Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty
Eveline Botanic Expert - krem do rąk głęboko nawilżający

niedziela, grudnia 02, 2018

Eveline Botanic Expert - krem do rąk głęboko nawilżający

Nie wiem jak w Waszych Biedronkach, ale w tych koło mnie od dawna panuje bałagan, przez co ciężko tam cokolwiek znaleźć. Teraz od czasu do czasu robią porządki, a moim oczom ukazują się produkty, których wcześniej nie widziałam w ofercie. Tak było z serią Eveline Botanic Expert, której stand wyłonił się po jednym z ogarnięć sklepu. W oko od razu wpadły mi kremy do rąk (są dwa rodzaje), bo akurat jakiegoś potrzebowałam. Spojrzałam na składy i metodą losową wybrałam głęboko nawilżający krem do rąk Eveline Botanic Expert. Skończyłam już całe opakowanie i dzisiaj podzielę się z Wami moją opinią na jego temat.

Eveline Botanic Expert krem do rąk głęboko nawilżający - opinie, blog

EVELINE BOTANIC EXPERT - KREM DO RĄK GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCY

Głęboko nawilżający krem do rąk Eveline Botanic Expert to produkt do codziennej pielęgnacji dłoni oraz miejsc silnie narażonych na przesuszenie (kolana, łokcie, stopy). Przywraca skórze miękkość i zapewnia uczucie komfortu suchej i wrażliwej skórze. Nawilża, odżywia i wygładza naskórek. Składniki aktywne kremu to m.in. masło shea, ekstrakt z nasion lnu, olej awokado, olej arganowy, olej sojowy, olej z kiełków pszenicy, betaina, alantoina, panthenol, witamina E, ekstrakt z rozmarynu.

Cena: 13zł
Pojemność: 200ml

Eveline Botanic Expert krem do rąk głęboko nawilżający - skład, opinie, blog

Krem do rąk Eveline Botanic Expert ma bardzo ładne i wygodne opakowanie z pompką, dzięki czemu fajnie sprawdza się jako typowy krem domowy i w pracy. Konsystencja jest treściwa, jednak po rozsmarowaniu robi się wodnista. Krem szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy na skórze, dzięki czemu od razu po użyciu można wrócić do pracy. Często nazwy kosmetyków bywają mylące, jednak w tym przypadku producent nie kłamał. Jest to typowy krem nawilżający i nie oczekiwałabym po nim jakiegoś wybitnego odżywienia skóry. Ma nawilżać i właśnie to robi. Po użyciu skóra jest dobrze nawilżona i ukojona, czemu towarzyszy przyjemne uczucie komfortu. Używałam go także do stóp, gdzie również świetnie się sprawdził! W sumie producent poleca używać go również na stopy i łokcie, ale doczytałam to dopiero teraz podczas pisania tej recenzji :D Do plusów zaliczam również bardzo ładny zapach i przyjemny skład. Minusy? Chyba nie jestem w stanie znaleźć żadnego. Należy jednak pamiętać, że krem Eveline Botanic Expert głównie nawilża przez co poprawia stan i komfort skóry. Nie oczekujcie po nim też nie wiadomo czego ;)

Eveline Botanic Expert krem do rąk głęboko nawilżający - blog, opinie, recenzja

Bardzo polubiłam nawilżający krem do rąk Eveline Botanic Expert. Jest wygodny w użyciu, świetnie rozprowadza się na skórze, szybko wchłania i rzeczywiście nawilża. Podoba mi się również, że sprawdził się nie tylko w pielęgnacji dłoni, ale również pomógł mi zadbać o stopy. Jeżeli dorwę go jeszcze w Biedrze, to chętnie sięgnę po kolejne opakowanie. Mam też chęć na wersję regenerującą.

Używałyście kremów do rąk Eveline Botanic Expert? Znacie tę serię Eveline? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
Bananowy The Body Shop! Bananowa maska do włosów i szampon TBS ♥

piątek, listopada 30, 2018

Bananowy The Body Shop! Bananowa maska do włosów i szampon TBS ♥

Przyszedł w końcu czas na recenzję produktów, o których chciałam napisać już dawno, ale ciągle nie dochodziło to do skutku. Zużyłam już je do końca, więc nie mam już powodu, aby przekładać ją w czasie :D Dwa produkty, o których dzisiaj Wam opowiem, zasłużyły na miano moich ulubieńców i znalazły się nawet w jednym zestawieniu z najlepszymi kosmetykami miesiąca - ulubieńcy lipca. Mowa o bananowej masce do włosów i szamponie The Body Shop Banana! ♥

Bananowa maska do włosów i szampon The Body Shop Banana

BANANOWY SERIA THE BODY SHOP BANANA

The Body Shop Banana to jedna z nielicznym serii na rynku, która opiera swoje działanie na puree bananowym. Nie jest to również seria, która bananowa jest tylko z nazwy! Nie jestem w stanie ręczyć za wszystkie produkty, jednak w szamponie i masce The Body Shop Banana mus bananowy znajdziemy na samym początku składu (w masce na 2. miejscu, w szamponie na 3.). Pozyskiwany jest on z bananów, które nie zakwalifikowały się do sprzedaży regularnej ze względu na nieidealny wygląd! Kosmetyki mają piękny, bananowy zapach oraz opakowania, które świetnie nawiązują do tego pysznego owocu. Poniżej znajdziecie cały skład serii, która całkiem niedawno powiększyła się o kilka produktów do pielęgnacji ciała (choć są to niestety produkty limitowane).

The Body Shop Banana:
  • WŁOSY - szampon, odżywka i maska
  • CIAŁO - żel pod prysznic, masło do ciała, jogurt nawilżający

Bananowy szampon The Body Shop Banana

BANANOWY SZAMPON DO WŁOSÓW THE BODY SHOP BANANA

Bananowy szampon The Body Shop to produkt przeznaczony do mycia i pielęgnacji włosów normalnych i suchych. Zawiera prawdziwe puree z bananów, które dba o nawilżenie włosów bez ich obciążenia. Delikatnie oczyszcza i zapewnia dobry wygląd włosów. W składzie znajduje się również miód z Etopii.

