający krem do rąk skład, opinie

ODŻYWCZY PŁYN MICELARNY TONIK 2W1

Odżywczy płyn micelarny Vianek to łagodny produkt do demakijażu, który jednocześnie działa jak nawilżający i kojący tonik. Olej rokitnikowy, olej z pestek malin i lecytyna sojowa odżywiają i pozostawiają warstwę ochronną zapobiegającą przesuszaniu się skóry, a ekstrakt z nagietka i panthenol działają łagodząco na podrażnienia. Przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry. Ma bardzo przyjemny, dobrze wyczuwalny zapach.

Należy go zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia.
Pojemność: 200ml
Cena: 17zł

Vianek odżywczy płyn micelarny 2w1 opinie, blog

Działanie odżywczego płynu micelarnego Vianek

Odżywczy płyn micelarny Vianek stosuję jako produkt do demakijażu i przez chwilę używałam go również jako tonik i produkt do odświeżania w ciągu dnia. Nie będę ukrywać, że dobrze spisał się tylko w pierwszej roli, chociaż też nie jest idealny. Nie maluję się mocno, dlatego do zmycia podkładu zazwyczaj wystarcza mi jeden wacik. Płyn micelarny Vianek nie radzi sobie jednak tak łatwo z dokładnym demakijażem, trochę podkładu zostaje jeszcze w rożnych zakamarkach i porach skóry, dlatego muszę jeszcze raz dobrze przetrzeć skórę kolejnym wacikiem. Także zmywa makijaż łagodniej niż inne płyny micelarne. Co ciekawe radzi sobie bardzo dobrze z tuszem do rzęs, chociaż nie ukrywam, że oczy wolę zmywać żelem micelarnym Biotaniqe (stosowanym jako żel do mycia twarzy).

Producent nie kłamał również w kwestii warstwy ochronnej, którą płyn zostawia na skórze. Jest i to całkiem mocno wyczuwalna, dlatego najbardziej lubię używać go do demakijażu i później umyć twarz żelem. Tak jak wspominałam używałam go przez pewien czas jako tonik i płyn do odświeżania i nie spisał się tej roli zbyt dobrze. Skóra nie była odświeżona, pozostawiona warstwa pomimo że nie była jakaś mocna, to mnie drażniła, bo nie czułam się czysta, a do tego po czasie zaczęło mnie wysypywać na brodzie, co definitywnie go przekreśliło. Przy mojej tłustej cerze jako tonik zupełnie się nie sprawdził, jednak całkiem możliwe, że osoby z suchą cerą doceniłyby tą właściwość.

Także tak jak widzicie w przypadku tego produktu jako płyn micelarny jest ok, ale jako tonik mówię mu nie! Muszę jednak przyznać, że rzeczywiście jest łagodny i delikatny dla skóry.

Vianek odżywczy płyn micelarny skład, opinie

Oba kosmetyki były dodatkiem do magazynu Zwierciadło, który kosztował tylko 9,99zł! Za tę cenę zakup był niesamowicie opłacalny, bo dostałam dwa dobre kosmetyki plus grube czasopismo. Chociaż nie będę ukrywać, że jeszcze nie miałam czasu do niego zajrzeć i nie wiem, czy to zrobię, bo nie jestem fanką takich gazet ;) Cieszy mnie za to fakt, że miałam okazję poznać kolejne produkty Vianek - świetny krem nawilżający do rąk i dobry odżywczy płyn micelarny 2w1. Krem zużyłam już w całości i myślę o zakupie kolejnego opakowania, a płyn micelarny jeszcze chwilę ze mną pobędzie, chociaż nie wróżę nam kolejnego razu, bo znam sporo lepszych produktów do demakijażu ;)

Inne produkty Sylveco, które mogą Cię zainteresować:
ALOESOVE PŁYN MICELARNY
ŻEL REGENERUJĄCY ALOESOVE
ŁAGODZĄCY PEELING DO SKÓRY GŁOWY VIANEK
KREM DO RĄK BIOLAVEN
PŁYN MICELARNY BIOLAVEN

ZOBACZ RÓWNIEŻ:
ORPHICA - RĘKAWICZKI, PEELING I KREM
KREM DO RĄK ECOLAB Z AWOKADO
KREM DO RĄK SCANDIA COSMETICS
KREM DO RĄK YOPE HERBATA I MIĘTA
KREM DO RĄK Z MINERAŁAMI ALMA K
KREM DO RĄK BIOLAVEN
KREM JAPOŃSKIE SPA ORGANIC SHOP
BALSAM DO RĄK WELLNESS&BEAUTY
KOJĄCO - OCHRONNY KREM DO RĄK BUNA
REGENERUJĄCY KREM DO RĄK DOZ DAILY

Lubicie produkty Vianek i naturalne kosmetyki?

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
Maska Czarny Detox Tołpa Dermo Face Sebio
Maska Czarny Detox Tołpa Dermo Face Sebio
25.5.18

Maska Czarny Detox Tołpa Dermo Face Sebio

Kilka dni temu na blogu pojawiła się recenzja peelingu 3 enzymy Tołpa, z którym bardzo się polubiłam. W kwietniu oprócz peelingu w moje ręce wpadła również maska czarny detox Tołpa Dermo Face Sebio i to o niej Wam dzisiaj trochę opowiem.

