Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosyjskie kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosyjskie kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab
Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab
28.8.17

Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab

Hej :)

Nie lubię nudy pod prysznicem, dlatego z przyjemnością testuję masła, olejki, galaretki, pianki, musy i inne cuda, jakie do tej pory wymyślono. Aby pozytywnie przeszły testy muszą posiadać kilka podstawowych cech - dobrze oczyszczać i nie wysuszać, a najlepiej żeby nawilżały skórę. Dodatkowo miłym i bardzo pożądanym atutem jest piękny zapach. Jednym z ostatnich, testowanych przez mnie produktów jest odżywczy, karaibski olejek pod prysznic Ecolab. Czy udało mu się wkupić w moje łaski? Już na wstępie zdradzę Wam odpowiedź. Tak!

Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab - recenzja

Karaibski olejek pod prysznic – odżywczy - zawiera ponad  95 % składników pochodzenia roślinnego. Wysoka zawartość naturalnych olei (ponad 10%) zapewnia odpowiednie nawilżenie i natłuszczenie skóry ciała, dzięki czemu nie trzeba po kąpieli używać mleczka lub balsamu. Wchodzące w jego  skład - zielona herbata, olej jojoba, organiczny olej z pestek brzoskwini, ylang ylang, ekstrakt plumerii białej – aktywnie odżywiają, nawilżają, tonizują, odmładzają i ujędrniają skórę ciała. Olej ma  delikatną teksturę i trwały, przyjemny  zapach.
Produkt nie zawiera  silikonów i parabenów oraz syntetycznych barwników i konserwantów.
Składniki aktywne:
  • Olejek jojoba - zawiera witaminę E, która stymuluje proces regeneracji komórek skóry.
  • Organiczny ekstrakt ylang - ylang - wykazuje silne właściwości odmładzające, tonizuje skórę, zwiększa elastyczność i jędrność.
  • Olejek z frangipani (plumeria) - chroni i przywraca naturalny poziom nawilenia skóry, sprawia, e staje się delikatna i jędrna.
Składniki INCI: Avena Sativa Water, Green Tea Floral Water, Simmondsia Chinensis Oil, Organic Prunus Persica Kernel Oil, Organic Extract, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Coco-Sulfate, Plumeria Alba Flower Extract, Glycerin, Xanthan Gum, Perfume, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid 

Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab działanie

Karaibski olejek pod prysznic Ecolab wbrew swojej nazwie wcale nie jest olejkiem. Trafniejszym określeniem byłoby mleczko pod prysznic. Olejek ze względu na swoją konsystencję ma mniejszą wydajność niż typowe żele, ale mi to nie przeszkadza, ponieważ nadrabia działaniem. Już podczas mycia czuć jego delikatność, używa się go z przyjemnością. Po prysznicu skóra jest niesamowicie gładka, przyjemnie nawilżona i odżywiona, ale również dobrze oczyszczona. Nie ma tutaj mowy o pozostawianiu warstwy na skórze. Jest ona natomiast niesamowicie przyjemna w dotyku. Po prysznicu nie czuję potrzeby używania balsamu, dlatego uwielbiam stosować go po treningu, gdy jestem zmęczona lub gdy nie mam czasu i chęci na balsamowanie. Jest również świetną opcją na wyjazd, gdy nie mamy ochoty wozić ze sobą dodatkowego nawilżacza. Czytałam, że niektórym osobom nie podoba się jego zapach, co bardzo mnie dziwi, bo uważam go za bardzo przyjemny. Czuć w nim kwiaty (plumeria) i lekką słodycz. Żałuję jedynie, że nie jest intensywniejszy. 

Karaibski odżywczy olejek pod prysznic Ecolab skład, działanie, opinie

Bardzo polubiłam karaibski olejek pod prysznic Ecolab za jego działanie, konsystencję, zapach i to jak cudownie gładką i nawilżoną skórę pozostawia po użyciu. Na pewno skuszę się na inne warianty olejków, a najchętniej przetestowałabym wszystkie z nich, tak bardzo polubiłam się z tym produktem! 