Cena: 29,9zł
Pojemność: 250ml

INNE POJEMNOŚCI I CENY: 39,9zł za 400ml lub 12,90zł za 60ml

SKŁAD: Aqua/Water (Solvent/Diluent), Sodium Laureth Sulfate (Surfactant), Musa Paradisica Fruit/Musa Paradisica (Banana) Fruit (Emollient/Lubricant), Cocamidopropyl Betaine (Surfactant), Glyceryl Hydroxystearate (Emollient), Sorbitan Sesquicaprylate (Surfactant), Phenoxyethanol (Preservative), Sodium Chloride (Viscosity Modifier), Benzyl Alcohol (Preservative), Sodium Benzoate (Preservative), Mel/Honey (Natural Additive), Panthenol (Hair Conditioning Agent), Polyquaternium-7 (Hair Conditioner), Stearic Acid (Emulsifier), Citric Acid (pH Adjuster), Palmitic Acid (Surfactant), Parfum/Fragrance (Fragrance), Disodium EDTA (Chelating Agent), Ascorbic Acid (Antioxidant), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), CI 19140/Yellow 5 (Colour), CI 14700/Red 4 (Colorant).

Bananowy szampon The Body Shop Banana skład, opinie
Bananowy szampon The Body Shop Banana opinie, skład, blog

Szampon bananowy The Body Shop Banana to produkt, o którym czytałam różne opinie. Niektórzy go chwalili, niektórzy wręcz przeciwnie. Ja mimo wszystko wiedziałam, że chcę go wypróbować i wyrobić sobie własną opinię na jego temat. Ostatecznie jestem bardzo zadowolona z zakupu!

Bananowy szampon TBS urzekł mnie swoją niesamowitą wydajnością. Pieni się jak szalony, dzięki czemu do użycia potrzebna jest naprawdę niewielka ilość. Nie polecam również przesadzać z ilością, bo długo wypłukuje się go później z włosów ;) Zapach nie od razu mi się spodobał. Na początku wyczuwałam w nim coś dziwnego i lekko drażniącego. Nie jest też zbyt naturalny, ale ostatecznie go polubiłam i przestałam wyczuwać dziwne nuty zapachowe. Samo działanie szamponu zaliczam na plus. Szampon bananowy TBS dobrze oczyszcza włosy, nie podrażnia skóry głowy i nie plącze włosów (choć czytałam, że u niektórych to robi!). Ogólnie jestem baaaardzo na tak :)

Bananowa maska do włosów The Body Shop Banana

BANANOWA MASKA DO WŁOSÓW THE BODY SHOP BANANA

Bananowa maska The Body Shop Banana to produkt przeznaczony do pielęgnacji włosów suchych i normalnych. Ma głęboko nawilżać włosy, wygładzać je, zmiękczać i sprawiać, że będą przyjemne w dotyku. Regeneruje, odżywia i dodaje blasku. W masce oprócz musu bananowego znajdziemy olej z orzechów brazylijskich, masło kakaowe, masło shea i masło cupuacu. Producent zaleca stosować ją raz w tygodniu jako specjalną kurację odżywczą dla włosów.

Cena: 59,9zł
Pojemność: 240ml

Bananowa maska do włosów The Body Shop Banana skład, opinie

Jeżeli śledzicie polecane w internecie kosmetyki, to na pewno nie raz słyszeliście o szamponie i odżywce bananowej The Body Shop. To właśnie po ten duet wybrałam się do sklepu. Odżywki nie było, za to moim oczom ukazała się bananowa maska do włosów TBS. Spojrzałam na konsystencję, zauroczyłam się pięknym zapachem i od razu zabrałam ją ze sobą do domu! Już po pierwszym użyciu stwierdziłam, że był to świetny wybór!

Maska do włosów The Body Shop Banana ma gęstą, masełkowatą konsystencję, która przyjemnie i bezproblemowo rozprowadza się na włosach. Zapach jest dużo ładniejszy niż w przypadku szamponu. Tutaj nie musiałam się do niego przyzwyczajać, od razu przypadł mi do gustu. Jeśli macie taką możliwość, to wejdźcie do TBS i sami sprawdźcie, jak ślicznie pachnie ♥

Działanie bananowej maski TBS od razu przypadło mi do gustu. Zazwyczaj trzymałam ją na włosach 15-30 minut.  Po użyciu włosy są nawilżone, gładkie i nabierają blasku! Do tego są sypkie, nie tracą na objętości i wyglądają zdrowo. Działanie zauważyłam już po pierwszym użyciu i to właśnie wtedy efekty najbardziej rzuciły mi się w oczy. Oprócz poprawy wyglądu włosów maska zostawia na nich delikatny, bananowy zapach.

Bananowa maska do włosów The Body Shop Banana opinie, skład, blog

Jak widać zarówno szampon i maska The Body Shop Banana sprawdziły się u mnie rewelacyjnie. Szampon zachwycił mnie niesamowitą wydajnością, bardzo dobry oczyszczaniem i łagodnością dla skóry głowy. Maska stała się ulubieńcem ze względu na zapach, konsystencję i świetne działanie! Podoba mi się również to, że produkty opierają swój skład na puree bananowym, które jest wysoko w składzie. Banany użyte do produkcji kosmetyków to owoce, które ze względu na nieidealny wygląd, nie nadają się do sprzedaży regularnej (co ciekawe pochodzą one z Ekwadoru, a banany z Ekwadoru kojarzą mi się aktualnie tylko z siecią Stokrotka i ceną 300zł za 1g :D).