Maska czarny detox Tołpa Dermo Face Sebio

MASKA CZARNY DETOX TOŁPA DERMO FACE SEBIO

Maska czarny Detox Tołpa opiera swoje działanie na trzech głównych składnikach oczyszczających: węglu, borowinie i białej glince. Pochłania nadmiar sebum, usuwa zanieczyszczenia, normalizuje pracę gruczołów łojowych, zwęża pory, koryguje niedoskonałości i redukuje zaczerwienienia.

Przeznaczona jest do skóry wrażliwej, mieszanej, tłustej i trądzikowej.
Należy zużyć ją w ciągu 3 miesięcy od otwarcia.

Cena: 33,99zł
Pojemność: 40ml

Maska czarny detox Tołpa Dermo Face Sebio opinie, blog

Opakowanie maski czarny detox Tołpa to tak jak w przypadku peelingu bardzo wygodna, metalowa tubka, która zapobiega dostaniu się do środka bakteriom i powietrzu. Wydobywanie maski nie sprawia problemu i myślę, że łatwo będzie zużyć ją do samego końca. Podoba mi się również szata graficzna, która jest niezwykle udana, dopasowana kolorystycznie i bardzo na czasie, bo liście monstery są ostatnio niezwykle modne. Zdecydowanie wyróżnia się na sklepowej półce.

Tołpa czarny detox recenzja, blog

Maska czarny detox Tołpa wbrew nazwie nie jest czarna lecz szara, ale nie robi mi to żadnej różnicy. Konsystencja jest bardzo przyjemna, a sama maska nie sprawia żadnego problemu w czasie nakładania. Ciężko opisać mi jej zapach, ale jest bardzo ładny, świeży i orzeźwiający. Zdecydowanie trafia w mój gust i myślę, że znajdzie wielu zwolenników. Maskę nakłada się na 10 minut i zmywa letnią wodą lub zwilżonym wacikiem. Należy stosować ją 2-3 razy w tygodniu.

Maska czarny detox Tołpa skład, opinie

MASKA TOŁPA CZARNY DETOX - DZIAŁANIE

Maskę Tołpa czarny detox nakładam zawsze w trochę grubszej warstwie, ponieważ cienka dosyć szybko zasycha. Nie daje co prawda nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, ale dla komfortu i lepszego dopieszczenia skóry wolę nałożyć więcej. Można też zastosować coś do jej zwilżenia w trakcie, np. wodę termalną. Po nałożeniu odczuwam przyjemne odświeżenie, a świeży, dobrze wyczuwalny aromat działa na mnie relaksująco. Zdecydowanie zapach ma w sobie coś kojącego i odprężającego, kojarzy mi się trochę ze SPA :)

Maska Tołpa czarny detox zmywa się bardzo łatwo. Pozostawia skórę świetnie oczyszczoną, zmatowioną i jednocześnie bardzo delikatną, gładką i miłą w dotyku. Podoba mi się również to, że cera jest uspokojona, a koloryt wyrównany. Co ciekawe jeszcze trochę po użyciu czuję jej przyjemny, odprężający zapach :)

Tołpa Maska czarny detox opinie

Jeżeli miałabym wybrać, która z nowości Tołpa przypadła mi bardziej do gustu, to zdecydowanie postawiłabym na maskę Czarny Detox. Podoba mi się jej działanie, zapach, konsystencja, opakowanie... W sumie chyba nie mam ani jednej rzeczy, do której mogłabym się przyczepić ;) Jest relaks, mat i oczyszczenie, czyli wszystko czego od niej oczekiwałam!

Zobacz również: PEELING 3 ENZYMY TOŁPA DERMO FACE SEBIO

Dajcie znać, czy używałyście maskę Tołpa czarny detox i co o niej sądzicie. Jestem również ciekawa, czy uległyście modzie na węglowe kosmetyki :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
Peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio
Peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio
22.5.18

Peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio

Promocja na pielęgnację twarzy w Rossmannie trwa nadal, a ja mam dla Was kolejną propozycję produktu, na który warto zwrócić uwagę podczas zakupów. Tym raz będzie to peeling, a konkretnie peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio, który przywiozłam z konferencji Meet Beauty razem z innymi upominkami.

Peeling 3 enzymy Tołpa Dermo Face Sebio

PEELING 3 ENZYMY TOŁPA DERMO FACE SEBIO

Kilka lat temu nie było łatwo znaleźć na półkach drogerii dobrego peelingu enzymatycznego, teraz robi się coraz łatwiej. Jednym z nich jest nowy, limitowany produkt Tołpa. W składzie nie znajdziemy drobinek peelingujących ani kwasów Peeling enzymatyczny Tołpa opiera swoje działanie na 3 enzymach. Są nimi papaina, bromelaina i keratynaza. Peeling ma za zadanie usunąć martwy naskórek, oczyszczać pory, regulować rogowacenie naskórka, eliminować niedoskonałości i zapobiegać ich nawrotowi.

Przeznaczony jest do skóry wrażliwej, mieszanej, tłustej i trądzikowej.
Należy zużyć go w ciągu 3 miesięcy od otwarcia.