Znacie olejki pod prysznic Ecolab? Czego najczęściej używacie pod prysznicem? :)

INNE PRODUKTY ECOLAB, O KTÓRYCH PISAŁAM:


Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:
Rosyjska oczyszczająca maseczka dziegciowa i witaminowa fitoaktywna maska mulitinawilżenie | Bania Agafii
Rosyjska oczyszczająca maseczka dziegciowa i witaminowa fitoaktywna maska mulitinawilżenie | Bania Agafii
31.7.17

Rosyjska oczyszczająca maseczka dziegciowa i witaminowa fitoaktywna maska mulitinawilżenie | Bania Agafii

Hej :)

Rosyjskie, saszetkowe maseczki Bania Agafii są od dłuższego czasu bardzo popularne. Wcale mnie to nie dziwi, bo mają fajne składy, przyjazną cenę i wygodne opakowania. Pewnie większość z Was o nich słyszała lub przetestowała je na własnej skórze. Ja miałam większość z nich i jak na razie tylko jedna się u mnie nie sprawdziła. Była to wersja z mlekiem łosia. Z reszty byłam zadowolona, a niektóre należą do moich ulubieńców. Dzisiaj przedstawię Wam dwie maseczki, który sprawdziły się u mnie najlepiej - oczyszczająca maska dziegciowa i witaminowa fitoaktywna maska multinawilżenie.


Obie maski znajdują się w bardzo wygodnych opakowaniach - odkręcanych saszetkach. Saszetki świetnie nadają się na wyjazd, bo łatwo wcisnąć je nawet do wypchanej po brzegi kosmetyczki. W szafce również zajmują bardzo mało miejsca. W opakowaniu mamy 100ml produktu, a koszt waha się w granicach 5-10zł za sztukę. Nie wiem, czy dostaniecie je w sklepach stacjonarnych, ale bez problemu można kupić je w internecie.

Oczyszczająca maska dziegciowa Bania Agafii

OCZYSZCZAJĄCA MASKA DZIEGCIOWA BANIA AGAFII

Zacznę od ulubieńca wielu osób, czyli oczyszczającej maski dziegciowej. Chyba nie spotkałam się nigdy z negatywną opinią na jej temat, chociaż spodziewam się, że i taka się znajdzie, bo nie wszystko każdemu służy. Ja należę do jej fanów i aktualnie straciłam rachubę, które to już jej opakowanie wpadło w moje ręce. Oczyszczająca maska dziegciowa Bania Agafii to kosmetyk, który silnie oczyszcza, otwiera pory i reguluje pracę gruczołów łojowych. Dodatkowo dzięki zawartości łagodzących składników niweluje podrażnienie oraz przywraca skórze zdrowy wygląd. 

Składniki aktywne:
  • Dziegieć brzozowy - naturalny antyseptyk, normalizuje wodno-tłuszczowy bilans skóry.
  • Ekstrakt z szałwii i miód ałtajski - działają tonizująco na skórę i podnoszą jej elastyczność.
  • Sól rapa - otwiera pory i oczyszcza skórę. 

Oczyszczająca maska dziegciowa Bania Agafii skład

Maska ma gęstą konsystencję i łatwo się nakłada. Szybko wysycha na skórze, dlatego lepiej przygotować sobie wodę termalną, tonik albo hydrolat w sprayu i psikać twarz w trakcie używania. W pełni zgadzam się z opisanym przez producenta działaniem. Maseczka świetnie oczyszcza skórę i sprawia, że moja tłusta cera o wiele mniej się przetłuszcza. Pomimo silnego oczyszczania jest łagodna dla skóry, nie przesusza jej, nie podrażnia i sprawia, że wygląda po prostu dobrze. Nakładam ją zawsze na ok. 10 minut, czyli tak jak zaleca producent. Kończę właśnie kolejne opakowanie i zapewne za jakiś czas skuszę się na następne.

Oczyszczająca maska dziegciowa Bania Agafii konsystencja



Witaminowa fitoaktywna maska mulitinawilżenie Bania Agafii

WITAMINOWA FITOAKTYWNA MASECZKA MULTINAWILŻENIE BANIA AGAFII

Witaminowa maseczka wzbudza więcej skrajnych emocji niż poprzedniczka. Niektórzy ją kochają, niektórzy nie odczuwają efektów jej działania. U mnie sprawdza się bardzo dobrze i bardzo lubię jej używać. Maska ma dostarczać skórze witamin i mikroelementów, głęboko nawilżać, wyrównywać koloryt skóry oraz aktywizować procesy regeneracyjne. 