Powoli minimalizuję ilość posiadanych produktów do włosów i za jakiś czas na pewno sięgnę ponownie po ten duet. Będę polować na promocje, które w TBS są często i czasami są naprawdę spore (-50%). Wam też polecam kupować ich produkty na obniżkach, bo ceny regularne nie należą do najniższych :)

Dajcie znać, czy znacie szampon i maskę The Body Shop Banana i co sądzicie o bananowej serii TBS! Jestem również ciekawa, czy lubicie kosmetyki TBS! :)


Tak poza tematem, chciałam zrobić tak jak w zeszłym roku grudzień z codziennymi wpisami i otwieraniem kalendarza adwentowego, ale niestety raczej nic z tego nie wyjdzie. Kalendarz Douglas jest nie do zdobycia (za to setki kalendarzy były wystawione na all za 300zł!!!). Zamówiłam również jakiś czas temu kalendarz adwentowy Rituals, ale Sephora nie spieszy się z wysyłkami zamówień i sądząc po narzekaniach innych klientów, za szybko mogę się go nie doczekać... Mimo wszystko nie narzekam! :) W przyszłym roku przygotuję się wcześniej, bo widzę, że kalendarze z kosmetykami stały się bardzo popularne. A jak to wygląda u Was? Macie swoje wymarzone kalendarze? :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
Marion Miód i Cytryna - miodowy żel, peeling i maseczka

piątek, listopada 02, 2018

Marion Miód i Cytryna - miodowy żel, peeling i maseczka

Marion kojarzony jest z tanimi i łatwo dostępnymi kosmetykami oraz szerokim asortymentem. Ja często patrzę na ich produkty bez entuzjazmu, jednak wiem, że można wśród nich znaleźć również perełki za grosze. Kilka miesięcy trafiła do mnie nowa seria Marion Miód i Cytryna, w skład której wchodzą miodowy żel do mycia twarzy, peeling i maseczka. Linia ma odżywiać, dodać cerze energii, poprawić koloryt skóry i przywrócić jej naturalny blask. Czytałam pozytywne opinie o miodowej serii, skończyły mi się również wszystkie żele do twarzy, dlatego postanowiłam dać im szanse i przekonać się, czy rzeczywiście są tak dobre, jak o nich mówią. Niestety ja tego zdania nie podzielam...

Marion Miód i Cytryna - miodowy żel, peeling i maseczka Energia i Blask
Marion Miód i Cytryna miodowy żel do mycia twarzy opinie

MIODOWY ŻEL DO MYCIA TWARZY MARION MIÓD I CYTRYNA

Zacznę od produktu, który według mnie jest najlepszy z całej serii. Miodowy żel do mycia twarzy Marion to produkt o właściwościach myjących i pielęgnujących. Ma usuwać zanieczyszczenia, nawilżać i nie wysuszać skóry. Składnikami aktywnymi jest odżywczy miód, cytryna bogata w witaminę C oraz trehaloza odpowiedzialna za nawilżanie i zapobieganie utracie wody.

Cena: 8zł
Pojemność: 180ml

Marion Miód i Cytryna miodowy żel do mycia twarzy skład, opinie

Tak jak wspominałam, miodowy żel Marion przypadł mi najbardziej do gustu z całej serii. Żel ma wygodne opakowanie z pompką, bardzo dobrze się pieni i dobrze oczyszcza skórę. Nie przypisywałabym mu wspomnianych przez producenta właściwości pielęgnujących, ale na pewno nie wysusza skóry i nie ma po użyciu nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Żel dobrze radzi sobie również z usuwaniem makijażu. Kilka razy zdarzyło mi się, że nie miałam nic innego do demakijażu i żel dał sobie radę nawet z tuszem do rzęs. Ogólnie uważam, że to spoko produkt. Szału nie ma, ale ostatecznie robi to co ma robić i to jest najważniejsze.

Marion Miód i Cytryna peeling głęboko oczyszczający

GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY PEELING MARION MIÓD I CYTRYNA

Głęboko oczyszczający peeling Marion Miód i Cytryna to kremowy peeling gruboziarnisty, w którym drobinkami złuszczającymi są zmielone pestki moreli. Peeling ma złuszczać naskórek, ułatwiać jego regenerację, oczyszczać pory, wygładzać skórę i sprawiać, że staje się przyjemna w dotyku.

Cena: 10zł
Pojemność: 75ml

Marion Miód i Cytryna peeling głęboko oczyszczający skład, opinie

Kolejny produkt dla odmiany będzie tym, którego nie polubiłam. Peeling Marion Miód i Cytryna to teoretycznie produkt głęboko oczyszczający, a w praktyce niestety jest prawie nieoczyszczający. Peeling ma dziwną, tłustawą konsystencję, w której znajduje się średnia ilość drobinek złuszczających (pestki moreli). Z wyglądu można przypuszczać, że będzie ok, jednak przy użyciu ok nie jest. Peeling przez swoją tłustość robi dobry poślizg, jednak sprawia również, że drobinki zamiast usuwać martwy naskórek, ślizgają się po jego powierzchni. Efekt jest taki, że prawie nic nie zostaje usunięte, a ja jestem wkurzona, bo muszę użyć za chwilę czegoś innego, żeby naprawdę oczyścić skórę. Myślę, że zużyję go do ciała, tylko po to, żeby się go pozbyć, bo używanie go na twarz mija się u mnie z celem ;)

Marion Miód i Cytryna peeling opinie
Marion Miód i Cytryna maseczka głęboko regenerująca

INTENSYWNIE REGENERUJĄCA MASECZKA MARION MIÓD I CYTRYNA


Ostatnim produktem z serii jest intensywnie regenerująca maseczka Marion Miód i Cytryna, bogata w składniki odżywczo-odbudowujące. Ma przywrócić skórze energię i promienny wygląd. Głównymi składnikami aktywnymi jest miód, cytryna i ceramidy, które mają wzmocnić barierę ochronną skóry i opóźnić procesy starzenia. Można stosować ją jako maseczkę do spłukiwania lub jako terapię całonocną.