Cena: 33,99zł
Pojemność: 40ml

Tołpa 3 enzymy peeling enzymatyczny recenzja

Opakowanie peelingu 3 enzymy Tołpa od razu wpadło mi w oko. Pierwszy raz spotkałam się z tak fajną, aluminiową tubką z bardzo wygodnym aplikatorem. Samo wydobywanie peelingu jest bajecznie łatwe. Do gustu przypadła mi również tropikalna szata grafika, która świetnie oddaje soczysty, owocowy zapach peelingu.

Peeling Tołpa 3 enzymy cena, opakowanie, opinie, blog

Peeling Tołpa 3 enzymy nakładamy grubą warstwą na skórę i pozostawiamy na 10 minut. Następnie wykonujemy delikatny masaż zwilżonymi dłońmi od szyi w górę. Spłukujemy letnią wodą. Zalecane jest stosowanie go 2 razy w tygodniu.

Peeling 3 enzymy Tołpa skład, opinie, blog

PEELING TOŁPA 3 ENZYMY - DZIAŁANIE

Peeling Tołpa 3 enzymy ma bardzo przyjemną konsystencję żelowej maseczki lub kisielu. Łatwo się go nakłada i równie łatwo zmywa. Tak jak zaleca producent, nakładam grubszą warstwę i trzymam ją na twarzy ok. 10 minut, racząc się pięknym, tropikalnym zapachem. Peeling w chwilę po nałożeniu zaczyna szczypać i mrowić. Przy pierwszym użyciu przestraszyłam się tego efektu i bacznie obserwowałam, czy nic złego nie dzieje się ze skórą i czy nie robi się ze mnie burak. Na szczęście w trakcie i po zmyciu nic się nie dzieje. Teraz już wiem, że on tak po prostu ma i trzeba się na to przygotować. Nie do końca jest to relaksujące, ale najważniejsze jest działanie. I pod tym względem nie mogę narzekać.

Skóra po użyciu peelingu Tołpa 3 enzymy jest gładka i bardzo miła w dotyku. Martwy naskórek jest dobrze usunięty, co szczególnie zauważam w niektórych miejscach. Mam spory problem z kącikami przy nosie, dlatego zawsze nakładam tam grubszą warstwę peelingu. Po zmyciu po suchych skórkach nie ma śladu. Podoba mi się w nim również przyjemne uczucie odświeżenia i oczyszczenia.

Pomimo, że u mnie produkt się sprawdził, to mam z nim jednak pewnie problem i małą przestrogę dla Was. Na opakowaniu podane jest, że peeling Tołpa 3 enzymy jest przeznaczony dla cery wrażliwej, jest bezpieczny i przebadany w klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego (domyślam się, że wrocławskiego UM). Wiem jednak, że część osób podrażnia i skóra po użyciu jest dłuższy czas czerwona, a nie tak powinien działać produkt dla skóry wrażliwej. Także wrażliwcom radzę na niego uważać, bo nie do końca może być dla Was tak bezpieczny jak obiecuje producent. Pozostali nie powinni się go obawiać.

Tołpa 3 enzymy peeling opinie

Bardzo polubiłam peeling Tołpa 3 enzymy za dobre oczyszczanie, skuteczne i nieinwazyjne usuwanie martwego naskórka, uczucie świeżości, piękny zapach i świetną szatę graficzną. U mnie sprawdził się bardzo dobrze, ale wiem, że nie u wszystkich może być tak samo, dlatego osobom o wrażliwej cerze polecam podchodzić do niego z dużą dozą ostrożności.

Zobacz również: MASKA CZARNY DETOKS TOŁPA DERMO FACE SEBIO

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
Maska LOreal Czysta Glinka - czerwona, zielona i czarna
Maska LOreal Czysta Glinka - czerwona, zielona i czarna
20.5.18

Maska LOreal Czysta Glinka - czerwona, zielona i czarna

Obok produktów LOreal przechodziłam obojętnie, do czasu aż w sklepach pojawiła się seria Czysta Glinka. Maseczki zaciekawiły mnie od razu. Wiedziałam, że czysta glinka to to nie będzie, ale opinie wskazywały na fakt, że jednak warto się nimi zainteresować i dać im szansę. Poczekałam więc na większą promocję i kupiłam od razu wszystkie trzy wersje - czerwoną wygładzającą, zieloną oczyszczającą i czarną rozświetlającą. Są ze mną już od wielu miesięcy, niedługo czas będzie się pożegnać, dlatego najwyższa pora napisać coś o nich na blogu.

Maski LOreal Czysta Glinka - czerwona, zielona i czarna - opinie

LOREAL CZYSTA GLINKA

Maski LOreal Czysta Glinka zamknięte są w bardzo ładnych, szklanych słoiczkach. Pod nakrętką znajduje się dodatkowe wieczko, które chroni maseczkę przed wyschnięciem. Opakowanie jest bardzo wygodne w użytkowaniu i przyjemnie się z niego korzysta. Oprócz tego że jest praktyczne, cieszy również oko.

Każda z nich zawiera 50ml maski, którą należy zużyć w 12 miesięcy od otwarcia. Muszę przyznać, że mam je już długo i żadna z nich nie zaschła w opakowaniu, wiec myślę, że nawet i te 12 miesięcy są w stanie przetrwać. Nakładamy je na 10 minut i zmywamy wodą. Maski mają bardzo ładne zapachy. Wszystkie starczają na przynajmniej 10 aplikacji.