W składzie znajdziemy:
  • Sok z poziomki, dzikich malin oraz jagody kamczatskiej -  bogate w kwasy organiczne i witaminy, sprzyjają głębokiemu nawilżeniu i odżywieniu skóry.
  • Organiczny olej z dzikiej róży - zawiera wit. A i C, dzięki czemu tonizuje skórę i podnosi jej ochronne właściwości.
  • Olej z altańskiego rokitnika - aktywizuje procesy regeneracyjne. 

witaminowa fitoaktywna maska mulitinawilżenie Bania Agafii skład

Maska wygląda jak pyszny mus owocowy! Pachnie słodko, czuć owoce i różę ♥ W smaku również jest bardzo przyjemna :D Pomimo niezbyt gęstej konsystencji dobrze trzyma się twarzy, chociaż czytałam, że niektórzy mają problem z jej spływaniem (Basiu, pozdrawiam :D). Po nałożeniu odczuwam lekkie działanie rozgrzewające, ale nie martwcie się, nie ma w tym niczego nieprzyjemnego, wręcz przeciwnie. Jest delikatne i bardzo miłe. Zmywa się z twarzy bezproblemowo. Po użyciu twarz jest delikatna w dotyku, nawilżona i wygładzona. Może bez efektu wow, ale w moim przypadku jest bardzo dobrze. Nie wiem natomiast, czy sprawdziłaby się przy cerze suchej, całkiem możliwe, że mogłaby nie podołać.


Tak jak wspominałam na wstępnie, obie maseczki należą do moich ulubieńców. Maska dziegciowa świetnie oczyszcza, reguluję pracę gruczołów łojowych oraz dba o skórę. Używanie fitoaktywnej maski multiwitaminowej to natomiast czysta przyjemność. Lubię jej formę, kolor, zapach, lekki efekt rozgrzewający i nawilżenie jakie serwuje. Może nie zapewnia intensywnej pielęgnacji i efektu nowej skóry, ale cała reszta sprawia, że uwielbiam po nią sięgać.

Znacie rosyjskie maseczki z tej serii? Która jest Waszą ulubioną? :)

Pozdrawiam :)





ZAPRASZAM NA:
Cudownie nawilżająca maska do włosów Ecolab
Cudownie nawilżająca maska do włosów Ecolab
29.6.17

Cudownie nawilżająca maska do włosów Ecolab

Hej :)

Pogoda dzisiaj straszna, najpierw wichury, a teraz cały czas pada. Szczerze mówiąc nie mam ochoty na nic, ale postanowiłam, że nie będę zamulać i zrobię coś sensownego. Odpaliłam wosk Macaron Treats Yankee Candle, aby osłodzić sobie ten dołujący wieczór i zabrałam się pisanie. Bohaterem dzisiejszego wpisu będzie produkt do włosów, który bardzo Wam polecam, czyli nawilżająca maska do włosów EC Lab. Zaraz dowiecie się, co w niej takiego fajnego.

Nawilżająca maska do włosów Ecolab

Składniki aktywne:
  • Olej z pestek brzoskwini, olej ze słodkich migdałów, olej z sezamu - regenerują uszkodzone włosy, zmiękczają, dostarczają mikroelementów i witamin. Sprawiają, że włosy stają się gładkie.
  • Olej arganowy - dodaje włosom wigoru, wzmacnia cebulki włosowe, zapobiega wypadaniu włosów, dodaje blasku i objętości.
  • Organiczny ekstrakt z imbiru - usprawnia krążenie krwi w skórze głowy. Odżywia, usuwa przyczyny powstawania łupieżu, wzmacnia włosy i aktywizuje ich wzrost.
  • Mleczko pszczele - posiada ochronne i nawilżające właściwości.