Cena: 10zł
Pojemność: 50ml

Marion Miód i Cytryna maseczka głęboko regenerująca skład, opinie

Maseczka Marion Miód i Cytryna ma przyjemną konsystencję, dzięki czemu łatwo nakłada się na skórę i dobrze spłukuje. Można stosować ją jako maseczkę do spłukiwania po 15 minutach lub zostawiać na całą noc. Ja używam jej tylko jako maseczkę, bo mam swój ulubiony krem na noc, który działa idealnie na moją skórę. Maseczka Marion wchłania się trochę w skórę, reszta bez problemu się z niej zmywa. Skóra po użyciu jest delikatnie nawilżona, gładka, a koloryt jest wyrównany. Nie zauważyłam, żeby działała regenerująco, a już na pewno nie robi tego intensywnie, tak jak zapewnia producent. Generalnie jest ok, ale bez szału.

Marion Miód i Cytryna maseczka opinie, skład

Tak jak wspominałam we wstępie, seria Marion Miód i Cytryna nie przypadła mi do gustu. Jest ok, ale na rynku znajdzie się dużo produktów o lepszym działaniu i podobnej cenie, dlatego nie przekonuje mnie ona do siebie. Dużo w niej obietnic, a mało efektów. Zapachy wszystkich produktów są sztuczne i niestety na dłuższą metę potrafią zmęczyć. Z całej trójki najbardziej przypadł mi do gustu miodowy żel do mycia twarzy, który zużyłam już w całości. Nie polubiłam za to peelingu, który z głębokim oczyszczaniem ma niewiele wspólnego ;) Maseczka jest ok, ale działanie określiłabym jako dostateczne.

Znacie serię Marion Miód i Cytryna? Co sądzicie o produktach Marion? Macie wśród nich jakiegoś ulubieńca? :)



ZOBACZ RÓWNIEŻ:


Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
Szampon przeciwłupieżowy Catzy Healing | Ulga dla swędzącej głowy

wtorek, października 30, 2018

Szampon przeciwłupieżowy Catzy Healing | Ulga dla swędzącej głowy

Dzisiaj podzielę się z Wami moją opinią o dwóch szamponach, które dotarły do mnie w paczce niespodziance. Nie tylko kosmetyki były dla mnie niespodzianką, ale również sama paczka przysporzyła mi wiele niespodziewanych emocji. Otóż znalazło się w niej mnóstwo styropianowych kuleczek, które zapewne miały imitować łupież. Kuleczki po otwarciu szybko wyleciały w powietrze i rozniosły się po całym pomieszczeniu. Wkurzona zamknęłam paczkę, posprzątałam wszystko i odłożyłam ją w kąt. Niestety samo zamknięcie opakowania nie uchroniło mnie w pełni od wypadających kulek, bo w kartonie było kilka otworów, przez które ciągle wylatywały. Po czasie nie mogłam już na to patrzeć i rozprawiłam się z paczką z odkurzaczem :D Teraz z tego się śmieję, ale w tamtym czasie ostatnie na co miałam ochotę to sprzątanie miliona kuleczek z różnych zakamarków ;) Wniosek z tego jeden. Kreatywne paczki są fajne, ale warto przemyśleć jak może się skończyć określona koncepcja i czy warto ją realizować. Nie będę ukrywać, że trochę negatywnie nastawiło mnie to do produktów, ale na szczęście ich działanie pozwoliło mi zapomnieć o bardzo "ciekawym" początku naszej przygody :D A cóż ciekawego znalazło się w paczce? Szampony przeciwłupieżowe Catzy Healing.

Szampon przeciwłupieżowy Catzy Healing | Ulga dla swędzącej głowy

SZAMPONY PRZECIWŁUPIEŻOWE CATZY HEALING

Szampony przeciwłupieżowe Catzy Healing występują w dwóch wariantach: do wszystkich rodzajów włosów (wersja czerwona) i do włosów przetłuszczających się (wersja zielona). Substancją aktywną obu szamponów jest pirytionian cynku, który wykazuje właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne. Oba szampony należy spienić i pozostawić na kilka na włosach, spłukać i użyć ponownie. Zaleca się stosować je codziennie aż do uzyskania oczekiwanego efektu kuracji.

Cena: 13zł
Pojemność: 200ml
Należy je zużyć w ciągu 12 miesięcy od otwarcia

Przeciwłupieżowy szampon Catzy czerwony
Przeciwłupieżowy szampon Catzy czerwony - opinie, skład, działanie, blog

SZAMPON PRZECIWŁUPIEŻOWY CATZY HEALING

Pierwszy produkt, którego zaczęłam używać to przeciwłupieżowy szampon Catzy Healing w wersji czerwonej, który przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów. Szampon ma gęstą konsystencję, niebieski kolor i bardzo przyjemny zapach. Pieni się całkiem dobrze i ogólnie nie miałam problemów z jego używaniem. Zgodnie z zaleceniami producenta trzymałam go kilka minut na włosach i dopiero spłukiwałam. Nie potarzałam jednak tej czynności i nie myłam włosów codziennie, bo tego nie potrzebują, ale i tak zauważyłam pozytywne rezultaty jego działania! Przede wszystkim bardzo szybko zniknęło uporczywe swędzenie. Niestety coś bardzo mi nie służy w naturalnych szamponach i często gdy po nie sięgam kończy się to sporymi problemami ze skórą głowy :( Na szczęście szampon Catzy szybko pomagał mi się z tym uporać. Co do samego łupieżu, to nie znika od razu, ale po kilku użyciach skóra staje się perfekcyjnie oczyszczona i spokojna. Największym zaskoczeniem było dla mnie to, że ładnie domykał łuski włosów, dzięki czemu włosy nabierały blasku. Było to mocno zauważalne, bo nakładałam go tylko przy skalpie i tam włosy mocno błyszczały. Tym bardzo u mnie zapunktował! Włosy po użyciu pozostawały świeże przez dwa dni, czyli tak jak zawsze. Zużyłam już całe opakowanie i chętnie sięgnęłabym po kolejne :)

Przeciwłupieżowy szampon Catzy zielony - Catzy herbal shampoo
Przeciwłupieżowy szampon Catzy zielony - opinie, skład, działanie, blog