Ich działanie oparte jest na 3 glinkach:
  • Koalin - absorbuje zanieczyszczenia i sebum,
  • Montmorylonit - redukuje niedoskonałości,
  • Ghassoul - rozjaśnia skórę.

Cena: 34,99zł

LOreal Czysta Glinka - czerwona maska wygładzająca opinie
Czerwona, wygładzająca maska LOreal Czysta Glinka - skład, działanie, opinie, blog

LOREAL CZYSTA GLINKA - CZERWONA MASKA WYGŁADZAJĄCA

Zacznę od maski, która jest najciekawsza z całej trójki, ponieważ zawiera w sobie drobinki peelingujące. Nie są duże, ale dosyć dobrze złuszczają naskórek. Nikt na pewno nie zrobi sobie nimi krzywdy. Nakładając wygładzającą maskę LOreal Czysta Glinka robię delikatny masaż, tą samą czynność powtarzam przy spłukiwaniu. Dzięki temu mam produkt 2w1 - maskę i peeling. Maska zasycha na twarzy, ale w żadnym stopniu nie powoduje uczucia ściągnięcia. Łatwo się ją zmywa. W produkcie znajdziemy ekstrakt z czerwonych alg.

Jak działa na skórę? Dobrze ją oczyszcza i intensywnie wygładza. Jest najłagodniejsza dla skóry ze wszystkich wersji, dlatego myślę, że sprawdzi się u większości.

LOreal Czysta Glinka - zielona maska oczyszczająca opinie
Zielona maska oczyszczająca LOreal Czysta Glinka - skład, działanie, opinie

LOREAL CZYSTA GLINKA - ZIELONA MASKA OCZYSZCZAJĄCA

Ta wersja charakteryzuje się mocnymi właściwościami oczyszczającymi. Po nałożeniu oczyszczającej maski LOreal Czysta Glinka odczuwam delikatne i niegroźne mrowienie. Uczucie odświeżenia towarzyszy od samego początku. Zasycha najszybciej z całej trójki, dlatego dobrze mieć przy sobie coś do zwilżania twarzy w trakcie stosowania, np. wodę termalną, wodę różaną, hydrolat lub zwykłą wodę w butelce z atomizerem. Bez zwilżania może nieprzyjemnie ściągać skórę. Jako dodatek do glinek zastosowano tutaj ekstrakt z eukaliptusa.

Jak działa na skórę? Oczyszcza, matuje i intensywnie odświeża. Nie podrażnia skóry. Pomaga również w walce z wypryskami. Jest idealna dla cery tłustej i mieszanej. Wrażliwcom polecałabym ją unikać, bo jest mocna.

LOreal Czysta Glinka czarna maska rozświetlająca opinie

LOREAL CZYSTA GLINKA - CZARNA MASKA ROZŚWIETLAJĄCA

Węgiel jest w ostatnim czasie bardzo modny, dlatego nie mogło zabraknąć go również w maseczkach LOreal. Jakiś czas temu głośno było o tym, że producenci oszukują klientów i w ich produktach nie ma nawet węgla lub dodawany jest Carbon Black, czyli substancja pełniąca rolę barwnika. W rozświetlającej masce LOreal Czysta Glinka znajdziemy prawdziwy węgiel - Charcoal Powder. Maska ma przyjemną konsystencję i bardzo łatwo rozprowadza się na skórze. Zasycha na twarzy, ale nie ściąga skóry tak jak wersja zielona. Chociaż też dobrze mieć przy sobie coś do jej zwilżenia. Nie sprawia problemów przy zmywaniu.

Jak działa na skórę? Ładnie ją oczyszcza i sprawia, że jest niesamowicie przyjemna w dotyku, delikatna i gładka. Ten efekt zaskoczył mnie bardzo, bo nie spodziewałam się tego po masce z węglem.

Czarna maska rozświetlająca LOreal Czysta Glinka - skład, działanie, opinie

Jak widać bardzo polubiłam maski LOreal Czysta Glinka. Wszystkie sprawdziły się u mnie bardzo dobrze. Mój ranking wygląda następująco: 1. Czerwona i czarna, 2. Zielona. Do kolekcji brakuje mi jeszcze niebieskiej maski przeciw niedoskonałościom, którą planowałam kupić podczas aktualnej promocji w Rossmannie na pielęgnację twarzy, ale nie była dostępna. Mam nadzieję, że uda mi się ją jeszcze upolować. Jak nie teraz, to przy okazji jakiejś innej promocji. Jestem również bardzo ciekawa, kiedy dotrze do Nas żółta wersja. Czy znajdzie się tu ktoś kto jej używał? Dajcie również znać, czy polubiłyście tak jak ja Czyste Glinki LOreal :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
Żel micelarny Biotaniqe z witaminą C i z węglem
Żel micelarny Biotaniqe z witaminą C i z węglem
17.5.18

Żel micelarny Biotaniqe z witaminą C i z węglem

Już jutro promocja w Rossmannie na pielęgnację twarzy, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z propozycjami ciekawych produktów do demakijażu i oczyszczania. Są nimi żele micelarne Biotaniqe. Pierwszy żel micelarny Biotaniqe miałam okazję poznać prawie rok temu i od razu przypadł mi do gustu. Gdy tylko udało mi się uporać z zapasami produktów do oczyszczania, od razu kupiłam 2 nowe wersje, a konkretnie żel micelarny z witaminą C i oczyszczający żel węglowy Pure Detox i to o nich Wam dzisiaj opowiem. Jak myślicie, czy udało im się dorównać poprzednikowi?