SKŁAD:
Aqua, Prunus Persica (Peach) Floral Water (hydrolat wody brzoskwiniowej) ,Prunus Persica (Peach) Kernel Oil (olej z pestek brzoskwini), Prunus Dulcis (Almond) Oil (olej ze słodkich migdałów), Organic Butyrospermum Parkii Shea Butter (organiczne masło shea),Organic Sesamum Indicum Oil (organiczny olej sezamowy),Argan Oil (olej arganowy),Organic Zingiber Officinate Root Extract (ekstrakt z korzenia imbiru), Royal Jelly (mleczko pszczele), Glycerin, Behenamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Monosearate, Glyceryl Stearate SE, Perfume, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.


Maska znajduje się w odkręcanym słoiczku, co bardzo ułatwia jej używanie. Konsystencję ma odpowiednią - nie przecieka przez palce i bardzo łatwo nakłada się na włosy. Zapach to coś co w niej uwielbiam. Jest niezwykle przyjemny i relaksujący! Wyczuwam w nim słodkie cytrusy z lekką nutą imbiru. Niestety nie pozostaje na włosach. Na ogromną uwagę zasługuje skład maski, który możecie zobaczyć wyżej i na zdjęciu poniżej. Znajdziemy w niej 97% składników pochodzenia naturalnego i bardzo dużo substancji odżywczych.

Nawilżająca maska do włosów Ecolab skład

Mam włosy suche, od lat farbowane na blond i wymagające intensywniejszej pielęgnacji, dlatego nie jest łatwo je zadowolić. Tej masce jednak się to udało. Trzymam ją na włosach różnie, czasami 5 minut, czasami 30, a i tak zawsze widzę super rezultaty. Włosy są bardzo dobrze nawilżone i wygładzone, wyglądają o wiele zdrowiej, a końcówki staję się gładkie. Jestem niesamowicie zadowolona z jej działania! Czasami nakładam ją też na skalp i bardzo fajnie łagodzi skórę głowy nie wzmagając przy tym przetłuszczania włosów. Wydajność również oceniam na bardzo dobrą. Opakowanie 250ml starczyło mi na bardzo długo.

Nawilżająca maska do włosów Ecolab konsystencja

Wszystkie maski i odżywki Eco Lab, jakie miałam okazję używać, spisały się u mnie rewelacyjnie, dlatego chętnie sięgam po ich kolejne produkty do włosów i mam chrapkę na więcej. Ta maska również należy do produktów, które warto wypróbować. Cudownie nawilża i wygładza włosy, a dodatkowo zachęca pięknym zapachem i składem! Zdecydowanie polecam. 

Używacie produktów Ecolab? :)


Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:
Maska do włosów Ecolab Aktywator Wzrostu
Maska do włosów Ecolab Aktywator Wzrostu
22.8.15

Maska do włosów Ecolab Aktywator Wzrostu

Hej :)

Produkty Ecolab wpadły mi w oko zaraz po pojawieniu się w sklepach internetowych. Bardzo przypadły mi do gustu ich składy, szczególnie te w produktach do włosów i balsamach do ciała. Na pierwszy rzut skusiłam się na dwa produkty - maskę do włosów Aktywator wzrostu i francuski balsam do ciała. Dzisiaj podzielę się z Wami wrażeniami na temat maski do włosów :)

Maska do włosów Ecolab Aktywator Wzrostu

Maska do włosów Ecolab Aktywator Wzrostu - opinie, blog

Zapach jest intensywny i przyjemny, jednak nie pozostaje po umyciu na włosach. Wyczuwam w nim mocno imbir oraz lekkie nuty orzechów i cytrusów, chociaż tych ostatnich w składzie nie znajdziemy. Konsystencja jest bardzo przyjemna - nie za gęsta i nie za rzadka, taka w sam raz. Rozprowadza się na włosach bezproblemowo. 

Mam długie włosy i pojemność 250ml starczyła mi na 7 użyć, czyli wydajność mogę ocenić na dobrą, a może i nawet bardzo dobrą. Maski używałam na prawie całą długość włosów, pomijając skalp, dlatego nie jestem w stanie powiedzieć, czy wpływa na szybszy porost. Akurat na tym mi nie zależy, bo i tak muszę często farbować odrosty ;) Jeżeli chodzi o działanie, to maska mocno zmiękcza włosy, stają się niesamowicie przyjemne w dotyku. Dodatkowo rozczesują się bez problemu, stają się gładsze, lepiej nawilżone i ogólnie ich kondycja się poprawia. Producent zaleca trzymanie jej na włosach 2-5min., ja zazwyczaj wydłużałam ten czas do 15minut. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tej maski i chętnie przetestuję inne wersje.