ZIOŁOWY SZAMPON PRZECIWŁUPIEŻOWY CATZY HEALING HERBAL

Druga wersja szamponu, która do mnie przywędrowała to ziołowy szampon przeciwłupieżowy Catzy Healing. Przeznaczona jest do włosów silnie przetłuszczających się, a w jej składzie znajdują się ziołowe ekstrakty z brzozy, rumianku, pokrzywy i rozmarynu. Szampon jest gęsty, ma niebieskawy kolor i taki sam, przyjemny zapach. Różni się jednak trochę działaniem od poprzednika. Otóż z wersją ziołową nie do końca się polubiłam. Niestety jej używanie to niezła loteria. Szampon czasami dobrze oczyści skórę głowy, a czasami robi to tak sobie. Czasami włosy po użyciu wyglądają dobrze, a czasami robi się z nich siano. Nie wiem od czego to zależy, bo teoretycznie są do siebie bardzo podobne, jednak w działaniu różnica jest znaczna. Nie wiem też, czy szampon sprawdziłby się przy przetłuszczających włosach, bo ja takich nie posiadam, a i tak czasami nie dawał rady... Bardzo dobrze łagodzi jednak swędzenie.


Generalnie szampony przeciwłupieżowe Catzy Healing oceniam jako dobre produkty pod warunkiem, że stosujemy się do zaleceń producenta. Samo szybkie umycie włosów szamponem nic nie da, trzeba potrzymać go kilka minut na głowie i dopiero spłukać. Po takim zabiegu można cieszyć się dobrze oczyszczoną skórą głowy i zapomnieć o uporczywym swędzeniu. Efekty pozbycia się łupieżu nie przychodzą od razu, a są widoczne po kilku użyciach. Z tej dwójki zdecydowanie wolę wersję czerwoną przeznaczoną do wszystkich rodzajów włosów. Wersja zielona niestety działa u mnie bardzo kapryśnie i raz jestem z niej zadowolona, a czasami bardzo mnie wkurza ;)


Dajcie znać, czy używałyście szamponów przeciwłupieżowych Catzy Healing i podzielcie się swoimi sposobami na walkę z łupieżem i swędzącą skórą głowy! :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
Pielęgnacja dłoni z ORPHICA TOUCH - rękawiczki nawilżające, peeling i krem do rąk

niedziela, października 28, 2018

Pielęgnacja dłoni z ORPHICA TOUCH - rękawiczki nawilżające, peeling i krem do rąk

Uwielbiam dbać o dłonie, sięgam codziennie po krem do rąk i chętnie stosuje dodatkowe zabiegi, które pomagają mi polepszyć ich stan. Uważam również, że jest dużo prawdy w stwierdzeniu, że dłonie są Naszą wizytówką i potrafią sporo powiedzieć o człowieku. Tym razem o moje dłonie pomogła mi zadbać marka Orphica, dzięki której miałam okazję poznać rękawiczki nawilżające oraz peeling i krem do rąk z serii Orphica Touch. Dzisiaj opowiem Wam o tym, jak się u mnie sprawdziły :)

Pielęgnacja dłoni z ORPHICA TOUCH - rękawiczki nawilżające, peeling i krem do rąk

ORPHICA TOUCH RĘKAWICZKI NAWILŻAJĄCE

Rękawiczki Orphica Touch mają za zadanie dogłębnie nawilżyć dłonie, poprawić stan skóry i otoczyć ją warstwą ochronną wiążącą wodę. Składniki aktywne zastosowane w rękawiczkach wpływają na regenerację skóry i koją podrażnienia. W opakowaniu znajdują się 4 pary rękawiczek, które starczają na 4 zabiegi, co odpowiada miesięcznej kuracji (stosuje się je raz w tygodniu).

Cena: 119zł
Opakowanie: 4 pary rękawiczek

ORPHICA TOUCH rękawiczki skład

Nawilżające rękawiczki do rąk Orphica to produkt, który zainteresował mnie najbardziej. Uwielbiam szybką i intensywną kurację dla dłoni, która działa dogłębniej niż stosowany codziennie krem do rąk. W opakowaniu znalazłam 4 pary rękawiczek przeznaczone na 4 zabiegi. Mam już miesięczną kurację za sobą, a pierwszy zabieg wykonałam zaraz po zrobieniu zdjęć, tak bardzo byłam ich ciekawa :) 

ORPHICA TOUCH rękawiczki nawilżające

Rękawiczki Orphica Touch mają uniwersalną wielkość, która powinna sprawdzić się u wszystkich. Na każdej z nich umieszczono pasek samoprzylepny, dzięki któremu można dopasować je idealnie do swoich dłoni. Mamy również podane, która jest prawa, a która lewa. Rękawiczki są dobrze zabezpieczone przed wyschnięciem. Miałam uszkodzoną jedną saszetkę, jednak nic im się nie stało - obie rękawiczki są ze sobą połączone, co zabezpiecza je przed kontaktem z powietrzem i wyschnięciem. 

ORPHICA TOUCH rękawiczki opinie blog
ORPHICA TOUCH rękawiczki nawilżające opinie recenzja

Rękawiczki Orphica Touch wykonane są z porządnego materiału, dzięki czemu nie ma obawy, że się rozerwą. Długie paznokcie im nie groźne ;) Nic się również z nich nie wylewa. Do moich dłoni przylegają dobrze, dzięki czemu mogłam w nich normalnie funkcjonować. Co prawda stawiam na relaks podczas takich zabiegów, ale zdarzyło się, że musiałam coś napisać na telefonie lub komputerze i nie miałam z tym najmniejszego problemu ;) Są również bardzo dobrze nasączone płynem nawilżającym, dzięki czemu czułam komfort przez cały zabieg. Według producenta należy nakładać je na 15 minut, ale ja zawsze przedłużałam ten czas, aby zapewnić skórze jeszcze lepszą pielęgnację. Po zdjęciu rękawiczek część płynu pozostaje na dłoniach, więc warto ją wsmarować i wklepać, żeby nic się nie zmarnowało. Na skórze czuć intensywne nawilżenie, staje się ona miękka i gładka, a skórki wyglądają wręcz perfekcyjnie! Rękawiczki nie zostawiają nieprzyjemnej czy tłustej warstwy na skórze, dlatego dosyć szybko po zdjęciu można wrócić do normalnych czynności. Nawilżenie, zmiękczenie i lepszy stan dłoni wyczuwalne są przez dłuższy czas po zabiegu

ORPHICA TOUCH peeling opinie

ORPHICA TOUCH PEELING DO RĄK

Peeling do rąk Orphica Touch to delikatny produkt złuszczający, który nadaje się do codziennego stosowania. Nawilża, zmiękcza i odżywia skórę oraz przyspiesza regenerację naskórka i łagodzi podrażnienia. 