Żel micelarny Biotaniqe z witaminą C i z węglem

ŻELE MICELARNE BIOTANIQE

Zacznę od tego, co łączy oba produkty. Pierwszą rzeczą jest bardzo wygodne opakowanie z pompką. Na 3 warianty żeli, które miałam, z żadnym opakowaniem nie miałam najmniejszego problemu. Żele micelarne Biotaniqe mają również bardzo fajne bąbelki. Może to pierdoła, ale dzięki niej produkty wyglądają przyjemniej dla oka i profesjonalniej. Wspólną cechą są również śliczne zapachy, które są bardzo uniwersalne i nikomu nie powinny przeszkadzać. Ja je bardzo lubię.

Oczyszczający żel micelarny Biotaniqe z witaminą C kontrola wieku opinie, blog
Oczyszczający żel micelarny Biotaniqe z witaminą C skład, opinie, blog

OCZYSZCZAJĄCY ŻEL MICELARNY BIOTANIQE VIT C KONTROLA WIEKU

Żel micelarny Biotaniqe z witaminą C ma zadanie oczyszczać skórę oraz przywracać jej energię i nadawać naturalne rozświetlenie. W produkcie znajdziemy witaminę C lewoskrętną oraz witaminę C pozyskiwaną z jagód Camu Camu. Obie zamknięte w liposomach bioC8, które przez 8h po aplikacji uwalniają ją wgłąb skóry.

Teoretycznie według producenta żel powinno używać się na wacik i delikatnie zmywać makijaż. Taka metoda jest skuteczna, jednak ja zdecydowanie wolę stosować go jako żel do mycia twarzy. Moczę twarz, nakładam na dłoń dwie pompki żelu i dokładnie masuję skórę. Makijaż rozpływa się w mgnieniu oka, dotyczy to również tuszu do rzęs. Demakijaż przebiega szybko, łatwo i przyjemnie. Żel jest bardzo delikatny delikatny dla skóry, nie podrażnia jej. Twarz jest przyjemnie i dokładnie oczyszczona, a dodatkowo odczuwalne jest jej odżywienie i nawilżenie. Muszę przyznać, że to najbardziej nawilżająca wersja żelu micelarnego Biotaniqe ze wszystkich.

Podczas wyjazdu na Kubę, robiłam nim demakijaż wacikiem, a następnie stosowałam go do mycia twarzy. W domu użyłam go często do odświeżania twarzy w ciągu dnia. Spisywał się rewelacyjnie w każdej z tych ról, więc mogę śmiało stwierdzić, że jest skutecznym i bardzo uniwersalnym produktem.

Oczyszczający węglowy żel micelarny Biotaniqe Pure Detox opinie, blog

OCZYSZCZAJĄCY WĘGLOWY ŻEL MICELARNY BIOTANIQE PURE DETOX

W żelu micelarnym Biotaniqe Pure Detox w kuleczkach zamknięto węgiel aktywny, który doskonale oczyszcza i usuwa zanieczyszczenia. Stosuję ją tak samo jak wersję z witaminą C - do demakijażu, mycia twarzy i odświeżania skóry w ciągu dnia. Różnicę między żelami czuć od razu. Wersja z węglem jest mocniej oczyszczająca. Skóra jest świetnie oczyszczona, bardzo świeża, ale mimo wszystko żel również jest delikatny i nie podrażnia jej. Oczyszcza za to dobrze z łoju i zanieczyszczeń, dlatego świetnie sprawdza się przy mojej tłustej cerze. Radzi sobie również dobrze z usuwaniem makijażu, w tym tuszu do rzęs. Węgiel nie brudzi skóry ani umywalki.

Polubiłam go tak samo jak wersję z witaminą C.

Oczyszczający węglowy żel micelarny Biotaniqe Pure Detox skład, opinie, blog

Wszystkie żele micelarne Biotaniqe sprawiły się u mnie świetnie. Najbardziej polubiłam je za to, że oczyszczają bardzo skutecznie, ale są również łagodne dla skóry. Świetnie radzą sobie stosowane jako żel do mycia twarzy, płyn do demakijażu i do odświeżania skóry w ciągu dnia. Lubię stosować je w wieczornym demakijażu oraz jako żelu do mycia w porannej pielęgnacji. Aktualnie kończę żel węglowy Pure Detox i pozostaje mi czekać na jakiś nowy żel micelarny Biotaniqe, bo poznałam już wszystkie dostępne wersje ;)

Używałyście żeli micelarnych Biotaniqe?

INNE PRODUKTY BIOTANIQE, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
ŻEL MICELARNY I KREM ODŻYWCZY BIOTANIQE
KREM ROZŚWIETLAJĄCY I KREM MATUJĄCY BIOTANIQE

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
SERUM Z WITAMINĄ C i SERUM Z RETINOLEM LIQPHARM
SERUM Z WITAMINĄ C i SERUM Z RETINOLEM LIQPHARM
13.3.18

SERUM Z WITAMINĄ C i SERUM Z RETINOLEM LIQPHARM

W styczniu wprowadziłam do swojej pielęgnacji dwa nowe produkty, które mają za zadanie poprawić stan skóry, działać odmładzająco, rozjaśniająco i wygładzająco. Opierają one swoje działanie na witaminie C i retinolu. Są to: serum Light z witaminą C Liqpharm Liq CC i serum z retinolem Liqpharm Liq CR. To je chcę Wam dzisiaj przybliżyć, bo co tu dużo mówić, są warte uwagi!