Maska do włosów Ecolab Aktywator Wzrostu - Recenzja

SKŁADNIKI: Aqua, Zingiber Officinale Root Floral Water (woda imbirowa), Organic Butyrospermum Parkii (organiczne masło shea), Macadamia Integrifolia Seed Oil (olej makadamii), Sesamum Indicum Oil(olej sezamowy), Borageseed Oil Refined (olej z orzechów brazylijskich), Organic Theobroma Cacao Seed Butter (organiczne masło kakaowe), Sapindus Mukurossi Peel Extract (orzech mydlany), Cananga Extract(ylang ylang), Glycerin, Behenamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Monostearate, Glyceryl Stearate SE, Perfume, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol. 

Znacie produkty Ecolab? :)

Pozdrawiam :)

Zakupy: Skarby Syberii, Yankee Candle, Village Candle
Zakupy: Skarby Syberii, Yankee Candle, Village Candle
20.6.15

Zakupy: Skarby Syberii, Yankee Candle, Village Candle

Hej :)

Ostatnio sumiennie zużywałam zalegające mi w szafce produkty do włosów, czego efekty zobaczycie w majowym denku. Udało mi się opróżnić szafkę prawie do zera - został tylko Kallos keratynowy, który drażni mnie swoim zapachem i kuracja do włosów Isana, którą chyba komuś oddam, bo mi zupełnie nie służy. Jako że zrobiło się puste miejsce, to musiałam je czymś zapełnić i zrobiłam większe zamówienie ze Skarbów Syberii. Moim włosom bardzo służą rosyjskie kosmetyki, dlatego takie zakupy są niesamowitą przyjemnością. Drogeryjne produkty nie robią już na mnie specjalnego wrażenia, ale testy nowych produktów, szczególnie tych bogatych w naturalne składniki, są mile widziane :D Jak też na mnie przystało, pojawiły się też nowości zapachowe ;)


Z masek i odżywek do włosów postawiłam na sprawdzoną serię Planeta Organica z naturalnymi olejami. Miałam już odżywkę z olejem awokado (KLIK) i z masłem mango (KLIK). Obie spisywały się rewelacyjnie, więc chętnie do nich powróciłam. Dokupiłam też do nich maski do włosów i jestem bardzo ciekawa, czy będą jeszcze lepsze niż odżywki. 


Musiałam też uzupełnić braki w szamponach i padło na szampon 7 cudów miodu "Odżywienie i ochrona", czarny szampon przeciwłupieżowy i szampon z olejem z orzechów włoskich i oliwą z oliwek. W użyciu mam czarny szampon przeciwłupieżowy, bo chyba poprzedni szampon zafundował mi takie nieprzyjemne atrakcje i powiem Wam, że jestem szalenie z tego produktu zadowolona. Nie spodziewałam się po nim niczego szczególnego, a już po pierwszym użyciu włosy zaczęły się mniej przetłuszczać, wytrzymują nawet 3 dni, a ostatnio miałam mocny problem i często po jednym dniu już zaczynały źle wyglądać. Super! Zobaczymy jeszcze, jak sobie poradzi z łupieżem :)


W oko wpadły mi też produkty Ecolab. Nie znałam wcześniej tej firmy, ale bardzo spodobały mi się składy. Miałam ochotę kupić dużo więcej, ale większość była wykupiona. Ostatecznie kupiłam maskę do włosów "Aktywator wzrostu" i francuskie mleczko do ciała, które świetnie nawilża i pięknie pachnie! Na pewno kiedyś przetestuję więcej kosmetyków tej firmy :)