Cena: 79zł
Pojemność: 100ml
Należy go zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia

ORPHICA TOUCH peeling skład, opinie, blog

Peeling do rąk Orphica to kolejny ciekawy produkt z serii, który okazał się dużym urozmaiceniem mojej codziennej pielęgnacji, ponieważ już dawno nie miałam peelingu dedykowanego tej części ciała. Peeling jest nietypowy, ponieważ można stosować go każdego dnia. Posiada duże drobinki, które są delikatne dla skóry i na pewno jej nie podrażnią. Konsystencja jest bardzo przyjemna i tak samo korzysta się z peelingu. To taki przyjemny rytuał każdego wieczoru :) Po użyciu skóra jest gładka i przyjemna w dotyku. Regularne stosowanie pozytywnie wpływa na jej stan.

ORPHICA TOUCH krem do rąk opinie hand cream

ORPHICA TOUCH KREM DO RĄK

Krem do rąk Orphica Touch to produkt przeznaczony do codziennego stosowania. Regeneruje, nawilża, odżywia i zmiękcza suchą skórę dłoni.

Cena: 59zł
Pojemność: 75ml
Należy go zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia

ORPHICA TOUCH krem skład opinie blog

Krem do rąk Orphica to produkt, który początkowo wzbudził we mnie najmniejsze emocje, w końcu po krem do rąk sięgam wielokrotnie każdego dnia ;) Szybko jednak się z nim polubiłam. Krem ma przyjemny, owocowy zapach, najintensywniejszy i najładniejszy ze wszystkich 3 produktów. Konsystencja jest lekka, krem błyskawicznie się rozprowadza i szybko wchłania. Nie pozostawia nieprzyjemniej warstwy na skórze, ale czuć nawilżenie, miękkość i komfort. Nie potrzebuję używać go w dużej ilości, aby uzyskać satysfakcjonujący efekt, dzięki czemu jest wydajny. Dobrze dba również o skórki. Ogólnie to bardzo fajny krem do codziennej pielęgnacji, po który chętnie sięgam każdego dnia. 

ORPHICA TOUCH krem i peeling do rąk - konsystencja, opinie, działanie

Muszę przyznać, że produkty Orphica Touch stały się przyjemnym urozmaiceniem mojej codziennej pielęgnacji i każdy z nich sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Widzę również, że kompleksowa pielęgnacja dłoni przyniosła lepsze efekty niż stosowanie samego kremu do rąk. Z tej trójki najlepiej oceniam nawilżające rękawiczki Orphica Touch i chętnie sięgnęłabym po nie po raz kolejny! Krem do rąk i peeling również sprawdziły się bardzo dobrze, jednak to rękawiczki zapewniły mojej skórze najlepsze rezultaty :)


Znacie produkty Orphica Touch? Używałyście kosmetyki Orphica? Dajcie również znać, który z tych produktów same chciałybyście przetestować! :)

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
Lumene Puhdas Purity - peeling mineralny oczyszczający pory

poniedziałek, października 22, 2018

Lumene Puhdas Purity - peeling mineralny oczyszczający pory

Ostatnio miałam pecha do peelingów mechanicznych do twarzy i nie mogłam znaleźć żadnego, który spełniłby moje oczekiwania. Odwróciła się nawet pewna tendencja. Kiedyś nie miałam problemu ze znalezieniem dobrego peelingu z drobinkami, za to ciężko było mi trafić na dobry peeling enzymatyczny. Teraz każdy peeling enzymatyczny jakiego używałam lub używam w ostatnim czasie jest naprawdę dobry. Tak jest chociażby z Tołpa 3 enzymy czy ze śmiesznym jajeczkiem Holika Holika. Dzisiaj opowiem Wam o produkcie, który w końcu przełamał złą passę i który śmiało mogę określić produktem wartym wypróbowania. Mowa o mineralnym peelingu Lumene Puhdas Purity.

Lumene Puhdas Purity peeling mineralny oczyszczający pory

LUMENE PUHDAS PURITY - PEELING MINERALNY DO TWARZY

Dogłębnie oczyszczający peeling Lumene Puhdas Purity to mineralna kuracja dla twarzy, która ma ją oczyścić i odblokować zatkane pory. W składzie znajduje się arktyczna woda źródlana, wyciąg z brzozy, kwas polimlekowy oraz alantoina. Peeling oczyszcza, absorbuje sebum, wygładza, nawilża i zmiękcza skórę. Należy stosować go 1-2 razy w tygodniu. Przeznaczony jest do cery tłustej i mieszanej.