Serum z witaminą C Liq CC i serum z retinolem Liq CR Liqpharm

SERUM LIQPHARM LIQ CC I LIQ CR

Zanim przejdziemy do poszczególnych produktów, zacznę od tego, co łączy oba kosmetyki. Pierwszą rzeczą, którą widać na pierwszy rzut oka są opakowania. Oba sera znajdują się w szklanej, solidnie wykonanej, czarnej buteleczce z pipetką, która dobrze chroni serum przed czynnikami zewnętrznymi, a szczególnie przed promieniowaniem słonecznym. Pipetki działają bez zarzutu, dzięki czemu nie ma problemu z dozowaniem i nakładaniem produktu na skórę. Opakowania są dosyć minimalistyczne i eleganckie zarazem. Bardzo podoba mi się ich design, który idealnie trafia w mój gust i nic bym w nich nie zmieniła. Jako że lubię ładne rzeczy, to o wiele przyjemniej sięga mi się po kosmetyki, które mają przyjemne dla oka i porządne opakowania. I tak jest właśnie w przypadku serum z retinolem i serum z witaminą C Liqpharm. Prostota wyszła im na dobre.

W przypadku obu kosmetyków otrzymujemy 30ml produktu, który musimy zużyć w ciągu 3 miesięcy.

Cena: ok. 60zł
Dostępność: apteki (lista aptek znajduje się na stronie Liqpharm)

Serum Light z witaminą C Liqpharm Liq CC 15% opinie, blog

Rozświetlające serum z witaminą C Liqpharm LIQ CC Serum Light 15% Vitamin C BOOST

Serum z witaminą C Liqpharm Liq CC zostało opracowane w celu redukcji procesu starzenia się skóry oraz ochrony przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Wysoka zawartość witaminy C (15%) ma zapewnić pobudzenie syntezy kolagenu, neutralizować wpływ wolnych rodników i wyrównywać koloryt skóry. Dodatek magnezu i tokoferolu wpływa na ochronę, regenerację i odżywienie skóry. Po pełnej kuracji skóra odzyskuje blask i witalność.

Składniki aktywne serum Liq CC:
  • witamina C - pobudzenie syntezy kolagenu, wyrównanie kolorytu, rozświetlenie cery;
  • tokoferol (witamina E) - wzmocnienie ochrony antyoksydacyjnej;
  • magnez - regeneracja;
  • kwas hialuronowy - ochrona przed odwodnieniem, elastyczność, nawilżenie skóry;

SKŁAD serum Liqpharm Liq CR: Propylene Glycol, Aqua (Water), L-Ascorbic Acid, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Magnesium Sulfate, Polysorbate 20, Methylparaben, Propylparaben

Serum Light z witaminą C Liqpharm  - recenzja, blog, opinie

Zapach i konsystencja serum Liq CC

Serum Light Liq CC Liqpharm na wodno-oleistą konsystencję, która bardzo szybko się wchłania. Jak sama nazwa wskazuje, jest to wersja lżejsza, która bardzo dobrze spisuje się przy skórze normalnej, mieszanej i tłustej. Serum występuje też w wersji Rich, która przeznaczona jest do cery suchej. Jako że mam cerę tłustą, od razu wiedziałam, że zdecyduję się na wersję Light, szczególnie że planowałam używać jej tylko na dzień. Serum bardzo łatwo rozprowadza się na skórze i łatwo się wchłania. Na zdjęciu mamy lekkie przekłamanie, bo wygląda na białe, a w rzeczywistości jest prawie przezroczyste. Zapach ma typowy dla serum z witaminą C. Jeżeli kiedyś jakieś miałyście, to na pewno wiecie, o jaki zapach chodzi. Ciężko mi go opisać, ale jest bardzo specyficzny.

Serum Light z witaminą C Liqpharm Liq CC - działanie, skład, opinie

Działanie serum Liqpharm Liq CC

Serum z witaminą C Liqpharm towarzyszy mi w pielęgnacji porannej. Używam go na twarz, szyję i dekolt każdego poranka. Można je również stosować wieczorem. Pomimo delikatnie oleistej konsystencji, serum wchłania się całkowicie i nie pozostawia warstwy na skórze. Cera od razu po nałożeniu wygląda zdrowiej, jest delikatnie rozświetlona, a koloryt jest wyrównany. Zawsze gdy mam jakieś podrażnienie, to serum bardzo ładnie je łagodzi i za każdym razem zadziwia mnie to, że tak dobrze sobie z tym radzi! Po chwili koloryt skóry jest całkowicie wyrównany! Za to chyba lubię je najbardziej. Skóra po nałożeniu jest gładka, a z czasem wygląda coraz lepiej. Przebarwienia bledną i cera nabiera blasku. Używałam różnych serum z witaminą C, ale muszę przyznać, że żadne nie wywarło na mnie tak dużego wrażenia jak serum Liqpharm.