Tak jak wspominałam - nie mogło też zabraknąć nowych nabytków zapachowych :D Kupiłam świecę Just For You Village Candle, która na sucho pachnie pięknie, ale zobaczymy, jak będzie po zapaleniu oraz jako gratis dostałam świecę Salted Caramel Yankee Candle. Posiadam dużą świecę SC, ale już się dobija do dna, więc to idealny moment na "nową" :D


Kiedyś do zakupów innych wosków dostałam próbkę wosku Summer Slices Village Candle i się zakochałam! Zapach jest na prawdę ciekawy, przyjemny, naturalny i ma moc. Nie ma nic wspólnego z często dostępnymi, nieprzyjemnymi wersjami arbuzowo - melonowymi. Idealny zapach na letnie, ciepłe i słoneczne dni. Tylko gdzie się one podziały...? :(

Pozdrawiam :)

Marokański balsam do włosów Planeta Organica
Marokański balsam do włosów Planeta Organica
27.4.15

Marokański balsam do włosów Planeta Organica

Hej :)

Produkty do włosów Planeta Organica to kosmetyki, które kojarzą mi się z naturą i cudownym działaniem. Miałam ich już sporo, szczególnie dużo wypróbowałam odżywek i masek do włosów i tak na prawdę tylko jedna odżywka nie robiła nic szczególnego, z reszty byłam bardzo zadowolona. Czy marokański balsam do włosów również podbił moje serce?


Chyba najbardziej charakterystyczną cechą tego balsamu jest jego zapach. Pachnie intensywnie i bardzo ciekawie, nuty zapachowe kojarzą mi się z perfumami. Pozostaje na włosach dość długo po umyciu. Konsystencja jest bardzo gęsta, co wpływa na jego znaczną wydajność. Bardzo podoba mi się opakowanie z pompką, które bardzo ułatwia dozowanie, o ile nie zbliżamy się do końca produktu, bo wtedy zaczynają się schody :P


Jeżeli chodzi o działanie, to produkt spisał się rewelacyjnie! Włosy po użyciu były nawilżone, wygładzone, lekko dociążone, ale nadal puszyste i pełne blasku. Po umyciu nigdy nie miałam problemu z ich rozczesaniem, no i ten zapach... ♥ Przy dłuższym stosowaniu musiałam robić sobie od niego krótką przerwę, bo lekko przeciążał włosy, ale warto było, bo po powrocie zawsze był efekt "wow" :)


Balsam ma pojemność 280ml, jest dostępny w sklepach internetowych i niektórych sklepach zielarskich i mydlarniach.
Na pewno wrócę do tego produktu, szczególnie że nie jest bardzo drogi (ok. 12-20zł, zależnie od sklepu). 

Skład:
Aqua with infusions of Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Organic Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract (Organiczny ekstrakt z mięty pieprzowej), Rosa Damascena Flower Extract (ekstrakt z róży damasceńskiej), Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Flower Extract (ekstrakt z kwiatu pomarańczy), Eucalyptus Globulus Leaf Oil (olejek eukaliptusowy), Organic Olea Europaea (Olive Fruit Oil (organiczna oliwa z oliwek), Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum.


Lubicie kosmetyki Planeta Organica? Jakiś produkt szczególnie przypadł Wam do gustu? :)

Pozdrawiam :)

Receptury Babuszki Agafii: krem na dzień, maseczka i serum
Receptury Babuszki Agafii: krem na dzień, maseczka i serum
13.9.14

Receptury Babuszki Agafii: krem na dzień, maseczka i serum

Hej :)

Bardzo lubię rosyjskie kosmetyki do włosów, dlatego postanowiłam wypróbować też produkty do twarzy, a po zachwytach i znalezieniu sporej ilości włosowych hitów, oczekiwałam od nich wiele. Zaopatrzyłam się w krem na dzień, maseczkę i serum z Receptur Babuszki Agafii. Pokrótce przedstawię Wam te produkty, ale już teraz mogę zdradzić, że szału nie ma ;)





Pervoe Reshenie, Receptury Babuszki Agafii, Organiczny krem na dzień do 35lat



Krem jest dziwny, bo gdy nałoży się go w zbyt dużej ilości strasznie się roluje. Po użyciu nie czuję nawilżenia, no może takie delikatne, lekko napina też skórę, a poza tym nie robi nic. Dla mojej tłustej cery w upały może być, ale dla suchej na pewno będzie za słaby. Na plus zawartość filtra przeciwsłonecznego i to, że jest łagodny dla skóry.