Cena: 42zł
Pojemność: 75ml
Należy go zużyć w ciągu 18 miesięcy od otwarcia

SKŁAD: AQUA (WATER), POLYACTIC ACID, LAURYL GLUCOSIDE, BETULA ALBA (BIRCH) JUICE, SODIUM LAURETH SULFATE, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, PHENOXYETHANOL, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, CAPRYLYL GLYCOL, COCO-GLUCOSIDE, GLYCERYL OLEATE, PROPANEDIOL, C12-13 ALKYL LACTATE, HYDROGENATED JOJOBA OIL, SODIUM HYDROXIDE, ALLANTOIN, MENTHYL LACTATE, DISODIUM EDTA, SORBIC ACID, MENTHOL, COPPER GLUCONATE, MAGNESIUM ASPARTATE, ZINC GLUCONATE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, CITRIC ACID, PARFUM (FRAGRANCE), CL42090 BLUE 1, CL77007 ULTRAMARINES.
Lumene Puhdas Purity peeling mineralny skład, opinie, blog

Peeling Lumene Puhdas Purity ma bardzo ładne opakowanie w radosnym, pastelowym kolorze. W opakowaniu znajduje się 75ml peelingu, ale tubka jest mała i zgrabna. Opakowanie jest dobrze wykonane i przyjemnie się z niego korzysta. Sam peeling ma również pastelowy kolor, podobny do tego tego z opakowania. Zanurzona jest w nim duża ilość białych i niebieskich drobinek. Zapach jest świeży, rześki i delikatnie pobudzający. Kojarzy mi się bardzo z jakimś kosmetykiem sprzed lat, ale ciągle nie mogę sobie przypomnieć, co to był za produkt. Wydaje mi się, że może to być seria Swedish Spa Oriflame, ale nie miałam jej tak długi czas, że mogło mi się coś pomieszać ;) W każdym razie jest naprawdę fajny i przyjemny!

Działanie pelingu Lumene Puhdas Purity oceniam jako bardzo dobre, a nawet i świetne. W peelingu jest bardzo dużo małych drobinek, którymi łatwo zrobić porządny masaż i pozbyć się w pełni martwego naskórka. Intensywność masażu można regulować dociskaniem do skóry, ale mimo wszystko nie polecam go osobom o wrażliwej cerze. Moja tłusta cera lubi mocne i intensywne zdzieranie i ten peeling jej to zapewnia. Ogólnie mam wrażenie, że producenci w ostatnim czasie stawiają na łagodniejsze peelingi, które niestety dla mnie są za słabe, a tutaj w końcu trafiłam na peeling z mocą i potencjałem.

Podczas używania peelingu Lumene Puhdas Purity czuć przyjemne uczucie odświeżenia, które zapewnia mentol. Peeling po kilkuminutowym masażu pozwala pozbyć się suchych skórek, czuć również świeżość i czystość. Pomimo tego, że peeling jest mocny, to nie podrażnia skóry. Nie ma również problemu ze zmyciem drobinek z twarzy.

Peeling Lumene Puhdas Purity Mineral Scrub

Jeżeli odwiedzacie mojego bloga od dłuższego czasu, to na pewno wiecie, że jestem fanką produktów Lumene. Wszystkie produkty, których używałam, sprawdziły się u mnie bardzo dobrze lub stały się moim ulubieńcami. Nie inaczej jest z peelingiem Lumene Puhdas Purity, dzięki któremu uwierzyłam, że można trafić jeszcze na porządnie złuszczający peeling mechaniczny. Polubiłam go za intensywność drobinek złuszczających i gładkość, jaką pozostawia na skórze. Jestem pewna, że nasza znajomość nie skończy się na jednym opakowaniu i teraz jeszcze bardziej nabrałam ochoty na maseczkę torfową z tej serii, którą planowałam kupić razem z peelingiem, ale niestety nie była dostępna. Przy następnym zakupie peelingu na pewno nie zapomnę i o niej! :)


Jestem bardzo ciekawa, czy znacie peeling Lumene Puhdas Purity i czy lubicie produkty Lumene. Dajcie znać w komentarzach! :)

Peeling dostępny jest głównie online. Tutaj znajdziecie listę sklepów i aktualne ceny → peeling Lumene Purity.

Aktualnie na stronie makeup.pl trwa promocja -25% na kosmetyki Lumene, więc jeżeli macie ochotę poznać lepiej markę, to teraz jest do tego świetna okazja. Ja już złożyłam zamówienie :D Od razu mówię, że to nie jest z mojej strony żadna współpraca. Informuję Was o tym, bo uważam, że to bardzo fajna promocja, o której nie każdy może wiedzieć :)

Zobacz również: KREMY I MASECZKA OCZYSZCZAJĄCA LUMENE
Zobacz również: PODKŁAD LUMENE MATTE FOUNDATION


Inne peelingi, o których pisałam:


Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
Hoola Lite Benefit | Idealny bronzer dla jasnej karnacji!

wtorek, października 16, 2018

Hoola Lite Benefit | Idealny bronzer dla jasnej karnacji!

Kiedyś nie lubiłam używać bronzera. Nie lubię mocnego konturu i produktów, którymi łatwo można zrobić sobie krzywdę, a niestety właśnie na takie bronzery wcześniej trafiałam. Teraz wiem, że moja niechęć do tego typu produktów była podyktowana złym ich doborem. Sięgałam po produkty polecane przez wszystkich, które były przeznaczone dla bardziej wprawionej ręki i dawały mconiejszy efekt niż chciałam. Wszystko odmieniło się, gdy poznałam bronzer Hoola Lite Benefit. Teraz bronzer stał się podstawą mojego makijażu i sięgam po niego praktycznie każdego dnia!

Hoola Lite Benefit | Idealny bronzer dla bladej cery!

BENEFIT HOOLA LITE - BRONZER DLA JASNEJ KARNACJI

Hoola Lite to jaśniejsza wersja kultowego bronzera Hoola Benefit, przeznaczona dla osób o jasnej karnacji. Bronzer równomiernie i gładko rozprowadza się na skórze dając przyjemne, naturalne, matowe wykończenie. Zapakowano go w dobrze wykonane, tekturowe opakowanie. W środku znajduje się lusterko i pędzelek.