Pamiętajcie, że należy unikać nakładania go zbyt blisko oczu. Ze względu na niskie pH może je podrażniać, szczególnie gdy dostanie się do spojówki.

Serum na noc z retinolem Liqpharm Liq CR 0,3% opinie, blog


Korygujące serum z retinolem Liqpharm LIQ CR Serum Night 0.3% Retinol SILK

Teraz czas na mojego ulubieńca, którego pokochałam od pierwszego użycia. To serum ma moc! Swoje działanie opiera na odpowiednim stężeniu czystego retinolu (0,3%), który koryguje niedoskonałości, redukuje bruzdy, zmarszczki i plamy starcze oraz spowalnia proces starzenia się skóry, poprawia jej elastyczność i napięcie. Przeznaczonej jest do każdego rodzaju skóry.

Składniki aktywne serum Liq CR:
  • retinol - redukcja zmarszczek, rozświetlenie skóry, rozjaśnienie przebarwień, likwidacja niedoskonałości;
  • kwas laktobionowy - regeneracja bariery ochronnej skóry;
  • witamina E - regeneracja i ochrona, neutralizacja wolnych rodników;
  • kwas hialuronowy - nawilżanie, nawodnienie, wiązanie wody w naskórku.

SKŁAD serum Liqpharm Liq CR: Aqua (Water), Propylene Glycol, Lactobionic Acid, Tocopheryl Acetate, Sodium Hyaluronate, Retinol, Polysorbate 20, Methylparaben, Propylparaben

Serum na noc z retinolem Liqpharm Liq CR - recenzja, blog, opinie

Działanie i stosowanie serum Liqpharm Liq CR

Serum z retinolem Liq CR Liqpharm należy stosować przez pierwszy miesiąc 2 razy w tygodniu, następnie co drugi wieczór. Na początku pomyślałam, że może od razu zacznę stosować je dwa razy w tygodniu, bo wiele produktów dla mojej opornej skóry jest najzwyczajniej za słabe, jednak szybko wybiłam sobie ten pomysł z głowy. Jego działanie zauważyłam już po pierwszym użyciu, gdy skóra od razu zaczęła mi się po nim złuszczać. Pozytywnie zaskoczona jego mocą postanowiłam posłuchać zaleceń producenta i stosować je 2 razy w tygodniu. Wbrew pozorom taka częstotliwość wystarcza, żeby zauważyć pozytywne efekty. Po niecałym miesiącu zaczęłam stosować je co drugi wieczór. Konsystencja serum jest dosyć nietypowa, żelowo-oleista. Taki trochę glutek, który świetnie rozprowadza się na skórze. Zapach ma również specyficzny, ale całkiem przyjemny. Producent zaleca stosowanie serum na twarz, szyję i dekolt, jednak ja używam go tylko do mojej kapryśnej i problematycznej skóry na twarzy. Nakładam cienką warstwę i zazwyczaj nie stosuję już dodatkowo kremu. Serum nie podrażnia i nie powoduje żadnego dyskomfortu.

Tak jak wspominałam, działanie serum z retinolem Liq CR zauważyłam już od pierwszego użycia. Skóra zaczęła się złuszczać, dzięki czemu zaczęła wyglądać zdrowiej, ładniej i młodziej. Dodatkowo widzę, że stopniowo się oczyszcza, a jeżeli coś na niej wyskoczy, to szybko zostaje zlikwidowane. Na takich efektach zależy mi najbardziej, dlatego tak bardzo polubiłam to serum. W sumie to działa ono na mnie lepiej niż kwasy! Jeżeli tak jak ja macie problemy z cerą, to myślę, że również będziecie z jego działania bardzo zadowolone.

Serum Liqpharm Liq CR - działanie, skład, opinie

Oba sera Liqpharm bardzo polubiłam i z przyjemnością stosuję je w mojej pielęgnacji. Serum Light Liq CC towarzyszy mi w porannej rutynie, zapewniając skórze zastrzyk energii, wyrównanie kolorytu i delikatne rozświetlenie. Po serum Liq CR sięgam natomiast co drugi wieczór i jestem nadal zaskoczona tym, jak dużą ma moc ten produkt. To mój zdecydowany ulubieniec!

Dajcie znać, czy poznałyście już lub kusi Was jakieś serum Liqpharm :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK
Recenzja Lush Mask of Magnaminty - Miętowa maseczka do twarzy
Recenzja Lush Mask of Magnaminty - Miętowa maseczka do twarzy
23.2.18

Recenzja Lush Mask of Magnaminty - Miętowa maseczka do twarzy

Moja przygoda z Lushem rozpoczęła się od bólu głowy. Lush bowiem to jeden z tych sklepów, które czujemy z daleka. Zapach jaki się w nim unosi jest niesamowicie intensywny, kadzidlany i przytłaczający. W sumie zniosłam go gorzej niż mój facet, co bardzo mnie dziwi, bo wiecie, że uwielbiam przeróżne zapachy, nawet typowe killery. Tutaj jednak mieliśmy mały zgrzyt i będąc w środku myślałam tylko o tym, że najchętniej chciałabym stamtąd wyjść. Za pierwszym razem tak też zrobiłam. Za drugim weszłam, powiedziałam szybko co chcę kupić i jeszcze szybciej stamtąd uciekłam. Jako że nie miałam ochoty przeglądać wszystkiego, co mają w ofercie, wybrałam dwa hity - The Comforter i maskę do twarzy, która jest prawdziwym hitem firmy, czyli Mask of Magnaminty Lush. I to właśnie o tej masce chcę dzisiaj Wam trochę opowiedzieć.