Skład: Aqua with infusions of organic extract of Angelica Archangelica, Rosa Dahurica Pallas Extract, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Phellodendron Amurense Extract, Rubus Chamaemorus Extract, Ribes Aurum Seed Oil, Malva Alcea Extract, Coco-Caprylate/Caprate, Cetearyl Alcohol, Titanium Dioxide, Glycerin, Cetearyl Clucoside, Sodium Stearoyl Glutamate, Olea Europaea Oil Unsaponifiables, Meadowfoam Estolide Extract, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum, Limonene.
źródło




Pervoe Reshenie, Receptury Babuszki Agafii, Organiczna maska do twarzy do 35lat



Maseczka tak właściwie też nie robi zbyt wiele. Jeżeli chodzi o efekty, to mam wrażenie, że działa tak samo jak krem, chociaż chyba troszkę lepiej nawilża. Łatwo się ją rozprowadza i zmywa, ale po maseczkach oczekuję wyraźniejszych rezultatów. Również jest bardzo łagodna.

Skład: Aqua with infusions of Rosa Daurica Pallas Extract, Rubus Chamaemorus Extract, Rubus Saxatilis Extract, Vaccinium Uliginosum Extract, Viburnum Opulus Extract, Organic Oenothera Biennis Oil, Organic Corylus Avellana Seed Oil, Organic Prunus Armeniaca Seed Oil, Organic Ribes Nigrum Seed Oil, Organic Vaccinium Macrocarpon Seed Oil, Coco-Caprylate/Caprate (z masła kokosowego), Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Cetearly Glucoside, Glycerin, Sodium Stearoyl Glutamate, Hydrolyzed Wheat Protein, Vegetable Oil, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum źródło



Pervoe Reshenie, Natural & Organic, Odmładzające serum do twarzy 35-50lat



Serum dosyć długo się wchłania i po czasie zaczynam się mocno świecić. Efekty również podobne, jak w przypadku kremu i maseczki, czyli słabo. Zużywam do szyi i dekoltu. Opakowanie fajne, dopóki działa pipeta, a szybko przestaje działać i dopóki jest dużo produktu.

Skład: Aqua with infusions extract of Rhodiola Rosea Root Extract, Spirae Ulmaria Flower Oil, Organic Saponaria Officinalis Extract, Opuntia Coccinellifera Flower Oil, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Helianthus Annuus Seed Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Ribes Nigrum Seed Oil, Calendula Officinalis Leaf Oil, Oryza Sativa seed Oil, Melissa Officinalis Leaf Oil, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum źródło
 


Jak widać te kosmetyki zupełnie nie nadają się do mojej cery. Babuszka Agafia dobrze dba o moje włosy, jednak produkty do twarzy będę wybierać z innej firmy.

Pozdrawiam :)

Odżywczy szampon do włosów Aleppo Planeta Organica
Odżywczy szampon do włosów Aleppo Planeta Organica
8.9.14

Odżywczy szampon do włosów Aleppo Planeta Organica

Hej :)

Dzisiaj wpis na temat kolejnego, bardzo dobrego produktu Planeta Organica. Z firmą się polubiłam i chętnie testuję kolejne nowości. Bohaterem dzisiejszej notki jest odżywczy szampon Aleppo Planeta Organica.



Szampon ma intensywny, ziołowy zapach, który po pierwszym myciu czułam na włosach. Potem już chyba się do niego przyzwyczaiłam i przestałam go wyczuwać. Zapach może nie każdemu przypaść do gustu, ja go lubię.

Bardzo podoba mi się opakowanie z pompką, dzięki której o wiele łatwiej wydobywa się produkt i nie miałam z tym problemu nawet przy końcu opakowania. Mimo że do umycia włosów potrzebowałam wielu przyciśnięć pompki, to produkt starczył mi na ponad miesiąc, co patrząc na pojemność (280ml), częstotliwość mycia (co dwa dni) i długość moich włosów (do talii) jest świetnym wynikiem.