Cena: 169zł
Pojemność: 8g
Dostępność: Sephora

Benefit Hoola Lite bronzer dla blondynek opinie

Benefit Hoola Lite to bronzer o pięknym, beżowo-brązowym odcieniu. Nie jestem typowym bladziochem, nie mam porcelanowej skóry, raczej określiłabym ją jako średnio-jasną, a i tak jest na niej dobrze widoczny. W opakowaniu wydaje się bardzo jasny, na swatchach w internecie też mi się taki wydawał, ale na skórze wygląda naprawdę ładnie. Intensywność można łatwo kontrolować dodając kolejne warstwy, które świetnie się ze sobą łączą i nie dają przesadnego, pudrowego efektu czy plam. Możemy uzyskać od bardzo delikatnego efektu po mocniejszy kontur. Bronzer Hoola Lite daje gładkie, matowe wykończenie i perfekcyjnie rozprowadza się na skórze. Myślę, że nawet największy laik makijażowy uzyska nim ładny efekt, bo to ten typ kosmetyku, przy którym nie trzeba przejmować się tym, że coś może nie wyjść. Wręcz sam się blenduje. Na twarzy trzyma się w nienaruszonym stanie przez cały dzień. W opakowaniu znajduje się pędzelek, którego na co dzień nie używam, ale jest fajną opcją na wyjazd, bo odciąża trochę kosmetyczkę :)

Benefit Hoola Lite swatch, opinie, blog

Hoola Lite to świetny bronzer dla blondynek, bladziochów, początkujących i posiadaczy jasnej, bladej cery. Nie da się z nim przesadzić, zrobić sobie plam lub uzyskać karykaturalnego efektu. Bronzer wręcz sam blenduje się na skórze i daje piękny, naturalny efekt. To mój ulubieniec od wielu miesięcy i nie planuję szukać jego zastępstwa. Nie jest tani, dlatego warto polować na promocje -20% lub -30% w Sephorze. Ja właśnie na takiej promocji go nabyłam. Na zagranicznych strona dostępna jest też wersja miniaturowa, która ma przyjemniejszą cenę ;)

Używacie bronzerów? Znacie Hoola Lite? :)



Zobacz również: BAZA ORIGINS PORE PERFECTING COOLING

Pozdrawiam :)
Blog kosmetyczny, blog urodowy, lifestyle. Recenzje i opinie.




ZAPRASZAM NA:
ALOESOVE regenerujący żel do twarzy, ciała i włosów

środa, października 10, 2018

ALOESOVE regenerujący żel do twarzy, ciała i włosów

Aloesove to nowa marka Sylveco, której produkty zawierają organiczny sok z aloesu. Do tej pory poznałam płyn micelarny Aloesove, z którym bardzo się polubiłam. Zbiera on różne opinie, jednak ja niedawno zużyłam całe opakowanie i do samego końca byłam z niego zadowolona. Po tym jak skończył mi się żel aloesowy Holika Holika postanowiłam wypróbować kolejny produkt marki, którym jest regenerujący żel Aloesove. Był dodatkiem do miesięcznika Zwierciadło, dużo osób pisało też, że jest fajny, więc w sumie czemu nie ;)

ALOESOVE regenerujący żel do twarzy, ciała i włosów

ALOESOVE REGENERUJĄCY ŻEL DO TWARZY, CIAŁA I WŁOSÓW

Regenerujący żel Aloesove ma nawilżać, regenerować i koić skórę dzięki zawartości żelu aloesowego, ekstraktu z miłorzębu japońskiego oraz naturalnych olejków eterycznych. Ma również wzmacniać cebulki włosów, zapobiegać wypadaniu włosów i pobudzać ich wzrost.

Cena: 25,9zł
Pojemność: 200ml
Należy go zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia


Regenerujący żel Aloesove to przezroczysty żel o ziołowym zapachu, który z początku bardzo mnie drażnił, a teraz nie zwracam zbytnio na niego uwagi. Na pewno nie jest to zapach, który spodoba się każdemu. Żel łatwo się rozprowadza i w miarę szybko się wchłania, jednak pozostawia po sobie lepką warstwę, którą czuję na skórze i dłoniach po jego rozsmarowaniu. Po wyschnięciu lepkość znika, ale pozostaje dziwne uczucie na skórze.

Z początku chciałam używać żel regeneracyjny Aloesove do twarzy, jednak szybko wybiłam sobie ten pomysł z głowy. Żel za każdym razem po wchłonięciu/wyschnięciu zaczyna się po czasie rolować i odchodzić w kawałkach. Za pierwszym razem użyłam go pod podkład i była to najgorsza decyzja, jaką mogłam podjąć! Chyba nie muszę opowiadać, jak dużego szoku doznałam, gdy kilka godzin później spojrzałam na siebie w lustrze :D Żel zrolował się razem z podkładem i wyglądałam jak idź stąd i nie wracaj :P Dawałam mu jeszcze kilka szans w stosowaniu jako krem na dzień, gdy nie musiałam nigdzie wychodzić i zawsze kończyło się tak samo, odchodzeniem w kawałkach. Tak jakby część żelu kompletnie się nie wchłaniała i po czasie odpadała od skóry. Później próbowałam używać go na włosy, ale tutaj również bez zachwytów. Na pewno nie nadaje się do ujarzmiania suchych końcówek, bo po nałożeniu nadal pozostają suche i posklejane. Najlepiej wypada stosowany na ciało, jednak często pozostawia na skórze dziwne uczucie i lepkość...

ALOESOVE żel regenerujący opinie, skład

Na pewno nie wrócę do regenerującego żelu Aloesove i cieszę się, że jako dodatek do gazety było dołączone mniejsze opakowanie 100ml, a nie standardowe 200ml, które znacznie dłużej bym męczyła. Nie podoba mi się w nim zapach, lepkość i to, że strasznie roluje się na twarzy. Nie widzę również pozytywnego działania na moje suche włosy i drażni mnie dziwne uczucie, jakie pozostawia na skórze. Zdecydowanie wolę żele, których skład opiera się na żelu aloesowym, a nie jak w przypadku żelu Aloesove na glicerynie. Mam nadzieję, że szybko uda mi się go zużyć, a jak nie to powędruje do kogoś innego, bo nie mam ochoty się z nim męczyć ;)


Znacie żel regenerujący Aloesove? Jakie macie z nim doświadczenie? A może znacie inne produkty tej marki? :)