Recenzja Lush Mask of Magnaminty - Miętowa maseczka do twarzy

KOSMETYKI LUSH

Lush to firma z Anglii, która wytwarza ręcznie robione kosmetyki naturalne. Polityka firmy opiera się na wykorzystywaniu tylko naturalnych produktów pochodzenia roślinnego. Lush nie testuje również swoich produktów na zwierzętach i co cieszy jeszcze bardziej, walczy z tym procederem. Na opakowaniach znajdziemy bardzo charakterystyczny symbol z dwoma królikami z dopiskiem Fighting Animal Testing. Za to mają u mnie ogromny plus! Kosmetyki Lush ze względu na swoje składy i sposób wytwarzania mają krótką datę ważności, dlatego nie ma sensu kupować ich na zapas. Ja chętnie wzięłabym też inne maski, ale wiedziałam ile mam ich w domu i jak wolno idzie ich zużywanie, dlatego postanowiłam, że jedna to będzie najrozsądniejszy wybór. I nie myliłam się.

Lush Mask of Magnaminty opinie, konsystencja, działanie, blog

MASK OF MAGNAMINTY LUSH

Maska Mask of Magnaminty występuje w dwóch wariantach - z konserwantem oraz bez, czyli tzw. self - preserving. Ja wybrałam drugą wersję, w której o świeżość produktu i hamowanie rozwoju bakterii dbają naturalne składniki, a konkretniej miód. W wersji z syntetycznym konserwantem wykorzystano Methylparaben (Metyloparaben). Pytałam w sklepie o różnice pomiędzy obiema maskami i Pani poinformowała mnie, że wersja bez konserwantu jest po prostu bardziej oleista i nie zasycha na skórze, ale działają tak samo. Cenowo również nie ma różnicy. Także nie miałam najmniejszego problemu z decyzją, którą z nich wybrać ;)

Mask of Magnaminty Lush to maska w formie zielonej papki, przy której nie ma zaskoczenia - pachnie miętą. Zapach jest przyjemny i orzeźwiający. Kiedyś czytałam na jednym z blogów, że jest dziwny i drażniący, ale jak dla mnie jest całkiem normalny. Na pewno nic mnie w nim nie drażni. Konsystencja jest gęsta i treściwa, ale łatwo rozprowadza się na twarzy i łatwo się z niej zmywa. Nie zasycha na twardą skorupę. Maska delikatnie chłodzi i odświeża skórę oraz bardzo dobrze ją oczyszcza. Skóra staje się gładka, koloryt jest wyrównany, zero podrażnień i nieprzyjemności. Po zabiegu wygląda bardzo zdrowo. Maseczka dzięki zastosowaniu nasion wiesiołka i fasoli adzuki dodatkowo peelinguje skórę! Warto więc przy zmywaniu zrobić delikatny masaż, dzięki czemu jeszcze zapewnimy jeszcze lepsze właściwości oczyszczające. W składzie oprócz wyżej wymienionych składników znajdziemy jeszcze: miód, białą glinkę, olej z mięty pieprzowej, olej z kwiatów aksamitki i ekstrakt waniliowy.

Tak jak wspominałam, produkty Lush mają dosyć krótką datę ważności, dlatego nie ma sensu kupować ich na zapas. Na opakowaniu każdego produktu znajdziecie datę przygotowania i datę ważności. Jest to tylko kilka miesięcy (w przypadku mojej maski 4) i opakowanie 85ml starczyło mi dokładnie na tyle, jednak zaznaczam, że używałam w tym czasie również innych masek. Jeżeli chcecie używać przez najbliższe miesiące tylko masek Lush, to spokojnie je zużyjecie, ale jeżeli macie dużo innych produktów z tej kategorii, lubicie różnorodność i nie nakładacie ich na twarz codziennie, to nie ma co szaleć z ilością.

Lush Mask of Magnaminty skład, blog, opinie

LUSH - GDZIE KUPIĆ?

Największą wadą produktów Lush jest oczywiście ich dostępność. Nie można niestety kupić ich w Polsce. Pozostaje więc pytanie, gdzie można kupić kosmetyki Lush? Najbliższe sklepy Lush przy zachodniej granicy znajdziecie w Berlinie, Dreźnie, Lipsku i Pradze. Produkty Lush można zamówić również przez internet na angielskiej stronie, gdzie istnieje możliwość wysyłki do Polski. Ja na pewno skuszę się jeszcze na kilka innych produktów. Może wstąpię przy okazji do któregoś ze sklepów lub zamówię je przez internet. Na mojej liście jest maska Cup O'Coffee, szampon Big i jakiś czyścik do twarzy. Chętnie poszalałabym również z kulami do kąpieli, ale niestety nie mam wanny.

Na koniec mam dla Was mały tip - po zużyciu maseczki Lush nie wyrzucajcie opakowania! 5 pustych opakowań można wymienić na nową maskę! :)

Znacie produkty Lush?

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.

ZAPRASZAM NA:
INSTAGRAM | FACEBOOK