Szampon nie pieni się zbyt mocno, ale wystarczająco, nie ma się tutaj do czego przyczepić. Świetnie domywa włosy, radzi sobie z olejami, a jednocześnie jest bardzo łagodny. Po wysuszeniu włosy są lekko uniesione i puszyste, czyli takie jak lubię najbardziej. Zauważyłam różnicę w ich kondycji już po kilku pierwszych użyciach.

Generalnie nie mam się do czego przyczepić i wiem, że przy następnych zakupach rosyjskich kosmetyków zamówię sobie kilka buteleczek na zapas :)

Skład:
"Aqua with infusions of Organic Olea Europaea Fruit Oil (organiczna oliwa z oliwek), Ficus Carica (Fig) Fruit Extract (ekstrakt z fig), Nigella Sativa Seed Extract (ekstrakt z czarnego kminku), Organic Rosa Damascena Flower Oil (organiczny olejek z róży damasceńskiej), Cedrus Atlantica Bark Oil ( olej z cedru atlantyckiego), Thymus Vulgaris Oil (wyciąg z tymianku), Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil (olej z pestek winogron), Crocus Sativus Oil (szafran), Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Potassium Olivate, Glycol Distearate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Sodium Chloride Parfum, Citric Acid" źródło

Pozdrawiam :)

Włosowe szaleństwo - zamówienie ze Skarbysyberii.pl
Włosowe szaleństwo - zamówienie ze Skarbysyberii.pl
2.8.14

Włosowe szaleństwo - zamówienie ze Skarbysyberii.pl

Hej :)

Po ostatnim farbowaniu doznałam szoku z powodu kondycji moich włosów... Wypadło ich mnóstwo, a do tego były przeraźliwie suche. Od razu wpadłam w panikę, że zostenę łysa i zaczęłam się zastanawiać, czy nie zafarbować się na jakiś jasny brąz, bo do swojego naturalnego koloru nie mam zamiaru wracać (nie pasuje mi). W ruch poszły oleje i przegląd produktów do włosów. Z przerażeniem stwierdziłam, że nie mam już niczego mocno odżywczego i co teraz?! Na ratunek przyszedł mój S., który zaproponował, że mogę sobie wybrać, co chcę dostać na imieniny. Zaczęłam przeglądać rosyjskie kosmetyki i trochę popłynęłam, ale była promocja -23% i darmowa wysyłka.

Oto co wybrałam:


  • odżywczy szampon Aleppo do wszystkich rodzajów włosów,
  • balsam marokański do wszystkich rodzajów włosów,
  • balsam tybetański - objętość i siła,


  • balsam do wszystkich rodzajów włosów z organicznym olejem z avocado - objętość i połysk,
  • balsam do włosów farbowanych z olejem arganowym - blask koloru,
  • balsam do włosów normalnych z organicznym masłem mango - nawilżający,


  • maska do włosów farbowanych z olejem arganowym - blask koloru,
  • maska do włosów suchych i zniszczonych z organicznym masłem Shea - odżywienie i regeneracja,


  • drożdżowa maska do włosów,
  • szampony: aktywator wzrostu, regeneracja, ochrona koloru,
  • balsam ochrona koloru,
  • ekspresowa maska do włosów regeneracja.
W ruch poszły już: szampon Aleppo, maska z shea, balsam z masłem mango (ma piękny zapach naturalnego mango) i ulubiona maska drożdżowa. Balsamy Planeta Organica mają bardzo niepraktyczne opakowanie, kogoś poniosła wyobraźnia ;) Już przy pierwszym użyciu ciężko się z nich korzysta, nie chcę myśleć, co będzie pod koniec.

Po ponad tygodniowej intensywnej pielęgnacji włosy mają się już lepiej, ale jeszcze długa droga przede mną. W planach miałam podcięcie końcówek, a ostatecznie poszło 15cm i doznałam lekkiego szoku, bo włosy nadal są za zapięcie stanika, co uświadomiło mi, jakie już były długie. Kolejnym planem będzie lekkie przyciemnienie koloru, bo niestety farba mi trochę za mocno rozjaśniła, ale to na pewno nie w najbliższym czasie.

Oby nigdy więcej takich przygód...

Pozdrawiam :)